mw158979 pisze:Takie tam jest natezenie ruchu na polnoc ze az autostrada musi byc?
Odróżniasz autostradę od ulicy na której w tym miejscu jest zwężenie z 3 do 2 i jeszcze jeden permanentnie stoi, a z drugiego ludzie chcą się dostać na ten pierwszy ?
Bastian pisze:WM na trzech pasach to max 3x1900 pojazdów na godzinę (przy płynnym ruchu - jeżeli jest korek, to wyraźnie mniej), czyli 6840-7410 osób. Autobusów jest (w porannym szczycie) 56 - licząc po 125 osób (już chyba trudno tam ustrzelić solówkę) daje to 7000. W najlepszym razie remis. Co wygrałem?

Zapomniałeś jeszcze doliczyć autobusów miejskich i prywatnych linii. Co do autobusów w porannym szczycie to też bardzo optymistyczne założenie co do napełnienia, bo dzisiejsze 411 miało max 30-40 osób
Wiliam pisze:Nie wiem o jakim rozpędzaniu piszesz, jak rano wszystko stoi, a odległość między wlotami to 100 metrów. 100 metrów na których teraz trzeba zmieniać pas dwukrotnie, a nie tylko raz.
Nie 100m tylko najwyżej 40. Pas musisz zmienić 2 razy, ale na dużo dłuższym odcinku niż między wjazdami (radzę przyjrzeć się oznakowaniu poziomemu przed drugim wjazdem). Rozpędzasz się do 15-20 km/h i wjeżdżasz. Jeszcze ani razu nie stałem na buspasie żeby się włączyć.
Wspomniane 411 też zwolniło dziś do takiej prędkości i swobodnie przejechało.
Szeregowy_Równoległy pisze:Czyli lepiej, żeby stali wszyscy, niż żeby ktoś jednak miał szansę płynnie przejechać?
Lepiej żeby jedni stali godzinę, a drudzy minutę czy lepiej żeby wszyscy stali po 30 minut ? (celowo przejaskrawiony przykład) Punkt widzenia jak sądzę zależy od punktu siedzenia. Jeździsz TŁ to płaczesz że te wieśniaki z WM Ci przeszkadzają.
Szeregowy_Równoległy pisze: Szkoda, że nie wspominasz o tym, jak wygląda korzystanie z udogodnień przez kierowców osobówek. Przypuszczam, że może być to dla ciebie niewygodne w tej dyskusji, więc opowiem: osobówka wyjeżdża ze ślimaka, jedzie pasem rozbiegowym, jedzie po powierzchni wyłączonej, próbuje się wcisnąć na lewy pas. Za tą osobówką to samo próbuje zrobić tyle kolejnych, ile tylko da radę. Buspas stoi. Autobus, który chce zjechać w przystanek praktycznie nie ma takiej szansy, bo cała (!) jezdnia przy przystanku jest zastawiona samochodami, a kierowca osobówki prędzej umrze, niż umożliwi autobusowi zjazd w zatokę.
Jakieś traumatyczne przeżycia masz. Na razie raz widziałem jak jakiś przyjezdny pojechał po powierzchni wyłączonej z ruchu. Pozostali normalnie się właczają. Co do zjeżdżającego autobusu to max 2-3 samochód się zatrzymuje na końcu ciągłej i wpuszcza autobus na przystanek.
Może nie podawaj skrajnie ekstremalnych przykładów, które zdarzają się raz w tygodniu.
Szeregowy_Równoległy pisze:Bo uznałem, że 5 minut stania w miejscu wystarczy, ja chcę jechać. Szczególnie, że mam pierwszeństwo i to nie ja powinienem tam komukolwiek ustępować. Kultura tam się nie opłaca, bo wpuszczenie jednej osobówki prowokuje trzy kolejne do wpierdolenia się przed autobus. Nie wjechania, nie wymuszenia, tylko właśnie wpierdolenia się, na zasadzie "i tak zahamuje". Któregoś dnia ktoś się zdziwi.
Jak sam prowokujesz do wjeżdżania przed Ciebie to czemu się dziwisz ? A koledzy za tobą też powiedzą że korek jest przez Wał, a nie przez kulturalnego Szeregowego
Szeregowy_Równoległy pisze: A kolejny wjazd, z którego wyłaniają się ci, co Wałem jechali od strony Zwycięzców, jest znacznie mniej problematyczny. Większość jednak nie traktuje znaku informującego o początku buspasa dosłownie, tylko jadą kilkadziesiąt metrów dalej, próbując zmienić pas, co z reguły im się udaje. Tam jadąc autobusem częściej muszę zwolnić, niż się zatrzymać.
I rozumiem że nietraktowanie znaku dosłownie jest zgodne z przepisami i organizatorowi ruchu o to chodziło.
Szeregowy_Równoległy pisze:A przy dopuszczalnej 60 to na pewno pasa rozbiegowego być nie musi.
Zdaje się że konieczność pasa wynika z kategorii drogi, a nie prędkości.
KwZ pisze:Czyli mamy 2600 poj/h x 1,4 os/poj = 3600 os/h. Autobusami jedzie (68+12) poj/h * 125 os/poj = 10000 os/h. 3:1 dla autobusów.
Nie wiem gdzie ty tam widzisz światła, bo chyba o Paryskiej nie piszesz. Ona nie ma wpływu ponieważ między cyklami korek na WM się nie rozładowuje. Dopływ jest większy niż odpływ, a światła dają tylko falowość zamiast ciągłości. I tak jak pisałem koledze dolicz jeszcze autobusy na WM. Do tego objazd tranzytowy w związku z remontem tunelu jest właśnie od TŚ do TT przez WM (wszystko powyżej 12 ton) więc natężenia liczone w innym okresie troszkę nie bardzo mają sens.
Autobusy tracą na górze 10 min (i na pewno nie tylko przez ten wjazd), a samochody na dole zyskują czasem 20 min.
I dlatego uważam że jest to dobre.
A propos zjazdu na przystanek to jest to ta sama sytuacja co pod mostem po drugiej stronie. A7 w połaczeniu z linią zatrzymania implikuje konieczność przepuszczenia autobusu zjeżdżającego na przystanek więc problemem nie jest organizacja ruchu, a respektowanie przepisów.