Strona 15 z 64

: 17 sty 2007, 21:31
autor: Piotrek
No to do Grudziądza wybudują. A dalej myślę, że nowowybrana firma nie zrobi tego wolniej niż GTC.

: 17 sty 2007, 21:40
autor: Kleszczu
Piotrek pisze:No to do Grudziądza wybudują. A dalej myślę, że nowowybrana firma nie zrobi tego wolniej niż GTC.
Dalej będzie budowało państwo. A GTC już zapowiada walkę w sądzie- chcą ponad 300mln PLN odszkodowania #-o To teraz sobie policz- ok. 7mln Euro miał kosztować 1km A1 z Nowy Marzy do Torunia budowany przez GTC. Państwo chce zbudować kilometr za ok. 5mln Euro. 300 mln PLN to ok. 100 mln Euro. Za 100 mln Euro można zbudować więc ok. 20 km. nowej autostrady.... :roll:

: 17 sty 2007, 21:47
autor: Piotrek
R-11 Kleszczowa pisze:chcą ponad 300mln PLN odszkodowania #-o
No dobra, ale myślisz, że wygrają? Że coś zdziałają?
R-11 Kleszczowa pisze:ok. 7mln Euro miał kosztować 1km A1 z Nowy Marzy do Torunia budowany przez GTC. Państwo chce zbudować kilometr za ok. 5mln Euro.
No to wychodzi taniej.
R-11 Kleszczowa pisze:300 mln PLN to ok. 100 mln Euro. Za 100 mln Euro można zbudować więc ok. 20 km. nowej autostrady.... :roll:
To jest racja, ale tak jak napisałem wyżej - nie sądze, aby zgarnęli taką kwotę... 8-[

: 17 sty 2007, 21:56
autor: Kleszczu
Piotrek pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:chcą ponad 300mln PLN odszkodowania #-o
No dobra, ale myślisz, że wygrają? Że coś zdziałają?
R-11 Kleszczowa pisze:ok. 7mln Euro miał kosztować 1km A1 z Nowy Marzy do Torunia budowany przez GTC. Państwo chce zbudować kilometr za ok. 5mln Euro.
No to wychodzi taniej.
R-11 Kleszczowa pisze:300 mln PLN to ok. 100 mln Euro. Za 100 mln Euro można zbudować więc ok. 20 km. nowej autostrady.... :roll:
To jest racja, ale tak jak napisałem wyżej - nie sądze, aby zgarnęli taką kwotę... 8-[
Skłamałem:
RMF pisze:Trasę z miejscowości Nowe Marzy do Torunia będzie teraz budować rząd przy pomocy Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Resort zapewnia, że tak będzie taniej i szybciej. Konsorcjum GTC z tymi argumentami się nie zgadza i domaga się 600 mln euro odszkodowania.

Zdaniem GTC, nie da się zbudować kilometra autostrady za 5 mln euro, czyli o 2 miliony euro mniej niż chciało to zrobić konsorcjum. Szefowie firmy twierdzą też, że prace mieli skończyć w 2010 roku, a nie jak zarzucał jej rząd - trzy lata później.
600 mln euro =120 kilometrów nowej autostrady (przyjmując ok. 5mln euro za kilometr) . Przypomnę, że rekord w długości oddania do użytku w Polsce to 105km.... A GTC ma spore szanse na wygranie. I jakoś bardziej w tej sprawie wolę wierzyć GTC niż Polaczkowi, który przełożył np. otwarcie S69 z grudnia na styczeń, bo wcześniej nie mógł przyjechać przecinać wstęgi (a otwierał fragemnt S1 pod Bielskiem w połowie grudnia :| )

: 24 sty 2007, 21:45
autor: Kleszczu
Wrócę jeszcze do kwestii trasy Wiedeń- Brno. Będzie autostrada :bow:
Oto mapka:
http://www.noel.gv.at/service/st/st1/a5 ... chaufl.jpg

: 25 sty 2007, 22:19
autor: Kleszczu
PAP pisze:Maksymalnie na 10 mln zł szacuje Ministerstwo Transportu koszty odszkodowań wynikających z decyzji o wygaśnięciu koncesji dla Gdańsk Transport Company (GTC) na północny odcinek autostrady A1 - poinformował w Sejmie wiceminister transportu Piotr Stomma.

