Strona 13 z 268

: 26 cze 2007, 20:51
autor: fraktal
SieneK pisze:a po drugie to został doradcą nowego prezesa
Czyli wszystko zostaje "prawie" po staremu....

: 26 cze 2007, 21:08
autor: SieneK
fraktal pisze:
SieneK pisze:a po drugie to został doradcą nowego prezesa
Czyli wszystko zostaje "prawie" po staremu....
lepiej popatrzeć co nowy prezio zrobił w Płocku gdzie:
- 100-110 autobusów?
- brak cotygodniowych zmian rozkładów jazdy
- ciągłe awantury ze związkami zawodowymi
- ...

: 27 cze 2007, 0:12
autor: MZ
SieneK pisze:ciągłe awantury ze związkami zawodowymi
:arrow: Jeszcze zależy, o co. Bo skoro doprowadził do tego, że przedsiębiorstwo zaczęło przynosić zyski, to zapewne polityka oszczędnościowa nie spodobała się związkom.

: 27 cze 2007, 1:17
autor: SieneK
MZ pisze:
SieneK pisze:ciągłe awantury ze związkami zawodowymi
:arrow: Jeszcze zależy, o co. Bo skoro doprowadził do tego, że przedsiębiorstwo zaczęło przynosić zyski, to zapewne polityka oszczędnościowa nie spodobała się związkom.
"wykrył" aferę związaną z fikcyjnymi fakturami za wczasu i około setki związkowców "poleciała" z pracy

a z tego co słyszałem to "jego" przedsiębiorstwo zaczęło "zarabiać" jak otworzyli stację benzynową z tańszym paliwem i usługi wykonywane ciągnikiem balastowym oraz warsztatami
ale nie są to sprawdzone informacje
liczę, że Pan Mieczysław Magierski wniesię świeżej krwi do MZA i ruszy to "wapno" ...

: 27 cze 2007, 2:55
autor: MeWa
Obrazek
Nowy prezes od autobusów
Krzysztof Śmietana2007-06-27, ostatnia aktualizacja 2007-06-27 00:06

Miejskie Zakłady Autobusowe mają nowego szefa. Romana Podsiadłego, który ze stołeczną komunikacją jest związany od prawie 40 lat, zastąpił Mieczysław Magierski. Kierował przedsiębiorstwem komunikacyjnym w Płocku i odszedł skłócony ze związkowcami

Obrazek
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Nowy dyrektor MZA Mieczysław Magierski z Płocka

Nowego prezesa MZA, do których należy 1,5 tys. autobusów, wybrała rada nadzorcza miejskiej spółki. Wiceprezydent miasta Jerzy Miller, który stoi na czele jej rady nadzorczej, tak tłumaczy zmiany: - Pana Podsiadłego nie oceniamy źle, ale spółce potrzebna jest większa dynamika. Liczymy, że pan Magierski sprosta temu zadaniu. Ma nie tylko wykształcenie techniczne [jest absolwentem Politechniki Warszawskiej], ale też ekonomiczne - skończył studia MBA. Zarządzał także komunikacją w Płocku.

Jak ustaliliśmy, Mieczysław Magierski przez wiele lat był przedsiębiorcą związanym z branżą motoryzacyjną. Najpierw miał warsztat, a potem wspólnie z kurią płocką przez kilka lat prowadził salon samochodowy. W latach 2003-05 był prezesem przedsiębiorstwa komunikacyjnego w Płocku. Zasłynął tropieniem tzw. afery wczasowej. Zarząd miejskiej spółki oskarżył setkę pracowników, że posługując się lewymi fakturami za wczasy, wyłudzali pieniądze z funduszu socjalnego. 40 spraw trafiło do prokuratury. Na tym tle wybuchł jednak konflikt ze związkami zawodowymi, które zaczęły grozić strajkiem. Po kilku miesiącach pracę stracili szefowie jednego ze związków. Kiedy w 2005 r. związki znowu chciały ogłosić strajk, Magierski zrezygnował ze stanowiska.

Teraz zapowiada, że ograniczy koszty funkcjonowania Miejskich Zakładów Autobusowych. Liczy, że cena za przejazd autobusem jednego kilometra będzie niższa i zbliży się do poziomu oferowanego przez prywatnych przewoźników jeżdżących w Warszawie. Strategię ma wypracować w ciągu kilka tygodni.

