ręce opadająmgs84 pisze:Oglądaliście materiał w Faktach o tej nieszczęsnej budce? Po prostu mnie rozniosło, z jaką radością facet mówił, że wstrzymał budowę metra.
Stacje odcinka bielaĹskiego (A-20 SĹodowiec - A-23 MĹociny)
Moderator: JacekM
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
Był opis incydentu z ochroną budowy, która chciał ich wywalić i ochroniarz chciał mu w oczy przywalić (przynajmniej tak powiedział właściciel tego kiosku). Od tej pory siedzą i pilnują kolektury 24h/dobę. Poza tym właściciele pokazali, że budka stoi w miejscu planowanego pasa zieleni, więc sądzą, że w związku z tym budka może zostać w tym miejscu, gdzie jest obecnie, bez żadnych przenosin czy wynajmowania pomieszczeń. Była też cała historia tej budki, nieodbiegająca zbytnio od tego, co mówiono wcześniej (Huta im ją postawiła 36 lat temu jako rekompensatę za utratę wzroku przy pracy). Wypowiadał się Krajnow, że oferowano im różne rozwiązania (nie pamiętam dokładnie co powiedział), była też rozmowa z rzecznikiem MW Żurawskim, który powiedział, że nie da się dalej budować bez przeniesienia budki, bo stoi dokładnie w miejscu planowanej ściany szczelinowej. Sprawa otarła się też o najwyższcze cynniki - z właścicielami kolektury ma się spotkać Wojciechowski, wiceprezydent Warszawy.
Najbardziej mi się spodobała symulacja komputerowa - kamera przelatuje przez stację, na której końcu tunel się kończy i przez dziurę w suficie kamera wychodzi na powierzchnię pokazując niezłomnie stojącą budkę.
MeWa, spróbuj obejrzeć np. magazyn "24 godziny" - może powtórzą. A jak nie to, skoro jesteś nocnym Markiem to zdaje się, że o 1.30 czy 2.00 powtarzają Fakty na tvn24.
Najbardziej mi się spodobała symulacja komputerowa - kamera przelatuje przez stację, na której końcu tunel się kończy i przez dziurę w suficie kamera wychodzi na powierzchnię pokazując niezłomnie stojącą budkę.
MeWa, spróbuj obejrzeć np. magazyn "24 godziny" - może powtórzą. A jak nie to, skoro jesteś nocnym Markiem to zdaje się, że o 1.30 czy 2.00 powtarzają Fakty na tvn24.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Krajnow obiecał, że po wybudowaniu węzła Młociny budka zostanie odbudowana. Trzeba ją zamknąć na czas budowy. W Magazynie 24 godziny tego nie powtórzą. Mogą powtórzyć w Podsumowaniu dnia o 23.30 w TVN24, ale to mało prawdopodobne... To był taki klasyczny wypełniacz wydania. Relację zrobił Maciej Mazur, który jakiś czas temu udowodnił, że szybciej da się przejść odcinek od pl. Wilsona do stacji Marymont piechotą niż zajmuje jazda kursującym co 15 minut (wówczas) wahadłem.
[ Dodano: 2007-03-06, 20:17 ]
A może jeśli budowa węzła Młociny się opóźni, to Metro uruchomi kolejne wahadło na trasie Słodowiec-Wawrzyszew?
[ Dodano: 2007-03-06, 20:17 ]
A może jeśli budowa węzła Młociny się opóźni, to Metro uruchomi kolejne wahadło na trasie Słodowiec-Wawrzyszew?
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
wówczas jeździło co 12 minutfraktal pisze:Krajnow obiecał, że po wybudowaniu węzła Młociny budka zostanie odbudowana. Trzeba ją zamknąć na czas budowy. W Magazynie 24 godziny tego nie powtórzą. Mogą powtórzyć w Podsumowaniu dnia o 23.30 w TVN24, ale to mało prawdopodobne... To był taki klasyczny wypełniacz wydania. Relację zrobił Maciej Mazur, który jakiś czas temu udowodnił, że szybciej da się przejść odcinek od pl. Wilsona do stacji Marymont piechotą niż zajmuje jazda kursującym co 10 minut (wówczas) wahadłem.
