Mam nieco mniej wspaniałomyślne wrażenia z rozpatrywania reklamacji przez PKP IC
Flixbus (d. PolskiBus)
Moderator: JacekM
- R-9 Chełmska
- Posty: 6085
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Szkoda, że jazda do Rzeszowa nie była elementem podróży do Władywostoku
I nie muszą się cmokać w pompkę, bo umowa przewozu była na odcinek Warszawa-Rzeszów i za ten odcinek odpowiada przewoźnik.
Mam nieco mniej wspaniałomyślne wrażenia z rozpatrywania reklamacji przez PKP IC
Mam nieco mniej wspaniałomyślne wrażenia z rozpatrywania reklamacji przez PKP IC
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jak również za wszystkie straty poniesione przez pasażera w wyniku nienależytego wykonania usługi przewozu. Art. 62 pkt. 2 ustawy prawo przewozowe.R-9 Chełmska pisze: I nie muszą się cmokać w pompkę, bo umowa przewozu była na odcinek Warszawa-Rzeszów i za ten odcinek odpowiada przewoźnik.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- R-9 Chełmska
- Posty: 6085
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
I dokładnie w tym artykule zapisano bardzo ważny warunek, klucz do odrzucenia 95% reklamacji - "jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika."
Wysłanie zastępczego autobusu wystarcza, by ten warunek nie został spełniony, co podczas mojej pracy w PKS potwierdził sąd, oddalając pozew jednego z naszych pasażerów.
Wysłanie zastępczego autobusu wystarcza, by ten warunek nie został spełniony, co podczas mojej pracy w PKS potwierdził sąd, oddalając pozew jednego z naszych pasażerów.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- R-9 Chełmska
- Posty: 6085
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Wyrok TK ma już ponad cztery lata, tu o nic nie trzeba wojować.R-9 Chełmska pisze:Bądź tym dzielnym wojownikiem, który w ten sposób doprowadzi do zmiany zapisu![]()
[ Dodano: Wto 08 Sty, 2013 14:12 ]
Aż zacytuję, bo mądre:
Podróżny – konsument jest słabszą stroną umowy przewozu, co wynika z jej charakteru. Jest to bowiem umowa typu adhezyjnego i ów podmiot nie może w żaden sposób wpłynąć na treść jej postanowień. Może jedynie zgodzić się na proponowane warunki, a jedyną dostępną alternatywą jest rezygnacja z zawarcia umowy, a zatem z podróży. Tym większego znaczenia nabierają więc reguły odpowiedzialności kontrahenta – profesjonalnego przewoźnika, którego staranność w prowadzeniu działalności przewozowej musi być oceniana z uwzględnieniem jej zawodowego charakteru. To zaś implikuje znacząco wyższe wymagania i musi wpływać na zakres odpowiedzialności.
Nie sposób nie dostrzec, że odwołanie kursu, uniemożliwiające pasażerowi wyruszenie w drogę, albo opóźnienie w dotarciu do celu może wiązać się z uszczerbkiem materialnym. Może on mieć różną postać i różne rozmiary. Nie analizując wszystkich możliwych przypadków, dość wskazać na często występującą sytuację (wynikającą z faktu, że tylko nieliczne pociągi są ze sobą „skomunikowane”, czyli „czekają” na pasażerów innego pociągu), w której pasażer opóźnionego pociągu nie zdąża na inny pociąg, przez co nie może kontynuować podróży, co z kolei wiąże się z poniesieniem dodatkowych kosztów (np. noclegu). W tym stanie rzeczy winien istnieć możliwie prosty i skuteczny mechanizm uzyskania odszkodowania (a w pewnych sytuacjach – również zadośćuczynienia). Nie do pogodzenia ze wskazanymi przez wnioskodawcę przepisami Konstytucji jest sytuacja, w której słabsza strona umowy, która ponosi szkodę, zmuszana jest do wszczynania i prowadzenia skomplikowanego postępowania dowodowego, zmierzającego do wykazania winy umyślnej albo rażącego niedbalstwa strony silniejszej. Opinie zawarte we wniosku, oparte na pismach kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich, potwierdzają w całej rozciągłości obawy wyrażane w toku plenarnej debaty nad projektem prawa przewozowego. Majątkowe prawo do uzyskania odszkodowania (a w pewnych okolicznościach zadośćuczynienia) jest w wypadku podróżnych – konsumentów iluzoryczne, a zatem nie podlega dostatecznej ochronie.
