Strona 15 z 57

: 09 maja 2013, 14:38
autor: pawcio
Jeżeli podstawienie do wzoru jest dla Ciebie hieroglifem, to znaczy, że absolutnie nie powinieneś mieć matury. Niestety.

: 09 maja 2013, 14:39
autor: Wolfchen
KwZ pisze:A poza tym nigdy nie wiesz, co cię w życiu spotka. Może za 3 lata będziesz obliczać kąty podniesienia lufy w czołgu?
Jest jeszcze weselej, mam specjalizację w łączności (choć od szkolenia minęło już duuużo czasu) :P
Wasyl pisze:Dzisiejszy angielski to oczywiście również śmiech na sali.
A tu się zgodzę, z prawie zerową wiedzą zdałem bodaj na 70% na zasadzie "Kali jeść". A słówka do wypowiedzi pisemnych brałem z tekstów :D
KwZ pisze:I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
Ja z matmą miałem np. problemy od gimnazjum. Miałem beznadziejną nauczycielkę, która nie umiała tłumaczyć, a potem poszło wszystko równo, bo bez podstaw nic się nie zrobi...

: 09 maja 2013, 14:43
autor: reserved
pawcio pisze:Jeżeli podstawienie do wzoru jest dla Ciebie hieroglifem, to znaczy, że absolutnie nie powinieneś mieć matury. Niestety.
No nic... powinienem rowy kopać bo ze mnie nic już nie będzie.

: 09 maja 2013, 15:10
autor: KwZ
Oj tam, oj tam. Dzisiejsi dziennikarze są na takim poziomie, że matura (zwłaszcza taka) im nie pomoże. :D :twisted:

: 09 maja 2013, 17:08
autor: reserved
Nie będę dziennikarzem. Tłumaczę enty raz.

: 09 maja 2013, 18:30
autor: KwZ
Dzisiaj na II Pracowni jeden profesor pytał się drugiego, czy FUW też ma obniżyć poziom nauczania, skoro on pada na całej linii od podstawówki po liceum...

: 09 maja 2013, 18:30
autor: Pawel_
reserved pisze:Nie będę dziennikarzem. Tłumaczę enty raz.
Będziesz kierowcą autobusu. :)

: 09 maja 2013, 18:37
autor: hafilip84
reserved pisze:No nic... powinienem rowy kopać bo ze mnie nic już nie będzie.
Rowy też ktoś kopać musi... Gdzie do cholery jest napisane, że wszyscy muszą mieć wykształcenie ogólne? A tym bardziej, że wszyscy powinni mieć zaliczoną maturę? No cholera, po to są technika w fyfdziesięciu branżach, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie... I sorry bardzo, ale jeśli podstawianie kilku liczb podanych explicite w treści zadania do prostego wzoru podanego na tacy sprawia Ci problemy, to jesteś najlepszym przykładem na brak wykształcenia ogólnego. Zaznaczam: nie "braki w wykształceniu ogólnym", tylko brak takiego wykształcenia.
Problem w tym, że podstawienie paru cyferek do literek to cholernie duże braki na poziomie podstawówki. Do dzisiaj pamiętam, że przez całą czwartą klasę podstawówki zastanawiałem się co to są "okienka", które są na końcu podręcznika do matmy. Jakoś w maju się dowiedziałem: okienko to takie coś, gdzie trzeba wpisać liczbę, żeby równość "się zgadzała". pięć dodać okienko równa się osiem. Co trzeba wpisać w okienko? Trzy. Co to jest? Rozwiązywanie równań z jedną niewiadomą. Coś nieco trudniejszego niż wpisanie kilku liczb do danego wzoru i policzenie tego (na kalkulatorze, bo teraz na maturze z matematyki nawet z tego można korzystać!)

A tak z czystej ciekawości pójdź sobie kiedyś na budowę i spróbuj się dowiedzieć ile można zarobić jako majster, kierownik robót czy kierownik budowy, a ile jako operator koparki, spychacza, dźwigu, czy nawet niewykwalifikowany robotnik fizyczny...

: 09 maja 2013, 18:40
autor: MichalJ
KwZ pisze:Dzisiaj na II Pracowni jeden profesor pytał się drugiego, czy FUW też ma obniżyć poziom nauczania, skoro on pada na całej linii od podstawówki po liceum...
Dawno temu już obniżył.

