: 26 cze 2011, 23:47
@fik: może sprawa rozgrywa się wokół słowa "regularny"? Przecież rozkładu jazdy nie można się doszukać, a np. w UA wszelkie podejrzane machinacje z autobusami odbywają się jako "przewozy nieregularne".
Tramwaje i przewoźnicy państwowi muszą tam honorować ulgi. Dlatego transport publiczny wypełniony jest często babciami, inwalidami wojennymi, czarnobylcami i wszelkimi innymi osobami, uprawnionymi do ulg.Glonojad pisze:No właśnie. Chyba. Mnie znane z tego są głownie kraje byłego ZSZR, co zresztą było jedną z przyczyn eksplozji marszrutek i postępującej degengolady tramwajów na Ukrainie i w Rosji (polecam reportaże w >>Świecie Kolei<<).Adam G. pisze:Osobiście uważam za korzystne, że nie wszyscy muszą honorować te ulgi - tak jest zresztą chyba w większości krajów.
I dlatego kibicujesz marszrutkom. Logiczne.Adam G. pisze: W efekcie nie ma wpływów z biletów, transport publiczny obumiera, rodzą się zaś tysiące marszrutek, które mają za nic ulgi.
Nie chciałbym, by przez idiotyczne przepisy i u nas stało się podobnie.
I stosują! Wożą ze sobą taryfę podstawową. A że mało kto na takim bilecie jeździ? To inna sprawa. Skoro wielu z nich przechodzi kontrolę ITD, to znaczy że taryfę mają i ulgi oferują. Inaczej straciliby licencję na wykonywanie przewozów regularnychAdam G. pisze:Czyli wynika z tego, że wszyscy busiarze i prywaciarze muszą stosować ulgi ustawowe. Cóż - jeśli chcesz z tym walczyć, moim zdaniem stracisz zdrowie.
Polskibus nie konkuruje bezpośrednio z PKSami.Adam G. pisze:Gotów jestem założyć się, że PKSy obudzą się lada moment z ręką w nocniku i też obniżą ceny.
PolskiBus to marszrutka?! :Ofik pisze:I dlatego kibicujesz marszrutkom. Logiczne.Adam G. pisze: W efekcie nie ma wpływów z biletów, transport publiczny obumiera, rodzą się zaś tysiące marszrutek, które mają za nic ulgi.
Nie chciałbym, by przez idiotyczne przepisy i u nas stało się podobnie.
Nie piszą o nich w internecie. Sugerujesz, że PolskiBus kontroli ITD by nie przeszedł lub też ma gdzieś tajne taryfy podstawowe i ulgi?R-9 Chełmska pisze:I stosują! Wożą ze sobą taryfę podstawową. A że mało kto na takim bilecie jeździ? To inna sprawa. Skoro wielu z nich przechodzi kontrolę ITD, to znaczy że taryfę mają i ulgi oferują. Inaczej straciliby licencję na wykonywanie przewozów regularnych
Konkuruje ze wszystkim, co w tym kraju umożliwia przemieszczanie się. PKP, PKS, LOT, samochody. Nadal uważam, że to najbardziej pozytywne, co mogło nas spotkać.R-9 Chełmska pisze:Polskibus nie konkuruje bezpośrednio z PKSami.
Muszą być do wglądu podczas zakupu biletu. A bilet kupujesz w internecie. Z kolei w BUS/PKS w kasie biletowej/u kierowcy. I tu i tu masz wszelką niezbędną papierologię dostępną podczas zakupu biletu, jeśli tylko tego zapragniesz.Adam G. pisze:
Nie piszą o nich w internecie. Sugerujesz, że PolskiBus kontroli ITD by nie przeszedł lub też ma gdzieś tajne taryfy podstawowe i ulgi?
Chyba lepsze byłoby wynalezienie lekarstwa na HIV, likwidacja ubóstwa i kilka innych spraw. Naprawdę pojawienie się kolejnego prywatnego przewoźnika drogowego to nie jest antidotum na wszelkie problemy społeczeństwa...Adam G. pisze:Nadal uważam, że to najbardziej pozytywne, co mogło nas spotkać
Ja bym to pytanie zadał poprzez dokładną kontrolę ITD.Adam G. pisze: BTW, któryś z zagorzałych przeciwników PB mógłby zadać pytanie o to, dlaczego nie mają ulg na ich facebookowej tablicy. Ja tego nie zrobię, bo głupio mi pytać się o kwestie, które mam głęboko w poważaniu. Na pewno coś odpiszą - zobaczylibyśmy, jak bardzo ich odpowiedź będzie trzymać się kupy.
Nie chcę odpowiadać za fika, ale sam zdefiniowałeś marszrutkę:Adam G. pisze:Nie wiem, jaka jest Twoja definicja marszrutki (choć wiem, że na pewno na potrzeby tej dyskusji włączasz do niej PB)
Adam G. pisze: tysiące marszrutek, które mają za nic ulgi.
1) Nie, nie wyobrażam sobie kierowcy sprzedającego bilet na takich zasadach. Dlatego nie ma sprzedaży biletów w autobusach PB, co moim zdaniem może jednak odbić się na nich niekorzystnie.R-9 Chełmska pisze:Muszą być do wglądu podczas zakupu biletu. A bilet kupujesz w internecie. Z kolei w BUS/PKS w kasie biletowej/u kierowcy. I tu i tu masz wszelką niezbędną papierologię dostępną podczas zakupu biletu, jeśli tylko tego zapragniesz.Adam G. pisze:Nie piszą o nich w internecie. Sugerujesz, że PolskiBus kontroli ITD by nie przeszedł lub też ma gdzieś tajne taryfy podstawowe i ulgi?
