Strona 12 z 18

: 18 cze 2008, 10:16
autor: mariow
MNie cały czas nieodmiennie zadziwia estakada do prawoskrętu. Naprawdę nie potrafię zrozumiec wydawania kasy na cos takiego!

: 18 cze 2008, 14:11
autor: Teokryt
Po to by ruch wolniejszy z Kleszczowej nie mieszał sie z szybszym ruchem tranzytowym właśnie na prawo skręcie.

: 18 cze 2008, 14:25
autor: Jamnik
mariow pisze:MNie cały czas nieodmiennie zadziwia estakada do prawoskrętu. Naprawdę nie potrafię zrozumiec wydawania kasy na cos takiego!
Skręt w prawo często powoduje duże korki z powodu pieszych. Chociaż przez Łopuszańską nie przechodzi w tamtym miejscu aż tak wiele osób. :-k Z drugiej strony, wielu kierowców nie potrafi skręcać w prawo i przed takim manewrem muszą zwolnić do 10 km/h. Nie mówiąc już o zbliżaniu się osobówką do lewej krawędzi pasa. :kekeke:

: 18 cze 2008, 17:06
autor: mariow
Teokryt pisze:Po to by ruch wolniejszy z Kleszczowej nie mieszał sie z szybszym ruchem tranzytowym właśnie na prawo skręcie.
nie przekonuje mnie to. jaki wolniejszy ruch?
Jamnik pisze:Skręt w prawo często powoduje duże korki z powodu pieszych. Chociaż przez Łopuszańską nie przechodzi w tamtym miejscu aż tak wiele osób
tak masz racje ale jednoczesnie sam uzasadnienie podwazyłes - tam nie ma znaczącego ruchu pieszego

: 18 cze 2008, 19:21
autor: Jamnik
mariow pisze:tak masz racje ale jednoczesnie sam uzasadnienie podwazyłes - tam nie ma znaczącego ruchu pieszego
A potem dodałem kolejny argument. :grin:

: 18 cze 2008, 20:16
autor: Teokryt
nie przekonuje mnie to. jaki wolniejszy ruch?
Autobusowy i inny. Dzięki temu że prawoskręt jest nad, i od razu na lewa stronę pasa drogowego nie będzie to powodować zbędnych zatrzymań czy tez sytuacji niebezpiecznych.
Poza tym prawoskręt dość solidne obciążony przez choćby przez Trasę Salomea-Wolica - Droga przez Raszyn zostanie zdegradowana i tylko desperaci lub przyzwyczajeni będą tamtędy jeździć.

: 18 cze 2008, 22:14
autor: mariow
Teokryt pisze:Poza tym prawoskręt dość solidne obciążony przez choćby przez Trasę Salomea-Wolica
nie jestem taki pewien tego obciążenia - w końcu wjezdzanie od strony Wolicy na Łopuszańską jako obwodnicę nie powinno byc tak popularne jesli bedzie istniec POW

: 30 gru 2008, 0:51
autor: MeWa
Obrazek
Nie ma mocnego na Łopuszańską
Konrad Majszyk 29-12-2008, ostatnia aktualizacja 29-12-2008 22:07

O pół roku odwlecze się budowa trójpoziomowego węzła z Al. Jerozolimskimi. Czy od estakad ważniejszy okaże się biurowiec?

Obrazek
Źródło: materiały prasowe
*Al. Jerozolimskie/Łopuszańska. Estakady w dwóch poziomach i tunel wzdłuż Alej

Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z Łopuszańską: trzypoziomowe i bezkolizyjne. Tunel do jazdy Alejami na wprost i 400-metrowa estakada do skrętu z Łopuszańskiej w Al. Jerozolimskie w kierunku Pruszkowa. I tak jest, ale... tylko w projekcie. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz obiecywał, że inwestycja ruszy w połowie 2008 roku. Wyszło jak zwykle. Nie wiadomo, czy uda się nawet w połowie przyszłego roku.

