Strona 14 z 46
: 13 mar 2007, 16:35
autor: MeWa
a ja jednak wkleję, ale nie Dz tylko Rz... tu myślę może znajdować się odpowiedź na wątpliwości MZ-a.
Moim zdaniem powinni tego dziadka wyrzucić. Swoją drogą dziwne, że właściciel terenu wcześniej się nie zorientował, że mogą być jakieś problemy...
Warszawa
MŁOCINY Uparty właściciel budki Lotto
Kiosk nadal blokuje budowę metra
Stanisław Wołowczyk, właściciel niewielkiej kolektury Lotto na Młocinach blokującej budowę metra, nie podpisał wczoraj uzgodnionego w ubiegłym tygodniu porozumienia z miastem.
Zakładało ono, że do piątku opuści teren budowy i wróci tam po zakończeniu prac. Terenu pod kiosk miasto miało mu użyczyć.
- To nie jest dobre rozwiązanie. Urzędnicy będą mogli mnie w każdej chwili wyrzucić, a ja chcę zadbać jeszcze o moje dzieci -tłumaczy odmowę Stanisław Wołowczyk.
Przedstawił miastu trzy propozycje. Chce, aby władze przekazały mu grunt pod budką na własność albo sprzedały za symboliczną złotówkę. Zgodzi się też na stałe opuścić pawilon, ale za 150 tys. zł odszkodowania. Ratusz odrzucił te żądania i nadal proponuje użyczenie gruntu.
P.o. dyrektora miejskiego biura nieruchomości Marcin Bajko uważa, że oferta miasta jest uczciwa. - Pan Wołowczyk nie ma żadnych praw do gruntu pod kioskiem, Przypominam, że miasto może mu nawet naliczyć opłatę za bezumowne użytkowanie terenu -mówi. Prof. Andrzej Hopfer, ekspert ds. nieruchomości i członek PAN przyznaje, że miasto może też siłą usunąć Wołowczyka z kolektury, np. w asyście policji. - Ale właściciel może złożyć w sądzie wniosek o zasiedzenie - mówi. Według niego najlepszym rozwiązaniem byłaby wypłata odszkodowania.
Z powodu zamieszania wokół budki opóźni się oddanie do użytku ostatniej stacji. Kiosk uniemożliwia bowiem wykonanie torów odstawczych dla wagonów. Wykonawca poprosił już o podpisanie aneksu do umowy. - Nie będziemy mogli przystąpić do robót, dopóki problem kolektury nie zostanie rozwiązany. Czekamy na porozumienie właściciela z miastem - mówi rzecznik metra Grzegorz Żurawski.
Maleją więc szanse na to, że do Młocin dojedziemy metrem wiosną przyszłego roku. -
masz
: 13 mar 2007, 21:49
autor: Nazgul
Idzie się takiemu na rękę, propozycja jest adekwatna do sytuacji, a on jeszcze się domaga. Może jeszcze by chciał zabezpieczyć "interes" dla praprapraprawnuków

Moim zdaniem powinno się takiego wyrzucić na zbity pysk, bo jeśli teraz jednemu się całkowicie ustąpi, to jego śladem pójdą dziesiątki następnych przy okazji budowy drugiej linii.
: 14 mar 2007, 19:01
autor: plati
Ach strach pomyśleć, wszak tam jest ze 20 stacji

Ilu takich "niewidomych" się znajdzie. A dziadkowi rośnie apetyt ( razem z pazernością) w miarę jedzenia... Miasto powinno już dawno ostatecznie rozwiązać ten problem

: 15 mar 2007, 0:12
autor: niedzwiedz
Gazeta Wyborcza pisze:
Wciąż pat z budką pod hutą
śmik
2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 23:51
Kolejne rozmowy władz miasta z właścicielem budki blokującej budowę metra nie dają rezultatu
Już o ponad dwa miesiące opóźnia się budowa torów do zawracania za stacją Młociny. Prace blokuje niewielka kolektura lotto. Jej właścicielem jest Stanisław Wołowczyk, niewidomy były pracownik huty. Kolekturę prowadzi razem z żoną. Nie chce opuścić blaszaka, bo boi się, że straci swoje miejsce pracy bezpowrotnie. Kolejna tura rozmów z wiceprezydentem Warszawy Andrzejem Jakubiakiem nie dała wczoraj żadnego rozstrzygnięcia. Pan Stanisław, który prowadzi kolekturę od początku lat 70., uważa, że teren pod nią należy mu się przez zasiedzenie. Żąda gruntu na własność albo odszkodowania - 150 tys. zł. Według wiceprezydenta Jakubiaka te roszczenia są jednak nie do przyjęcia, właściciel budki nie ma żadnych praw do terenu pod nią. Ratusz oferował panu Wołowczykowi, że po zbudowaniu stacji metra postawi z powrotem pod hutą jego budkę na terenie bezpłatnie użyczonym przez miasto na czas nieokreślony. Wczoraj urzędnicy dorzucili jeszcze jedną propozycję. Jeśli z winy miasta umowa zostałaby rozwiązana, panu Stanisławowi przysługiwałoby odszkodowanie. Nie zgodził się.
Co będzie dalej? - Będziemy dalej negocjować. Aż do skutku - zapowiada wiceprezydent Jakubiak. Urzędnicy nieoficjalnie nie wykluczają jednak eksmisji kolektury.
Najbardziej podoba mi sie końcówka. Będziemy czekać i liczyć na cud, że właściciel zmieni zdanie. I tym sposobem w przyszłości inni będą tak samo postępować...
Załosne
: 15 mar 2007, 0:30
autor: MeWa
dziwne to wszystko jest...
: 15 mar 2007, 3:32
autor: levar
Dziwne? To jakiś absurd!!! Te pajace nie mają najmniejszego zamiaru opuścić budki. Dzisiejszy "TKW" podał, że teraz domagają się także własności 30-paru metrów gruntu, na której stoi ich psia buda. W dupach im się poprzewracało

