ravenheart1 pisze:R-9 Chełmska pisze:
Ja jeszcze jako mieszkaniec ZP al.Witosa chcę stwierdzić, że potrzebna jest linia w stylu 416, zarówno dla prawej, jak i lewej strony Wisły, jednakże obecna forma tej linii (rozkład!!) skutecznie zniechęca do korzystania z niej...
Sorry ale to nie rozkład jest problemem tylko trasa - o ile na Gocław i ZP Saska to jeszcze ktos jeździ to na Wileniaka z Ursynowa szybciej jest metrem plus przesiadka w tramwaj na pl. Bankowym, 416 ze swoją mizerną częstotliwością nie jest konkurencją dla metra w tej relacji - a samo zwiększenie częstotliwości nic nie da bez zmiany trasy.
Ja nigdy nie twierdziłem, że to jest linia która ma ma wozić ludzi z Ursynowa na Pragę Północ - wystarczy popatrzeć na mapę i na czasy przejazdów poszczególnymi liniami:

URSYNÓW PŁN. > PL. NA ROZDROŻU > SASKA (
503 +
5XX): 18 min.

URSYNÓW PŁN. > SASKA (
416): 24 min.

URSYNÓW PŁN. > PL. ZAMKOWY/STARE MIASTO > DW WILEŃSKI (195,
503 + T): 30-35 min. (mimo objazdu Krakowskiego Przdmieścia).

URSYNÓW PŁN. > DW. WILEŃSKI (
416): 33 min.
Jasne, że kilka minut zawsze tracimy na przesiadkę, ale przynajmniej na częstotliwość tramwajów na Śląsko-Dąbrowskim czy przyspieszonych na TŁ nie możemy narzekać.
Obecnie moim zdaniem linia obsługuje odzielnie relacje Ursynów/Dolinka - Gocław/Saska Kępa i drugą Gocław - Praga Północ - Bródno i musiała by mieć na prawdę niesamowitą częstotliwość, żeby stworzyć silną linię obwodową alternatywną dla wyżej wymienionych połączeń. Na obecną chwilę nie miałbym nic przeciwko, żeby podzielić ją na 2 oddzielne linie (byłoby to nawet wskazane ze względu na opóźnienia). Konieczna jest natomiast zmiana częstoliwości. Dzisiaj znów w celach badawczych obrałem metodę Chełmskiego ("umrę, jak nie wsiądę w 416"), a jako że jeden kurs w ogóle się nie pojawił a a następnego w ogole się nie doczekałem i tak musiałem się zadowolić 143, a mój powrót ze Służewia na Gocław zajął mi w sumie prawie 2 godziny.
Szybciej bym już dojechał 117 na okrętkę...
[ Dodano: 2007-01-29, 18:19 ]
bambi pisze:Z pewnych powodów ostatnio uskuteczniałem tego typu podejście, a w związku z obecną pogodą skończyło się to prawie odmrożeniami.
Generalnie, któryś już raz, linia ta (i moja ślepa wiara w nią) doprowadza mnie do ciężkiej... ...choroby.
