Metropolia?

Ot, sypialnia Warszawy prędzej.
Co nie zmienia faktu, że jednak 200 tysięcy mieszkańców to nie jest mało - szczególnie, że to nie jest miasto na uboczu, tylko w korytarzu transportowym.
Ja tam jeżdżę PKSami, ale znam dużo osób, które klną na to, że porównując siatkę połączeń z roku choćby 2000, a obecną, to nie ma sensu nawet tego komentować.
Adam G. pisze:a z racji dość niewielkiej odległości od wielkiego węzła komunikacyjnego
Do którego pociągi kursują nieregularnie, z odstępami po 2 godziny. Żeby był jeszcze takt jakiś znośny, to by problemu nie było. Bo nie powiesz mi, że oczekiwanie na przesiadkę około 1-2 godzin jest czymś normalnym dla huba.
Adam G. pisze:nie musi mieć połączeń z każdym możliwym miejscem.
Czy każdym możliwym miejscem jest cokolwiek innego od Warszawy czy Krakowa względnie Lublina? No, jest aż jedna para do Rzeszowa. Ale to nadal praktycznie jedna część kraju (pomijając Warszawę, ale tam to i kiblem się dotłuc można, a rozpatrujemy tylko pośpieszne - a najlepiej nocne).