Jak się jest niewidomym to przydałoby się trochę pokory, a nie blokować stołeczną inwestycję, żądać coraz więcej i - o zgrozo! - być z tego dumnym

.
Na miejscu miasta postawiłbym im ultimatum. Jeśli by się nie wynieśli na proponowanych warunkach, zrobiłbym spektakularną akcję z użyciem buldożera i z hukiem rozpier**lił tę budę.
Sorry, ale naprawdę się poirytowałem

...
: 15 mar 2007, 9:13
autor: Wolfchen
levar pisze:Jeśli by się nie wynieśli na proponowanych warunkach, zrobiłbym spektakularną akcję z użyciem buldożera i z hukiem rozpier**lił tę budę.
Ja bym jeszcze zaprosił wszystkie TV... Niestety, takie zakończenie (które jest bardzo dobre w zamyśle) jest mało prawdopodobne. Powinni oddać sprawę do sądu (co i tak będzie konieczne) i po uzyskaniu wyroku siłą ich stamtąd wywalić. Tak wogóle, to takie zachowanie nie podlega pod jakiś paragraf?
: 15 mar 2007, 9:18
autor: Kra
MeWa pisze:dziwne to wszystko jest...
No dziwne niestety, kwestie własności na obecnych Bielanach są mocno pogmatwane a właściwie zabałaganione od bardzo wielu lat. Tych obszarów nie objął dawno temu sławetny edykt Bieruta, ludziom zabierano ziemie pod bloki bez żadnych dokumentów i teraz bywają z tym problemy. Np. w znacznej części bloków Wawrzyszewa nie da się utworzyć wspólnot mieszkaniowych czy "wyjść" z WSM bo ten tylko dysponuje wieczystą dzierżawą. Sam mieszkam w takim rejonie. Być może w kwestii pętli przy Hucie jest gdzieś ukryte drugie dno tylko o tym nikt nie chce głośno mówić bo dopiero wtedy rozpętałoby się prawdziwe piekło. Oby tak się nie stało.
: 15 mar 2007, 9:50
autor: MZ
Busmann pisze:Powinni oddać sprawę do sądu (co i tak będzie konieczne) i po uzyskaniu wyroku siłą ich stamtąd wywalić.

A wiesz, ile trwają takie sprawy sądowe?
Nie można mu na razie przestawić tej budy 20 metrów dalej, poza teren obecnej budowy?
: 15 mar 2007, 9:55
autor: Wolfchen
MZ pisze:A wiesz, ile trwają takie sprawy sądowe?
Kilka-kilkanaście miesięcy. Ale innego rozwiązania nie widzę.
MZ pisze:Nie można mu na razie przestawić tej budy 20 metrów dalej, poza teren obecnej budowy?
Dwie sprawy: czy jest miejsce i jak przesunąć tą budę, jak cały czas tam siedzą te dziadki...
: 15 mar 2007, 9:57
autor: MZ
Busmann pisze:Dwie sprawy: czy jest miejsce i jak przesunąć tą budę, jak cały czas tam siedzą te dziadki...

Miejsce to pewnie by się znalazło. A jak będą siedzieć w środku to albo sami wyjdą na widok maszyn, albo trzeba będzie przenieść budę razem z nimi

.
: 15 mar 2007, 10:00
autor: Wolfchen
MZ pisze:A jak będą siedzieć w środku to albo sami wyjdą na widok maszyn, albo trzeba będzie przenieść budę razem z nimi.
Ten dziadek jest niewidomy, więc najwyzej usłyszy. A z moich informacji wynika, że dźwigiem nie można podnosić baraków z ludźmi wewnątrz.

A tak na poważnie, to powinni dać im kwit od razu po osiągnięciu porozumienia. Jak podpiszą, to nie ma przeproś.
: 15 mar 2007, 10:33
autor: plati
Przenieść, zburzyć, rozwalić > oto rozwiązania- z nimi lub bez nich w środku. Jak to mówią: kapitan tonie wraz ze statkiem (lub wychodzi z niego ostatni) (taki ponury żart

). Albo zrobić tak jak ktoś napisał na forum GW> w nocy sie zakraść i spalić tę budę

: 15 mar 2007, 11:42
autor: person
levar pisze:Jak się jest niewidomym to przydałoby się trochę pokory, a nie blokować stołeczną inwestycję, żądać coraz więcej i - o zgrozo! - być z tego dumnym
Brak wzroku nie decyduje o tym czy ktoś ma prawo protestować, czy nie. To Tobie przydałoby się trochę pokory w rzucaniu epitetami. Czym innym oczywiście jest ta "duma" z blokowania inwestycji, której sam nie moge zrozumieć

: 15 mar 2007, 11:56
autor: Piotrek
Jakby miał tam tłum klientów - przecież dookoła i tak budowa wrze.