Wiceprezydent Miller chce, by Roman Podsiadły, który jest w wieku przedemerytalnym, pozostał w MZA. W Miejskich Zakładach Komunikacyjnych zaczął pracować już w latach 70. Gdy w 1994 r. wydzieliły się Miejskie Zakłady Autobusowe, został tam szefem. Przetrwał sześciu prezydentów Warszawy i dwóch komisarzy. Jest różnie oceniany. Związkowcy z Sierpnia '80 oskarżają go, że doprowadził spółkę do fatalnej sytuacji finansowej. Mają mu też za złe masowe zwolnienia. Wiele osób zarzuca mu, że bardzo powoli wymieniał tabor. "Gazeta" opisywała też kontrowersje wokół przetargu na zakup autobusów w 2001 r. Zanim został rozstrzygnięty na korzyść Solarisa, fabryka już je produkowała.

Niektórzy jednak bronią Podsiadłego. Leszek Grzechnik, działacz "Solidarności" i członek rady nadzorczej MZA, twierdzi, że był dobrym szefem. - Starał się dbać o pracowników. Nie miał jednak największego wpływu na tempo wymiany zniszczonego taboru. To zależało przede wszystkim od władz miasta, właściciela spółki. Dużym obciążeniem dla spółki było przerzucenie przez ratusz w 2003 r. zobowiązań kredytowych za autobusy kupione w latach 2001-02. Potem przez kilka lat MZA nie było stać na nowe zakupy - przypomina Grzechnik.

MZA zatrudniają teraz 4,3 tys. pracowników. Spośród 1,5 tys. autobusów ok. 1 tys. ma ponad dziesięć lat. Spółka obsługuje ok. 80 proc. przewozów autobusowych w Warszawie.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

: 27 cze 2007, 10:54
autor: ziomal
Heh... Tekst chwilami śmieszny po prostu...
Niestety, sporo jest jeszce ludzi w MZA do ,,wywałki'' z wyższych stanowisk... 8-[
ale zawsze jets to różnica, bo z panem Podsiadłym chwilami nie było tak miło...
Może wszystko się troszkę poprawi, ale teraz najważniejsze jest bezpieczeństwo, tj. skasowanie większości gniotów i levarów...

: 27 cze 2007, 11:28
autor: Szamot
705 pisze: Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D

To możesz od razu szukać nowej pracy, gdyż w obcnej sytuacji MZA jakikolwiek strajk = natychmiastowa upadłość spółki.

: 27 cze 2007, 12:02
autor: ziomal
Czyli jakgdyby MZA są baaaardzo chore i potrzebują opieki medycznej, czyli tzw. doświadczonego lekarza, który naprawi organy wewnętrzne tak, aby zakłady mogły płynnie funkcjonować...

: 28 cze 2007, 21:09
autor: SieneK
705 pisze:(...) Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D
związki zawodowe działają cały czas, wystarczy popatrzeć na ilość oddelegowań w ciągu miesiąca ...
a co do konfliktowości to wykrył aferę z fakturami za wczasy i prawidłowo zadziałał
a że to w większości byli związkowcy to patrząc na związkowców w MZA, wcale się nie dziwię ...
rolą zw.zaw. jest obchrona i obrona pracowników a nie żerowanie na zakładzie pracy

: 28 cze 2007, 21:13
autor: Frencher
Szamot pisze:
705 pisze: Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D

To możesz od razu szukać nowej pracy, gdyż w obcnej sytuacji MZA jakikolwiek strajk = natychmiastowa upadłość spółki.
Jeżeli strajk ma się przyczynić do upadku MZA, to zgłaszam publicznie gotowość do społecznej pomocy w jego organizacji... będzie to dla mnie sama przyjemność :D .

: 29 cze 2007, 10:19
autor: SieneK
Predator pisze:
Szamot pisze:
To możesz od razu szukać nowej pracy, gdyż w obcnej sytuacji MZA jakikolwiek strajk = natychmiastowa upadłość spółki.
Jeżeli strajk ma się przyczynić do upadku MZA, to zgłaszam publicznie gotowość do społecznej pomocy w jego organizacji... będzie to dla mnie sama przyjemność :D .
widzę, że kolega jest nastawiony antyMZA
a tu wystarczy kogoś, kto nie będzie się bał układów związkowych, nie będzie się bał i "skruszy ten beton" w dyrekcji
wielu "dyrektorów" chyba nie wie, że MZA nie jest od 2001 roku MZK tylko spółką z o.o. i można im postawić zarzuty niegospodarności i działania na niekorzyść spółki ...
no ale musi się ktoś taki znaleźć ... może teraz? może nowy prezes?

: 09 lip 2007, 1:21
autor: 705
Szamot pisze:
705 pisze: Co do nowego prezesa to mam nadzieje ze wkoncu rusza do dzialania zwiazki zawodowe, bo skoro nowy prezes jest taki konfliktowy to moze bysmy jakis strajk przygotowali :D

To możesz od razu szukać nowej pracy, gdyż w obcnej sytuacji MZA jakikolwiek strajk = natychmiastowa upadłość spółki.
Ojojoj, chlopaku ze ja wczesniej tego nieprzeczytalem :D
Wisi mi robota w MZA, jezdze bo lubie i tylko dla tego, mam pol etatu, a jeszcze go obnize.
A symboliczna cegla w okno ratusza z mila checia rzuce jako pierwszy.