Stomma odpowiadał na pytanie Anny Zielińskiej-Głębockiej (PO), która chciała wiedzieć, czy Ministerstwo Transportu oszacowało koszty podjęcia decyzji o wygaśnięciu koncesji na północny odcinek autostrady A1.

Spółka GTC zapowiada rozpoczęcie sporu administracyjnego i zgłoszenie roszczeń z tytułu poniesionych kosztów i utraconych korzyści - powiedziała Zielińska-Głębocka.

Stomma odpowiadał, że analizy dotyczące możliwych roszczeń były prowadzone w 2006 r. Wskazują, że maksymalny poziom roszczeń koncesjonariusza może być wynikiem oszacowania kosztów związanych z udziałem w procesie koncesyjnym i te koszty nie powinny przekroczyć 10 mln zł.
Dalej idące rozważania w tej chwili nie mają podstaw - powiedział Stomma.

Ministerstwo poinformowało o wygaśnięciu koncesji dla GTC w połowie stycznia. Praktycznie decyzja ta oznacza, że inwestorem na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy jest nadal GTC, natomiast inwestorem na odcinku Nowe Marzy-Toruń - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Według ministerstwa, A1 - łącząca Gdańsk z południową granicą państwa - będzie oddana do użytku w 2010 r., a więc o trzy lata prędzej, niż planowano wcześniej - informował wówczas resort w komunikatach przesyłanych PAP.

Wiceminister powiedział również, że firmie GTC przysługuje prawo do ponownego rozpatrzenia decyzji, ale w tej chwili nie ma informacji wskazujących, czy ona z tego skorzysta. Dalsza procedura przewiduje wniesienie skargi do sądu administracyjnego.

Stomma wyraził przekonanie, że po przestudiowaniu argumentacji zawartej w uzasadnieniu do decyzji GTC zdecyduje się przyjąć stanowisko ministerstwa w tej sprawie.

Aleksander Kozłowski z rady nadzorczej GTC, odnosząc się do sprawy powiedział, że firmie zależy na negocjowaniu warunków kontraktu, by drogę wybudować i eksploatować. Dodał, że obecnie trwa procedura administracyjna, która nie rozstrzyga o tym, kto komu ile pieniędzy ma zapłacić, tylko o tym, czy koncesja wygasła, czy też nie.

Kwestie odszkodowań i procesów sądowych z tym związanych są ostatecznością i jeśli taka ostateczność nastąpi, to oczywiście to zrobimy. Jeśli nie nastąpi, to jeszcze lepiej, bo to będzie znaczyło, że negocjujemy warunki umowy - dodał.

Odnosząc się do kwoty 10 mln zł z tytułu kosztów odszkodowań wynikających z decyzji o wygaśnięciu koncesji stwierdził, że w marcu 2006 r. resort transportu na stronie internetowej określał tą kwotę na 10 mln euro.

Zaznaczył, że GTC nie wyliczało kwoty odszkodowania, bo firma chce doprowadzić do negocjacji. Według niego jest to skomplikowane, bowiem na oszacowanie kwoty wpłynęłoby bardzo wiele czynników. Przypomniał, że sama opłata koncesyjna w 1997 r. wyniosła 17 mln zł. Dodał, że jeśli doliczone zostaną do tego odsetki - np. na poziomie obligacji skarbowych - to kwota ta mogłaby wynieść obecnie ok. 40 mln zł.

GTC w nadchodzącym tygodniu ma złożyć odwołanie do resortu transportu od decyzji o wygaśnięciu koncesji.
:hahaha:

: 25 sty 2007, 22:21
autor: Piotrek
:keke:

Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam tu, tu, tu, tu....

: 25 sty 2007, 22:24
autor: Kleszczu
To jest żałosne. Oni (GTC) za 10 mln euro wybudowaliby trochę ponad kilometr drogi, a oni im tyle chcą dać jako odszkodowanie. A odcinek Nowe Marzy- Toruń ma sporo kilometrów :roll: To jest żałosne. Dobrze, że Polaczka mają wywalić z rządu.