Zadanie dla kamikadze

Skrzyżowanie od lat znajduje się w ścisłej czołówce ponurej policyjnej listy warszawskich miejsc z największą liczbą wypadków i kolizji.– Aleje plus Łopuszańska równa się katastrofa – mówi „ŻW” informatyk Maciej Grabski, który pracuje w biurowcu przy rondzie Dudajewa. – W godzinach szczytu proponuję sport ekstremalny: skręt w lewo na tym skrzyżowaniu połączony z nierówną walką o miejsce z tirami. Przejedziesz, przeżyjesz, wygrałeś – ironizuje.

Dlaczego nie da się wreszcie ruszyć z budową? Powód znajduje się na biurkach urzędników. Wydana latem przez wojewodę Jacka Kozłowskiego decyzja lokalizacyjna wciąż nie jest ostateczna. We wrześniu odwołało się od niej do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka dwóch właścicieli nieruchomości i firma J.K. Investment.

Tym pierwszym nie podoba się m.in. wysokość i wygląd zaproponowanych przez projektanta ekranów akustycznych oraz lokalizacja dróg serwisowych i ścieżek rowerowych (utrudnią im wyjazd z posesji). Firma planuje zaś budowę budynku usługowo-biurowego w bezpośrednim sąsiedztwie estakad. A biurowiec i plątanina jezdni się wykluczają. – W sprawie skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską czekamy na ruch Ministerstwa Infrastruktury. Bez ostatecznej decyzji lokalizacyjnej nie dostaniemy pozwolenia na budowę – broni się rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Agata Choińska.

Minister się nie spieszy

Jak usłyszeliśmy, urzędnicy z resortu infrastruktury już prowadzą postępowanie w tej sprawie. Zwrócili się z pytaniami do Urzędu Wojewódzkiego. Ten odpisał, że nie ma podstaw do uwzględnienia żadnego z trzech odwołań. Według naszych informacji, mają zostać odrzucone po Nowym Roku.

Dopiero po odblokowaniu inwestycji ZMID wystąpi o pozwolenie na budowę. Wtedy ruszy też drugi etap przetargu. Na kontrakt wart ok. 150 mln zł ma szansę dziesięć firm. Budowa zacznie się najwcześniej w połowie 2009 roku. Powinna potrwać dwa lata. Czy się uda?

– Jeśli decyzje nie będą miały rygoru natychmiastowej wykonalności, miastu może się nie udać wystartować w 2009 roku – obawia się Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji, które wspiera inwestycje drogowe.

To kolejna wpadka ZMID, który miał być inwestycyjnym miejskim specurzędem, ale nie dotrzymał w tym roku m.in. terminu rozpoczęcia budowy mostu Północnego. Dopiero w ciągu najbliższych dni ruszy wycinka drzew, a wciąż nie ma nawet wykonawcy.

----------------------------------------------
Jak to będzie wyglądało w przyszłości

Zakorkowane dziś skrzyżowanie docelowo będzie miało trzy poziomy. W wykopie projektanci poprowadzili Al. Jerozolimskie. Piętro wyżej powstanie skrzyżowanie z tzw. wyspą centralną. Estakady połączą zaś ul. Łopuszańską z Al. Jerozolimskimi w kierunku Pruszkowa. To odstępstwo od pierwotnych planów, które zakładały bezkolizyjne połączenie Al. Jerozolimskich – od strony Blue City i Castoramy – z Łopuszańską, w kierunku Ochoty i wzdłuż budowanej od lat 70. tzw. obwodnicy centrum. Zmiany wymusiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która od lat obiecuje budowę trasy Wolica – Salomea, czyli łącznika trasy katowickiej i krakowskiej właśnie z Al. Jerozolimskimi. W tym roku drogowej tradycji stało się zadość: GDDKiA nie dotrzymała słowa i budowę trasy przełożono o kolejny rok.
http://www.zw.com.pl/artykul/2,320132_N ... anska.html

: 30 gru 2008, 14:03
autor: R-9 Chełmska
I tak będzie młyn do lewoskrętu Aleje->Łopuszańska, gdyż światło nie będzie mogło się znacznie dłużej palić, bo światło musi mieć również Kleszczowa...

