: 14 gru 2008, 23:26
Nie wiem jak, wiem ze były jakieś lamenty że nie ma czym tam jeździć. Może i nie jest to potrzebne, być może samo 116 starcza.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Jest takie powiedzenie - Kto chce, szuka sposobu. Kto nie chce szuka powodu.mkm101 pisze: Dla TW sprowadzanie używanych dwukierunkowów to problem. Wagony niepodobne do już używanych, o zupełnie innych rozwiązaniach technologiczych niż obecnie użytkowane (...)
Oj nie.Zamiast autobusu odjeżdżajacego względnie często z jednego przystanku i do tego wywożącego dalej niż w obrębie Żoliborza proponujesz dublujące się tramwaj i autobus z różnych przystanków, z czego tramwaj wyłącznie do ruchu stricte lokalnego?robert-c pisze:O sens takiego wahadła spytajmy sie może pasażerów....
Ok, inaczej. Masz firmę prowadzącą przewozy z flotą 300 Peugeotów (serwis we własnym zakresie) i ktoś składa Ci propozycję rozszerzenia działalności co wiąże się jednak z koniecznością zakupu 10 używanych Fordów, dobrze utrzymanych ale modelu już nie produkowanego (oczywiście serwis musisz sam sobie zapewnić) - to od razu się zgodzisz?robert-c pisze:Jest takie powiedzenie - Kto chce, szuka sposobu. Kto nie chce szuka powodu.mkm101 pisze: Dla TW sprowadzanie używanych dwukierunkowów to problem. Wagony niepodobne do już używanych, o zupełnie innych rozwiązaniach technologiczych niż obecnie użytkowane (...)
1) ilu widzisz chętnych którzy będą się "cofać" do metra 2 przystanki, wcześniej odczekawszy na przystanku do 10 min zamiast przejść na dziko przez tory do następnej stacji metra (albo nawet przejść tunelikiem ul. Jeziorańskiego na drugą stronę torów)?robert-c pisze:Oj nie.Zamiast autobusu odjeżdżajacego względnie często z jednego przystanku i do tego wywożącego dalej niż w obrębie Żoliborza proponujesz dublujące się tramwaj i autobus z różnych przystanków, z czego tramwaj wyłącznie do ruchu stricte lokalnego?
Wiesz co się bedzie działo po zamknięciu estakad? Nagle 1000 aut na godzinę bedzie usiłowało wjechac w Krajewskiego i Zakroczymską. Wraz z autobusami. Korek przed Zajączka moze sięgać prawie do Wilsona. Tramwaj ma to do siebie, że jedzie niezaleznym torowiskiem i jego kursowanie, zwłaszcza na krótkiej trasie, będzie pewne i punktualne.
Pamiętasz że po wielu latach oporu "nagle" zgodził się na skręcający tramwaj na Bankowym i na wydzielenie torowiska na W-Z ?robert-c pisze: Oczywiście można zakazać ruchu samochodom indywidualnym... ale skoro Galas nie zgodził się na zamkniecie Młynarskiej, to czemu ma się zgodzić na zamknięcie tego przejazdu pod torami dla samochodów osobowych? Raczej byłoby to nielogiczne w jego działaniach.
TW to spółka prawa handlowego, która z jednej strony ma (teoretycznie) zarabiać pieniądze, a z drugiej - nie może otrzymać niczego w darze od miasta bo to podpada pod (niedozwoloną) pomoc publicznąrobert-c pisze:TW zresztą to chyba też miasto... patrząc na skład Rady Nadzorczej widzę, że raczej nie jest to spółka prywatna.
Skąd? Np. z Placu Inwalidów?mkm101 pisze: 1) ilu widzisz chętnych którzy będą się "cofać" do metra 2 przystanki, wcześniej odczekawszy na przystanku do 10 min zamiast przejść na dziko przez tory do następnej stacji metra (albo nawet przejść tunelikiem ul. Jeziorańskiego na drugą stronę torów)?