: 25 sty 2007, 23:01
autor: JaBaal
A tak przy okazji, ale zgodnie z tematem wątku:
Bodajże na odcinku Września - Poznań autostrada A2 dubluje się z 'dwujezdniówką', czymś jak 'Gierkówka' Wawa-Katowice. Wydaje mi się, że autobana jest płatna (jeśli się mylę, to proszę moda o usunięcie posta w całości, bo jest wówczas spamem). I chciałbym się dowiedzieć od kogoś, kto porusza się blachosmrodem na trasie Warszawa - Poznań: Co zyskuje PŁACĄC za przejazd A2 w porównaniu do jazdy 'zwykłą darmową dwujezdniówką'?
Pytanie zawiera nurtujący mnie podtekst. Dlaczego Nasze Władze tak się 'ufiksowały' na autostrady - dla mnie osobiście jazda 'gierkówką' nie jest ISTOTNIE mniej komfortowa niż autostradą (pomijam tu kwestię świateł w Radomsku, co nie jest DLA MNIE szczególnie uciążliwe - niechby sobie były nawet światła, co 200 kilometrów) - a ZTCW zbudowanie trasy 'typu gierkowskiej' jest znacznie tańsze, niż 'regulrnej autostrady'. Skąd ten 'autostradopęd' w sytuacji, gdy droga Warszawa - Sochaczew (fragment trasy Moskwa - Berlin, ale osobiście często 'używam' tylko tego odcinka) jest jednojezdniową mordęgą (decyduję się wyprzedzać dopiero, gdy z przeciwka nic na horyzoncie nie widzę - własna fobia?) która mogłaby przecież zostać przebudowana na 'gierkówkę' - bo są przecież na to 'możliwości terenowe'. Taniej (dla Państwa) i szybciej (dla Państwa) i wygodniej (dla mnie) byłoby 'udwujezdniowić' obecną '2' niż wszczynać całe procedury, przetargi, rozważać odwołania itepe na autostradę. Co Wy na to, aby rzucic hasło: Odpuśćmy sobie autostrady, budujmy 'gierkówki'!!!?

: 25 sty 2007, 23:18
autor: Kleszczu
Tak. DK2 na odcinku Września -Poznań ma przekrój 2x2. Osobiście nie popieram obecnej formy poboru opłat za autostrady. IMHO lepsze byłby winiety. Ale wówczas pewnie autostrady A2 na odcinku Września- Nowy Tomyśl jeszcze byśmy nie mieli :roll:

Co do Gierkówki- to moim zdaniem czasy tej drogi w obecnej formie już dawno mineły. Co chwila ograniczenie, skrzyżowanie etc. To raz, że powoduje iż jazda jest nieekonomiczna, a dwa sporo ją spowalnia.

Co do odcinka DK1, o którym wspominasz (czyli okolice Radomska)- w pierwotnym założeniu miała to być autostrada. Zauważ, że nie jedziesz tam przez wsie, w przeciwieństwie do odcinka Wawa- Piotrków. Tylko jak zawsze nie wyszło. Kiedyś czytałem, że plan był kiedyś inny. Miała powstać autostrada do Łodzi (przyszła Olimpijka, obecna planowana A2) i potem na południe.W takim układzie dziś mielibyśmy całkiem spory kawałek A1 :roll:
I Gierkówka na prawie całej długosci jest DUŻO MNIEJ komfortowa niż autostrada tudzież ekspresówka. Uwierz.

Budowa GP jest tańsza, ale jazda nią nie jest tak komfortowa jak autostrada. Dobrze więc, że w Polsce buduje się eSki. Komfort prawie jak na autostradzie, a darmowo i nie ma ciagle wsi i skrzyżowań z jakimś polnymi wręcz drogami do Zadupia Dolnego.

Teraz na DK2 Sochaczew- Wawa jest paskudnie. Ja zwykle omijam ją jadąc przez DW580. Ale ta sytuacja się zmieni. Powstanie autostrada i będzie pięknie bo tranzyt się tam przeniesie. Co do przebudowy jej na GP 2x2. Może kiedyś to nastąpi. W sumie byłoby fajnie. Ale nie wiem czy byłoby to możliwe. W końcu i na takiej drodze potrzeba pobocza i wogóle- a to równa się z wycinką drzew, co równa się z wejściem na teren przy drodze co równa się z kłótnią o wykup etc.

