A na przykład mam zmianę na Natolinie to teraz mam jeszcze bezpośrednio 503 do domu ,a jak 503 pójdzie do piachu to zostanie mi tylko metro do którego dopiero będę mógł wsiąść dopiero do trzeciego czy nawet piątego składu i jeszcze przesiąść się w Młocinach to tramwaju który już pęka w szwach , to wolę jechać w korku ale bezpośrednio jednym środkiem lokomocji. Wolę busa niż metro i tak sądzić zaczyna już wielu moich sąsiadów i mieszkańców mojego osiedla, ale nie szybciej jest metrem mówię ,to słyszę taką odpowiedź" mam w d.... metro nie dość ,że trzeba dotrzeć do metra to jeszcze trzeba się gnieść i nie wiadomo czy się tam dostane, to już wolę swoim samochodem , lub busem" nawet w korkach.
[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:14 ]
Wolfchen pisze:Najgorzej jest na Ursynowie, bo nie licząc

, to tam nie ma wielu innych możliwości wydostania się gdziekolwiek indziej. Planiści popełnili duży błąd rezygnując z budowy tam linii tramwajowych...

\i to samo będzie w Tarchominie. Miało być metro jeszcze swego czasu gmina trzymała teren pod metro, metro szlag trafił teraz roztrząsa się tramwaj podejrzewam, że z tramwajem będzie.
[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:20 ]
Wolfchen pisze:Zawsze jeszcze jest Mehoffera dla sytuacji krytycznych...

Tak zgoda ale parę miesięcy i Mechoffera odcinek Tarchomiński zniknie z planu miasta bo będzie tak rozjeżdzony ,że zostanie tylko jedna wielka dziura, bo droga jest wojewody , a wojewoda powie tak nie dam bo mam to w d.....e, a po drugie jest za wąska i tak już się zaczynać korkować. Kolega Tarantula może coś w tym temacie powiedzieć.
[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:42 ]
Bastian pisze:Lepszym argumentem jest to, że tramwaj zabierze o 100 osób więcej...
Tak ale jak szlag trafi busy to już liczba się podwaja lub nawet potraja , a co z bezpieczeństwem i wygodą pasażerów, niech coś się stanie coś się zapali , to pan/ni prokurator zada pytanie panu motorowemu to dlaczego zabierał pan/ni ludzi po nad miarę czyli po nad to co tramwaj może wziąść i posadzi motorowego na 25 wiosen do pensjonatu na białołękę bo tam najbliżej będzie.To planując komunikację panowie od środków transportu publicznego mają kolokwialnie mówiąc w dupie, zysk zysk i tylko pieniądze a reszta to ............ Nadwyrężanie taboru a co za tym idzie szybciej się zużywa, i trzeba go szybciej wymieniać a to kosztuje a miasto nie chce dawać kasy na tabor. No to mamy efekty zaczynają się palić ,psuć.