: 29 kwie 2010, 20:21
Czyli mieszkając na Nowodworach bedę musiał wyłącznie dojechac tramwajem w kierunku Śródmiesciatarchomin bedzie miec tramwaj, mysle ze E-4,508,510 pojda do piachu.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Czyli mieszkając na Nowodworach bedę musiał wyłącznie dojechac tramwajem w kierunku Śródmiesciatarchomin bedzie miec tramwaj, mysle ze E-4,508,510 pojda do piachu.
Przecież wyraźnie piszemy, ze będzie dowozówka do metra i 17...marko80 pisze:Puszczanie jedenej 17 na tarchomin na pewno nie bedzie lekarstwem na uzdrowienie tego rejonu i pretekstem do likwidacji autobusów
Albo innym tramwajem na Młociny i dalej metrem.bosman30 pisze:Czyli mieszkając na Nowodworach bedę musiał wyłącznie dojechac tramwajem w kierunku Śródmiescia
ale dowozówka z tarchomina nie nowodworów chcesz 2 razy przesadzac pasazerów? Dowozówka z nowodworów musi zostać.Wolfchen pisze:Przecież wyraźnie piszemy, ze będzie dowozówka do metra i 17...marko80 pisze:Puszczanie jedenej 17 na tarchomin na pewno nie bedzie lekarstwem na uzdrowienie tego rejonu i pretekstem do likwidacji autobusów
Na Tarchominie ma być pętla techniczna, tramwaje mają zaczynać z Winnicy - wtedy wylatuje E-8 i 510. Czytanie wcześniejszych postów nie boli, ludzie, litości...marko80 pisze:ale dowozówka z tarchomina nie nowodworów chcesz 2 razy przesadzac pasazerów?
owszem, w międzyszczycie jeżdżą rzadziej, ale też krócej.Wolfchen pisze:W szczycie bramki mogą się zatykać, a w międzyszczycie pociągi jeżdżą rzadziej.MeWa pisze:Podałeś zresztą czasy mocno asekuracyjne - nie sądzę, żeby przesiadka na Młocinach z oczekiwaniem na pociąg trwała 9 minut.
sądząc po liczbie podróżnych, jednal wiele osób ceni sobie czas jazdy - poza tym z Młocin też jest duża szansa na miejsce.Wolfchen pisze: W dodatku mamy tu dwie formy przejazdu - jedna z przesiadkami, a druga bezpośrednia, więc ci, co sobie cenią usadowienie tyłka i np. czytanie w podróży, raczej wybiorą 17.
Pojebane by to było,może od razu przez AninWolfchen pisze:Albo innym tramwajem na Młociny i dalej metrem
Podobnie sprawa wygląda z dowozówkami, więc automatycznie czas podróży się wydłuża, bo oczekiwanie również jest dłuższe...MeWa pisze:owszem, w międzyszczycie jeżdżą rzadziej, ale też krócej.
A może niewiele osób ma jakąś sensowną alternatywę?MeWa pisze:sądząc po liczbie podróżnych, jednal wiele osób ceni sobie czas jazdy
Kwestia pozostałych dwóch dowozówek.MeWa pisze:poza tym z Młocin też jest duża szansa na miejsce
z winnicy? jeszcze długo do tego nie dojdzie, jezeli w pierwszym etapie uda sie doczłapac tramwaj w rejon ulicy mysliborskiej mehoffera to bedzie sukces. Juz widze co zTM szykuje na pewno nie pozwolimy na uwalenie dowozówki z nowodworów, juz ja zmobilizuje ludzi do protestów jezeli okaze sie ze za sprawa 17 ZTM bedzie wycinał stad wszystkie busy.Wolfchen pisze:Na Tarchominie ma być pętla techniczna, tramwaje mają zaczynać z Winnicy - wtedy wylatuje E-8 i 510. Czytanie wcześniejszych postów nie boli, ludzie, litości...marko80 pisze:ale dowozówka z tarchomina nie nowodworów chcesz 2 razy przesadzac pasazerów?