I jeszcze raz powtórzę: na świecie główne trasy międzynarodowe biegną w ciągach autostradowych, albo ekspresowych, a nie głównych ruchu przyśpieszonego. Bardzo mądrze ktoś kiedyś powiedział: "Obcokrajowcy oceniają nasz kraj po przejechanych przez niego kilometrach".

: 25 sty 2007, 23:49
autor: MeWa
zresztą na gierkówce jest dużo kolizyjnych skrzyżowań...

: 26 sty 2007, 9:19
autor: Paweł_K
JaBaal pisze:I chciałbym się dowiedzieć od kogoś, kto porusza się blachosmrodem na trasie Warszawa - Poznań: Co zyskuje PŁACĄC za przejazd A2 w porównaniu do jazdy 'zwykłą darmową dwujezdniówką'?
Nie ma przejść dla pieszych, skrzyżowań, ograniczeń prędkości do 70/50 km/h, fotoradarów, ciągników rolniczych, rowerzystów, pieszych.... Dla mnie osobiście jazda gierkówką różni się znacznie od jazdy autostradą - zwłaszcza na odcinku krajowej jedynki ilość świateł jest duża - w każdej mijanej miejscowości. A poza tym skrzyżowania, przejścia dla pieszych... Tańsze nie zawsze oznacza lepsze...

: 26 sty 2007, 10:01
autor: Rosa
Jazda autostradą powinna byc bezproblemowa , latwa, szybka i przyjemna ale te nasze bramki co kilkadziesiąt kilometrow , brak zjazdów i brak infrastruktury niestety mocno psują ten obraz.
A gierkówka ze swoimi światłami, pasami dla pieszych i skrzyzowaniami nie jest juz niestety drogą szybkiego ruchu 8-[

: 26 sty 2007, 10:10
autor: Kra
JaBaal pisze: Bodajże na odcinku Września - Poznań autostrada A2 dubluje się z 'dwujezdniówką', czymś jak 'Gierkówka' Wawa-Katowice. I chciałbym się dowiedzieć od kogoś, kto porusza się blachosmrodem na trasie Warszawa - Poznań: Co zyskuje PŁACĄC za przejazd A2 w porównaniu do jazdy 'zwykłą darmową dwujezdniówką'?
Tak i obecnie są prowadzone prace remontowe na odcinku Września - Poznań. Poza tym we Wrześni jest objazd poprowadzony opłotkami, nie warto nim jechać lepiej prosto przez miasto.
A co zyskujesz na A-2? Jak pojawił się odcinek do Strykowa to stara "2" (teraz droga 92) stała się pustawa, więc i tempo przejazdu wzrosło. Nadal newralgiczne jest skrzyżowanie w Krośniewicach ale trudno je ominąć. Porównałem obydwa warianty (zaznaczam nie przekraczam ograniczeń prędkości) na trasie Warszawa - Poznań - Plewiska (południowe przedmieścia miasta) i wtedy miałem starą drogą ok. 30 min dłużej (pomijam wyższe koszty autostradą). Problemem na A-2 jest liczba bramek, płacenie gotówką (co wydłuża czas postoju przy bramce bo obie strony szukają drobnych) i fatalna infrastruktura (prawie nie ma gdzie zjeść), dodatkowo ma się zacząć w tym roku remont odcinka Poznań - Konin (taki jak na Kraków - Katowice).

: 26 sty 2007, 10:28
autor: Paweł_K
Kra pisze:Problemem na A-2 jest liczba bramek, płacenie gotówką (co wydłuża czas postoju przy bramce bo obie strony szukają drobnych) i fatalna infrastruktura (prawie nie ma gdzie zjeść), dodatkowo ma się zacząć w tym roku remont odcinka Poznań - Konin (taki jak na Kraków - Katowice).
Przecież dwie skrajne bramki są przystosowane do płacenia kartą, zawsze przynajmniej jedno z nich jest czynne. Co do infrastruktury - pełna zgoda - jest tragedia.