: 18 cze 2008, 10:16
MNie cały czas nieodmiennie zadziwia estakada do prawoskrętu. Naprawdę nie potrafię zrozumiec wydawania kasy na cos takiego!
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Skręt w prawo często powoduje duże korki z powodu pieszych. Chociaż przez Łopuszańską nie przechodzi w tamtym miejscu aż tak wiele osób.mariow pisze:MNie cały czas nieodmiennie zadziwia estakada do prawoskrętu. Naprawdę nie potrafię zrozumiec wydawania kasy na cos takiego!
nie przekonuje mnie to. jaki wolniejszy ruch?Teokryt pisze:Po to by ruch wolniejszy z Kleszczowej nie mieszał sie z szybszym ruchem tranzytowym właśnie na prawo skręcie.
tak masz racje ale jednoczesnie sam uzasadnienie podwazyłes - tam nie ma znaczącego ruchu pieszegoJamnik pisze:Skręt w prawo często powoduje duże korki z powodu pieszych. Chociaż przez Łopuszańską nie przechodzi w tamtym miejscu aż tak wiele osób
A potem dodałem kolejny argument.mariow pisze:tak masz racje ale jednoczesnie sam uzasadnienie podwazyłes - tam nie ma znaczącego ruchu pieszego
Autobusowy i inny. Dzięki temu że prawoskręt jest nad, i od razu na lewa stronę pasa drogowego nie będzie to powodować zbędnych zatrzymań czy tez sytuacji niebezpiecznych.nie przekonuje mnie to. jaki wolniejszy ruch?
nie jestem taki pewien tego obciążenia - w końcu wjezdzanie od strony Wolicy na Łopuszańską jako obwodnicę nie powinno byc tak popularne jesli bedzie istniec POWTeokryt pisze:Poza tym prawoskręt dość solidne obciążony przez choćby przez Trasę Salomea-Wolica
http://www.zw.com.pl/artykul/2,320132_N ... anska.htmlNie ma mocnego na Łopuszańską
Konrad Majszyk 29-12-2008, ostatnia aktualizacja 29-12-2008 22:07
O pół roku odwlecze się budowa trójpoziomowego węzła z Al. Jerozolimskimi. Czy od estakad ważniejszy okaże się biurowiec?
![]()
Źródło: materiały prasowe
*Al. Jerozolimskie/Łopuszańska. Estakady w dwóch poziomach i tunel wzdłuż Alej
Skrzyżowanie Al. Jerozolimskich z Łopuszańską: trzypoziomowe i bezkolizyjne. Tunel do jazdy Alejami na wprost i 400-metrowa estakada do skrętu z Łopuszańskiej w Al. Jerozolimskie w kierunku Pruszkowa. I tak jest, ale... tylko w projekcie. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz obiecywał, że inwestycja ruszy w połowie 2008 roku. Wyszło jak zwykle. Nie wiadomo, czy uda się nawet w połowie przyszłego roku.
Zadanie dla kamikadze
Skrzyżowanie od lat znajduje się w ścisłej czołówce ponurej policyjnej listy warszawskich miejsc z największą liczbą wypadków i kolizji.– Aleje plus Łopuszańska równa się katastrofa – mówi „ŻW” informatyk Maciej Grabski, który pracuje w biurowcu przy rondzie Dudajewa. – W godzinach szczytu proponuję sport ekstremalny: skręt w lewo na tym skrzyżowaniu połączony z nierówną walką o miejsce z tirami. Przejedziesz, przeżyjesz, wygrałeś – ironizuje.
Dlaczego nie da się wreszcie ruszyć z budową? Powód znajduje się na biurkach urzędników. Wydana latem przez wojewodę Jacka Kozłowskiego decyzja lokalizacyjna wciąż nie jest ostateczna. We wrześniu odwołało się od niej do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka dwóch właścicieli nieruchomości i firma J.K. Investment.
Tym pierwszym nie podoba się m.in. wysokość i wygląd zaproponowanych przez projektanta ekranów akustycznych oraz lokalizacja dróg serwisowych i ścieżek rowerowych (utrudnią im wyjazd z posesji). Firma planuje zaś budowę budynku usługowo-biurowego w bezpośrednim sąsiedztwie estakad. A biurowiec i plątanina jezdni się wykluczają. – W sprawie skrzyżowania Al. Jerozolimskich z Łopuszańską czekamy na ruch Ministerstwa Infrastruktury. Bez ostatecznej decyzji lokalizacyjnej nie dostaniemy pozwolenia na budowę – broni się rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych Agata Choińska.
Minister się nie spieszy
Jak usłyszeliśmy, urzędnicy z resortu infrastruktury już prowadzą postępowanie w tej sprawie. Zwrócili się z pytaniami do Urzędu Wojewódzkiego. Ten odpisał, że nie ma podstaw do uwzględnienia żadnego z trzech odwołań. Według naszych informacji, mają zostać odrzucone po Nowym Roku.
Dopiero po odblokowaniu inwestycji ZMID wystąpi o pozwolenie na budowę. Wtedy ruszy też drugi etap przetargu. Na kontrakt wart ok. 150 mln zł ma szansę dziesięć firm. Budowa zacznie się najwcześniej w połowie 2009 roku. Powinna potrwać dwa lata. Czy się uda?
– Jeśli decyzje nie będą miały rygoru natychmiastowej wykonalności, miastu może się nie udać wystartować w 2009 roku – obawia się Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji, które wspiera inwestycje drogowe.
To kolejna wpadka ZMID, który miał być inwestycyjnym miejskim specurzędem, ale nie dotrzymał w tym roku m.in. terminu rozpoczęcia budowy mostu Północnego. Dopiero w ciągu najbliższych dni ruszy wycinka drzew, a wciąż nie ma nawet wykonawcy.
