Strona 14 z 57

: 08 maja 2013, 22:08
autor: szparag
Wolfchen pisze:Daniel_FCB napisał/a:
Co udowadnia tezę, że przynajmniej niektórzy Polacy są mądrzy po szkole.
Z fizyki jestem kompletnie zielony. Czy to świadczy o tym, że jestem głupi?
Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnie :D

: 08 maja 2013, 22:20
autor: Wolfchen
hafilip84 pisze:Wolf, powiedz mi, gdzie Cię przeceniłem, skoro twierdzisz, że nie zdałbyś tej matury?
Nigdzie, ja tak napisałem, jak "z marszu" przejrzałem arkusz.

Potem już napisałem:
Wolfchen o 16:41 pisze:Mając podane wzory możliwe, że 30% punktów bym może zarobił po pewnym przygotowaniu się, bo widze parę zadań, które spokojnie znając wzory można zrobić.
No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napisze ;)

[ Dodano: Śro 08 Maj, 2013 22:21 ]
szparag pisze:Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnie :D
Takie życie, nikt nie jest idealny :P

: 08 maja 2013, 23:46
autor: hafilip84
Wolfchen pisze:No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napisze ;)
Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).

: 08 maja 2013, 23:55
autor: Wolfchen
Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.

Dla mnie matura powinna być tak jak za moich czasów: polski, obcy i 1-3 wybrane przedmioty - każdy wybierał co chciał, a wymagane było to, co niezbędne (a matematyka nie jest niezbędna na takim poziomie, jak polski czy obcy - a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...

: 09 maja 2013, 0:04
autor: kajo
Wolfchen pisze:a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
Gdy byłem w Niemczech, to powiedziano mi, że z maturą wiąże się jakimś zaliczeniem z WFu. Nie jest on do końca częścią matury, ale bez tego się jej nie zda. Także może ten WOS nie jest taki głupi? A i u nas WF by się przydał. :-k

: 09 maja 2013, 0:26
autor: Daniel_FCB
Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.
A teraz podstaw za maturę z matematyki maturę z polskiego, wiedzę matematyczną zastąp wiedzą z dziedziny Pana Tadeusza/trenów Kochanowskiego i jeszcze raz przeczytaj swoje zdanie. ;) Tak jak ty miałbyś stres z powodu matmy, tak wielu miało stres z powodu nieznajomości/niezrozumienia lektur. Jest pełna analogia (nawet co do "pomocy naukowych" - na maturze z polskiego zamiast tablic mamy odniesienie się do cytowanego fragmentu). Czemu chcesz stawiać jedną połowę programu (humanistyczną, reprezentowaną przez maturę z polskiego) jako "mus", a drugą (ścisłe - matematyka) zostawić odłogiem?

: 09 maja 2013, 7:38
autor: szparag
hafilip84 pisze:że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Wolfchen pisze:Polemizowałbym, czy śmiechu warte.
Jak było widać z poprzednich postów, jest konieczna, i koniecznie na niej muszą być zadania z logiki i rachunku zdań, by nie prowadzić dyskusji na tematy rozstrzygnięte w sposób oczywisty.

: 09 maja 2013, 8:20
autor: Teokryt
Może rozsadzić maturę na egzaminy końcowe każdego z przedmiotów? Wtedy może okazało by się ze takie PO jest ni w pięć ni w dziesięć. "WOK wciągnąć do programu j. Polskiego i take tam.

Ja z matematyki korzystałem w prywatnym rejonie w dość ograniczonym zakresie. nie tylko podstawowe działania ale i funkcje, bardzo często przydawała mi sie trygono,geo,stero-metria. Natomiast do niczego nie przydały mi się do tej pory wielomiany (mimo ze kiedyś to umiałem robić), logarytmy tylko na wykresach by wiedzieć co to jest. a Ciągi? poza podstawowymi elementami w statystyce - nic szczególnego. Nadal jednak nie miałem potrzeby korzystania z matematyki poza zakresem licealnym, no czasami potrzeba było mi całkować, tego nie umiałem ale to były pojedyncze przypadki o które poprosiłem kogoś kto się bardziej na matmie wyznawał.

Ów arkusz zdałbym, jednak nie wszystko głownie dlatego ze trochę zapomniało się zasad tego jak sie powinno robić lub intuicja zawiodła.

: 09 maja 2013, 10:32
autor: KwZ
Wolfchen, potrzebna jest matematyka jako trening logicznego, ba, usystematyzowanego myślenia.

A poza tym nigdy nie wiesz, co cię w życiu spotka. Może za 3 lata będziesz obliczać kąty podniesienia lufy w czołgu?

: 09 maja 2013, 12:52
autor: Wasyl
Wolfchen, oczywiście że byś zdał. Z tablic można wiele wyciągnąć, a już na pewno te 30%. Zresztą wszystko ładnie rozpisał hafilip, więc nie będę po nim powtarzał.

Dzisiejszy angielski to oczywiście również śmiech na sali. Choć nie mam rzecz jasna zamiaru nikogo obrażać ;-)

: 09 maja 2013, 13:40
autor: reserved
hafilip84 pisze:Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Bardzo śmiechu warte... ja dostałem 35% z matematyki. Przez nią zawaliłem inne przedmioty, które były mi bardziej potrzebne ponieważ martwiłem się o tę matmę i walczyłem o każdy procent. Od tamtej pory przez ostatnie dwa lata ani razu nie zetknąłem się z tym co było na maturze z matmy. Owszem, w codziennym życiu umiejętność liczenia itd. się przydaje ale to człowiek wie i bez matury (pod warunkiem, że nie jest głąbem kompletnym ale nawet jak nim jest to żadna matura mu nie pomoże).

: 09 maja 2013, 14:09
autor: KwZ
No sorry, i te 35% to efekt nauki miesiąc przed maturą czy 12 lat?

: 09 maja 2013, 14:12
autor: reserved
KwZ pisze:No sorry, i te 35% to efekt nauki miesiąc przed maturą czy 12 lat?
Te 35% to klucz. Nic nie umiałem bo miałem beznadziejną babę z przedmiotu, która kompletnie nie potrafiła uczyć. Przez pół roku miałem inną naprawdę fajną i wtedy męczyłem obliczanie delty i to na maturze świetnie umiałem. :D

: 09 maja 2013, 14:16
autor: KwZ
I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
A wzór na deltę zapewne jest na tej karcie wzorów. Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?

: 09 maja 2013, 14:32
autor: reserved
KwZ pisze:I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
Nie, wcześniej miałem inne ale do matury uczyłem się tylko w liceum. Testów gimnazjalnych nie traktowałem raczej zbyt poważnie z tego co pamiętam...no i to było normą.

[ Dodano: Czw 09 Maj, 2013 14:32 ]
KwZ pisze:Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?
Dla Ciebie to bułka z masłem. Dla mnie to hieroglify.