Wyobrażasz sobie Autosana H9 z PKS i kierowcę sprzedającego bilet według stopnia zapełnienia pojazdu? Chcesz kupić bilet do Radomia, a kierowca patrzy w lusterku i mówi: "oooj, coś mało ludzi, daj pan piątaka, to dojedziesz do Radomia"? Na tej zasadzie działa PB.
Żart Ci się nie udał. Doskonale wiesz, o co mi chodzi - po co więc ten tekst o problemach społeczeństwa?R-9 Chełmska pisze:Chyba lepsze byłoby wynalezienie lekarstwa na HIV, likwidacja ubóstwa i kilka innych spraw. Naprawdę pojawienie się kolejnego prywatnego przewoźnika drogowego to nie jest antidotum na wszelkie problemy społeczeństwa...Adam G. pisze:Nadal uważam, że to najbardziej pozytywne, co mogło nas spotkać
Do dzieła. Nie mam nic przeciwko, tylko wtedy nie będziemy znać wyników.R-9 Chełmska pisze:Ja bym to pytanie zadał poprzez dokładną kontrolę ITD.Adam G. pisze:BTW, któryś z zagorzałych przeciwników PB mógłby zadać pytanie o to, dlaczego nie mają ulg na ich facebookowej tablicy. Ja tego nie zrobię, bo głupio mi pytać się o kwestie, które mam głęboko w poważaniu. Na pewno coś odpiszą - zobaczylibyśmy, jak bardzo ich odpowiedź będzie trzymać się kupy.
Nie, nie zdefiniowałem. Napisałem, że marszrutki mają za nic ulgi. To nie jest definicja, tylko jedna z właściwości marszrutek.R-9 Chełmska pisze:Nie chcę odpowiadać za fika, ale sam zdefiniowałeś marszrutkę:Adam G. pisze:Nie wiem, jaka jest Twoja definicja marszrutki (choć wiem, że na pewno na potrzeby tej dyskusji włączasz do niej PB)Adam G. pisze: tysiące marszrutek, które mają za nic ulgi.
Dziękuję, koniec tematuchester pisze:Za www.niepelnosprawni.pl:
Środki transportu można podzielić na dwa rodzaje: publiczne i prywatne. Publiczne, czyli organizowane i zapewnione przez państwo (gminę, powiat lub województwo). Prywatne - to przewoźnicy, którzy dostali zezwolenie na wykonywanie takich usług. Przewidziane ustawowe ulgi właściwie odnoszą się jedynie do tych pierwszych. Zaś prywatni przewoźnicy w regulaminach sami decydują - komu i jaką ulgę przyznają (najczęściej ulgi są przewidziane dla studentów i emerytów). Mogą stosować ulgi przewidziane w ustawie o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu, jeśli zawrą umowę z odpowiednim szczeblem samorządu (gminą, powiatem lub województwem) i z tego tytułu otrzymają dopłaty, ale nie są do tego zobligowani.
Ciekawe.chester pisze:Mogą stosować ulgi przewidziane w ustawie o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu, jeśli zawrą umowę z odpowiednim szczeblem samorządu (gminą, powiatem lub województwem) i z tego tytułu otrzymają dopłaty, ale nie są do tego zobligowani.
Ale to wydaje się być logiczne. Chcesz honorować ulgi, to je honorujesz i dostajesz z tego tytułu rekompensatę od państwa/samorządu etc. Nie wyobrażam sobie, by ktoś ponosił straty i honorował ulgi bez takich rekompensat.fik pisze:Ciekawe.chester pisze:Mogą stosować ulgi przewidziane w ustawie o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu, jeśli zawrą umowę z odpowiednim szczeblem samorządu (gminą, powiatem lub województwem) i z tego tytułu otrzymają dopłaty, ale nie są do tego zobligowani.Trzy ustawy, które były przytaczane w tej dyskusji, mają inne zdanie na ten temat.
Mój pracodawca już wysłał swoje wątpliwości do odpowiednich organów, choć szczegółów nie znam. Jak przyjdzie jakaś odpowiedź, to się nią podzielę.Adam G. pisze:
Do dzieła. Nie mam nic przeciwko, tylko wtedy nie będziemy znać wyników.
ale ma z MI podpisane, poza tym, czy ulgi kolejowe nie rządzą się nieco innymi prawami?fik pisze:Ale na tym polegają ulgi ustawowe, że z kolei obowiązkiem państwa jest ich rekompensowanie. Państwo mówi: wszyscy przewoźnicy mają oferować ulgowe przejazdy takim-to-a-takim pasażerom, w zamian my zapłacimy resztę pieniędzy przewoźnikowi. Pełnienie służby publicznej (czyli otrzymywanie dofinansowania) nie ma tu nic do rzeczy - PKP IC nie ma podpisanej umowy z żadnym szczeblem samorządu na prowadzenie pociągów kategorii Ex i EIC, są to pociągi czysto komercyjne, ale ulgi ustawowe honoruje; podobnie PKSy w komunikacji dalekobieżnej (lokalna bywa dotowana). Nie widzę powodów, dla których PB miałby być świętą krową i postępować inaczej.
Ja osobiście będę bardzo wdzięczny - akurat honorowanie ulg dla niepełnosprawnych tyczy się mnie (i mojej rodziny) osobiście, więc nie wyciągnąłem sobie tematu z tyłka, żeby dokopać PB i chętnie dowiem się, jak rzeczywiście sprawa wygląda formalnie.R-9 Chełmska pisze: Mój pracodawca już wysłał swoje wątpliwości do odpowiednich organów, choć szczegółów nie znam. Jak przyjdzie jakaś odpowiedź, to się nią podzielę.
Z MI ma podpisane na TLK i międzynarodówkę.MeWa pisze:ale ma z MI podpisane