: 30 gru 2008, 14:17
autor: Kra
R-9 Chełmska pisze:I tak będzie młyn do lewoskrętu Aleje->Łopuszańska, gdyż światło nie będzie mogło się znacznie dłużej palić, bo światło musi mieć również Kleszczowa...
Niby ten pomysł z wiaduktami jest OK, tylko czy GDDKiA zacznie budowę łącznika za Janki ?

: 30 gru 2008, 15:03
autor: ness
rozpisano wlasnie na nia przetarg
otwarcie ofert pod koniec stycznia

:>

http://www.skyscrapercity.com/showthrea ... 02&page=20

: 30 gru 2008, 16:29
autor: humptyangel
Może zacznijmy od tego, że projekt jest spartolony i mimo wysiłków SISKOM na konsultacjach taki pozostał. Druga kwestia: projektant tj. Transprojekt Gdański - tylko to biuro potrafi zaprojektować po raz wtóry trzypoziomowy węzeł kolizyjny - vide: węzeł Wisłostrada-TS.
Trzecia kwestia - układ łącznic po części wynika z kartogramów ruchu - na relacji na wprost (AJ) i do/z Pruszkowa (Łopuszańska) jest największe obciążenie. Pierwotnie, relacja Pruszków->Łopuszańska miała być na wydzielonym prawoskręcie (poziom 0), zaś relacja lewoskrętowa (Centrum->Łopuszańska) na poziomie +1. Ale zmiana koncepcji przebiegu obwodnic i tras spowodowało zmianę kształtu i relacji łącznic węzła. Kiedyś (od lat 80/90 XX w. do końca 90.) istniało pojęcie EOC - Etapowej Obwodnicy Centrum, ale dość niepotrzebnie je usunięto wstawiając OM (Obwodnicę Miejską). Z tego powodu wyleciała łącznica Centrum-Łopuszańska, bo miała powstać szybko Trasa NS i przejąć ruch z ciągu dawnej EOC. Ale przyszedł pan K. i został prezydentem stolicy. Ponieważ wierzył w układ do śmieci wyrzucił całą dokumentację zrobioną przez MPPP, gdyż powstała ona (dokumentacja) za Piskorskiego. Przez to Trasa NS nam wyleciała, a ruch przez jakiś dłuższy czas zostanie w ciągu EOC.

A to dowód, że nas olano...
http://www.transprojekt.gdansk.pl/proje ... nioski.htm

: 30 gru 2008, 21:03
autor: tarantula01
mariow pisze:
Teokryt pisze:Poza tym prawoskręt dość solidne obciążony przez choćby przez Trasę Salomea-Wolica
nie jestem taki pewien tego obciążenia - w końcu wjezdzanie od strony Wolicy na Łopuszańską jako obwodnicę nie powinno byc tak popularne jesli bedzie istniec POW
Dosyć mocno ruch wygenerują same Aleje Jerozolimskie od strony Pruszkowa, które będą skręcać w Łopuszańską, aby dalej jechać do Marynarskiej (wtedy już zmodernizowanej - bez świateł) i potem Rzymowskiego-Dolina Służewiecka do TS - również czeka nas modernizacja tego ciągu do bezkolizyjnego. POW jest dosyć daleko, aby jechać nią i potem przebijać się przez Ursynów, czy Wilanów do Centrum.
R-9 Chełmska pisze:I tak będzie młyn do lewoskrętu Aleje->Łopuszańska, gdyż światło nie będzie mogło się znacznie dłużej palić, bo światło musi mieć również Kleszczowa...
Na konsultacjach wnioskowaliśmy, aby jezdnia wyspy centralnej od zachodniej strony była szersza o jeden pas ruchu - aby mogła zakumulować więcej aut w cyklu świateł. Poszerzeniu musiałaby także ulec jezdnia zjazdowa z wyspy i po ok. 50 - 100 m lewy skrajny pas tej jezdni byłby ginący, tak aby na wysokości połączenia z jezdnią zjazdową z estakady uzyskać przekrój 2 pasy ruchu.

