: 19 sie 2012, 13:31
Na Centralnym jest ponadprzeciętny rozrzut kas - ciężko mi sobie wyobrazić jedną kolejkę, co najwyżej na hali można tak zrobić 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Najpierw dwie minuty, potem znowu dwie. Naprawdę, tak dużo osób w kolejce nie było… zresztą, na takim Gdańskim nawet jak jest kolejka 15 osób, to kasjerki proszą tych, co kupują na dalekobieżne, żeby odczekali.MeWa pisze:To ile "ten Rusek" musiałby czekać na dworcu, zanim kasjerka obsłużyłaby osoby, którym zaraz odjeżdża pociąg?
Może święte prawo, ale są priorytety! Jeżeli w kolejce stoi osoba, co chce kupić bilet na dalekobieżny na następny dzień, i kilka osób, którym zaraz odchodzi ostatni podmiejski, to chyba wiadomo, kogo należy pierwszego obsłużyć.Święte natomiast prawo każdego kupować bilet z wyprzedzeniem
Szczególnie jak tylko jedna jest otwarta… dobrze, że nie postulujesz jeszcze wprowadzenia numerkówMichalJ pisze:Problem jednej osoby zajmującej kasę na godzinę rozwiązuje się wspólną kolejką do wszystkich kas.
Nie - osoby, które kupują bilet w ostatniej chwili, są same sobie winne. Poza tym jak nie zdążą - zawsze mogą kupić w pociągu.Vilén pisze:Może święte prawo, ale są priorytety! Jeżeli w kolejce stoi osoba, co chce kupić bilet na dalekobieżny na następny dzień, i kilka osób, którym zaraz odchodzi ostatni podmiejski, to chyba wiadomo, kogo należy pierwszego obsłużyć.
No w głównej hali masz dwie czy trzy kolejki, każda do grupy 3-4 kas (z których najczęściej tylko jedna kasa jest czynna).Wolfchen pisze:Na Centralnym jest ponadprzeciętny rozrzut kas - ciężko mi sobie wyobrazić jedną kolejkę, co najwyżej na hali można tak zrobić
W ostatniej chwili? Tyle, że ja się ustawiłem w kolejce 25 minut przed odjazdem, a wcześniej kupić nie mogłem, bo dopiero wtedy przyjechał mój pociąg z Poznania.MeWa pisze:Nie - osoby, które kupują bilet w ostatniej chwili, są same sobie winne.
…z dopłatą 5 PLN.Poza tym jak nie zdążą - zawsze mogą kupić w pociągu.
Jak już ustaliliśmy - mogłeś kupić w Poznaniu.Vilen pisze:W ostatniej chwili? Tyle, że ja się ustawiłem w kolejce 25 minut przed odjazdem, a wcześniej kupić nie mogłem, bo dopiero wtedy przyjechał mój pociąg z Poznania.
No ale co z tego? Czy w związku z tym nabywa się jakichś dodatkowych, określonych praw? NIE.Vilen pisze:No i niektórzy muszą w ostatniej chwili, bo czasem się zdarza, że jak już dopiero będą mogli przyjść na ten dworzec, to pociąg zaraz odjeżdża. A następny jest nawet za 2 godziny.
co do "numerków" - wprowadzono na Wschodniej - dalekiej. Myślę, że będzie porządek w końcu.Vilén pisze:Szczególnie jak tylko jedna jest otwarta… dobrze, że nie postulujesz jeszcze wprowadzenia numerków .
Kiedyś było coś w tym stylu, że bez kolejki mogli zostać obsłużeni pasażerowie, których pociąg miał zaraz odjechać... Na pewno abonamentowe się legalizowało bez kolejki (co powodowało święte oburzenie osób stojących w kolejce)MeWa pisze:Czy w związku z tym nabywa się jakichś dodatkowych, określonych praw? NIE.
Wiem, dlatego się naśmiewam… inna sprawa, że to durny pomysł, mający chyba na celu ulżenie w robocie kasjerkom…przewoz pisze:co do "numerków" - wprowadzono na Wschodniej - dalekiej.
Ostatnio mnie skasowali na 10 zł.Vilén pisze:…z dopłatą 5 PLN.
Rosjanin.Vilén pisze:Rusek
Poznania. Stałem bodaj dwie osoby za TobąVilén pisze:Dęblina
Ech, to nie wiem, skąd się wziął mi ten Dęblin. Pamiętam tylko, że słyszałem, że ktoś chciał kupić też na podmiejski, który zaraz odchodził.fik pisze:Poznania. Stałem bodaj dwie osoby za Tobą