Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 12 lut 2007, 16:25

fraktal pisze:który w podobnej sytuacji zresztą ma taki obowiązek
Nie ma takiego obowiązku - w takim przypadku to tylko jego dobra wola. Problem polega na tym, że nasze społeczeństwo nie potrafi sobie pomagać.
xxx

fraktal
Posty: 5586
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 12 lut 2007, 16:26

Ma taki obowiązek.

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 12 lut 2007, 16:27

Dantte pisze:Akurat w Ikarusie 280.26 ciężko wprowadzić wózek na górę z powodu poręczy na schodkach.
Większość wózków spokojnie można wprowadzić. Sprawdzone. Problem pojawia się dopiero w autobusach turystycznych.

[ Dodano: 2007-02-12, 16:28 ]
fraktal pisze:Ma taki obowiązek.
Na jakiej podstawie? Ja twierdzę, że wnoszenie wózka do autobusu wysokopodłogowego nie należy do obowiązków kierowcy.
xxx

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 12 lut 2007, 16:30

levar pisze:Tylko że trzeba pamiętać, iż wszędzie zdarzają się wyjątki
No właśnie. Kierowca tego 603 był takim wyjątkiem. Poza tym zgadzam się w zupełności z Hieronimem. Widać, że wie o czym mówi =D> . A w nocy coś musi jeździć - najlepiej wozy, które następnego dnia nie są wysyłane lub są wysyłane na dodatki popołudniowe, gdyż poprzedniego dnia były na coś odpisywane lecz awaria jest na tyle nieszkodliwa dla pasażerów, że autobus może przejeździć całą noc a w czasie od zjazdu z nocki do wyjazdu na dodatek B będzie stał w naprawie

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 12 lut 2007, 23:28

Hieronim pisze:Jednak nie jesteś w stanie zagwarantować, że autobus o którym mowa nie należy do grupy tych, dla których prędkość 40 km/h jest ledwo osiągalna.
Przyznaję - nie jestem. Ale w takim razie nie powinien wyjechać. Wiem wiem - powiecie zaraz, że lepszy taki niż żaden. Ale to nie jest rozwiązanie dla pasażera, który płaci za przejazd. Jakoś ajenci potrafią wyjeżdżać sprawnymi wozami... :-k

[ Dodano: 2007-02-12, 23:28 ]
Proboszcz pisze:Poza tym zgadzam się w zupełności z Hieronimem. Widać, że wie o czym mówi
Hieronim wie o czym mówi, bo jest kierowcą. Ale zaręczam Ci, że ja też wiem o czym mówię, jako pasażer.

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 13 lut 2007, 21:54

levar pisze:Hieronim wie o czym mówi, bo jest kierowcą. Ale zaręczam Ci, że ja też wiem o czym mówię, jako pasażer.
Ja pasażerem też jestem i też lubię do domu wrócić punktualnie.
xxx

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 lut 2007, 2:33

Dobrze, skoro nie można wymagać od kierowcy, żeby pomogał osobom niepełnosprawnym, zwłaszcza w sytuacji, gdy na ZAPLANOWANĄ brygadę niską wyjeżdża wysokopodłogowiec, nie można wymagać, by w ogóle MZA wywiązywało się z umów, to czego można w ogóle wymagać od MZA?

