: 05 gru 2012, 21:21
Zapomnieli już, że 509 przed likwidacją 144 w międzyszczycie i DS jeździło rzadko?MisiekK pisze:No trzeba było...Patryk2222 pisze:Trzeba było nie zmieniać 144 w 302
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Zapomnieli już, że 509 przed likwidacją 144 w międzyszczycie i DS jeździło rzadko?MisiekK pisze:No trzeba było...Patryk2222 pisze:Trzeba było nie zmieniać 144 w 302
Mieszkańcy mają tramwaj! Nie potrzeba przystanków dla 509 ani na Jagiellońskiej, ani na Płochocińskiej.Wytłumacz to mieszkańcom okolic, którym zabrano autobus 144 i zrobiono z niego widmo. Na Jagiellońskiej przystanek dla 509 powinien być albo na Śliwicach albo Budzyńskiej-Tylickiej zamiast przy Dyrekcji FSO. Tak samo 509 powinno dostać przystanki przy Płochocińskiej.
No przy takim stwierdzeniu odbudowa przystanku jest niemal pewna. (vide Cmentarz Prawosławny).Glonojad pisze:do ubogiej kobiety negocjowalnego afektu,.
A co to 509 dawało i na teraz daje mieszkańcom Śliwic? Nic. Ale za to autobus który ich dowoził nagle zniknął i to widzą. Stąd według mnie słuszne wnioski dla 509.primoż pisze:Zapomnieli już, że 509 przed likwidacją 144 w międzyszczycie i DS jeździło rzadko?
O! Kiedy tramwaj na Płochocińskiej wybudowali??? Dziś o 16 jeszcze nie było.Kosiniak pisze:Mieszkańcy mają tramwaj! Nie potrzeba przystanków dla 509 ani na Jagiellońskiej, ani na Płochocińskiej.
Czy tak trudno zrozumieć to, że chodzi o Jagielońską, na prawdę, nie wszystko musi być napisane- trzeba czasami myśleć.MisiekK pisze: O! Kiedy tramwaj na Płochocińskiej wybudowali??? Dziś o 16 jeszcze nie było.
Jako, że nie mieści się to w jakimkolwiek statystycznie możliwym przypadku błędu pomiarowego (gdyż o czasie były tylko 3 wyniki z ok. 60), wniosek może być tylko jeden - wychodzić wcześniej. Co innego, gdyby przypadków przyjazdu na czas byłoby chociaż te kilkadziesiąt %.Domas pisze:Trzy razy przez tyle czasu jedynie się zdarzyło, aby wyruszyć z przystanku o czasu i dojechać na miejsce w miarę również o czasie. Wniosek?
Jak wiesz mam okazję obserwować sytuację tam codziennie, więc powiem wprost - problemem są oba czynniki, które wymieniłeś.. Niestety bez stałego posterunku policji lub SM sytuacja się nie zmieni.Szeregowy_Równoległy pisze:Jagiellońska między Solidarności a Kłopotowskiego to jest problem. Tylko nie jestem pewien, czy problemem są światła przy Kłopotowskiego i Okrzei, czy problemem są pojazdy, które tą ulicą jadą, chociaż im nie wolno. Bo jak raz na miesiąc pojawi się policja i jeżdżą tylko ci, którzy mogą, to korka nie ma. Mam wrażenie, że przepustowość świateł ktoś wyliczył dla pojazdów, które mogą tamtędy jeździć, a kiedy pojawią się ci, co nie powinno ich tam być, zaczyna się tragedia.