: 09 maja 2013, 19:40
autor: Daniel_FCB
hafilip84 pisze:Gdzie do cholery jest napisane, że wszyscy muszą mieć wykształcenie ogólne
Bo szkolnictwo zawodowe zostało skutecznie bardzo skutecznie rozmontowane. W przeciwieństwie do wyższych szkół gotowania na gazie i parze. Oraz czynniki społeczno-kulturowe w stylu "studia to prestiż sam w sobie".
Pod tym względem szkolnictwo niemieckie jest dość fajne, bo jednak dość duża część młodzieży wybiera edukację zawodową. Inna sprawa, że i tak za mało.
Edit:
reserved pisze:
Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?
Dla Ciebie to bułka z masłem. Dla mnie to hieroglify.
A język obcy? Tam też za jedne słowa trzeba podstawiać inne (jeśli uczysz się rosyjskiego, to jeszcze alfabet masz inny)... O kwestiach takich jak to, że nawet najprostsze programy wykorzystują pojęcie zmiennej, to nie wspomnę, bo chyba w normalnych szkołach dzieci się nie stresuje takimi rzeczami. Nawet Basic'iem.

: 09 maja 2013, 20:09
autor: px33
Daniel_FCB pisze:bo jednak dość duża część młodzieży wybiera edukację zawodową. Inna sprawa, że i tak za mało.
Fachowców bogate kraje mogą sobie ściągnąć z zagranicy, a produkcję zlecać w krajach zewnętrznych. Za to kadra inżynierska w bogatych krajach zapewnia przetrwanie - projektują zaawansowane i innowacyjne technologie, z czego są prawdziwe pieniądze.
Daniel_FCB pisze:Nawet Basic'iem.
Nawet? Jedyne co w Basicu jest "basic" to nazwa. Większość poważnych języków programowania bezpośredni opiera się na składni i filozofii C (C++, Java, C#), więc C++ to dość dobry język na start. Albo można zajrzeć do archiwów i odkopać grę Colobot, która jest rewelacyjnym wstępem do programowania bo widać, że ten program faktycznie na coś wpływa (w przypadku normalnych języków konsola może trochę odstraszać).
Jest jeszcze Python (którego chcę się nauczyć już od dłuższego czasu ;) ) i dla wrednych nauczycieli jeszcze twór zwany "Logo", ale to totalne nieporozumienie.

: 09 maja 2013, 20:27
autor: Daniel_FCB
px33 pisze: Fachowców bogate kraje mogą sobie ściągnąć z zagranicy, a produkcję zlecać w krajach zewnętrznych. Za to kadra inżynierska w bogatych krajach zapewnia przetrwanie - projektują zaawansowane i innowacyjne technologie, z czego są prawdziwe pieniądze.
Przy wyrobie plastikowych zabawek to masz rację, przy wyrobie precyzyjnych elementów na jakichś obrabiarkach CNC, 10 sztuk na tydzień, to już niekoniecznie Kitajec to zrobi porządnie. I przede wszystkim - przy czymś takim koszty transportu nagle zaczynają być problematyczne. A wbrew pozorom, zapotrzebowanie na takie warsztaty jest.

: 10 maja 2013, 23:30
autor: Wiliam

: 11 maja 2013, 0:23
autor: KwZ
- Przez trzy lata w liceum czy przez cztery w technikum omawia się całą historię literatury - od Biblii, Homera, tragików greckich, dociera się aż do współczesnych laureatów nagrody Nike. Ponieważ jednak matura od lat głównie bazuje na XIX w., romantyzmie i pozytywizmie, to zmusza się polonistów, którzy przecież też chcą błysnąć przed dyrekcją i rodzicami, żeby porządnie realizować właśnie program od Mickiewicza do Żeromskiego.
Jakie Nike? Ledwo Gombrowicz i może jakiś wiersz Herberta.

Ale generalnie zgadzam się.

: 11 maja 2013, 10:11
autor: grzegorz
My mieliśmy np. ,,Zdążyć przed Panem Bogiem'' Krall (dobra, tematyka wojenna - standard), ale też taką ,,Małą Apokalipsę'' Konwickiego.