----------------------------------------------
Jak to będzie wyglądało w przyszłości
Zakorkowane dziś skrzyżowanie docelowo będzie miało trzy poziomy. W wykopie projektanci poprowadzili Al. Jerozolimskie. Piętro wyżej powstanie skrzyżowanie z tzw. wyspą centralną. Estakady połączą zaś ul. Łopuszańską z Al. Jerozolimskimi w kierunku Pruszkowa. To odstępstwo od pierwotnych planów, które zakładały bezkolizyjne połączenie Al. Jerozolimskich – od strony Blue City i Castoramy – z Łopuszańską, w kierunku Ochoty i wzdłuż budowanej od lat 70. tzw. obwodnicy centrum. Zmiany wymusiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która od lat obiecuje budowę trasy Wolica – Salomea, czyli łącznika trasy katowickiej i krakowskiej właśnie z Al. Jerozolimskimi. W tym roku drogowej tradycji stało się zadość: GDDKiA nie dotrzymała słowa i budowę trasy przełożono o kolejny rok.
Niby ten pomysł z wiaduktami jest OK, tylko czy GDDKiA zacznie budowę łącznika za Janki ?R-9 Chełmska pisze:I tak będzie młyn do lewoskrętu Aleje->Łopuszańska, gdyż światło nie będzie mogło się znacznie dłużej palić, bo światło musi mieć również Kleszczowa...
Dosyć mocno ruch wygenerują same Aleje Jerozolimskie od strony Pruszkowa, które będą skręcać w Łopuszańską, aby dalej jechać do Marynarskiej (wtedy już zmodernizowanej - bez świateł) i potem Rzymowskiego-Dolina Służewiecka do TS - również czeka nas modernizacja tego ciągu do bezkolizyjnego. POW jest dosyć daleko, aby jechać nią i potem przebijać się przez Ursynów, czy Wilanów do Centrum.mariow pisze:nie jestem taki pewien tego obciążenia - w końcu wjezdzanie od strony Wolicy na Łopuszańską jako obwodnicę nie powinno byc tak popularne jesli bedzie istniec POWTeokryt pisze:Poza tym prawoskręt dość solidne obciążony przez choćby przez Trasę Salomea-Wolica
Na konsultacjach wnioskowaliśmy, aby jezdnia wyspy centralnej od zachodniej strony była szersza o jeden pas ruchu - aby mogła zakumulować więcej aut w cyklu świateł. Poszerzeniu musiałaby także ulec jezdnia zjazdowa z wyspy i po ok. 50 - 100 m lewy skrajny pas tej jezdni byłby ginący, tak aby na wysokości połączenia z jezdnią zjazdową z estakady uzyskać przekrój 2 pasy ruchu.R-9 Chełmska pisze:I tak będzie młyn do lewoskrętu Aleje->Łopuszańska, gdyż światło nie będzie mogło się znacznie dłużej palić, bo światło musi mieć również Kleszczowa...
Chciałem sprostować powyższą wypowiedź, choć wcale nie muszęhumptyangel pisze:Może zacznijmy od tego, że projekt jest spartolony i mimo wysiłków SISKOM na konsultacjach taki pozostał. Druga kwestia: projektant tj. Transprojekt Gdański - tylko to biuro potrafi zaprojektować po raz wtóry trzypoziomowy węzeł kolizyjny - vide: węzeł Wisłostrada-TS.
Trzecia kwestia - układ łącznic po części wynika z kartogramów ruchu - na relacji na wprost (AJ) i do/z Pruszkowa (Łopuszańska) jest największe obciążenie. Pierwotnie, relacja Pruszków->Łopuszańska miała być na wydzielonym prawoskręcie (poziom 0), zaś relacja lewoskrętowa (Centrum->Łopuszańska) na poziomie +1. Ale zmiana koncepcji przebiegu obwodnic i tras spowodowało zmianę kształtu i relacji łącznic węzła. Kiedyś (od lat 80/90 XX w. do końca 90.) istniało pojęcie EOC - Etapowej Obwodnicy Centrum, ale dość niepotrzebnie je usunięto wstawiając OM (Obwodnicę Miejską). Z tego powodu wyleciała łącznica Centrum-Łopuszańska, bo miała powstać szybko Trasa NS i przejąć ruch z ciągu dawnej EOC. Ale przyszedł pan K. i został prezydentem stolicy. Ponieważ wierzył w układ do śmieci wyrzucił całą dokumentację zrobioną przez MPPP, gdyż powstała ona (dokumentacja) za Piskorskiego. Przez to Trasa NS nam wyleciała, a ruch przez jakiś dłuższy czas zostanie w ciągu EOC.
Właśnie już wcześniej chciałem zapytać o mikrosymulację. VISSIM jednak stanowi użyteczne narzędzie, jeśli stworzy się wiarygodny i skalibrowany model oraz obciąży się go ruchem w sposób realistyczny, zgodny z pomiarami lub prognozą. Bo można zaniżyć dopływy do sieci, a wtedy wszystko będzie działać pięknie, nawet przy niewydolnym sterowaniu i złej organizacji ruchu. Oszukana symulacja potrafi przekonać do podjęcia złych decyzji. Są takie projekty wykonane przez znane firmy. Nie chcę palcem pokazywać.humptyangel pisze:ZTCW na symulacji ruchu w węźle zrobionej w VISSIM nawet przy podniesieniu prognozowanego natężenia ruchu o 10% nie tworzyły się zatory na tej relacji sterowanej sygnalizacją.