Strona 15 z 73

: 06 cze 2009, 22:46
autor: Nordyk110
rzeznik pisze:Takie sytuacje to kolejny przykład, jak odpowiednie służby wykorzystują niewiedzę szarych obywateli, zamiast zająć się tym, do czego zostały powołane.
Proste:
Ustawa Prawo o ruchu drogowym art. 2 pkt. 18 pisze:pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
Czyli mogę być nawalony jak ruski plecak, pchać, prowadzić lub ciągnąć rower i w dalszym ciągu jestem pieszym i mogą mi g*** zrobić :]
Dzięki jeśli to prawda

: 06 cze 2009, 22:51
autor: rzeznik
Nordyk110 pisze:Dzięki jeśli to prawda
Proszę bardzo. Ustawa prawdę Ci powie :]

: 07 cze 2009, 0:01
autor: jgas
rzeznik pisze:mogę być nawalony jak ruski plecak, pchać, prowadzić lub ciągnąć rower i w dalszym ciągu jestem pieszym i mogą mi g*** zrobić :]
Nie bądź taki chojrak, bo Ty jesteś jeden, a policja zawsze może sięgnąć po niebieskich świadków, którzy potwierdzą przed sądem grodzkim, że jechałeś, nawet jeśli nie jechałeś.

: 07 cze 2009, 0:14
autor: jajcys
jgas pisze:
rzeznik pisze:mogę być nawalony jak ruski plecak, pchać, prowadzić lub ciągnąć rower i w dalszym ciągu jestem pieszym i mogą mi g*** zrobić :]
Nie bądź taki chojrak, bo Ty jesteś jeden, a policja zawsze może sięgnąć po niebieskich świadków, którzy potwierdzą przed sądem grodzkim, że jechałeś, nawet jeśli nie jechałeś.
hehe spisek lepszy niż w prison breaku :D

: 07 cze 2009, 11:57
autor: Tm
Zawsze można przyjąć mandat, ale z umieszczeniem adnotacji o tym, że rower prowadziło się jak pieszy, a potem sie odwoływać.

: 07 cze 2009, 12:24
autor: Solaris
fik pisze:
pawcio pisze:Z tego co pamiętam, to nie ma wymogu posiadania przedniego światła w rowerze.
Jest.
fik pisze:
Solaris pisze:
Jest taki wymóg. Jadąc ulicą, każdy rowerzysta musi stosować się do przepisów kodeksu drogowego. I tak jak jest wymóg jazdy przez cały dzień na światłach mijania (do jazdy dziennej) wobec samochodów, dotyczy on też rowerzystów (mimo, ze może to nie jest napisane wyraźnie).

Racz nie bredzić.
W jednym poście twierdzisz, że jest wymóg posiadania oświetlenia. A za chwilę temu twierdzeniu przeczysz. Coś chyba jest nie tak, z Twoim torem logicznego myślenia.
Pokaż mi, gdzie napisałem o światłach mijania w rowerze :?: Posłużyłem się nimi, jako przykładem. Zresztą to dziwne, dawniej wszystkie rowery (po za wyczynowymi i dziecinnymi) wyposażone były w oświetlenie przednie i tylne, wraz z dynamem. Od długiego czasu, widać jednak odwrót od tej zdroworozsądkowej zasady. Zresztą ten brak rozsądku, można zaobserwować u dużej grupy rowerzystów. Uważają oni:
1. skoro producent nie wyposażył roweru w te akcesoria, to są one całkowicie zbędne,
2. wszyscy inni użytkownicy dróg (kierowcy samochodów, a nawet piesi) powinni na nich uważać, a oni są zwolnieni z tego obowiązku.
Z tego co piszesz wygląda, że aspirujesz do tej grupy. Mam tylko nadzieję, że Twoi rodzice nie będą mieli pretensji do osoby, która Cię potrąci lub zabije, jak będziesz jeździł na rowerze.
Zresztą gdybyś przeczytał cały mój post uważnie, a nie wyrywkowo, to zauważyłbyś, że odwołuję się w nim, do zdrowego rozsądku i zadbania o własne bezpieczeństwo w swoim własnym interesie, a nie zdawanie się na innych. Co Ty najwyraźniej ominąłeś szerokim łukiem.

: 07 cze 2009, 12:39
autor: 5280
Nie bądź taki chojrak, bo Ty jesteś jeden, a policja zawsze może sięgnąć po niebieskich świadków, którzy potwierdzą przed sądem grodzkim, że jechałeś, nawet jeśli nie jechałeś.
A to ciekawe :-s

: 07 cze 2009, 15:18
autor: jasiu
Solaris pisze:W jednym poście twierdzisz, że jest wymóg posiadania oświetlenia. A za chwilę temu twierdzeniu przeczysz
Bo trzeba mieć światła na wyposażeniu, żeby używać ich po zmroku. A nie ma obowiązku świecenia przez cały dzień (bo i tak nikt w dzień świecącej lampki rowerowej nie widzi)

: 07 cze 2009, 15:25
autor: fik
Solaris pisze: W jednym poście twierdzisz, że jest wymóg posiadania oświetlenia. A za chwilę temu twierdzeniu przeczysz.
Jest wymóg posiadania oświetlenia. Nie ma wymogu używania go przez 24h/dobę.