No ja również z rana jeżdżę w tej relacji, już teraz wsiadam w byle co aby dostać się do Zielenieckiej, bo żałosna częstotliwość 226 i permanentne zapchanie tej linii nie zachęcają do jazdy. Na Okrzei to już nawet nie ma mowy o tym żeby wejść do autobusu. W ciągu ostatnich 2 tygodni nie zabrałem się jakieś 4-5 razy. Nie wypisuję już tego bo i tak każdy ma to w dupie i ma swoje zdanie na temat tej linii. Za to z częstotliwością 509 nie jest wcale tak źle jak mówisz, rzadko czekam dłużej niż 5 minut. Niestety z dostępnością miejsc w wozach jest nieco gorzej. Często jeżdżą stadami nawet po 3 sztuki a i tak ciężko się wcisnąć... A Jagiellońska to wcale nie taki problem, rano w stronę Grochowa stoi się 3-4 cykle i wcale tak uciążliwe to nie jest. Ogólnie poprawiło się tu od czasów przedwakacyjnych.Domas pisze:Od września mam okazję korzystać w dni nauki szkolnej z linii 509 z przystanku Okrzei. Zależnie od godziny rozpoczęcia lekcji w mojej szkole korzystam z różnych kursów, więc będę się musiał trochę rozpisać. Lekcje zaczynają się o 8:00, więc wybrałem kurs o 7:25, a rezerwowo 7:30. Między nimi rozkładowo również pojawia się wtyczka (C29/509). Rozkładowo, teoretycznie... Ale jak to wygląda w praktyce? Kursy 7:25 i 7:30 potrafią się nie pojawić, a wtyczka przyjechać około 7:35 i być nabita po dach. Teraz krótko o sytuacji, kiedy lekcje zaczynają się 45 minut później - na przykładzie dzisiejszym. Przychodzę na przystanek o godzinie 8:22 z nadzieją, że kurs o 8:25 pojawi się punktualnie. O ja głupi! Czekam, 8:30, dalej nic. O 8:36 na skrzyżowaniu pojawił się autobus tejże linii.. Wniosek? Opóźniony o 11 minut kurs z 8:25 lub 6 minut o 8:30, raczej to drugie. Oczywiście nabity po dach, ale jakoś jedzie. Dzisiaj się udało dotrzeć, ale zdarzały się dni, kiedy na Stacji Krwiodawstwa pojawiałem się dobre 5-6 minut po rozpoczęciu lekcji, więc byłem już mocno spóźniony. Podsumowanie? Trzy razy przez tyle czasu jedynie się zdarzyło, aby wyruszyć z przystanku o czasu i dojechać na miejsce w miarę również o czasie. Wniosek? ZTM, drogówka lub SM powinna na stałe ustawić się na ul. Jagiellońskiej, a drogowcy powinni zdecydowanie poprawić cykle sygnalizacji świetlnej na pobliskich skrzyżowaniach.
Podróż powrotną pomijam, ponieważ jest on już w miarę porządny.
boczną jezdnią Solidarności.Szeregowy_Równoległy pisze:między Solidarności a (chyba) Floriańską,
Tramwaj na Jagiellońskiej to denna przesiadka na FSO i nie jedzie on dalej, a do tego się wlecze dzięki takiemu a nie innemu układowi przystanków. Ludzie idiotami nie są. Mieli autobus, który spełniał ich potrzeby i podkreślam _pusty nie jeździł_ (na całej swojej trasie). Dlatego po jego 'reformie' domagają się zatrzymywania jadącego po identycznej trasie 509 - i w tej sytuacji przy ubiciu linii wspomagającej te wnioski popieram.BJ pisze:A co do 509 i Jagiellońskiej - najlepiej, aby nie zatrzymywał się w ogóle między Żeraniem a Starzyniakiem. Skoro już mamy jedną z naprawdę nielicznych sensownych linii czerwonych, to po co ją psuć?
Piszesz to do osoby, która wielokrotnie pisała, że linie E-4, E-6 i E-8 trzeba wysłać w kosmos...BJ pisze:MisiekK prezentuje typową tarchomińsko-nowodworską postawę wg. której należy się połączenie spod jego tarchomińskiego bloku do każdego miejsca w Warszawie, oczywiście bez przesiadki.
Pracownicy Polfy chętnie z niego korzystają. ZZ z Polfy są bardzo dynamiczne i nie dałyby odciąć swojego zakładu od dobrego dojazdu do metra na Marymoncie (jaki zapewniało 508).Kosiniak pisze:Żadnego.