Bo gdyby pozbierać te wymówki, które padają tutaj przy okazji różnych skrag na niedopatrzenia, to wychodzi na to, że statystyczny autobus MZA ma niesprawny układ hamulcowy, zepsute ogrzewanie, zacinającą się skrzynię biegów, niesprawne drzwi, przekłamany prędkościomierz, zaś statystyczny kierowca jest cherlawy, zestresowany, przepracowany a wszystkiemu winni są pasażerowie, że w ogóle nawet denerwują niepotrzebnie kierowcę, mając zamiar skorzystać z komunikacji... Bo taki obraz MZA wysuwa się z postów gorliwych obrońców tej spółki. Może te wymówki byłyby przekonywujące, gdyby nie były powtarzane non stop w przypadku wszystkich skarg (tylko dziwnym trafem, to zawsze pasażer się myli - w końcu jak narzeka na to, że autobus jest w złym stanie, to pojawiają się głosy, że nie zna się w ogóle, bowiem dziurawy przegub, skorodowana karoseria, dziwne odgłosy różnych urządzeń wcale nie świadczą o złym stanie pojazdu). Ale jeśli nawet przyjąć ten obraz za prawdziwy - tj. że kierowca wlecze się, mając rozkład w poważaniu, bo szybciej nie może jechać autobus, że kierowcy gwałtownie hamują i szarpią, bo hamulce są niesprawne bądź muszą się wczuć w nowy wóz, że nie otwierają pierwszych drzwi, bo się ubrali niewłaściwie, bo im zimno, że palą papierosy w pojeździe, bo są niezwykle zestresowani, że są niekulturalni, bo nie wymagają tego obowiązki bądź znowu przyczyną tego stanu rzeczy jest stres, że wozy jeżdżą brudne i niesprawne, bo nie ma kto ich sprzątać i naprawiać i że sytuacja pogarsza się, to zastanawiam się jak długo należy pasażerów narażać na te nieprzyjemności i czy nie pomogłaby szybsza liberalizacja rynku komunikacji autobusowej w Warszawie...
Pojawiają się głosy, że wszystkiemu jest winny zarząd - chyba jednak kierowcom i związkom zawodowym jest dobrze (bądź też wszystko im zwisa), skoro nie poczynają żadnych starań, by chociaż zasygnalizować problem nieodpowiednich ludzi w zarządzie. Myślę też, że problem jest też nie tylko w - trzeba przyznać - obiektywnych przesłankach (choć to nie jest tak, że MZA nagle znalazło się w takim stanie!), a też w podejściu i mentalności osób związanych z tą spółką, która w ogóle nie wkroczyła chyba w transformację pomiędzy PRL i III RP (np. twierdzenia, że kierowca jest panem na wozie i temu podobne - z tego wyłania się obraz, że to pasażerowie są dla MZA a nie na odwrót) i jak najszybciej, w związku z tym, potrzebna jest konkurencja...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 14 lut 2007, 9:47

Po pierwsze regulamin przewozów mówi, że pasażer nie może dochodzić swoich roszczeń, jeśli kurs nie został zrealizowany z przyczyn obiektywnych. Szczerze powiedziawszy ciekawy jestem, czy jakiemuś prawnikowi udałoby się udowodnić winę MZA, że na niską brygadę wyszedł wysoki autobus.

O związkach zawodowych wypowiadać się nie będę. Dodam, że sam nigdy nie byłem członkiem ZZ.

A że konkurencja jest potrzebna, to też wielokrotnie mówiłem.
xxx

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8441
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 14 lut 2007, 10:33

Hieronim pisze:Po pierwsze regulamin przewozów mówi, że pasażer nie może dochodzić swoich roszczeń, jeśli kurs nie został zrealizowany z przyczyn obiektywnych. Szczerze powiedziawszy ciekawy jestem, czy jakiemuś prawnikowi udałoby się udowodnić winę MZA, że na niską brygadę wyszedł wysoki autobus.
:arrow: Te "przyczyny obiektywne" to ogromny ogólnik, którym można próbować tłumaczyć dosłownie wszystko. Dla wspomnianych prawników, gdyby mieli zajmować się taką sprawą, to praktycznie nic nie znaczy.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 cze 2007, 12:41

Przegubowiec pisze:26-06-2007 • Mieczysław Magierski został powołany na prezesa Miejskich Zakładów Autobusowych. Taką decyzję podjęła wczoraj wieczorem rada nadzorcza spółki. Dotychczasowy prezes - Roman Podsiadły - został zwolniony. Jego odwołania domagał się zarząd miasta. Nowy prezes pochodzi z Płocka. ma 39 lat. W latach 2003-2005 kierował tamtejszą komunikacją miejską, gdzie zasłynął z konfliktu ze związkami zawodowymi. Jednak za jego rządów w KM Płock komunikacja miejska zaczęła przynosić zyski.
No to po latach pan Podsiadły kończy swoją karierę w MZA. Ciekawe czy nowy prezes wprowadzi jakieś widoczne zmiany w polityce firmy ?

