Strona 127 z 154

: 06 lis 2012, 15:26
autor: mw158979
cns80 pisze:
Ta przepustowosc ktora wjazd boczny dostal dla siebie na latwiejszym wlaczaniu przyszla kosztem "ciagu glownego", suma summarum zysk komunikacji indywidualnej jest zerowy.
Oczywiście że zerowy, ale bardziej równomierne rozłożenie daje efekt pozytywny w postaci zwiększenia przepustowości WM na Północ.
Takie tam jest natezenie ruchu na polnoc ze az autostrada musi byc?

: 06 lis 2012, 15:36
autor: Bastian
cns80 pisze:
MichalJ pisze:Nie jest więcej ludzi w samochodach z Wału niż w autobusach na Trasie. Autobus to 100 osób, samochód to jedna.
Zagadka dla przedszkolaka. Ile samochodów przejeżdża WM w kierunku północnym i ile wjeżdża na TŁ w odstępie pomiędzy jednym, a drugim autobusem ?
WM na trzech pasach to max 3x1900 pojazdów na godzinę (przy płynnym ruchu - jeżeli jest korek, to wyraźnie mniej), czyli 6840-7410 osób. Autobusów jest (w porannym szczycie) 56 - licząc po 125 osób (już chyba trudno tam ustrzelić solówkę) daje to 7000. W najlepszym razie remis. Co wygrałem? :>

: 06 lis 2012, 15:49
autor: Wiliam
cns80 pisze:
Wiliam pisze:Estakada z Wału, od strony północnej nie blokuje ruchu na buspasie, bo nie ma pasa rozbiegowego!
Tia. I samochód który wjedzie grzecznie czeka na buspasie wraz z kolegami aż go wpuszczą na środkowy. A za nimi piekli się autobus. Faktycznie rewelacja. Proponuję polikwidować wszystkie pasy rozbiegowe. Rozumiem że po drugiej stronie mostu południowy wjazd z czerniakowskiej z rozbiegiem też Ci przeszkadza ?
Prawdę powiedziawszy to trochę mi przeszkadza, ale tu nie chodzi o mój komfort, a o zmianę na gorsze. Co by nie było jeżdżę Trasą Ł i w szczycie i po za nim, i z powodu wjazdu z Czerniakowskiej autobus nigdy nie dostaje w plecy więcej niż minutę.
cns80 pisze:
Wiliam pisze:Zainteresowani wjeżdżają dopiero jak jest miejsce (przejedzie autobus), a nie wpychają się przed nosem (autobusu), tak jak to ma teraz miejsce na wjeździe z południa.
Twoje pobożne życzenia niestety nie staną się rzeczywistością. Pojedź i poobserwuj. W obu miejscach wygląda to tak samo, a nawet przy pierwszej estakadzie jest lepiej, bo ogarnięty kierowca nabiera prędkości na rozbiegu i płynnie wjeżdża między auta na środkowym, a jak wszystko stoi to puszcza autobus lub autobus omija go rozbiegiem podczas gdy przy drugiej estakadzie już musi stać.
To że zdarza Ci się przejechać obok drugiej estakady bez zatrzymania wynika jedynie z tego że na Zwycięzców jest czerwone i nie ma dopływu pojazdów, a z Pólnocy oprócz tych ze Zwycięzców niewiele aut skręca na estakadę. Poza tym ogólnie nasilenie ruchu z południowego WM nijak się ma do tej nędzy od strony Zwycięzców.
Ależ oczywiście że ruch z północy jest mniejszy, natomiast nie ma to znaczenia w tej dyskusji, bo naprawdę dla Trasy "Ł" nie ma znaczenia czy kolejka na estakadzie do niej to 10 samochodów, czy też 100. I tak wjeżdża się pojedynczo.
Nie wiem o jakim rozpędzaniu piszesz, jak rano wszystko stoi, a odległość między wlotami to 100 metrów. 100 metrów na których teraz trzeba zmieniać pas dwukrotnie, a nie tylko raz.
Nową organizacją wtłaczasz na Trasę więcej pojazdów niż jest w stanie przyjąć. Znamienne, że po wprowadzeniu buspasa prędkość komunikacyjna na całej trasie (także na pasach dla samochodów) się podniosła. Teraz efekt będzie odwrotny.

: 06 lis 2012, 16:14
autor: mw158979
Bastian pisze:
cns80 pisze: Zagadka dla przedszkolaka. Ile samochodów przejeżdża WM w kierunku północnym i ile wjeżdża na TŁ w odstępie pomiędzy jednym, a drugim autobusem ?
WM na trzech pasach to max 3x1900 pojazdów na godzinę (przy płynnym ruchu - jeżeli jest korek, to wyraźnie mniej), czyli 6840-7410 osób. Autobusów jest (w porannym szczycie) 56 - licząc po 125 osób (już chyba trudno tam ustrzelić solówkę) daje to 7000. W najlepszym razie remis. Co wygrałem? :>
Ruch na polnoc to sa 2 pasy wiec max 2x 1900, na dokladke ze swiatlami czyli powiedzmy w 2600 pojazdow mozna uwierzyc. Autobusow rokladowych jest 68.