: 07 cze 2009, 22:12
autor: Solaris
jasiu pisze:Bo trzeba mieć światła na wyposażeniu, żeby używać ich po zmroku. A nie ma obowiązku świecenia przez cały dzień (bo i tak nikt w dzień świecącej lampki rowerowej nie widzi)
Prędzej jednak można zobaczyć, choćby migającą, lampkę koloru białego lub czerwonego. Niż gdy nie ma nic.
fik pisze:Jest wymóg posiadania oświetlenia. Nie ma wymogu używania go przez 24h/dobę.
Alternatywnie, masz rozum, ale nie używasz go przez 24h, ponieważ nie ma takiego wymogu.
Pytam się jednak, gdzie tu jest zdrowy rozsądek i myślenie o własnym bezpieczeństwie :?:

: 07 cze 2009, 22:33
autor: Tyrystor
Solaris pisze:
jasiu pisze:Bo trzeba mieć światła na wyposażeniu, żeby używać ich po zmroku. A nie ma obowiązku świecenia przez cały dzień (bo i tak nikt w dzień świecącej lampki rowerowej nie widzi)
Prędzej jednak można zobaczyć, choćby migającą, lampkę koloru białego lub czerwonego. Niż gdy nie ma nic.
Nawet małą rowerową bździnę w pełnym oświetleniu? Bredzisz. Prędzej zauważysz rowerzystę na rowerze niż to światełko.
Solaris pisze:
fik pisze:Jest wymóg posiadania oświetlenia. Nie ma wymogu używania go przez 24h/dobę.
Alternatywnie, masz rozum, ale nie używasz go przez 24h, ponieważ nie ma takiego wymogu.
Pytam się jednak, gdzie tu jest zdrowy rozsądek i myślenie o własnym bezpieczeństwie :?:
Co ma rozum do światełek?
Mimo braku wymogu używania światełek przez rowerzystów przez 24h, większość z tych, co jeździ po zmroku włącza światełka, zaś ci co jeżdżą za dnia czasem nawet ich nie montują, bo i tak ich widać z daleka. Proste. Ci co nie montują, a jeżdżą po zmroku kiedyś się na tym przejadą (jak będą mieli wypadek, bo jak widać inaczej się nie nauczą).

: 07 cze 2009, 22:38
autor: jajcys
Alternatywnie, masz rozum, ale nie używasz go przez 24h, ponieważ nie ma takiego wymogu.
Pytam się jednak, gdzie tu jest zdrowy rozsądek i myślenie o własnym bezpieczeństwie :?:
Widzisz, nie będę włączał oświetlenia w pełnym słońcu, bo to bezsensowne. Potem, gdy zapadnie zmrok mi się wyczerpie bateria i wtedy, kiedy światło będzie miało jakiś sens, będzie lipa, ewentualnie dupa.

: 08 cze 2009, 13:21
autor: Paweł_K
rzeznik pisze:Takie sytuacje to kolejny przykład, jak odpowiednie służby wykorzystują niewiedzę szarych obywateli, zamiast zająć się tym, do czego zostały powołane.
Proste:
Ustawa Prawo o ruchu drogowym art. 2 pkt. 18 pisze:pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
Czyli mogę być nawalony jak ruski plecak, pchać, prowadzić lub ciągnąć rower i w dalszym ciągu jestem pieszym i mogą mi g*** zrobić :]
I tu bym polemizował - policja może Cię zatrzymać pod pretekstem zapobieżenia popełnieniu wykroczenia (lub przestępstwa) - to się nazywa prewencja. Jak się będą chcieli uczepić, to się uczepią i w raporcie stwierdzą, że prowadziłeś rower ale miałeś zamiar nim pojechać i tym samym popełnić wykroczenie (przestępstwo).

: 08 cze 2009, 13:37
autor: fik
Solaris pisze:Alternatywnie, masz rozum, ale nie używasz go przez 24h, ponieważ nie ma takiego wymogu.
To już naprawdę nie mój problem, co robisz ze swoim rozumem. Walnąłeś głupotę i teraz się wykręcasz na wszystkie strony - typowe. Wbij sobie do głowy - rowerzysta nie ma obowiązku jazdy na światłach w dzień, przeproś i wyjdź.

: 08 cze 2009, 13:41
autor: rzeznik
jgas pisze:Nie bądź taki chojrak, bo Ty jesteś jeden, a policja zawsze może sięgnąć po niebieskich świadków, którzy potwierdzą przed sądem grodzkim, że jechałeś, nawet jeśli nie jechałeś.
Pawel_K pisze:policja może Cię zatrzymać pod pretekstem zapobieżenia popełnieniu wykroczenia (lub przestępstwa) - to się nazywa prewencja. Jak się będą chcieli uczepić, to się uczepią i w raporcie stwierdzą, że prowadziłeś rower ale miałeś zamiar nim pojechać i tym samym popełnić wykroczenie (przestępstwo)
Spokojnie, nie zapomniałem ani na chwilę, że żyjemy w kraju, w którym stosowanie prawa jest jeszcze bardziej chore niż samo prawo ;)
Tyle, że to działa w dwie strony - oni znajdą niebieskiech świadków, niczym rasowi jasnowidzowie stwierdzą, że miałem zamiar jechać tym rowerem, etc., ale ja też mogę sobie znaleźć świadków, poza tym na ulicach jest monitoring.
Możemy sobie tak wytaczać nawzajem kontrargumenty, ale myślę, że jeśli służby zachowałyby się w sposób przez Was sugerowany, to byłoby to szukanie dziury w całym i zwykłe ku***stwo, więc jeśli sprawa trafiłaby do sądu, to pijany niedoszły rowerzysta miałby ogromne szanse wygranej. W każdym razie ja bym nie odpuścił...