[ Komentarz dodany przez: pawcio: 2007-06-26, 12:43 ]
Zmiana tematu. Decyzja zapadła - znak zapytania nie jest więc potrzebny

[ Komentarz dodany przez: Bastian: 2007-06-26, 12:45 ]
Ja zaś ten temat kieruję na podforum "Tabor i przewoźnicy".

705
Zbanowany
Posty: 133
Rejestracja: 05 wrz 2006, 19:06
Lokalizacja: TARCHOMIN

Post autor: 705 » 26 cze 2007, 13:35

Jestem zadowolony ze zwolnienia pana Podsiadłego. Jest to dla mnie nieudacznik ktory juz niejedna firme transportowa doprowadzil na skraj bankructwa. Dziekuje radzie miasta za ta trafna decyzje.
Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D
Złośliwiec i zadziora - od urodzenia!
ITS, Veolia, PKS, Mobilis - Wszystkim mówie stanowcze NIE!
ZTM = :(
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Sajlens... :) Aj kil ju :hahaha:
http://pl.youtube.com/watch?v=McjV6Ynz1Hc
KOZAK :)

fraktal
Posty: 5586
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 cze 2007, 20:28

Być może prezes Podsiadły płaci stanowiskiem m.in. za nieudaną próbę ujednolicania taboru. Co prawda, nie on był autorem tej niesławnej koncepcji, ale jako prezes ponosi konsekwencje z powodu kontrowersyjnych decyzji swoich podwładnych.

Awatar użytkownika
Janeczek
Posty: 429
Rejestracja: 24 wrz 2006, 11:36
Lokalizacja: Piaseczno

Post autor: Janeczek » 26 cze 2007, 20:44

fraktal pisze:Być może prezes Boksikarski płaci stanowiskiem m.in. za nieudaną próbę ujednolicania taboru. Co prawda, nie on był autorem tej niesławnej koncepcji, ale jako prezes ponosi konsekwencje z powodu kontrowersyjnych decyzji swoich podwładnych.
Z tekstu wynika, że Bosakirski zostaje...

fraktal
Posty: 5586
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 cze 2007, 20:47

Tak chodziło mi oczywiście o Podsiadłego. Boksikarski też pewnie będzie musiał opuścić swoje stanowisko, skoro prezes się zmieni.

Awatar użytkownika
SieneK
Posty: 317
Rejestracja: 21 cze 2007, 8:37
Lokalizacja: WWrembertówC

Post autor: SieneK » 26 cze 2007, 20:48

dzidek pisze:
Przegubowiec pisze:26-06-2007 • Mieczysław Magierski został powołany na prezesa Miejskich Zakładów Autobusowych. Taką decyzję podjęła wczoraj wieczorem rada nadzorcza spółki. Dotychczasowy prezes - Roman Podsiadły - został zwolniony. Jego odwołania domagał się zarząd miasta. Nowy prezes pochodzi z Płocka. ma 39 lat. W latach 2003-2005 kierował tamtejszą komunikacją miejską, gdzie zasłynął z konfliktu ze związkami zawodowymi. Jednak za jego rządów w KM Płock komunikacja miejska zaczęła przynosić zyski.
No to po latach pan Podsiadły kończy swoją karierę w MZA. Ciekawe czy nowy prezes wprowadzi jakieś widoczne zmiany w polityce firmy ?

[ Komentarz dodany przez: pawcio: 2007-06-26, 12:43 ]
Zmiana tematu. Decyzja zapadła - znak zapytania nie jest więc potrzebny

[ Komentarz dodany przez: Bastian: 2007-06-26, 12:45 ]
Ja zaś ten temat kieruję na podforum "Tabor i przewoźnicy".
nie został zwolniony tylko skończył się mandat prezesa to po pierwsze
a po drugie to został doradcą nowego prezesa

nie ma to jak być "rzetelnym" dziennikarzem ...

[ Dodano: 2007-06-26, 20:49 ]
705 pisze:Jestem zadowolony ze zwolnienia pana Podsiadłego. Jest to dla mnie nieudacznik ktory juz niejedna firme transportowa doprowadzil na skraj bankructwa. Dziekuje radzie miasta za ta trafna decyzje.
Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D
takich "dyrektorów" w MZA jest więcej ...
... życie jest jak koń mijający nas w galopie ...

ODPOWIEDZ