Ściślej rzecz ujmując, władza publiczna w osobie racjonalnego ustawodawcy, ukształtowała system prawny w taki sposób, że prawa majątkowe podróżnych – konsumentów nie są chronione w sposób należyty. Tymczasem – jak to już zostało wyżej powiedziane – ustawodawca winien powstrzymać się od uchwalania regulacji, które ograniczałyby, czy wręcz pozbawiały konsumenta właściwej ochrony. Rozważenia wymaga, czy wynikające z zaskarżonego przepisu ograniczenie praw pasażerów – konsumentów znajduje uzasadnienie w wartościach wymienionych w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Już na pierwszy rzut oka trudno ograniczenia w zakresie odpowiedzialności prywatnych podmiotów, prowadzących działalność gospodarczą w zakresie przewozów pasażerskich, tłumaczyć koniecznością w demokratycznym państwie prawa. Żadna z konstytucyjnych przesłanek – bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny, ochrona środowiska, zdrowia, moralności publicznej, ani też wolności i prawa innych osób nie przemawia za utrudnieniem (czy wręcz praktycznym uniemożliwieniem) pasażerom – konsumentom dochodzenia odszkodowania za poniesione przez nich szkody spowodowane opóźnieniem albo odwołaniem kursu. Przeciwnie, to właśnie wzgląd naprawa pasażerów – konsumentów winien wpływać na ukształtowanie zasad odpowiedzialności profesjonalnych przewoźników w sposób umożliwiający sprawne uzyskanie odszkodowania. Tym samym nie można omawianym przepisem Konstytucji uzasadnić praktycznego braku odpowiedzialności przewoźników za niewykonanie albo nienależyte wykonanie wiążących ich umów przewozu, choćby dlatego, że zastosowany środek jest nadmiernie uciążliwy dla słabszej strony umowy przewozu i prowadzić może wręcz do naruszenia istoty majątkowego prawa do naprawienia szkody wynikającej zniewykonania albo nienależytego wykonania umowy.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- R-9 Chełmska
- Posty: 6085
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Faktycznie, nie znałem go. Niemniej jednak w praktyce zapis ten służy zdecydowanej większości przewoźników do odrzucania większości reklamacji i tak będzie dopóki prawo przewozowe jest w obecnej formie - w końcu komu będzie się chciało szukać orzeczenia TK?
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jaka jest praktyka, nie musisz mnie przekonywać, niemniej jednak od wewnątrz wiem, że zwroty za taksówki na lotnisko itp w IC idą dość automatycznie - o ile pasażer wykaże poniesienie wymiernej straty finansowej, a nie "dziewczyna mnie rzuciła, bo pociąg się spóźnił trzy godziny, zadośćuczynienie za straty moralne chcę". 
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ja ostatnio dostałem zwrot 25% wartości biletu za Ex (biletu, który dostałem za darmo
) z tytułu opóźnienia pociągu więcej niż godzinę w związku z awarią rozjazdów na CMK. Bez gadania wysłali rekompensatę, a myślałem, że będą się właśnie zasłaniać tym: "jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Jeśli TK go nie uchylił, to nadal obowiązuje.fik pisze:Niezgodny z Konstytucją, przykro mi.
Aczkolwiek moim zdaniem, w tym wypadku zwrot kosztów biletu na busa za odcinek Ostrowiec - Rzeszów się należy. Nawet jeśli nie wynika wprost z prawa, to jednak zasady współżycia społecznego tego moim zdaniem wymagają.
Oczywiście w tym momencie nie można absolutnie mówić o winie przewoźnika, bo jak np. drzewo rąbnie na tory, to od przewoźnika kolejowego nie dostanie się raczej zwrotu kosztów.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Na szczęście PB to nie PKS. Nie ma co porównywać.R-9 Chełmska pisze:Każdy PKS by takie roszczenie spokojnie odrzucił, ciekawi mnie jednak, jak rozwiąże sytuację PB, tak bardzo dbający o swoją reputację
Również byłem uczestnikiem tej sytuacji i mimo, że jestem bardzo sceptycznie nastawiony do autobusów w dalszych podróżach, więc z PB jechałem raptem drugi raz, to jestem pod wrażeniem jak szybko ogarnęli rezerwę w środku nocy (okolice 3 rano) na - umówmy się - zadupiu.
+ kierowcy na bieżąco informowali pasażerów przez mikrofon.
[ Dodano: |8 Sty 2013|, 2013 19:31 ]
Sądzę, że PB odda kasę, a gdybyśmy wykazali, że przez to opóźnienie rozwaliły nam się wszystkie przesiadki, to w przypadku tego przewoźnika nie zdziwiłbym się, gdyby oddał jeszcze za busa z Przemyśla do granicy i za marszrutkę po Ukrainie.Wolfchen pisze:Aczkolwiek moim zdaniem, w tym wypadku zwrot kosztów biletu na busa za odcinek Ostrowiec - Rzeszów się należy.