A ja mam mroczne spostrzeżenia z nocnej wycieczki N50 (sb/nd). Znajomy to miał, więc jeździłem całą noc.
Pierwszym kursem na pokładzie 4-5 osób. W dodatku niektórzy podróżowali do os. Arbuzowa, Wilanowa bądź Vogla, Powsinka, więc w autobusie zostały 2 osoby. 2 kolejne wsiadły na Polnej. Jakiś napruty chłopak z dziewczyną. Próbował on polemizować ze mną na temat frekwencji w wozie (bo usłyszał moje zdanie o małej ilości pasażerów), ale sobie odpuściłem, bo nie mam jeszcze przyjemności bliższego poznawania chłopców z Mirkowa.

Reszta wysiadła na przystanku za drugim rondem (bodajże Sobieskiego).
Oczywiście cały czas byliśmy na plusie, do Skolimowa (BTW. niezwykle ciekawie prezentuje się kraniec NŻ

) zajechaliśmy na +4. Kierowca zaczekał i odjechał na O. Dzięki temu w ostatniej chwili zdążyło dobiec kilku pasażerów (3-4).
Teraz uwaga

W drodze powrotnej ze Skolimowa, na przystanku os. Konstancja, zaczaił się na nas... pisarz

Na szczęście po wyjeździe ze Skolimowa czas jest dobrze ścięty i byliśmy -1

. W al. Wilanowskiej byliśmy już +3, do samego Metra dojechały 2-3 osoby.
Drugim kursem było podobnie. 2-3 osoby w wozie, jakiś koleś z piwkiem już mocno napruty i ledwie siedzący poganiał kierowcę a to na przejeździe kolejowym na Bielawskiej ("Jedź, tędy nic nie jeździ!"), a to na Mirkowskiej ("Jedź szofer, ja nie mam czasu!"). Na środku drugiego ronda próbował nas zatrzymać jakiś wesoły i pijany zapewne dziadek. I nawet mu się to udało, bo nie można przejechać człowieka, ale gdy już znalazł się po prawej stronie autobusu my w gaz i dziadek został

. Przejdzie się piechotą.
W drugim kursie powrotnym liczba pasażerów na wozie na odcinku Skolimów - Dolina Służewiecka wynosił a O (słownie: zero)

Dlatego też poważnie zastanawiam się nad sensem tej linii. Jeśli z Metra ma ona wozić 3-4 w porywach do 5 osób (w tym ostatnim kursem dziadka z wędką), a z powrotem wracać na pusto, to sorry ale dla mnie taka linia po prostu nie ma racji bytu.
Rozumiem, że Konstancin chciał nocnika, rozumiem dobrą wolę ZTM-u. Ale jeśli burmistrz zrobi jakieś pomiary czy zleci je ZTM-owi, to wątpię, czy będzie tak entuzjastycznie utrzymywał tę linię. Ja bym na pewno za muchokilometry nie płacił.
A teraz kilka uwag o rozkładzie (
głównie dla Szamota):
Przy obecnym nikłym wykorzystaniu linii, a co się z tym ściśle wiąże - naprawdę małą ilością zatrzymań, nawet ten rozkład jest za wolny. Za dużo czasu jest na odcinku Wilanów - Konstancin (Polna) - tam autobus na pewno nie zatrzyma się na wszystkich przystankach a przy jeździe 50-60 km/h na Polnej ląduje się +4. Mniej czasu wydaje się być w drugą stronę (ze Skolimowa), ale po przejechaniu Przyczółkowej już się jest na + (i większość kursów al. wilanowską przejeżdża na +3. Żeby być idealnie w rozkładzie trzeba by w stronę Skolimowa wlec się ok. 40 km/h, a z powrotem ok. 50 km/h i za Wilanowem zwolnić do 40 km/h.
Byłem entuzjastą tej linii (m.in. to nocny do mnie), ale teraz widzę, a raczej nie widzę sensu jej utrzymania

.