Strona 121 z 523

: 26 sty 2012, 18:28
autor: KwZ
Dalszą dyskusję proponuję przenieść tutaj.

A na temat powiem, że podobał mi się wczorajsze zwycięstwo Barcy, mimo nieuznanej bramki dla Realu. Barcelona potrafiła ogrywać Real w kilka podań niemalże jak na treningu :)

: 26 sty 2012, 21:41
autor: Aligator
Wczorajszego nie oglądałem - "bachatuję" w środy :D
W sumie było do przewidzenia. W końcu grali na Camp Nou. Ja żałuję że Real w ubiegłym tygodniu nie miał okazji grać w pełni sił - kontuzje.
Z drugiej strony może to i lepiej że przegrał w CdR. Ma większe szanse zdystansować Barcę w lidze - Barca będzie miała napięty grafik, sporo spotkań ponad ligę, więc będzie się bardziej męczyć, natomiast "Mou" będzie miał komfort "świeżego" składu i mniejsze ryzyko kontuzji.
Przy 5 punktach przewagi to bardzo dobre warunki w lidze, nawet jeśli to dopiero połowa sezonu.
No i nie zapominajmy że Real zagarnął "Puchar Króla" w roku ubiegłym, co za dużo to nie zdrowo :D

: 29 sty 2012, 11:17
autor: Aligator
No i zdaje się potwierdzać to o czym mówiłem.
Kontuzje, wyłączenia z gry, gra w osłabionym składzie, brak sił... i różnica już 7 punktów na korzyść Realu, a ciśnienie raczej maleć nie będzie...

: 29 sty 2012, 12:26
autor: Szeregowy_Równoległy
Nie zgodzę się, to nie kwestia kontuzji i osłabień. To po prostu przesycenie sukcesami. Barca nie wyglądała na "po trupach do celu". To nie była drużyna, która musi wygrać. Barcelonie zaczęło się jakkolwiek (ale i tak nie na 100%) chcieć dopiero w końcówce. Dopiero wtedy zaczęli dostawać jakiekolwiek kartki, zaczęli jakkolwiek walczyć.

: 29 sty 2012, 16:32
autor: michał1984
Dziwna sytuacja Real można powiedzieć wygrywa ze wszystkimi tylko nie z Barceloną,a ci znów remisują z przeciwnikami o dwie klasy słabszymi od siebie.Nawet teraz niech Real przegra derby Hiszpanii to przy takiej grze Barcelony jak we wczorajszym meczu to mistrzostwo wraca do stolicy :sad:

: 29 sty 2012, 19:13
autor: Aligator
@michał1984

Bierz pod uwagę to że:

01. Barca gra w 3 rozgrywkach więc zawodnicy są po prostu zmęczeni, odzywają się urazy.
02. W środę było "El Clásico" więc wszyscy się forsowali.
03. Barca grała słabszym składem (Brakowało Keity, Iniesty, Alexisa, Villi i Pedro).

Remis był dokładnie tym czego się spodziewałem - zwłaszcza że wcześniej rezerwy umoczyły z Getafe.

A puchar w Madrycie byłby mile widziany - bo już mnie wnerwiać zaczęła ta arogancja "kibiców sukcesu" jakich ostatnio się Barca nabawiła (żeby nie było kibicuję Betisowi :P).

Na marginesie... mina "Pepa" - bezcenna. Pierwszy raz widziałem żeby uciekał do szatni :)

: 30 sty 2012, 2:13
autor: Daniel_FCB
Szeregowy_Równoległy pisze:Nie zgodzę się, to nie kwestia kontuzji i osłabień.
Z graczy ofensywnych: Villa, Pedro, Iniesta, Affelay i pół Alexisa. No prośba. Częściowo masz rację, ale to nie jest czynnik decydujący. Messi nigdy nie wygląda na takiego, że mu nie zależy ;)
Po prostu Hiszpania uodparnia się na Barcę. Zauważ, że w czwartym roku pracy Pepa nikt na lokalnym podwórku już nie gra z nim w otwarte karty, a metodą prób i błędów niektórzy wypracowali skuteczne metody przeciw Messiemu i reszcie. W połączeniu ze szpitalem na ławce, kiepską formą zawodników (po 3 sezonach ciągłej walki o wszystkie możliwe tytuły), marnym sędziowaniem (chyba żaden obrońca nie gra na dłuższą metę czysto przeciw Messiemu czy Inieście) i dużo większą mobilizacją przeciwników na własnych stadionach (również nastawienie "bij mistrza") daje... 7 pkt przewagi Królewskich.