W PKP chodzi od dawna taki dowcip. Co zrobić, by koleje zaczęły przynosic zyski? - Jak najmniej wozic ludzi, a najlepiej w ogóle przestać, bo do każdego podróznego trzeba dopłacac ileśtamdziesiat złotych. Im wiecej pasażerów, to tym większe straty dla PKP. Tak było...2) OIDP ma powstać buspas na Mickiewicza + linie skręcające w al. Wojska Polskiego, które mogą odebrać kolejnych klientów tramwajowej dowozówce
Tu jest co innego. Na propozycje zamknięia Młynarskieju dla samochodów, by tramwaje mogły jeździc bez korków Galas napisał nam, że wtedy ulica nie będzie spełniała swojej funkcji, bo uniemożliwi kierowcom skorzystanie z drogi publicznej.Pamiętasz że po wielu latach oporu "nagle" zgodził się na skręcający tramwaj na Bankowym i na wydzielenie torowiska na W-Z ?
Mnie dziwi obecnośc Struzika w Radzie Nadzorczej. Został zapewne narzucony wedle uwarunkowan politycznych.TW to spółka prawa handlowego, która z jednej strony ma (teoretycznie) zarabiać pieniądze, a z drugiej - nie może otrzymać niczego w darze od miasta bo to podpada pod (niedozwoloną) pomoc publiczną
A będzie go pilnować banda policjantów? Bo jak nieBastian pisze:Przepełnienia nie ma, jak więc uzasadnić potrzebę dodania tam jeszcze tramwaju, a już zwłaszcza, gdy na Mickiewicza zostanie wytyczony buspas?
Myślisz, że ten tramwaj donikąd miałby choć odrobinę większe?MisiekK pisze:Wystarczy porozpinać potrójniaki, które w obecnej chwili mają coraz mniejsze uzasadnienie
Od kiedy to komunikacja lokalna jest komunikacją donikąd? To po co są w takim razie tworzone linie 2xx?Bastian pisze:Myślisz, że ten tramwaj donikąd miałby choć odrobinę większe?
to żaden argument, metro i tak ma niską awaryjność, a autobusy i tak nie przewiozłyby tej masy pasażerów w przypadku awarii.robert-c pisze:Wystarczy jeden "bezpiecznik", by wszystko siadło.
Zobaczymy co się będzie działo w lutym po zamknięciu estakady.
Świetnie. Ale nie wiem czy marnotrawstwo jednego wagonu w każdym ze składów to taki genialny pomysł.MisiekK pisze:... zrobić 2-3 składy 105Na spięte tyłami na model wrocławski, które z powodzeniem obsłużą ten ruch lokalny.
Oczywiście- tłuczenie brygad na 116 co 10 - 5 minut, które utkną w korkach to lepszy pomysł?desert_eag pisze: Ale nie wiem czy marnotrawstwo jednego wagonu w każdym ze składów to taki genialny pomysł.
desert_eag pisze:To ja już wolę na dwóch-trzech brygadach uruchomić solówkową (midi?) linię autobusową: PL. INWALIDÓW - Mickiewicza - Pl. Wilsona - Mickiewicza - Potocka - Słowackiego -MARYMONT.
Gdyby w ten sposób myśleć, to już teraz trzeba by zwinąć połowę linii. Przykro mi, nie da się inaczej wozić ludzi przez korki, niż wpychając tam wozy. Inaczej linie w ogóle przestają funkcjonować.MisiekK pisze:Oczywiście- tłuczenie brygad na 116 co 10 - 5 minut, które utkną w korkach to lepszy pomysł?
Bastianie - ale nie ma sensu zwiększać częstotliwości linii, jeśli ta zwiększona częstotliwość jest potrzebna na jakimś tylko odcinku, gdzie istnieje inna możliwość rozwiązania dowozów.Bastian pisze:Przykro mi, nie da się inaczej wozić ludzi przez korki, niż wpychając tam wozy. Inaczej linie w ogóle przestają funkcjonować.