Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
: 02 sie 2014, 0:06
Właściwie szeregowy równoległy znowu trafił w sedno, niech każdy mierzy siły na zamiary. Każdy ma inne możliwości, ale również priorytety. Ktoś za próbę zgaszenia na nim peta, sponiewierałby takiego matołka ciężko, bo byle męt nie będzie go ustawiał po kątach, z kolei inni mogą bać się bólu, odpowiedzialności karnej, bądź obawiać się o rodzinę, bo wiedzą że w domu chłopakowi trzeba lekcje sprawdzić, pójść z nim na latawce, że trzeba zarobić na te najważniejsze miejsce w życiu każdego człowieka. Inni zaś mogą tą pracę traktować jako miejsce zarobkowania, tylko i wyłącznie, przychodzą bo trzeba zarobić, ale ich życie i hobby rozpoczyna się po wyjściu z pracy.
Co jest smutne to fakt że prawo takiego męta stawia w sytuacji uprzywilejowanej, z żulami zresztą tak samo. Przecież to jest chore żeby odpowiadać za przekroczenie obrony koniecznej, bądź spowodowanie trwałego kalectwa w sytuacji kiedy to ten ktoś jest agresorem, ma po gongu tętniaka mózgu? niech zdycha! musiał się z tym liczyć atakując obcego człowieka, to że po mojej śmierci skażą go na kilka lat, już nic nie zmieni, ewentualnie jego, na gorsze. Z żulami podobna historia, na nich nie ma żadnej kary, zamknąć go? ucieszy się że ciepło, i karmią, nałożą na niego grzywnę? nic nie szkodzi, przecież on nic nie ma, więc zobowiązanie jest nieściągalne. W sklepach wielkopowierzchniowych(przynajmniej niektórych) ochrona spuszcza lumpom łomot, i to jest metoda, która jak widać się sprawdza, bo nurków po galeriach krąży bardzo mało. Skoro podjął decyzje że nie chce pomocy, i będzie chlał, to proszę bardzo, ale ze wszystkimi tego konsekwencjami, niech nie uprzykrza swoją obecnością życia ludziom jadącym... gdziekolwiek, niech się zachla bądź zamarznie i już, tak jak chciał przecież, a jeśli dorosły chłop nie znał konsekwencji swojego wyboru, to tym lepiej że go zabraknie.
Wracając do kwestii tego gościa który chciał zgasić peta na czole Adama G, absolutnie nie zamierzam oceniać czy to było mądre, bądź właściwe, bo Ty sam Adamie wiesz to najlepiej, nikt za Ciebie nie przeżyje twojego życia, chciałbym jednak wspomóc Cię radą, cokolwiek będziesz chciał zrobić, dobrze to przemyśl, bo ta faza może trwać długo, natomiast jeśli zdecydujesz się działać to, tutaj musisz działać szybko i sprawnie, jeśli masz wątpliwości czy działania które chcesz podjąć odniosą skutek, to lepiej się wstrzymaj, możesz wtedy jedynie narobić sobie kłopotów, albo rozzuchwalić męta.
PS. Kiedyś jak się żulowi powiedziało wyjdź, albo wynocha, to było krótkie już mnie nie ma Panie prezesie / kierowniku, i śmierdziel posłusznie opuszczał autobus, to samo dzisiaj, kończy się tym że żul bluzga na cały autobus, stroszy się i wymachuje skrzydłami, zlewa albo domaga się żeby do niego mówić per Pan, a jaki to Pan? Pan to żyje za swoje, ma kręgosłup moralny, i łeb na karku, a nie sra pod siebie, i całe dnie doi jabole
Co jest smutne to fakt że prawo takiego męta stawia w sytuacji uprzywilejowanej, z żulami zresztą tak samo. Przecież to jest chore żeby odpowiadać za przekroczenie obrony koniecznej, bądź spowodowanie trwałego kalectwa w sytuacji kiedy to ten ktoś jest agresorem, ma po gongu tętniaka mózgu? niech zdycha! musiał się z tym liczyć atakując obcego człowieka, to że po mojej śmierci skażą go na kilka lat, już nic nie zmieni, ewentualnie jego, na gorsze. Z żulami podobna historia, na nich nie ma żadnej kary, zamknąć go? ucieszy się że ciepło, i karmią, nałożą na niego grzywnę? nic nie szkodzi, przecież on nic nie ma, więc zobowiązanie jest nieściągalne. W sklepach wielkopowierzchniowych(przynajmniej niektórych) ochrona spuszcza lumpom łomot, i to jest metoda, która jak widać się sprawdza, bo nurków po galeriach krąży bardzo mało. Skoro podjął decyzje że nie chce pomocy, i będzie chlał, to proszę bardzo, ale ze wszystkimi tego konsekwencjami, niech nie uprzykrza swoją obecnością życia ludziom jadącym... gdziekolwiek, niech się zachla bądź zamarznie i już, tak jak chciał przecież, a jeśli dorosły chłop nie znał konsekwencji swojego wyboru, to tym lepiej że go zabraknie.
Wracając do kwestii tego gościa który chciał zgasić peta na czole Adama G, absolutnie nie zamierzam oceniać czy to było mądre, bądź właściwe, bo Ty sam Adamie wiesz to najlepiej, nikt za Ciebie nie przeżyje twojego życia, chciałbym jednak wspomóc Cię radą, cokolwiek będziesz chciał zrobić, dobrze to przemyśl, bo ta faza może trwać długo, natomiast jeśli zdecydujesz się działać to, tutaj musisz działać szybko i sprawnie, jeśli masz wątpliwości czy działania które chcesz podjąć odniosą skutek, to lepiej się wstrzymaj, możesz wtedy jedynie narobić sobie kłopotów, albo rozzuchwalić męta.
PS. Kiedyś jak się żulowi powiedziało wyjdź, albo wynocha, to było krótkie już mnie nie ma Panie prezesie / kierowniku, i śmierdziel posłusznie opuszczał autobus, to samo dzisiaj, kończy się tym że żul bluzga na cały autobus, stroszy się i wymachuje skrzydłami, zlewa albo domaga się żeby do niego mówić per Pan, a jaki to Pan? Pan to żyje za swoje, ma kręgosłup moralny, i łeb na karku, a nie sra pod siebie, i całe dnie doi jabole