: 06 lis 2012, 17:36
autor: pawcio
mw158979 pisze:Autobusow rokladowych jest 68.
Dolicz wtyczki na 514 (co 5 minut) - 12 kursów. Solówkowe jest tylko 141 i to też nie każde.

: 06 lis 2012, 19:07
autor: Szeregowy_Równoległy
cns80 pisze:I jeszcze uwaga pomocnicza: Demokracja ma szanować prawa mniejszości ergo nie może być tak żeby interes pasażerów zbiorkomu decydował o bezpieczeństwie osobówek.
Czyli lepiej, żeby stali wszyscy, niż żeby ktoś jednak miał szansę płynnie przejechać? Poza tym można było zmienić organizację ruchu tak, żeby było zarówno bezpiecznie dla samochodów, jak i w miarę nieuciążliwie dla korzystających z buspasa. Ten pas rozbiegowy powinien mieć najwyżej 6-7 metrów, a kończyć się wygrodzeniem albo malowaną powierzchnią wyłączoną, żeby samochody ze ślimaka wjeżdżały pojedynczo, a jeśli śmigałyby po powierzchni wyłączonej, to przy kolizji z autobusem sprawa byłaby jednoznaczna. Szkoda, że nie wspominasz o tym, jak wygląda korzystanie z udogodnień przez kierowców osobówek. Przypuszczam, że może być to dla ciebie niewygodne w tej dyskusji, więc opowiem: osobówka wyjeżdża ze ślimaka, jedzie pasem rozbiegowym, jedzie po powierzchni wyłączonej, próbuje się wcisnąć na lewy pas. Za tą osobówką to samo próbuje zrobić tyle kolejnych, ile tylko da radę. Buspas stoi. Autobus, który chce zjechać w przystanek praktycznie nie ma takiej szansy, bo cała (!) jezdnia przy przystanku jest zastawiona samochodami, a kierowca osobówki prędzej umrze, niż umożliwi autobusowi zjazd w zatokę. Przy czym oczywiście kierowcy osobówek się wpierdalają, bo ciężko inaczej to nazwać, przed autobus/taksówkę/cokolwiek, bo oni MUSZĄ wjechać, inaczej najwyraźniej umrą. Korci mnie, żeby któremuś zderzak urwać. Tak dla zasady. Dzisiaj zostałem nazwany chujem, bo jadąc swoim pasem zignorowałem kierunkowskaz pana z osobówki, tylko zatrąbiłem i światłami zamrugałem. Gdyby wyjechał, to byłoby walone. Bo uznałem, że 5 minut stania w miejscu wystarczy, ja chcę jechać. Szczególnie, że mam pierwszeństwo i to nie ja powinienem tam komukolwiek ustępować. Kultura tam się nie opłaca, bo wpuszczenie jednej osobówki prowokuje trzy kolejne do wpierdolenia się przed autobus. Nie wjechania, nie wymuszenia, tylko właśnie wpierdolenia się, na zasadzie "i tak zahamuje". Któregoś dnia ktoś się zdziwi. Dotychczas było tak, że wyjechała jedna osobówka, zjechała na środkowy pas, dopiero wyjeżdżała kolejna. I buspasa to nie blokowało jakoś szczególnie. Teraz trzeba przejechać przez coś na kształt parkingu zastawionego przez (w znakomitej większości) ćwierćmózgich debili, którym wydaje się, że skoro się spieszą, to mogą wszystko. A kolejny wjazd, z którego wyłaniają się ci, co Wałem jechali od strony Zwycięzców, jest znacznie mniej problematyczny. Większość jednak nie traktuje znaku informującego o początku buspasa dosłownie, tylko jadą kilkadziesiąt metrów dalej, próbując zmienić pas, co z reguły im się udaje. Tam jadąc autobusem częściej muszę zwolnić, niż się zatrzymać.

: 06 lis 2012, 19:25
autor: Os0
Szeregowy_Równoległy pisze:Kultura tam się nie opłaca, bo wpuszczenie jednej osobówki prowokuje trzy kolejne do wpierdolenia się przed autobus.
To nie tylko autobus. Mnie zawsze rodzinka opierdziela, że za dużo ludzi puszczam :D A to tak z nie mojej winy wychodzi. Za to autobusy puszczam zawsze. Ja jadę max w 4 osoby, mogę chwilkę poczekać ;)

: 06 lis 2012, 19:36
autor: Łukasz
A to nie wynika znowu z jakichś rozporządzeń, że na drogę o dopuszczalnej prędkości >... jest wjazd tylko za pomocą pasa rozbiegowego?

