Radiotelefon nie załatwia wszystkich opisywanych przypadków, poza tym jeszcze tego brakuje, żeby jakiś pieniacz został skierowany z zepsutą bramką na komisariat policji...KwZ pisze:Po pierwsze jest to możliwe (radiotelefon), a po drugie, jeśli nie chcemy się w to bawić, to dyżurny mógłby tę linię przełączyć i przekierować do najbliższego SOMu lub komisariatu.
BezpieczeĹstwo w metrze
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Twój wybór - ale z żółtego telefonu też połączysz się z metrowską policją lub SOM-em, którzy - wydaje mi się - prędzej odpowiedzą na wymyślone przez Ciebie zagrożenie, stosownie do specyfiki podziemia.
(Już pomijam to, że na 112 nie mają możliwości odłączenia napięcia w trzeciej szynie).
(Już pomijam to, że na 112 nie mają możliwości odłączenia napięcia w trzeciej szynie).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Masz chyba problemy z czytaniem albo myśleniem. Wyciągasz wnioski na podstawie jednej jakiejś relacji, a w dodatku nie dociera do Ciebie, co zostało już napisane.
Swoją drogą, odnosząc się do Twojej wyimaginowanej sytuacji, trzeba być niezwykle tępym, żeby wisieć 10 minut na jednym telefonie, mając w tym czasie do wyboru także trzy numery z listy do osób / miejsc wyższych rangą.
Swoją drogą, odnosząc się do Twojej wyimaginowanej sytuacji, trzeba być niezwykle tępym, żeby wisieć 10 minut na jednym telefonie, mając w tym czasie do wyboru także trzy numery z listy do osób / miejsc wyższych rangą.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Zostało napisane, ze jest telefon alarmowy i są wymienione osoby, do których można z niego dzwonić i że te osoby czasami odbierają, a czasami nie, bo mają ważniejsze/ciekawsze rzeczy do roboty.MeWa pisze:Masz chyba problemy z czytaniem albo myśleniem. Wyciągasz wnioski na podstawie jednej jakiejś relacji, a w dodatku nie dociera do Ciebie, co zostało już napisane.
A że relacja jest jedna - cóż, nie ma specjalnego powodu, żeby jej nie wierzyć. Nawet jeśli oczekiwanie trwałoby trzy minuty, a nie dziesięć, to i tak za długo. Wyobraź sobie, ze ktoś zgłasza jakiegoś człowieka stojącego na torze. Po trzech minutach już zostanie rozjechany.
Poza tym - skoro dyżurny stacji nie odbiera, to skąd pasażer ma wiedzieć, ze SOM odbierze? Może też mają ciekawsze sprawy na głowie?
Jak nie ma dyżurnego u siebie, to jest na stacji. Zawsze ktoś ma oko na wszystko, także nie ma możliwości by nikt nie zareagował na człowieka na torach.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
nie przypominam sobie, żeby coś było pisane na temat (nie)odbierania przez innych odbiorców telefonu.bepe pisze:Zostało napisane, ze jest telefon alarmowy i są wymienione osoby, do których można z niego dzwonić i że te osoby czasami odbierają, a czasami nie, bo mają ważniejsze/ciekawsze rzeczy do roboty.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
Tak się kilka dni temu wahałem, czy nie skorzystać z żółtego telefonu na Politechnice. Na szczęście spotkałem spotkałem strażnika metra i zgłosiłem mu zablokowanie się dwóch bramek metra od strony TŁ z wyświetlonym napisem "stacja zamknięta", przez co w okolicy kłębiło się mnóstwo ludzi, którzy chcieli przejść przez bramki.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
-
metron
KwZ pisze:Założę się, że nawet to by zrobili szybciej, niż w ciągu 10 min.MeWa pisze:(Już pomijam to, że na 112 nie mają możliwości odłączenia napięcia w trzeciej szynie).
Nie ośmieszaj się człowieku, wypisujesz tak koszmarne piramidalne bzdury że aż żal to czytać a zwłaszcza komentować
Już sobie wyobrażam patrol na bombach wpadający na stację metra tylko po to aby odłączać napięcie w trzeciej szynie bo jakiś oszołom zadzwonił na 112
Żaden patrol na bombach nawet w takiej sytuacji nie zostanie wysłany (bo i po co). Operator ze 112 telefonicznie przekaże zgłoszenie do komisariatu metra, a dyżurny do swoich patroli i służb metra w celu podjęcia adekwatnych działań. Technicznie to ta sama droga, co bezpośrednio zadzwonić z peronu na komisariat metra (tylko prawdopodobieństwo, że operator 112 coś pokręci znacznie większe).metron pisze:Już sobie wyobrażam patrol na bombach wpadający na stację metra tylko po to aby odłączać napięcie w trzeciej szynie bo jakiś oszołom zadzwonił na 112