12-13-14-04-2010r. Bo rozkład jest tak ułożony że zmiany muszą być na Natolinie i szlag mnie trafiał więc wychodziłem z metra i szybciej byłem 503 jak tym metrem z przesiadką .A normy wyliczane za biurkiem a życie to dwie kolosalnie różne rzeczy, owszem metro tramwaje i pociągi są owszem pojemniejsze ale to nie powód Bastianie aby w tych środkach komunikacji upychać jak najwięcej ludzi, żeby tak ktoś przez miesiąc pojeździł sobie tylko metrem to zobaczyłby jak to naprawdę wygląda.Sory ale mamy różne zdania na ten temat .Ja rozumiem żeby w jak najmniej taboru ale pojemnieszego, ale to nie rozwiązanie problemu.Bastian pisze:Kiedy ci się tak zdarzyło? Bo może była jakaś awaria?
zależy - dłużej czekasz, ale krócej jedziesz. Zresztą na swoją 17 też musisz dłużej czekać.Wolfchen pisze:Podobnie sprawa wygląda z dowozówkami, więc automatycznie czas podróży się wydłuża, bo oczekiwanie również jest dłuższe...
nikt nie każe pasażerom z Wilanowskiej czy Marymontu jechać akurat metrem. Mogą tramwajem - z miejscami nie powinno być problemu, nieopodal są pętleWolfchen pisze:A może niewiele osób ma jakąś sensowną alternatywę?
Tego możesz być pewny no na 80 procentmarko80 pisze:juz ja zmobilizuje ludzi do protestów jezeli okaze sie ze za sprawa 17 ZTM bedzie wycinał stad wszystkie busy.
Nie powinno aż tak długo z tym zejść, o ile nie uwalą tego jacyś "pseudo-ekolodzy", albo ludzie, którzy nie chcą tramwaju "bo im będzie skrzypiało za płotem"...marko80 pisze:jeszcze długo do tego nie dojdzie, jezeli w pierwszym etapie uda sie doczłapac tramwaj w rejon ulicy mysliborskiej mehoffera to bedzie sukces.
Owszem, kwestia zbilansowania się czasówMeWa pisze:zależy - dłużej czekasz, ale krócej jedziesz.
Owszem. Ale również krócej jadę.MeWa pisze:Zresztą na swoją 17 też musisz dłużej czekać.
Gorzej np. z Ursynowem czy Kabatami.MeWa pisze:nikt nie każe pasażerom z Wilanowskiej czy Marymontu jechać akurat metrem.
Wystarczy naziemna, najlepiej szynowa. Chyba, że metro wreszcie zainwestuje w parę spraw i nie będzie tak odcinać od świataMeWa pisze:Poza tym miasta nie stać na robienie nie wiadomo ilu alternatyw, a przynajmniej nie na to środki powinny iść.
pojęcie sensownej alternatywy dla Kabat jest oksymoronem. I na siłę nie szukaj przykładów.Wolfchen pisze:Gorzej np. z Ursynowem czy Kabatami.
nie zainwestuje, jeśli ZTM nie będzie więcej płacił, a ZTM nie będzie, bo musi finansować "sensowne alternatywy" i inne bzdurne niealternatywy. Wskaźniki wykonania przewozów nie są poza tym gorsze od świata.Wolfchen pisze:Chyba, że metro wreszcie zainwestuje
Kto napisał, że jedna 17?!marko80 pisze:Puszczanie jedenej 17 na tarchomin na pewno nie bedzie lekarstwem na uzdrowienie tego rejonu i pretekstem do likwidacji autobusów
Bez przesady, nie wszyscy jeżdżą metremMeWa pisze:pojęcie sensownej alternatywy dla Kabat jest oksymoronem. I na siłę nie szukaj przykładów.
Jest coś, co można łatwo i tanio wprowadzić: rozkład minutowyMeWa pisze:nie zainwestuje, jeśli ZTM nie będzie więcej płacił, a ZTM nie będzie, bo musi finansować "sensowne alternatywy" i inne bzdurne niealternatywy