Strona 13 z 49

: 12 gru 2006, 22:03
autor: JacekM
A w razie awarii jak to będzie? Czy będzie rezerwa, czy skład na podmianę będzie zdejmowany z linii, czy może sciągany z STP?

: 12 gru 2006, 22:15
autor: MeWa
na dzień dzisiejszy wiadomo, że ma być rezerwa - nie wiem tylko gdzie będzie stała, bowiem na razie jest problem z pociągami szycztowymi będzie: do tej pory w międzyszczycie na dwóch torach szlakowych odstawiane były dwa składy. Teraz jeden tor szlakowy trzeba zwolnić, do tego dochodzi ewentualna rezerwa... Prawdopodobnie rezerwa będzie stała na drugim szlakowym (no chyba, że postawią przy nieużywanej krawędzi peronowej na stacji Marymont) - możliwe więc, że jakieś pociągi będą odstawiane też na Politechnice.

: 12 gru 2006, 22:16
autor: Piotrek
IMHO lepsza Politechnika od STP, bo w razie awarii czy czegokolwiek szybciej dojedzie - to oczywiste. No ciekawe jak to rozwiążą...

: 13 gru 2006, 14:48
autor: bohunu
Dziś na Marymont jeździ skład nr 14.

: 13 gru 2006, 20:53
autor: person
Obrazek
Metro dojeżdża już do Marymontu

Na stację Marymont na próbę wjeżdżają już pociągi. W tym tygodniu pracownicy Metra mają zakończyć wszystkie odbiory.

Próby z pociągami zaczęły się w nocy z poniedziałku na wtorek. Jeden skład kursuje wahadłowo między Marymontem a stacją Plac Wilsona. - Na razie wszystko jest w porządku, niewykluczone, że testy zakończą się w środę - mówi Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego. Przewiduje, że najpóźniej w piątek dojdzie do końcowego odbioru stacji przez pracowników Metra. Tu nie było takich niedoróbek jak na stacji Plac Wilsona, gdzie miesiącami nie można było zapewnić prawidłowej wentylacji. Na Marymoncie poprawiano np. zbyt słabe żarówki.

Wciąż jednak nie jest znana dokładna data otwarcia tej stacji. Muszą ją jeszcze obejrzeć kolejne służby m.in. inspekcja sanitarna i straż pożarna. Na zgłaszanie uwag mają dwa tygodnie.

Tymczasem na stacjach Marymont i Plac Wilsona zaczął się już montaż nowego systemu informacji. Są to monitory, na których - tak jak w większości stolic europejskich - czas ma być odliczany do przyjazdu pociągu. Oprócz tego mają tam być wyświetlane inne informacje, np. o kursach pociągów wahadłowych ze stacji Plac Wilsona do Marymontu. Przez rok właśnie tak będziemy dojeżdżać do nowego przystanku. Regularny ruch zacznie się dopiero pod koniec 2007 r. wraz z otwarciem kolejnej stacji Słodowiec u zbiegu ul. Kasprowicza i Żeromskiego.

Do połowy przyszłego roku nowoczesne monitory mają się pojawić na pozostałych stacjach. Grzegorz Żurawski zapowiada, że nadal będą działać stare wyświetlacze, które pokazują, kiedy odjechał pociąg. Rzecznik Metra twierdzi, że dostaje dużo listów z prośbami, żeby ich nie likwidować.
Będę złośliwie się czepiał i po przeczytaniu stwierdzenia, iż "są to monitory, na których - tak jak w większości stolic europejskich - czas ma być odliczany do przyjazdu pociągu." zapytam czy w tylko w europejskich stolicach jest metro, czy może w niestolicznych miastach, czas odlicza się od odjazdu, jak w Wawie;)

: 13 gru 2006, 22:59
autor: MeWa
otwarcia stacji nie należy spodziewać się wcześniej niż za tydzień.

: 13 gru 2006, 23:31
autor: MeWa
Metro Warszawskie podpisało w dniu dzisiejszym protokół odbioru końcowego stacji Marymont - zakończenie budowy nastąpiło 8 grudnia. Teraz jeszcze dokładnie przyjrzą się stacji organy państwowe...

