Czyli w imię chorej myśli, która nie będzie działać (dlaczego - punktowałem wcześniej) mamy występować przeciwko najważniejszym aktom prawnym w kraju i decydować się na utratę decydującej pozycji nie otrzymując nic w zamian? Dziękuję, postoję.
Czyli poczekajmy aż system wspólnego biletu rozwali się do końca. w Wołominie juz go nie będzie. Kto następny? Zdajesz sobie sprawę do czego obecny system organizacji komunikacji prowadzi? Gminy stoją pod murem z wydatkami na komunikacje, Warszawa też. Jak długo będziemy sie bawić w coś co jest kosztowne dla wszystkich?
Nie wiem co ma aglomeracja do 709, które zapełnia się dopiero na warszawskiej części Puławskiej (Piaseczno jak tylko może jeździ koleją) czy tym bardziej do typowo miejskiej linii 109.
Dlatego ze jak Warszawa się wypnie to z dnia na dzień nagle całe Piaseczno jest uziemione. I teraz Warszawa ma zakładników w postaci mieszkańców Piaseczna. burmistrz Piaseczna nie może odrzucać oferty ZTM na 7xx z kolei dowozówek do pociągów w samym mieście nie ma za wiele i także dokłada się do wspólnego biletu do ZTMu.
Tera co ma aglomeracja? ano choćby do tego że jest teraz cała warszawo-centryczna, każdy chce czy nie chce musi jechać do centrum. Te małe gminy nawet nie maja 150 narzędzi i możliwości organizacyjnych Warszawy by przyciągnąć kapitał i uruchomić miejsca pracy. Taki Wawer to typowa wiocha. Nawet gorzej, tam dopiero kanalizacje budują. Tylko dlatego że Wawer jest częścią warszawy to ma wszystko łatwiej. Potrzebuje weicej autobusów bo jakaś linia obciążona jest, puk, jest, pąłci się z budżetu centrlanego. gmina podwarszawska chce autobus, no i tu pojawia ise problem bo gmina musi wyciągnąć skądś złotówki.
Tak przy okazji, chceic e ustawy metropolitalnej żeby aglomeracja miałą swoje prawa. Jesli ma to wyglądać także wtedy warszawa ładuje się ze swoimi pomysłami do gmin ościennych i ona dyktuje jak co ma wyglądać a gminy tylko cicho siedzą i płaca to to nie ma sensu. Dorze wiesz ze warszawa NIE JEST W STANIE istnieć bez aglomeracji.
I te opiniowanie komunikacji miało by być ODPOLITYCZNIONE. Rada Warszawy nie powinna w ogóle istnieć, jedynie rady dzielnic i z nich powinno sie brac osoby do rady Warszawy w efekcie mamy rade warszawy która podejmuje decyzje tak niejasne i nie zrozumiałem w oderwaniu od tego co robią dzielnice.
te 13 powiatów miałoby jakieś 10 razy więcej do powiedzenia w kwestii organizacji komunikacji w Warszawie niż sama Warszawa.
Dlatego napisałem 9 które się liczą bo w 13 powiatach jest jeszcze np Żyrardów czy Sochaczew które nie są powiązane funkcjonalnie z Warszawą.
W efekcie nikt by o tę najgęściej zaludnioną strefę centralną nie dbał.
A teraz nikt nie dba o strefę pozacentralną. I nie chodzi nawet o gminy ościenne. W mniemaniu wielu osób Warszawa się ogranicza tylko do obwodnicy śródmieścia. A wszędzie nadzieje to słoiki, wieś i chamstwo podmiejskie.
Dość ryzykowna teza, biorąc pod uwagę, że wpływy z podatków nie idą dla Warszawy (nie licząc podatków płaconych przez firmy warszawskie),
Podatki to nie jedyny dochód. I tak jak pokazałem wcześniej, podatki od osób fizycznych idą głownie do ZTMu. Dodaj jeszcze zakup usług w Warszawie. To nie podatki ale powiedz mi, gdzie ja mam kupić usługi edukacji, teatru, medyczne, czy specjalistyczne jak nie w Warszawie? Tu nawet w okolicy ich nie ma. I nie będzie, nikt nie postawi szpitala specjalistycznego na wsi. Za te usługi sie płaci w Warszawie i tam firmy z tego korzystają a tym samym odprowadzają podatki do kasy miasta.
