Bezpieczeństwo w metrze

Moderator: JacekM

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 02 sty 2012, 12:15

metron pisze:Jakoś na kolejowych stacjach nie ma żadnych telefonów alarmowych, nie ma żadnej obsługi do której można się zwrócić w razie problemów.
W metrze do rangi problemu zaś urasta już wybranie jednego z czterech oznakowanych przycisków na telefonie
Pasażer nie musi się zastanawiać czym zajmują się poszczególni pracownicy bo pomóc może każda z tych osób do której zadzwoni, po to zdublowano te numery
Sam sobie zaprzeczasz. Najpierw wybranie jednego z czterech przycisków (ja osobiście bym się zastanawiał który, w końcu wybór jest...). Ale jak widać nie każda osoba może pomóc, skoro jak tu był przytoczony przykład, że pracownik metra dosłownie olał ten telefon.
Każdy wie jaki jest numer na policję czy straż pożarną i nie musi się zastanawiać który wybrać. A w metrze trzeba wybrać...

No cóż, metro po raz kolejny pokazuje jaki ma stosunek do pasażerów...

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 02 sty 2012, 12:20

SławekM pisze:Każdy wie jaki jest numer na policję czy straż pożarną i nie musi się zastanawiać który wybrać.
Nawet i to słabe twierdzenie nie musi zawsze być spełnione. I nie chodzi mi nawet o 112 vs. 997 i 998. Dlatego też miało być wprowadzone zintegrowane ratownictwo publiczne (karetkę? którą? skąd?), tylko nie ma kasy na to.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 02 sty 2012, 12:27

KwZ pisze:
SławekM pisze:Każdy wie jaki jest numer na policję czy straż pożarną i nie musi się zastanawiać który wybrać.
Nawet i to słabe twierdzenie nie musi zawsze być spełnione. I nie chodzi mi nawet o 112 vs. 997 i 998. Dlatego też miało być wprowadzone zintegrowane ratownictwo publiczne (karetkę? którą? skąd?), tylko nie ma kasy na to.
No ale nie zastanawiasz się czy do chorej osoby trzeba wezwać policję czy straż pożarną.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 02 sty 2012, 12:32

metron pisze:A do tej pory czego używają dyżurni gdy są na peronie
A czy są podłączone pod "żółte"? No nie bardzo...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

metron

Post autor: metron » 02 sty 2012, 15:43

Amerykanizacja pod każdym najgorszym względem postępuje i w Polsce.
Tam regularnie odmóżdza się społeczeństwo poprzez zabijanie zdrowego rozsądku i radzenia sobie w najprostszych sytuacjach
Te same wzorce dotarły już i do Polski, skoro ogarnięcie 4 przycisków na telefonie zaczyna przerastać możliwości intelektualne to boję się co będzie za kilka lat.
Straszne to jest

Cytat
Najpierw wybranie jednego z czterech przycisków (ja osobiście bym się zastanawiał który, w końcu wybór jest...).

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 02 sty 2012, 16:55

SławekM pisze:No ale nie zastanawiasz się czy do chorej osoby trzeba wezwać policję czy straż pożarną.
Do awanturującego się schizofrenika to policja czy karetka? A czy do awanturującego się współpasażera wezwać policję czy straż miejską to już serio nie wiem. Ale EOT, bo MeWa stwierdzi, że temat nie o tym.
metron pisze:Najpierw wybranie jednego z czterech przycisków (ja osobiście bym się zastanawiał który, w końcu wybór jest...).
Mnie przeczytanie 4 zdań i podjęcie decyzji zajęłoby pewnie 5-10 sekund. To dużo czy mało?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2012, 16:11

bepe pisze:Skoro to jest telefon ALARMOWY, to każdy, do kogo da się tym telefonem zdzwonić, powinien natychmiast odebrać.
Pełnienie roli połączenia ALARMOWEGO jest tylko jedną z funkcji tego telefonu (tak jak dyżurny nie pełni roli recepcjonistki na centrali taxi czy na pogotowiu, których zadaniem jest faktycznie tylko czekanie na telefon).
Na większości stacji jest tylko jeden dyżurny (właściwie tylko w wyjątkowych sytuacjach jest podwojona obsada). Jakby próbował, to się nie rozdwoi. A przede wszystkim nie jest przypisany do biórka. I faktycznie mógł być zajęty szeregiem innych istotnych czynności - od wspomnianego obchodu stacji do interwencji na peronie czy przy wadliwie działającym urządzeniu na peronie. Albo - wreszcie - prowadzić inną rozmowę telefoniczną, na biurku stoi 4-5 aparatów telefonicznych często o wyższej randze niż żółty telefon.

