Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
A jak Ty postrzegasz zachowanie motorniczych na tle kierowców?
miłośnik 13N
Gdyby ich zatrudnić do wożenia swingami ziemniaków, to byłoby na pewno ok. Nie pamietam przejazdu tramwajem, żeby mną nie rzucało, a tory nie są aż takie zle. Wystarczy wjeżdżać na rozjazdy z prędkością mniejszą niż 40 km/h.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ŁK
Całkiem nieźle. Tramwaj ma inną specyfikę niż autobus, więc trochę inaczej trzeba motorniczych oceniać. W każdym razie - przecież ten "pomysł", że platforma jest tylko dla wózków elektrycznych jest ze swingów wzięta, a mimo to wielu motorniczych wysuwa je także dla wózków manualnych. Poza tym wbrew pozorom takiej czystej złośliwości wobec pasażerów nie jest aż tak znowu wiele jak się potocznie o motorniczych mówi - inaczej pewnie byłbym w stanie ją odczuć, ale jakoś tak się składa, że często okazuje się, że drzwi podjeżdżają dość blisko mnie. Nie mam też w zasadzie żadnego problemu z ponownym zatrzymaniem tramwaju jadącego jako drugi. Myślę, że jest nieźle. A to, że niektórzy jeżdżą szybko - no cóż chcemy mieć szybkie tramwaje, a nie wlekące się żółwie.Stary Pingwin pisze:A jak Ty postrzegasz zachowanie motorniczych na tle kierowców?
Przejeżdżanie na czerwonym, zamykanie ludziom drzwi przed nosem gdy tylko zmieni się światło, wjeżdżanie z nadmierną szybkością na rozjazdy, gwałtowne ruszanie i hamowanie. Szybkość kosztem bezpieczeństwa i komfortu pasażerów.fraktal pisze:Stary Pingwin pisze: A to, że niektórzy jeżdżą szybko - no cóż chcemy mieć szybkie tramwaje, a nie wlekące się żółwie.
Byłeś już z tym na Waliców?Premo pisze:Przejeżdżanie na czerwonym, zamykanie ludziom drzwi przed nosem gdy tylko zmieni się światło, wjeżdżanie z nadmierną szybkością na rozjazdy, gwałtowne ruszanie i hamowanie. Szybkość kosztem bezpieczeństwa i komfortu pasażerów.fraktal pisze:
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Premo, dlaczego przypisujesz mi słowa, których nie napisałem? Odnośnie zamykania drzwi i ruszania, gdy tylko zmieni się światło- pewien motorniczy stosował zasadę 5 sekund. W skrócie, jeżeli nie ruszysz w ciągu 5 sekund po zapaleniu się światła, to odpuść. Już masz nieprzejezdne skrzyżowanie.
miłośnik 13N
Zamykanie i ruszanie mi aż tak bardzo nie przeszkadza, tych tramwajów jest mnóstwo na każdym ciągu. Przeszkadza mi to, że większość prowadzi je jak joystickiem na gumki sprzed 25 lat, czyli tryb +1/0/1.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ŁK
Wykorzystujecie fakt że żaden z policjantów nie jest na tyle odważny by wstrzymać ruch tramwajów aby ukarać jednego motorniczegoFlash8222 pisze:Byłeś już z tym na Waliców?Premo pisze: Przejeżdżanie na czerwonym, zamykanie ludziom drzwi przed nosem gdy tylko zmieni się światło, wjeżdżanie z nadmierną szybkością na rozjazdy, gwałtowne ruszanie i hamowanie. Szybkość kosztem bezpieczeństwa i komfortu pasażerów.
I mimo takiej jazdy tramwaje nie jeżdżą zawsze punktualnie. A jeśli chciałbym czekać na wszystkich, którzy idą to nigdy bym z przystanku nie ruszył bo pionowe świeci się krócej niż trwa zamknięcie drzwi a następnie za dwie minuty. W metrze nikt nie przejmuje się czekaniem i nikt pretensji nie ma a na większości ciągów tramwaje jeżdżą częściej niż metro.Premo pisze:Przejeżdżanie na czerwonym, zamykanie ludziom drzwi przed nosem gdy tylko zmieni się światło, wjeżdżanie z nadmierną szybkością na rozjazdy, gwałtowne ruszanie i hamowanie. Szybkość kosztem bezpieczeństwa i komfortu pasażerów.fraktal pisze:
No tak, ale niektórzy kierowcy autobusów też przejeżdżają na czerwonym, zamykają drzwi przed nosem, szarpią itp. A pytanie Starego Pingwina brzmiało: jak postrzegam zachowanie motorniczych na tle kierowców. Motorowi są po prostu bardziej skrupulatnie rozliczani z punktualności niż kierowcy autobusów i nawet jeśli są tam jakieś nadinterpretacje w tym temacie, no to jednak jestem w stanie bardziej zrozumieć motorniczych niż kierowców. A buractwa jako takiego jest moim zdaniem mniej. Zresztą nie wiem, czy jestem w pełni obiektywny, bo wciąż nie mogę przestać się dziwić zachowaniom kierowców z Arrivy...
O jakie zachowania kierowców Arrivy ci chodzi? Bo poza jednym głąbem, który się uwziął na niepełnosprawnego nie słyszałem by były jakieś problemy.
Za to ja słyszałem i nawet widziałem. Oczywiście, możesz mi nie wierzyć, nie ma to znaczenia. O jakie mi chodzi, wspomniałem w dwóch postach powyżej.
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7, ... czyzn.html
Do pobicia doszło w niedzielę rano na pętli autobusowej przy ul. Witebskiej. Pięciu mężczyzn wyciągnęło kierowcę z kabiny i pobiło przy użyciu kijów baseballowych.
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
Nie wiem, może do działu humor to się nadaje?
Porwanie pociągu w Legionowie http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 40848.html
I clou:
Porwanie pociągu w Legionowie http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 40848.html
I clou:
"Następnie napastnik wspiął się na dach lokomotywy, a po chwili spadł na ziemię, najprawdopodobniej wskutek porażenia przez pantograf. Po chwili, rzucając kamienie w kierunku kabiny, wybił jedną z bocznych szyb, która raniła naszego pracownika. Mężczyzna przedostał się do środka i grożąc śmiercią, kazał jechać w kierunku Legionowa"
"Grożąc śmiercią"
Swoją?:)
Swoją?:)
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522