: 18 gru 2006, 11:56
autor: barluk
Dzisiaj około 10:40 wahadełko jechało do Marymontu. Na wyświetlaczach było napisane "Test W"

: 18 gru 2006, 16:42
autor: Bastian
MeWa w sms-ie pisze:Heh, wyjasnilo sie zamieszanie z data otwarcia. Podano date zakonczenia kontraktu jako date otwarcia stacji, pomijajac przy tym etap odbiorow. Poszlo to w swiat... Wiec rzeczywiscie nieco przed czasem prace skonczyli...

: 19 gru 2006, 14:20
autor: barluk
Dzisiaj odsłonięto wejścia do przejścia podziemnego , lecz są zastawione barierkami.

: 19 gru 2006, 14:22
autor: MisiekK
barluk pisze:Dzisiaj odsłonięto wejścia do przejścia podziemnego , lecz są zastawione barierkami.
Zapewne do konca tygodnia stacja bedzie oddana.

: 19 gru 2006, 20:47
autor: MeWa
Dwie służby już odebrały stację. Pozostały więc jeszcze dwie - dziś działali strażacy... Potem jeszcze decyzja Inspektora Budowlanego. Szkoda, że to wahadło będzie tylko co 15 minut...

: 20 gru 2006, 10:58
autor: MZ
:arrow: Jakoś taka sztuka do mnie nie przemawia, ale może kogoś to bardziej zainteresuje:
GW pisze:W metrze prawdziwa sztuka na metry

Dariusz Bartoszewicz, ostatnia aktualizacja 2006-12-19 11:13

Pierwsza stacja metra z miejscem na galerię dla młodych artystów. Na antresoli przystanku Marymont zawisła megapraca "Warszawa" Karola Radziszewskiego z motywem Powstania '44, skejtów i prosiaczka.

Lada dzień Metro Warszawskie może zdecydować o puszczeniu metra aż do stacji Marymont. A tam czeka już niespodzianka. Pasażerom w pociągu migną fragmenty ogromnej pracy młodego artysty, która została wydrukowana na papierze i naklejona na ścianie antresoli. Współczesna impresja na temat bitwy pod Grunwaldem i tłoku w porannym szczycie?

Komiks o naszym mieście

Praca ma wielki format - aż 35 m długości i 3,5 m szerokości. Przed oczami przewija się kłębowisko postaci i przedmiotów obrysowanych grubą, czarną linią na białym tle.

- Taka jest Warszawa. To jej specyfika - totalny miks wszystkiego. Wszędzie tłum, chaos i eklektyczność. Tutaj miks staje się stylem - zdradza autor dzieła Karol Radziszewski, który urodził się w Białymstoku, ale od siedmiu lat mieszka w naszym mieście.

W swojej najnowszej realizacji absolwent Wydziału Malarstwa ASP, autor obrazów, murali, instalacji, akcji, fotografii i filmów wideo zderzył wątki z archiwalnych zdjęć Powstania Warszawskiego z migawkami życia współczesnej ulicy. Widać więc sylwety walczących żołnierzy w niemieckich hełmach. To nasi. I czołgi. Obok oni - w mundurach z "wroną". Straszą ruiny staromiejskiej katedry. Ale przy zwalonych gotyckich murach pojawia się nieoczekiwanie prosiaczek znany z "Kubusia Puchatka", a potem produkcji Disneya.

- Bo nie chciałem, żeby moja praca była zbyt koturnowa - dopowiada artysta.

Oprócz żołnierzy rosyjskich w czapkach-uszatkach czai się samotny Indianin w okazałym pióropuszu. Czyżby Winnetou z chłopięcych marzeń przybywał na odsiecz Warszawie? Nad powstańcami skaczą skejci na deskorolkach ubrani w szerokie portki. I znak naszych czasów - telefon komórkowy. W tłumie majaczą sylwety złych braci-bliźniaków z dredami z drugiej części filmu "Matrix".

Co dwa miesiące nowy artysta

Praca Radziszewskiego to początek całej serii prezentacji sztuki młodych artystów nad torami kolejki podziemnej. Właśnie idea takiej nietypowej galerii na stacji Marymont przypadła do gustu władzom Metra i mogła przesądzić o tym, że dwa i pół roku temu wygrał projekt zespołu architekta Zdzisława Kostrzewy z pracowni AiB oraz prof. Mirosława Duchowskiego z ASP. Wygląd stacji to ich zasługa.