: 09 lip 2007, 9:14
autor: SieneK
705 pisze:Ojojoj, chlopaku ze ja wczesniej tego nieprzeczytalem :D
Wisi mi robota w MZA, jezdze bo lubie i tylko dla tego, mam pol etatu, a jeszcze go obnize.
A symboliczna cegla w okno ratusza z mila checia rzuce jako pierwszy.
wzruszające
to się zwolnij i zatrudnij u "prywaciarza" ...

: 18 lip 2007, 15:14
autor: dzidek
Gazeta Wyborcza pisze:Kobieta do kierownicy pilnie poszukiwana


Kierowcy autobusów masowo wyjeżdżają za granicę. Kto ich zastąpi? Być może kobiety. Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie rozpoczynają kampanię pod hasłem: "Kobieta jest stworzona do kierowania autobusem"

Osiem lat temu, kiedy zaczynałam pracować w MZA jako kierowca, zdarzało się, że przechodnie tak się na mnie gapili, że wpadali na słupy - opowiada pani Bożena Stolarska, jedna z pierwszych kobiet, które podjęły się kierowania autobusem. - Teraz to się powoli zmienia. Ludzie przyzwyczaili się do tego, że kobiety wykonują nawet najbardziej "niekobiece" zawody.

W MZA aktualnie na stanowisku kierowcy autobusu pracuje ponad 3 tys. mężczyzn i tylko 19 kobiet. Wkrótce być może będzie ich więcej. MZA pod koniec lipca rozpoczynają kampanię "Kobieta jest stworzona do kierowania autobusem", mającą uświadomić słabszej płci, że może wykonywać ten zawód równie dobrze jak ta silniejsza.

- Kobiety są świetnymi kierowcami - tłumaczy Dorota Głowicka, kierownik działu strategii personalnej MZA. - Jeżdżą spokojnie, łagodnie. Budzą sympatię pasażerów. Spotykamy się z samymi pozytywnymi opiniami na ich temat.

Na autobusach pojawią się wielkoformatowe reklamy przedstawiające uśmiechniętą panią za kierownicą autobusu, w środku dostępne zaś będą ulotki informacyjne. MZA oferują kobietom "pracę w stabilnej firmie, uznanie otoczenia i odrobinę adrenaliny". Zapowiadają także reklamy w prasie i mediach.

Dorota Głowicka wyjaśnia, że powodem takiej kampanii jest ciągły brak kierowców związany ze wzmożoną emigracją zarobkową. MZA w tym momencie potrzebuje 170-180 nowych kierowców.

- Z ofertą pracy próbujemy dotrzeć do różnych grup, ale szczególnie zależy nam na aktywizacji zawodowej kobiet - tłumaczy. - Zapewniamy elastyczne godziny pracy, dzięki czemu można ją będzie łatwo pogodzić z prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci, z drugą pracą albo z zajęciami na uczelni. Zatrudniamy kierowców na cały, pół albo nawet jedną czwartą etatu. Tworząc grafiki, staramy się iść pracownikom na rękę.

By kierować autobusem, niezbędne jest prawo jazdy kategorii D. Jednak ponieważ większość kobiet takiego dokumentu nie posiada, a kurs kosztuje około 5,5 tys. zł, Urząd Pracy m.st. Warszawy na podstawie umowy z MZA oferuje bezrobotnym dofinansowanie. Po uzyskaniu dokumentu kierowca zostaje automatycznie zatrudniony.

- Oczywiście nie tylko bezrobotnym kobietom, mężczyznom też - śmieje się Dorota Głowicka. - Nie chcemy mężczyzn dyskryminować. Raczej nie znikną zza kierownic autobusów.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Ja już widziałem plakaty, które pojawią się niebawem na autobusach MZA :D Jeśli dobrze pamiętam na 30 wozach pojawi się reklama.
Co ciekawe bardzo wiele gazet pisze na temat kobiet w MZA. Niedawno Fakt poszukiwał chętnych pań z MZA do udzielenia im wywiadu ;)

: 18 lip 2007, 15:33
autor: tarasek
Bo wg mnie kobiety o wiele spokojniej prowadza wozy, i po ostatnich doswiadczeniach i obserwacjach, widok kobiety uspokaja agresywnych mezczyzn...
Bo badz co badz, pieknej plci nalezy sie szacuneczek :)