: 06 lis 2012, 20:11
autor: Szeregowy_Równoległy
A tego nie wiem. Pytanie, czy akurat tam ograniczenie do 80 jest najbardziej na miejscu. Bo moim zdaniem w kierunku Śródmieścia powinno być zdecydowanie najwyżej 60 (od Saskiej), zniesione kilkadziesiąt metrów za wjazdami z Wału.

: 06 lis 2012, 20:13
autor: pawcio
Na odcinku od zjazdu na Wał do wyjazdu z Wawra masz 60. Chyba, na pamięć jeżdżę.

: 06 lis 2012, 20:17
autor: MichalJ
Ten znak też zdjęli?
http://goo.gl/maps/Kbx59

: 06 lis 2012, 20:22
autor: Szeregowy_Równoległy
Google mówi, że 80. Chyba, żeby zmienili. Osobówką tam nie jeżdżę, a autobus mam skagańcowany, przekroczenie prędkości mi raczej nie grozi, więc na znaki uwagi nie zwróciłem.

[ Dodano: |6 Lis 2012|, 2012 20:23 ]
O, Michał dalej dojechał i jest 60 :) A przy dopuszczalnej 60 to na pewno pasa rozbiegowego być nie musi.

: 06 lis 2012, 23:08
autor: KwZ
mw158979 pisze:Ruch na polnoc to sa 2 pasy wiec max 2x 1900, na dokladke ze swiatlami czyli powiedzmy w 2600 pojazdow mozna uwierzyc. Autobusow rokladowych jest 68.
Czyli mamy 2600 poj/h x 1,4 os/poj = 3600 os/h. Autobusami jedzie (68+12) poj/h * 125 os/poj = 10000 os/h. 3:1 dla autobusów.
Cns, z czym do ludzi?! Zresztą zysk dla osobówek jest
cns80 pisze:Oczywiście że zerowy,
a dla autobusów strata ogromna. Z czym do ludzi?!

: 07 lis 2012, 7:56
autor: cns80
mw158979 pisze:Takie tam jest natezenie ruchu na polnoc ze az autostrada musi byc?
Odróżniasz autostradę od ulicy na której w tym miejscu jest zwężenie z 3 do 2 i jeszcze jeden permanentnie stoi, a z drugiego ludzie chcą się dostać na ten pierwszy ?
Bastian pisze:WM na trzech pasach to max 3x1900 pojazdów na godzinę (przy płynnym ruchu - jeżeli jest korek, to wyraźnie mniej), czyli 6840-7410 osób. Autobusów jest (w porannym szczycie) 56 - licząc po 125 osób (już chyba trudno tam ustrzelić solówkę) daje to 7000. W najlepszym razie remis. Co wygrałem? :>
Zapomniałeś jeszcze doliczyć autobusów miejskich i prywatnych linii. Co do autobusów w porannym szczycie to też bardzo optymistyczne założenie co do napełnienia, bo dzisiejsze 411 miało max 30-40 osób ;)
Wiliam pisze:Nie wiem o jakim rozpędzaniu piszesz, jak rano wszystko stoi, a odległość między wlotami to 100 metrów. 100 metrów na których teraz trzeba zmieniać pas dwukrotnie, a nie tylko raz.
Nie 100m tylko najwyżej 40. Pas musisz zmienić 2 razy, ale na dużo dłuższym odcinku niż między wjazdami (radzę przyjrzeć się oznakowaniu poziomemu przed drugim wjazdem). Rozpędzasz się do 15-20 km/h i wjeżdżasz. Jeszcze ani razu nie stałem na buspasie żeby się włączyć.
Wspomniane 411 też zwolniło dziś do takiej prędkości i swobodnie przejechało.
Szeregowy_Równoległy pisze:Czyli lepiej, żeby stali wszyscy, niż żeby ktoś jednak miał szansę płynnie przejechać?
Lepiej żeby jedni stali godzinę, a drudzy minutę czy lepiej żeby wszyscy stali po 30 minut ? (celowo przejaskrawiony przykład) Punkt widzenia jak sądzę zależy od punktu siedzenia. Jeździsz TŁ to płaczesz że te wieśniaki z WM Ci przeszkadzają.
Szeregowy_Równoległy pisze: Szkoda, że nie wspominasz o tym, jak wygląda korzystanie z udogodnień przez kierowców osobówek. Przypuszczam, że może być to dla ciebie niewygodne w tej dyskusji, więc opowiem: osobówka wyjeżdża ze ślimaka, jedzie pasem rozbiegowym, jedzie po powierzchni wyłączonej, próbuje się wcisnąć na lewy pas. Za tą osobówką to samo próbuje zrobić tyle kolejnych, ile tylko da radę. Buspas stoi. Autobus, który chce zjechać w przystanek praktycznie nie ma takiej szansy, bo cała (!) jezdnia przy przystanku jest zastawiona samochodami, a kierowca osobówki prędzej umrze, niż umożliwi autobusowi zjazd w zatokę.
Jakieś traumatyczne przeżycia masz. Na razie raz widziałem jak jakiś przyjezdny pojechał po powierzchni wyłączonej z ruchu. Pozostali normalnie się właczają. Co do zjeżdżającego autobusu to max 2-3 samochód się zatrzymuje na końcu ciągłej i wpuszcza autobus na przystanek.