: 03 lut 2012, 12:11
autor: M_Szymkowiak
Warszawscy urzędnicy nie wydali zgody na zorganizowanie superpucharu, czyli pewnie się nie odbędzie... ekstraklasa sa będzie się odwoływać.
"W związku z dzisiejszą odmowną decyzją Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy w zakresie organizacji imprezy masowej - meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym w Warszawie w dniu 11 lutego - Ekstraklasa SA informuje, że będzie się od tej decyzji odwoływać."

: 03 lut 2012, 12:32
autor: Paweł_K
Główne zastrzeżenie ze strony policji jest takie, że Narodowy to ciągle plac budowy. Znając kreatywność kiboli, mogłoby dojść do całkiem niezłej zadymki, z użyciem resztek pozostałego sprzętu/materiałów budowlanych. A wtedy byłby lament z cyklu "gdzie była policja i dlaczego na to pozwoliła". Dość tej prowizorki po polsku. Mecz można rozegrać na stadionie Legii na ten przykład (skoro już umyślili sobie Warszawę)

: 03 lut 2012, 12:37
autor: pawcio
Nie można, bo nie został zgłoszony 30 dni przed. A wolnych terminów na wiosnę za dużo nie ma.

: 03 lut 2012, 12:53
autor: M_Szymkowiak
Na Legii to trochę stronniczo :P

W 2003/2004 gdy Lech zdobył PP a Wisła MP, ligowy był jednocześnie meczem o superpuchar (2:2), Lech wygrał w karnych.

: 03 lut 2012, 13:11
autor: Paweł_K
A na Narodowym by nie było ? :P Przecież też w Warszawie ;)

: 05 lut 2012, 20:39
autor: Grzesiek
Kto z was oglądał dzisiejszy szlagier Premier League? Przy 3-0 dla Chelsea (swoją drogą, tak wysokie prowadzenie zostało zdobyte z ogromną walizką szczęścia, tylko gol na 2-0 był całkowicie nieprzypadkowy) myślałem, że to koniec, a potem przyszły dwa rzuty karne dla United. I teraz pytanie: Howard Webb postąpił słusznie? Moim zdaniem oba problematyczne - pierwszy 80/20 na tak, drugi 80/20 na nie. No ale szacunek dla Manchesteru za walkę i dla Davida De Gei za obronę wolnego Maty - coś - i to niemało - ten chłopak potrafi, tylko za wątły jest na walkę we własnym polu karnym.

: 05 lut 2012, 20:46
autor: Szeregowy_Równoległy
Moim zdaniem drugiego rzutu karnego Webb nie powinien podyktować. Podobnie jak nie powinien podyktować tego rzutu wolnego, który De Gea tak ładnie wybronił. Generalnie sędziował źle, przeszkadzał w grze, gwizdał to, czego nie powinien, puszczał natomiast grę w momencie, kiedy powinien gwizdać. W ogóle po tym meczu jestem smutny, tak beznadziejnej w defensywie Chelsea nie widziałem od dobrych paru lat. Tak bezpłciowo atakującej Chelsea też nie. No i Torres... Przecież przy stanie 3:2 miał taką sytuację, że powinien pozamiatać, a temu zachciało się nawijać na zamachy kolejnych obrońców MU. To nie jest zabawne, jak stary Giggs i stary, schorowany, łysiejący Scholes rozklepują defensywę drużyny, która w teorii ma walczyć o tytuł. I brak Terry'ego tego nie tłumaczy. No i, mimo wszystko, Cech dał moim zdaniem pupy przy bramce na 3:3. Gdyby był Cabajem, to bym się nie czepiał, ale to bramkarz teoretycznie światowej klasy, od niego wymaga się więcej.

: 05 lut 2012, 20:53
autor: Grzesiek
Teoretycznie w zestawieniu Ivanović-Luiz-Cahill-Bosingwa grali pierwszy raz, ale z drugiej strony to nie pierwszy mecz w tym sezonie, w którym skórę Chelsea ratował Cech. AVB w ogóle nie nadał tej drużynie jakości, stylu (zęby zgrzytały, jak się patrzyło na grę Chelsea w pierwszej połowie), za to dorzucił chaos i niezorganizowanie w obronie. Może to etap przejściowy w odmładzaniu drużyny, ale nawet zeszły sezon - mimo kryzysu - zakończył się wicemistrzostwem, teraz czwarte miejsce będzie sukcesem. Roman chyba zaczyna tęsknić za Mou :D