[ Dodano: 2007-03-06, 20:17 ]
A może jeśli budowa węzła Młociny się opóźni, to Metro uruchomi kolejne wahadło na trasie Słodowiec-Wawrzyszew?
Natomiast jeśli będzie taka potrzeba, to Metro może uruchomić wahadło, tym razem będzie istnieć możliwość bezpośredniego dojazdu (co któryś pociąg).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Budka opóźnia budowę metra
Krzysztof Śmietana2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 00:27
Niewielka kolektura Lotto blokuje budowę torów do zawracania za stacją Młociny. Urzędnicy nie potrafili dogadać się z jej właścicielem i teraz inwestycji grozi spore opóźnienie
Nikną szanse na to, że do stacji Młociny dojedziemy wiosną przyszłego roku. Jedną z przyczyn z poślizgu jest spór o blaszany kiosk, który od kilku tygodni blokuje budowę ścian szczelinowych przy planowanej stacji. Jego właściciel Stanisław Wołowczyk nie chce się stamtąd wynieść. To niewidomy, były pracownik huty, który pod koniec lat 60. stracił tam wzrok podczas wypadku. Dyrekcja zakładu kilka lat później zgodziła się, by prowadził on obok kolekturę totolotka.
- Czuje się oszukany przez urzędników. Chcą mnie stąd wyrzucić. Jestem tu już 35 lat i ten grunt pod pawilonem należy mi się przez zasiedzenie. Jeśli tu ma być stacja, to powinni dać jakąś zastępczą działkę - uważa pan Stanisław. Twierdzi, że do tej pory nikt nie chciał z nim nikt poważnie rozmawiać. - Proponowali mi nowy pawilon, ale z dzierżawą tylko na trzy lata. Potem pewnie mnie z niego wyrzucą - denerwuje się.
Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego mówi, że właściciel budki nie ma praw do tego terenu. - Zasiedzenie może stwierdzić tylko sąd. My chcemy jednak załatwić tę sprawę polubownie. Właściciel kolektury został pokrzywdzony przez los i dlatego nie będziemy o stamtąd wyrzucać. Proponujemy mu m.in. odszkodowanie i nowy lokal, który zacząłby działać już po otwarciu stacji. I to z niewielkim czynszem - 100 zł rocznie. Nie wiem tylko, czy z wieczystą dzierżawą, jak chce ten pan - dodaje Dąbrowski. Liczy, że sprawę uda się rozwikłać jutro. Z właścicielem kolektury ma spotkać się wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak. Na razie pan Stanisław na przemian z żoną dyżurują w budce w obawie przed eksmisją.
Według Grzegorza Żurawskiego, rzecznika Metra Warszawskiego, spór o budkę już spowodował opóźnienie inwestycji. Bez torów do zawracania nie będzie mogła działać nie tylko stacja Młociny, ale i dwie poprzednie: Stare Bielany i Wawrzyszew, które mają zostać oddane zimą przyszłego roku. Czy powtórzy się sytuacja ze stacją Marymont, gdzie również z powodu poślizgu w budowie kolejnego przystanku z torami do zawracania dojeżdża wahadłowo tylko jeden pociąg z pl. Wilsona?
Jak metro odmieni Bielany
Krzysztof Śmietana2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 00:28
Kiedy powstanie druga jezdnia Kasprowicza? Czy po zasypaniu wykopu powrócą tam drzewa? - mieszkańcy Bielan pytali we wtorek, jak zmieni się ich dzielnica po zakończeniu budowy metra
Na razie dzielnica jest rozcięta wykopem niczym Ursynów w latach 80. Miejscy i lokalni urzędnicy próbowali wczoraj pokazać, co będzie po otwarciu ostatniego odcinka pierwszej linii.
