: 28 cze 2011, 0:02
Do Wrocławia ~15min przed czasem, do Warszawy 5min przed czasem.reserved pisze:I o czasie?
Do Wrocławia ~15min przed czasem, do Warszawy 5min przed czasem.reserved pisze:I o czasie?
Ale takich marszrutek, jak tu opisałeś to w Polsce dużo nie ma. Wiekszość przewoźników jednak już wystarczająco trzyma się rozkładów, przystanków itp. Co w takim razie jest w Polsce marszrutką? Bo chyba nie zależy od tego, czy pojazd jest mniejszy czy większy?Adam G. pisze:PolskiBus to marszrutka?! :O
Nie wiem, jaka jest Twoja definicja marszrutki (choć wiem, że na pewno na potrzeby tej dyskusji włączasz do niej PB), ale moja zakłada, że marszrutka nie ma ustalonych przystanków, rozkładów, obsługuje ją byle co i byle kiedy.
Bo to naprawdę byłoby fenomenem, żeby za takie ceny dało się utrzymać ten biznes. Jak coś jest zbyt tanie to zawsze rodzą się podejrzenia, normalne.Adam G. pisze: Fenomen Waszego nastawienia względem PB jest naprawdę niesamowicie interesujący. W obu przypadkach da się go jakoś wytłumaczyć (ok, w przypadku fika trudniej), jednak cały czas nie mogę zrozumieć, o co naprawdę Wam chodzi.
Nowy przewoźnik, niskie ceny, komfortowe autobusy.
Polska mentalność nakazuje jednak szukać kruczków, błędów i pomyłek.
W Polsce nie ma marszrutek.piotram pisze:Ale takich marszrutek, jak tu opisałeś to w Polsce dużo nie ma. Wiekszość przewoźników jednak już wystarczająco trzyma się rozkładów, przystanków itp. Co w takim razie jest w Polsce marszrutką? Bo chyba nie zależy od tego, czy pojazd jest mniejszy czy większy?Adam G. pisze:PolskiBus to marszrutka?! :O
Nie wiem, jaka jest Twoja definicja marszrutki (choć wiem, że na pewno na potrzeby tej dyskusji włączasz do niej PB), ale moja zakłada, że marszrutka nie ma ustalonych przystanków, rozkładów, obsługuje ją byle co i byle kiedy.
Dla mnie największą zaleta jest mozliwośc zaplanowania i kupna biletu z okreslonym wyprzedzeniem i w określonej cenie w ciągu 5 minut przez internet. Moim zdaniem tym moze Polskibus przyciągnąc klientów nawet gdy ceny wzrosną. Czegoś takiego ogromnie brakuje w PKP gdzie na dobra sprawe nie wiadomo ile bilet ma kosztowac, jaką spólka jechac itp. Nawet moja mama która jeździła na pewnej trasie TLkami teraz juz powiedziała żeby jej zarezerwowac bilety w busie. Cena powrotnego w najbliższym terminie to 40 zł (w terminie >miesiąc cena od 10 do 20) podczas gdy TLK to wydatek 90 zł.R-9 Chełmska pisze:http://pl.wikipedia.org/wiki/Cena_%28ek ... 29#DumpingBJ pisze:A bardziej w temacie - ciężko mi sobie wyobrazić, jak im się to kalkuluje
Moim zdaniem największą wadą polskiegobusa jest brak sprzedaży biletów na pokładzie autobusu... Trochę strzał w stopę... Wątpię, czy po początkowej ekstazie pasażerów będą utrzymywać tak niskie ceny i stuprocentowe zapełnienie wyłącznie przy sprzedaży przez internet. Zakup Emarek by się raczej szybko zwrócił...
Zawsze mnie zastanawiało, skąd to się bierze. Podobnie jest często w liniach lotniczych - za Air France do Lizbony i z powrotem płaciłem 666zł, podczas gdy bilet w jedną stronę kosztował prawie 2000zł.R-9 Chełmska pisze:Jeszcze mała wskazówka dla chcących tym podróżować: chciałem dostać się do Krakowa - bilet kosztuje 20 złotych. Ale za to na ten sam kurs tego samego dnia, do Katowic przez Kraków kosztuje złotych 10. Czyli kombinowanie popłacaKupno biletu do Katowic i wysiadka po drodze...
Taka taktyka na wyciagnięcie od ludzi pieniędzy. Dziesięć razy więcej ludzi kupuje bilet do Krakowa, więc cena Krakowa jest sztucznie podbijana.Adam G. pisze: Niemądry system, zakładający określoną pulę biletów w danej cenie do danego miasta, czy może jakieś celowe działanie, którego nie rozumiem?
Też miałem taki przypadek. Ale jaka to różnica dla przewoźnika że jedzie pusty, skoro zarobek ten sam? Nie naświnią przynajmniejR-9 Chełmska pisze: Twój przykład jest znaną polityką linii lotniczych, które wolą, aby jeden pasażer zajmował miejsce w dwie strony. Bo jakby tak nagle 1000 osób kupiło bilet w jedną stronę, to w drugą by wracał pusty samolot, a tego linie chcą uniknąć.
Ale zapłacą 2x tyle, a może kto inny postanowi jechać tylko w jedną stronę, akurat w przeciwnąpiotram pisze: Też miałem taki przypadek. Ale jaka to różnica dla przewoźnika że jedzie pusty, skoro zarobek ten sam? Nie naświnią przynajmniej
No to właśnie jak sprzedadzą tanio wszystkie miejsca w obie strony, to ten kto bedzie chciał kupic tylko powrotny już nie poleci - strata klienta dla przewoźnika.R-9 Chełmska pisze:Ale zapłacą 2x tyle, a może kto inny postanowi jechać tylko w jedną stronę, akurat w przeciwnąpiotram pisze: Też miałem taki przypadek. Ale jaka to różnica dla przewoźnika że jedzie pusty, skoro zarobek ten sam? Nie naświnią przynajmniej