- Jak dotąd nikt nie miał takiego pomysłu w Europie i chyba na świecie. To jest zupełnie nowy koncept, nie sztuka na stałe, ale żywa ekspozycja, która ma się zmieniać co dwa i pół miesiąca, promując młodych artystów. Za każdym razem praca będzie drukowana na papierze i w tym samym formacie prezentowana na antresoli - zapowiada prof. Duchowski.

O ich doborze w przyszłości decydować kilkuosobowy zespół ekspertów: znanych galerników, artystów i architektów.

Zakaz fotografowania sztuki

Próbowaliśmy zrobić zdjęcia gotowej już "Warszawy" na stacji Marymont. Jak z podziemi wyrósł ochroniarz i zabronił. Dlaczego nadal nie wolno uwiecznić ulotnej sztuki na galerii?

- By wejść na stację Marymont, trzeba mieć zgodę Metra Warszawskiego. To jest własność miasta, a nie prof. Duchowskiego. Obiecałem, że nikogo nie wpuszczę, bo reszta dziennikarzy by się na nas obraziła. Poza tym nadal trwają odbiory stacji dokonywane przez różne służby państwowe. Zaprosimy wszystkich dziennikarzy dzień-dwa przed oficjalnym otwarciem - odpowiedział Grzegorz Żurawski, rzecznik prasowy Metra Warszawskiego.

Może to nastąpić już w końcu tego tygodniu lub przyszłym. Stacja Marymont nie oznacza jednak rewolucji komunikacyjnej. Jeden pociąg będzie stąd dowozić pasażerów wahadłowo tylko do stacji Plac Wilsona.
http://bi.gazeta.pl/im/4/3800/z3800664X.jpg

: 20 gru 2006, 11:53
autor: EMU 6011
Jaki zakaz :?: RZ ma dziś artykuł ze zdjęciem.
RZ pisze: STACJA MARYMONT
Rzadkie kursy mogą zniechęcić pasażerów


Metro tylko co kwadrans


Metro będzie kursowało między nową stacją Marymont a pl. Wilsona zaledwie co 15 minut. Podczas testów pociągi jeździły prawie dwa razy częściej.

Obrazek
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/war ... 10-1.F.jpg

Strażacy zakończyli wczoraj odbiory techniczne na stacji Marymont. Niewykluczone, że pasażerom udostępniona zostanie przed Wigilią. Jednak przez prawie rok, by korzystać z nowej stacji metra, będą musieli się przesiadać.

Dlaczego? Za stacją Marymont nie ma torów do zawracania; będą dopiero za powstającym przystankiem Słodowiec. Dlatego między stacją Plac Wilsona a Marymont ma kursować pociąg wahadłowy. To oznacza, że pasażerowie jadący w obu kierunkach będą musieli wysiąść na pl. Wilsona i przesiąść się do drugiego pociągu.

Zarząd Transportu Miejskiego zdecydował, że pociąg na odcinku Plac Wilsona - Marymont będzie jeździł co15 minut. Według naszych informacji w czasie trwających od ubiegłego wtorku przejazdów technicznych kursował co8 minut.

-Pociąg może jeździć częściej - przyznaje rzecznik metra Grzegorz Żurawski. - Nasi ludzie sprawdzają, na ile można wyśrubować rozkłady. Decyzja należy do ZTM. To właśnie ZTM zleca przejazdy przewoźnikom. Metro Warszawskie dostaje po 8,58 zł za każdy kilometr przejechany przez jeden wagon. Dla miasta koszty kursującego dwa razy częściej "wahadła" wzrosłyby z5,2 do 10,4 tys. zł dziennie.

ZTM podaje inny powód rzadkiego kursowania. -Wszystko zależy od tego, czy uda się skoordynować przejazdy "wahadła" z rozkładami jazdy pociągów w stronę Kabat - twierdzi Grzegorz Ćwiek.

Większość pociągów metra jeździ w szczycie co2 min50 s.
Ciut przerobiłem formatowanie ;). (B.)

: 20 gru 2006, 12:47
autor: MZ
EMU 6011 pisze:Jaki zakaz? RZ ma dziś artykuł ze zdjęciem.
:arrow: Ale na stację nie weszli. Widać, że zdjęcie jest robione zza bramek. Samego "dzieła" też nie za wiele widać.