Wreszcie pojawia się szansa na to, że powstanie druga jezdnia ul. Kasprowicza od Oczapowskiego do Huty Warszawa. Po długich dyskusjach w ratuszu zdecydowano, że to Zarząd Dróg Miejskich będzie jej inwestorem. W tym roku ma powstać jej projekt. Jezdnia byłaby zaś budowana w następnym sezonie.
- A co z sygnalizacją? Na wielu skrzyżowania bardzo by się przydała - dopytywali się mieszkańcy. Okazuje się, że Metro Warszawskie zgodnie z warunkami przetargu zamierzało odtwarzać skrzyżowania bez sygnalizacji. Dopiero teraz chce prosić głównego inwestora, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, o dodatkowe pieniądze na światła.
Bardzo długą listę postulatów zgłosili rowerzyści. Chcą m.in., by ścieżka rowerowa powstała na całej długości ul. Kasprowicza. Budowa metra jest też dobrą okazją, by poprawić jej istniejące odcinki. - Samochody niszczą nawierzchnię. Powinno się ją zastąpić asfaltem - domagał się Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza. Dodatkowo rowerzyści chcą, by na stacjach metra powstały przechowalnie rowerów. Przy przystanku Wawrzyszew (na wysokości ul. Wolumen) mogłaby zaś powstać wypożyczalnia rowerów, z której korzystaliby głównie studenci dojeżdżający do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lesie Bielańskim.
Urzędnicy niewiele mieli jednak do powiedzenia rowerzystom. Uspokajali za to tych mieszkańców, którzy bali się, że przejeżdżające pociągi będą wywoływać wstrząsy w okolicznych domach. Ma temu przeciwdziałać nowego typu torowisko, które wygłuszy wszelkie drgania.
W Metrze zarzekają się też, że po zakończeniu budowy teren nad metrem ponownie się zazieleni. W miejscu starych drzew wyciętych pół roku pojawi się kilkaset młodych drzewek, m.in. dęby, brzozy, klony czy platany, a także kilka tysięcy krzewów.
Na wczorajszym spotkaniu pojawili się też projektanci stacji. Andrzej Chołdzyński, który wcześniej zaprojektował stację Plac Wilsona stwierdził, że stacje bielańskie, mimo że mają kosztować stosunkowo niewiele, będą ciekawe architektonicznie. - Sądzę, że uzyskamy tu ciekawą grę świateł. Prace nad tym zajęły nam cztery miesiące - przypominał Chołdzyński. Z kolei Zdzisław Kostrzewa, który kończy ostateczny projekt stacji Stare Bielany przy al. Zjednoczenia, w jej wystroju chce użyć jak najwięcej drewna. Liczy też, że dość przyjazny pasażerom będzie sam węzeł Młociny z pętlą tramwajową i autobusową oraz ogromnym parkingiem. Mieszkańcy mają tam nie tylko się przesiadać, ale też odpoczywać na ławkach pośród drzew.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Sprawa budki Lotto blokującej metro rozwiązana
cheko, PAP2007-03-08, ostatnia aktualizacja 2007-03-08 18:46
Po rozmowach wiceprezydenta Warszawy Andrzeja Jakubiaka z właścicielami kolektury lotto, utrudniającej budowę metra problem został rozwiązany - poinformował rzecznik stołecznego ratusza Tomasz Andryszczyk. Jednak według rzecznika Metra Warszawskiego, Grzegorza Żurawskiego, "sprawy nie można jeszcze uznać za zakończoną".
Trudności przy budowie końcowej stacji Młociny i torów do zawracania składów metra za tą stacją pojawiły się, gdy okazało się, że niepełnosprawny właściciel kolektury, prowadzący ją od ponad 30 lat, nie chce się przenieść. W czwartek z właścicielem kolektury rozmawiał wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak, który zabiegał o polubowne zakończenie sporu.