Poza tym pasażer nie jest pozostawiony sam sobie w sytuacji zagrożenia. Z tego samego telefonu połączyć się może z dyspozytorem ruchu, komisariatem policji Metra oraz Służbą Ochrony Metra. Wszystkie numery są podane obok telefonu.
SławekM pisze:e jak widać nie każda osoba może pomóc, skoro jak tu był przytoczony przykład, że pracownik metra dosłownie olał ten telefon.
Twoje twierdzenie nie ma podstaw w rzeczywistości.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 04 sty 2012, 16:27

MeWa pisze: biórka
No wiesz co ;)

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 04 sty 2012, 17:33

MeWa pisze:Pełnienie roli połączenia ALARMOWEGO jest tylko jedną z funkcji tego telefonu
A jakie są inne jego funkcje? Mogę np. zadzwonić i zapytać, czy teraz przyjedzie alstom, czy stary ruski, czy zemsta Putina?
MeWa pisze:Na większości stacji jest tylko jeden dyżurny (właściwie tylko w wyjątkowych sytuacjach jest podwojona obsada). Jakby próbował, to się nie rozdwoi. A przede wszystkim nie jest przypisany do biórka. I faktycznie mógł być zajęty szeregiem innych istotnych czynności - od wspomnianego obchodu stacji do interwencji na peronie czy przy wadliwie działającym urządzeniu na peronie. Albo - wreszcie - prowadzić inną rozmowę telefoniczną, na biurku stoi 4-5 aparatów telefonicznych często o wyższej randze niż żółty telefon.

Poza tym pasażer nie jest pozostawiony sam sobie w sytuacji zagrożenia. Z tego samego telefonu połączyć się może z dyspozytorem ruchu, komisariatem policji Metra oraz Służbą Ochrony Metra. Wszystkie numery są podane obok telefonu.
No to może albo zlikwidować te telefony, skoro i tak nie zostaną odebrane, albo zamiast kilku numerów do wyboru, łączyć wszystko z SOM albo z policją?

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2012, 22:32

bepe pisze:No to może albo zlikwidować te telefony, skoro i tak nie zostaną odebrane
nikt nie napisał, że nie zostaną odebrane. Nie każdy przypadek wiąże się z koniecznością łączenia z SOM lub policją.
bepe pisze:A jakie są inne jego funkcje? Mogę np. zadzwonić i zapytać, czy teraz przyjedzie alstom, czy stary ruski, czy zemsta Putina?
możesz zadzwonić i powiedzieć, że bramka się zepsuła, że bilet ci wcięło, zapytać się, czy jakaś stajca jest czynna itp. itd. Milion powodów.
Przede wszystkim jednak z żółtego telefonu da się zadzwonić na każdy metrowski numer.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Paweł D.
Posty: 5842
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 04 sty 2012, 22:41

A wyjście na miasto jest? Oczywiście w celu zadzwonienie na 99x ;)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2012, 22:42

Paweł D. pisze:A wyjście na miasto jest?
nie z telefonów w przestrzeni publicznej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 04 sty 2012, 22:44

MeWa pisze:nikt nie napisał, że nie zostaną odebrane.
Pisano o 10 min oczekiwaniu. To nie na telefon alarmowy. A żeby zgłosić zepsutą bramkę, to by mi się nie chciałoby czekać.
MeWa pisze:Nie każdy przypadek wiąże się z koniecznością łączenia z SOM lub policją.
Ale jeśli ma to być telefon alarmowy, to każde połączenie trzeba traktować jako potencjalnie alarmowe.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2012, 22:51

KwZ pisze:Pisano o 10 min oczekiwaniu.
A ktoś to mierzył? Te 10 minut to z relacji jakiegoś nadwrażliwca, któremu bramka przeszkadzała. Więc nie brałbym tego za prawdę objawioną.
I co wynika z jednostokowej relacji?
KwZ pisze:Ale jeśli ma to być telefon alarmowy, to każde połączenie trzeba traktować jako potencjalnie alarmowe.
Nikt nie zadekretował, że to dyżurny ma pełnić rolę głównego telefonisty alarmowego. Nie ma fizycznej możliwości, żeby dyżurny przez 100% czasu był dostępny pod tym telefonem.
Jestem pewien, że Twoje połączenie zostanie potraktowane należycie alarmowo na komisariacie policji i SOM-u, z którymi też możesz się połączyć z tego telefonu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 04 sty 2012, 23:02

MeWa pisze:Nie ma fizycznej możliwości, żeby dyżurny przez 100% czasu był dostępny pod tym telefonem.
Po pierwsze jest to możliwe (radiotelefon), a po drugie, jeśli nie chcemy się w to bawić, to dyżurny mógłby tę linię przełączyć i przekierować do najbliższego SOMu lub komisariatu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

ODPOWIEDZ