: 01 sty 2009, 15:01
autor: humptyangel
humptyangel pisze:Może zacznijmy od tego, że projekt jest spartolony i mimo wysiłków SISKOM na konsultacjach taki pozostał. Druga kwestia: projektant tj. Transprojekt Gdański - tylko to biuro potrafi zaprojektować po raz wtóry trzypoziomowy węzeł kolizyjny - vide: węzeł Wisłostrada-TS.
Trzecia kwestia - układ łącznic po części wynika z kartogramów ruchu - na relacji na wprost (AJ) i do/z Pruszkowa (Łopuszańska) jest największe obciążenie. Pierwotnie, relacja Pruszków->Łopuszańska miała być na wydzielonym prawoskręcie (poziom 0), zaś relacja lewoskrętowa (Centrum->Łopuszańska) na poziomie +1. Ale zmiana koncepcji przebiegu obwodnic i tras spowodowało zmianę kształtu i relacji łącznic węzła. Kiedyś (od lat 80/90 XX w. do końca 90.) istniało pojęcie EOC - Etapowej Obwodnicy Centrum, ale dość niepotrzebnie je usunięto wstawiając OM (Obwodnicę Miejską). Z tego powodu wyleciała łącznica Centrum-Łopuszańska, bo miała powstać szybko Trasa NS i przejąć ruch z ciągu dawnej EOC. Ale przyszedł pan K. i został prezydentem stolicy. Ponieważ wierzył w układ do śmieci wyrzucił całą dokumentację zrobioną przez MPPP, gdyż powstała ona (dokumentacja) za Piskorskiego. Przez to Trasa NS nam wyleciała, a ruch przez jakiś dłuższy czas zostanie w ciągu EOC.
Chciałem sprostować powyższą wypowiedź, choć wcale nie muszę ;-) zgodnie z moja sygnaturą: Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania. Do rzeczy.
Coś mnie tknęło przy okazji oglądania projektu wykonawczo-budowlanego na Trasy Salomea-Wolica. Węzeł wcale nie jest źle zaprojektowany, jak pisałem. Wiadomo, że fajnie byłoby mieć zero kolizji. Ale jeśli, to co znajduje się na mapie z opracowania DHV dla TSW - chodzi mi o wygląd węzła Kleszczowa, to jest bardzo dobrze. Nie ma głupiego przeplotu, jadąc jezdniami głównymi Alei Jerozolimskich wpada się ładnie w węźle Salomea na łącznice TSW na południe, z kolei z łącznicy lewoskrętowej Łopuszańska-Aleje jedzie się idealnie w jezdnie DW719 na Pruszków - wszystkie potoki ruchu są pokierowane zgodnie z prognozami.
Chciałem jeszcze odnieść do nieuwzględnionego postulatu SISKOM dla łącznicy Centrum-Łopuszańska - dla mnie, zwolennika koncepcji EOC byłaby ona bardzo fajna, ale ZTCW na symulacji ruchu w węźle zrobionej w VISSIM nawet przy podniesieniu prognozowanego natężenia ruchu o 10% nie tworzyły się zatory na tej relacji sterowanej sygnalizacją.

Pozdrawiam Wszystkich w I poście w 2009 r. :aloha:

: 03 sty 2009, 14:13
autor: Jarek
humptyangel pisze:ZTCW na symulacji ruchu w węźle zrobionej w VISSIM nawet przy podniesieniu prognozowanego natężenia ruchu o 10% nie tworzyły się zatory na tej relacji sterowanej sygnalizacją.
Właśnie już wcześniej chciałem zapytać o mikrosymulację. VISSIM jednak stanowi użyteczne narzędzie, jeśli stworzy się wiarygodny i skalibrowany model oraz obciąży się go ruchem w sposób realistyczny, zgodny z pomiarami lub prognozą. Bo można zaniżyć dopływy do sieci, a wtedy wszystko będzie działać pięknie, nawet przy niewydolnym sterowaniu i złej organizacji ruchu. Oszukana symulacja potrafi przekonać do podjęcia złych decyzji. Są takie projekty wykonane przez znane firmy. Nie chcę palcem pokazywać. :-$