Kolektura zostanie zdemontowana do 16 marca
Jak powiedział Andryszczyk, podczas rozmów ustalono, że kolektura ma zostać zdemontowana do 16 marca. Jej właściciel zgodził się na zdemontowanie budki pod warunkiem, że po zakończeniu prac budowlanych, w ciągu roku, kolektura zostanie z powrotem ustawiona w tym samym miejscu lub na pobliskim terenie.
Andryszczyk dodał, że magistrat zgodził się ponadto, aby ponownie ustawiona kolektura stała na miejscu użyczonym przez miasto na czas nieokreślony. - Dzięki temu właściciel nie będzie płacił za wynajem terenu - zapewnił.
Miasto i właściciel zadowoleni z wyniku rozmów
Zdaniem rzecznika stołecznego ratusza, "zarówno miasto jak i właściciel kolektury byli zadowoleni z wyniku rozmów".
Sceptycznie efekt czwartkowych negocjacji komentuje jednak Żurawski. Jak powiedział, "dopóki wykonawca nie wejdzie na teren budowy, to nie można potwierdzić rozwiązania problemu".
Rzecznik Metra Warszawskiego: Problem będzie załatwiony, jak budka zniknie
- Już parę tygodni temu właściciel kolektury wyraził ustną zgodę na odstąpienie od okupowania terenu - zaznaczył Żurawski i dodał, że "na razie nie można powiedzieć, że miasto zwolniło powierzchnię przeznaczoną pod budowę metra".
- Jak budka zniknie będziemy mogli powiedzieć, że problem został załatwiony, natomiast dopóki ona stoi jesteśmy ciągle w tym samym punkcie - ocenił Żurawski.
Według Metra Warszawskiego stojąca w miejscu prac budowlanych kolektura na razie opóźniła tam prace o około 2 miesiące.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
GW pisze:Już parę tygodni temu właściciel kolektury wyraził ustną zgodę na odstąpienie od okupowania terenu.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Budowa metra odblokowana
śmik2007-03-08, ostatnia aktualizacja 2007-03-08 21:57
Władze miasta wreszcie dogadały się z właścicielem kolektury lotto, która blokuje budowę metra na Bielanach. Budka na rok zniknie spod huty.
Spór z jej właścicielem już o kilka tygodni opóźnił budowę torów do zawracania za stacją Młociny. Jej właściciel - niewidomy były pracownik huty - nie chciał opuścić budki, bo bał się, że straci miejsce pracy. Zarząd Transportu Miejskiego proponował mu wprawdzie miejsce w jednym z pawilonów, które powstaną koło stacji Młociny, ale gwarantowano mu tylko trzyletnią dzierżawę. Właściciel się na to nie zgodził. Wczoraj w końcu porozumiał się z nim wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak.
Właściciel kolektury wywalczył dobre warunki. Budka wprawdzie zniknie na czas budowy metra, ale powróci tam w przyszłym roku, po oddaniu stacji do użytku. Miasto obiecało, że za darmo użyczy mu grunt, na którym stanie kolektura. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie stała dokładnie w tym samym miejscu co teraz, czy gdzieś w pobliżu.
Rzecznik metra Grzegorz Żurawski liczy, że poślizg w budowie stacji uda się nadrobić. Drążenie metra opóźnione jest jednak także innych powodów. Ratusz z poślizgiem dostał od huty teren potrzebny do budowy ostatniej stacji, bo spierał się z nią o wysokość podatków wpłacanych do kasy miasta. Wiele wskazuje na to, że do stacji Młociny będzie można dojeżdżać dopiero latem przyszłego roku.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Jak metro zmaga się z prowizorkami
Krzysztof Śmietana2007-03-13, ostatnia aktualizacja 2007-03-12 21:40
Jedyna podziemna kolej w Polsce napotyka na powierzchni przeszkody: pawilony z seks-shopami, parking, myjnia, a teraz budka z kolekturą Lotto
Przedwcześnie ogłosiliśmy w piątkowej w "Gazecie" radość urzędników. Głośno odtrąbili, że udało się odblokować budowę ostatniej stacji Młociny. Mieli się dogadać z właścicielem niewielkiej budki, która stoi w miejscu pod wykop. Były pracownik Huty Warszawa prowadzi w niej z żoną kolekturę lotto. Choć ciężko tam wygrać fortunę, bo dojście wiedzie teraz wśród wykopków. Mimo to Stanisław Wołowczyk od kilku miesięcy nie chce opuścić swojego punktu. Jest niewidomy i boi się, że straci miejsce pracy.
