: 10 lip 2013, 22:38
Gdzieś czytałem, że tramwaj na Służewiec miał iść(jechać) prosto do Bokserskiej. Ktoś mądry stwierdził, że dobry będzie punt styczny z koleją radomską i linia w tej formie istnieje do dziś.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Chyba się nigdy nie doczekamy tej linii chociaż obiecują ją już tyle lat :E76 Żerań
FSO - TMP Modlińska od Pętli Żerań do Trasy Mostu Północnego
Ale to było planowane na etapie budowy osiedla a nie teraz. Poza tym po co linia do PKP Okęcie? Kto by z niej korzystał? Jeszcze jak by kończył na wyczółkach to owszem jestem za.Stary Pingwin pisze:Gdzieś czytałem, że tramwaj na Służewiec miał iść(jechać) prosto do Bokserskiej. Ktoś mądry stwierdził, że dobry będzie punt styczny z koleją radomską i linia w tej formie istnieje do dziś.
Wolfchen pisze:A mnie zastanawia, kto jest z Sochaczewa. Bo znacznie lepiej by wypadała linia do Żyrardowa (choć i jedna i druga jest głupotą)
Się zdecydujcieStary Pingwin pisze:Pomyśleć, że przed wojną BUDOWANO linie podmiejskie tramwajowe
Na razie mało kto, ale mpzp przewiduje sporą mieszkaniówką na południe od Bokserskiej.Miki996 pisze:Poza tym po co linia do PKP Okęcie? Kto by z niej korzystał?
Nie wiem dlaczego mi z małej litery się napisało. Przy Kłobuckiej już się buduje. Po jednej stronie jakieś osiedle komunalne a po drugiej też coś tylko prywatnie. No i chyba będą też jakieś bloki lub biura w miejscu składu wojskowego(chyba) przy Taborowej.Stary Pingwin pisze:Ja też. Wyczółki są tak dużym osiedlem, że nazwę piszemy z dużej litery.
Koszty. Ościennych gmin nie stać na zbudowanie infry tramwajowej.Stary Pingwin pisze:Pomyśleć, że przed wojną BUDOWANO linie podmiejskie tramwajowe, a teraz się tylko planuje, planuje, planuje i nic z tego nie wychodzi.
Ja tylko mam nadzieję, że siatka ulic powstanie albo przed albo w czasie budowy tych osiedli...Bastian pisze:Na razie mało kto, ale mpzp przewiduje sporą mieszkaniówką na południe od Bokserskiej.
Nadal nie rozumiem.Wolfchen pisze:Ponadto Sochaczew to typowo na kolej, a nie na tramwaj (podmiejski tram jadący 40 km?)...
Zacznijmy od tego, że:Wolfchen pisze:Ponadto Sochaczew to typowo na kolej, a nie na tramwaj (podmiejski tram jadący 40 km?)...
Chodzi mi o to, że moim zdaniem tramwaj jest przeznaczony raczej dla obszarów dość gęsto zabudowanych. Komunikowanie za jego pomocą odległego miasta mija się z celem, choćby ze względu na czas przejazdu, jak i istnienie niemal równoległej linii kolejowejBastian pisze:Nadal nie rozumiem.
W Niemczech tego jeszcze najwyraźniej nie wiedzą... Przecież to zależy od parametrów trasy i taboru, a nie od tego, czy to nazwiemy tramwajem, czy nie. Przecież nikt by tam nie posyłał stopiątek...Wolfchen pisze:Chodzi mi o to, że moim zdaniem tramwaj jest przeznaczony raczej dla obszarów dość gęsto zabudowanych.
Ale ta linia nie obsługuje Babic, Borzęcina, Leszna, Kampinosu i Żelazowej Woli, więc co ma do rzeczy? Sochaczew w tym kontekście występuje jako naturalny kraniec pasma, a nie miasto, które trzeba skomunikować. Przypominam, że idea pochodzi od władz powiatu zachodniowarszawskiego, a nie sochaczewskiego.Wolfchen pisze:Komunikowanie za jego pomocą odległego miasta mija się z celem, choćby ze względu na czas przejazdu, jak i istnienie niemal równoległej linii kolejowej