Może nie podawaj skrajnie ekstremalnych przykładów, które zdarzają się raz w tygodniu.
Szeregowy_Równoległy pisze:Bo uznałem, że 5 minut stania w miejscu wystarczy, ja chcę jechać. Szczególnie, że mam pierwszeństwo i to nie ja powinienem tam komukolwiek ustępować. Kultura tam się nie opłaca, bo wpuszczenie jednej osobówki prowokuje trzy kolejne do wpierdolenia się przed autobus. Nie wjechania, nie wymuszenia, tylko właśnie wpierdolenia się, na zasadzie "i tak zahamuje". Któregoś dnia ktoś się zdziwi.
Jak sam prowokujesz do wjeżdżania przed Ciebie to czemu się dziwisz ? A koledzy za tobą też powiedzą że korek jest przez Wał, a nie przez kulturalnego Szeregowego ;)
Szeregowy_Równoległy pisze: A kolejny wjazd, z którego wyłaniają się ci, co Wałem jechali od strony Zwycięzców, jest znacznie mniej problematyczny. Większość jednak nie traktuje znaku informującego o początku buspasa dosłownie, tylko jadą kilkadziesiąt metrów dalej, próbując zmienić pas, co z reguły im się udaje. Tam jadąc autobusem częściej muszę zwolnić, niż się zatrzymać.
I rozumiem że nietraktowanie znaku dosłownie jest zgodne z przepisami i organizatorowi ruchu o to chodziło.
Szeregowy_Równoległy pisze:A przy dopuszczalnej 60 to na pewno pasa rozbiegowego być nie musi.
Zdaje się że konieczność pasa wynika z kategorii drogi, a nie prędkości.
KwZ pisze:Czyli mamy 2600 poj/h x 1,4 os/poj = 3600 os/h. Autobusami jedzie (68+12) poj/h * 125 os/poj = 10000 os/h. 3:1 dla autobusów.
Nie wiem gdzie ty tam widzisz światła, bo chyba o Paryskiej nie piszesz. Ona nie ma wpływu ponieważ między cyklami korek na WM się nie rozładowuje. Dopływ jest większy niż odpływ, a światła dają tylko falowość zamiast ciągłości. I tak jak pisałem koledze dolicz jeszcze autobusy na WM. Do tego objazd tranzytowy w związku z remontem tunelu jest właśnie od TŚ do TT przez WM (wszystko powyżej 12 ton) więc natężenia liczone w innym okresie troszkę nie bardzo mają sens.
Autobusy tracą na górze 10 min (i na pewno nie tylko przez ten wjazd), a samochody na dole zyskują czasem 20 min.
I dlatego uważam że jest to dobre.

A propos zjazdu na przystanek to jest to ta sama sytuacja co pod mostem po drugiej stronie. A7 w połaczeniu z linią zatrzymania implikuje konieczność przepuszczenia autobusu zjeżdżającego na przystanek więc problemem nie jest organizacja ruchu, a respektowanie przepisów.

: 07 lis 2012, 8:02
autor: pawcio
A propos zjazdu na przystanek to jest to ta sama sytuacja co pod mostem po drugiej stronie. A7 w połaczeniu z linią zatrzymania implikuje konieczność przepuszczenia autobusu zjeżdżającego na przystanek więc problemem nie jest organizacja ruchu, a respektowanie przepisów.
Tylko tam nie masz dłuższego kawałka linii prostej, który sytuację wyjazdu z podporządkowanej zmienia w sytuację zmiany pasa ruchu.
cns80 pisze:Do tego objazd tranzytowy w związku z remontem tunelu jest właśnie od TŚ do TT przez WM (wszystko powyżej 12 ton) więc natężenia liczone w innym okresie troszkę nie bardzo mają sens.
Acha. Ciężarówki w środku miasta to jest na pewno to, czym szczególnie trzeba się przejmować w projektowaniu ruchu miejskiego. Nie pogrążaj się!
cns80 pisze:Autobusy tracą na górze 10 min (i na pewno nie tylko przez ten wjazd), a samochody na dole zyskują czasem 20 min.
I dlatego uważam że jest to dobre.
Dopóki nie przemnożysz tego przez liczbę pasażerów, to gówno warta jest Twoja opinia.