Spór stał się już głośny w całej Polsce. Wydawało się, że zakończy go zeszłotygodniowe spotkanie w ratuszu. Uzgodniono, że budka byłaby zlikwidowana, ale powróci pod hutę już po otwarciu stacji Młociny. Ratusz obiecał użyczyć teren na czas nieokreślony.
Okazuje się jednak, że nic nie jest załatwione. Właściciel kolektury znowu nie chce jej opuścić. Twierdzi, że skoro prowadzi ją od początku lat 70., to teren pod nią należy mu się przez zasiedzenie. Chce gwarancji, że po nim w budce będą mogły urzędować także jego dzieci. Jak ratusz zamierza wreszcie przerwać tę awanturę? Tym razem urzędnicy są już bardziej tajemniczy. - Dla dobra negocjacji nie mogę zdradzić szczegółów - usłyszeliśmy wczoraj od Marcina Bajki z miejskiego biura gospodarki nieruchomościami.
To nie pierwszy raz, gdy budowa metra musi czekać, bo urzędnicy nie potrafią rozwiązać podobnego problemu. Najpierw był kłopot z całym targowiskiem na pl. Defilad, które blokowało stację Centrum. Dziesięć lat temu przez spór o pawilony przy Marszałkowskiej o prawie rok opóźniła się budowa stacji Świętokrzyska. Ok. 30 kupców nie chciało opuścić należących do miasta pawilonów (wśród nich było kilka sex-shopów). Domagali się lokali zastępczych. Gdy robotnicy próbowali otoczyć sklepy blaszanym płotem, doszło do bójki ze strażą miejską. Niektórzy radni proponowali, żeby nie cackać się z kupcami i pawilony zniszczyć spychaczem. Negocjacje ciągnęły się przeszło pół roku. Sprawa trafiła do sądu.
Prawdziwy absurd mieliśmy przy stacji Ratusz: tu firma Towing, której współwłaścicielem było miasto, przez kilka tygodni opierała się z likwidacją parkingu.
Kolejne pół roku zajęły przepychanki z właścicielami myjni w sąsiedztwie stacji metra Dworzec Gdański. Udobruchali się, gdy miasto zapewniło im nieplanowany wcześniej skręt z ul. Słomińskiego z dodatkową sygnalizacją świetlną.
Budowę stacji Słodowiec wstrzymywał spór z okolicznymi spółdzielniami mieszkaniowymi. Nie chciały łatwo oddać ziemi z warsztatami samochodowymi i parkingami.
Aż strach pomyśleć, ile budek, warsztacików i pawilonów opóźni budowę drugiej linii z Jelonek na Bródno. Tam po drodze jest 20 stacji.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
GW pisze:Przedwcześnie ogłosiliśmy w piątkowej w "Gazecie" radość urzędników. Głośno odtrąbili, że udało się odblokować budowę ostatniej stacji Młociny. Mieli się dogadać z właścicielem niewielkiej budki, która stoi w miejscu pod wykop. (...) Okazuje się jednak, że nic nie jest załatwione. Właściciel kolektury znowu nie chce jej opuścić. Twierdzi, że skoro prowadzi ją od początku lat 70., to teren pod nią należy mu się przez zasiedzenie. Chce gwarancji, że po nim w budce będą mogły urzędować także jego dzieci.
MZ pisze:Skoro już drugi raz jest sytuacja, że właściciel wyraża zgodę, to czemu nie sporządza się tego od razu na piśmie i nie daje mu do podpisu (albo raczej żonie, skoro mężczyzna jest niewidomy)? Znowu będą czekać, aż się rozmyśli?