Inny bardziej prozaiczny powód, chcąc jechać do Krakowa koleją muszę jechać do Warszawy. Nikt nie zrobi dworca w Pruszkowie. Podobnie z lotniskami.
a aglomeracja rozjeżdża warszawskie drogi,
Jak i cała Polska dojeżdżając do urzędów/usług centralnych, i co, wprowadzisz podatek za pochodzenie? To jest stolica i musi liczyć się z tymi kosztami ze jako miasto z nagromadzeniem funkcji administracyjnych jest dodatkowo obciążone. z tego tytułu powinno dostawać dotacje celowe od państwa. Nie powiesz mi ze gdyby państwo dokładało się do inwestycji i kosztów o znaczeniu strategicznym (np budowa metra/tramwajów) to Warszawa nie musiała by tak agresywnie doić gmin?
na dodatek obciąża miejski system socjalny (odbierając pracę mieszkańcom Warszawy),
Patrz, szkoły ponadgimnazjalne. Jak to jest ze absolwentów jest więcej niż osób w wieku szkoły średniej. A co z uczelniami wyższymi, jak to jest ze niemal na każdym roku 50% to osoby przyjezdne a często połowa tych przyjezdnych jest z aglomeracji. Jeśłi skończą tam szkołę wyższą to nie wracają do siebie na wieś tylko powiększają Ci kapitał społeczny Warszawy. Podatki będą odprowadzać, tylko daj im czasu na osiedlenie się. Bilety socjalne gminy refundują same.
Pamiętaj, im więcej uczniów szkół w Warszawie tym lepiej dla warszawy, subwencja oświatowa to bardzo istotny dochód ze strony państwa.
z powodu większej dzietności sama jest także beneficjentem usług socjalnych w postaci bezpłatnych biletów dla rodzin wielodzietnych itd.
:-O, co ty piszesz? mam wrażenie ze nigdy nie wyjechałeś poza granice administracyjne warszawy a owa aglomeracja to dla ciebie jak afryka, że tu żyją tylko jakieś prymitywy.
Jeden autobus to pół wagonu drugiej klasy...
Zbierzmy wszystkie autobusy w 3 miesiąca. Polskie busy, jakieś inne transludy, wszystkie prywatne autobusy w 3 miejsca. Będzie mniej ale czy o to chodzi by upychać cały ruch autobusowy w jednym miejscu?
Poprzez wywalanie ich na kopach z bagażami i marszu do zatłoczonych składów aglomeracyjnych? Zresztą - przecież sam proponujesz, żeby ludzi koncentrować na jednym dworcu.
na dwóch dworcach.
Dlaczego wykopywać? Po prostu pociąg dalej nie jedzie i koniec. Pasażerze radź sobie sam. Za to jak z centralnego musi dreptać prawie 600m do Metra to juz nic. Oczywiście zapierniczania po zwykłych schodach na około dworca to sie w ogóle nie liczy. Na tramwaje pod centralnym nie wejdziesz z bagażem za pomocą windy. I tak masz wszędzie schody i tak Wiec centralny jest tak samo niewygodny (bo musisz mieszać się w tramwajach z ruchem miejskim, no szok normalnie).
Przelotowość pozwala minimalizować liczbę torów.
Wiec dlaczego na średnicy nie ma miejsc i dlaczego na Centralnym nie ma miejsca?
Tak, za mało. Zobacz sobie, kto jest właścicielem poszczególnych grup bocznic, do czego je wykorzystuje
Ale ja naprawdę nie chce wnikać w kilka spółek obsługujących ten sam teren Pkp Energetyka, PKP informatyka, PKP PLK, PKP przejścia podziemne. Naprawdę to nie powinno mieć w ogóle miejsca. Wiem ze sa jeszcze zakłady napraw taboru i inne atrakcje, dlaczego koniecznie muszą być one w centrum warszawy, hm? Te tereny powinny być bezpośrednio do obsługo ruchu pasażerskiego a nie zakłady napraw czy jakieś obszary postojowe. Pod warszawa tereny są tańsze.
przy założeniu tylko 10-minutowego postoju przy krawędzi peronu i bardzo sprawnej zmiany czoła. A potem do postuju składów oczekujących na rozpoczęcie biegu.
A dopuszczasz przejazdy pociągów z Zachodniego na Wschodni z pominięciem Centralnego?