: 04 paź 2012, 11:48
Ale o który pas miałaby iść taka walka? O autobusowy?
Może tu:Szeregowy_Równoległy pisze:Jest dużo gorzej. A dodatkowo wjeżdżając w przystanek trzeba ustąpić pierwszeństwa wyjeżdżającym ze ślimaka, bo wcześniej jest linia ciągła, a jak się ją minie i zaczyna się w przystanek zjeżdżać, to już nie jest skrzyżowanie na którym ma się pierwszeństwo, tylko zmiana pasa ruchu. 523 łechtam od trzech miesięcy, dzisiaj po raz pierwszy miałem -10 przy Politechnice. Głównie przez odcinek Saska - Torwar. Zamiast wyciąć krzaki, żeby poprawić widoczność, ktoś postanowił być fajny i zmienił organizację ruchu, dzięki czemu teraz wszyscy mają gorzej. A najbardziej po dupie dostały autobusy, bo co mi po buspasie, skoro muszę się zatrzymać i czekać, aż ileś samochodów zdoła go opuścić? Wcześniej wyjeżdżały pojedynczo, więc trwało to sporo krócej.
[ Dodano: |5 Lis 2012|, 2012 16:37 ]
I jeszcze jedno, kwestia czysto techniczna: kto podpieprzył spore kawałki asfaltu na tym buspasie w kierunku Wiatracznej? Czekam aż któryś autobus między Torwarem a Saską stanie na rozpieprzone poduchy. A wtedy zarządca drogi będzie płacić odszkodowanie. Kilkunastocentymetrowej głębokości wyrwy koliste o średnicy około pół metra. Jeszcze w czwartek ich nie było. Gdzie właściwie się takie sprawy zgłasza?
Mhm, jeśli objawem tego jest toczenie się przednim zderzakiem po ziemi, to A540 (najprawdopodobniej taki numer) przed 19 jechał Zieleniecką w takim stanie na Utratę (chyba).Szeregowy_Równoległy pisze:Czekam aż któryś autobus między Torwarem a Saską stanie na rozpieprzone poduchy. A wtedy zarządca drogi będzie płacić odszkodowanie.
Zmiana bardzo dobra. A że niektórzy kierowcy się gubia to kwestia umiejętności, a nie zmiany. Jest wreszcie pas rozbiegowy. Tak samo jak po drugiej stronie mostu przy TOrwarze.Wiliam pisze:Jechałem dzisiaj rano Trasą Łazienkowską z Saskiej do Ronda Jazdy Polskiej i nie miło zostałem zaskoczony czasem przejazdu. 10 minut jechałem z przystanku Saska na most. Dlaczego? Wydaje mi się że wszystko przez nową organizację ruchu na wjeździe na most z Wału Miedzeszyńskiego (z południa). Usunięto betonowe bariery zwężające wjazd ze ślimaka, a znak stopu zastąpiono A-7. W efekcie osobówki wjeżdżają sznurkiem na przystanek, a potem jest dosyć nieudolna próba zjazdu z buspasa.
Jeżdżąc przed siódmą miałem zawsze korek mniej więcej od połowy odległości między mostem, a Paryską. Dziś wjechałem na ten ślimak z prędkością 50 km/h i bezboleśnie właczyłem się do ruchu.Wiliam pisze:Zupełnie nie rozumiem idei tej zmiany, szczególnie że ślimak jak stał tak stoi,
Po pierwsze samochody mają lepiej, po drugie wycięcie krzaków nic nie daje, bo bariery są wysokie, a autobus (a co gorsza mała i rozpędzona taksówka wyjeżdża zza szczytu (w sensie że jedzie pod górę nie po płaskim).Szeregowy_Równoległy pisze:Zamiast wyciąć krzaki, żeby poprawić widoczność, ktoś postanowił być fajny i zmienił organizację ruchu, dzięki czemu teraz wszyscy mają gorzej.
Tylko korek na dole był gigantyczny. A autobus jakoś sobie jednak radzi. Z resztą problem wynika nie tylko z tego ślimaka, ale i z następnej estakady i tam już nie masz na kogo zwalićSzeregowy_Równoległy pisze:A najbardziej po dupie dostały autobusy, bo co mi po buspasie, skoro muszę się zatrzymać i czekać, aż ileś samochodów zdoła go opuścić? Wcześniej wyjeżdżały pojedynczo, więc trwało to sporo krócej.
Straszne. Jak sobie to 187 minutkę postoi zamiast 10 min postojów ludzi na dole. Proponuję rozstrzelać tych z osobówek. A może zlikwidujemy ten buspas ?MichalJ pisze:No i teraz zamiast korka na Wale, w którym stały tylko osobówki, jest korek na Wisłostradzie, w którym stoi 187.