Zmiany obsługowe - wrzesień 2015

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

fraktal
Posty: 5525
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 05 wrz 2015, 19:00

MichalJ pisze:
Walas pisze: Dziś ZS2/1 pojechał kierowca, który mieszka w Piasecznie i ciekawe jak miał trafić do Sulejówka. Tak samo jak ja z Pruszkowa nie znałem trasy N62 do Wołomina.
Istnieje coś takiego jak mapa. Jak ja gdzieś jadę pierwszy raz, to raczej trafiam. A zawodowy kierowca to po prostu ma obowiązek nauczyć się trasy.
Tak, ale jeśli kierowca dowiaduje się w piątek popołudniu, że rano ma jeździć linię, która jest kompletnie w innych rejonach miasta niż zwykle i do tego utworzona bodaj na trzy dni, to wiadomo, że pierwszy kurs to będzie totalna improwizacja. A pasażerowie też nie znają trasy, bo dziś pierwszy dzień kursowania linii.

Ja np. jestem pełen podziwu dla Kleszczowych kierowców, że się nie gubią na 126.

ashir
Posty: 19855
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 05 wrz 2015, 19:03

fraktal pisze:Tak, ale jeśli kierowca dowiaduje się w piątek popołudniu, że rano ma jeździć linię, która jest kompletnie w innych rejonach miasta i do tego utworzona bodaj na trzy dni, to wiadomo, że pierwszy kurs to będzie totalna improwizacja. A pasażerowie też nie znają trasy, bo dziś pierwszy dzień kursowania linii.
I to ma być usprawiedliwienie? Zwłaszcza, że na wiele prostszych trasach się kierowcy gubią i to nie z powodu zwykłego zamyślenia się, a z powodu braku znajomości trasy. Nawet nie chcesz wiedzieć, jakie dziecinne błędy niektórzy robią. :>
fraktal pisze:Ja np. jestem pełen podziwu dla Kleszczowych kierowców, że się nie gubią na 126.
Oczywiście, że się gubią. :]

fraktal
Posty: 5525
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 05 wrz 2015, 19:07

ashir pisze:
fraktal pisze:Tak, ale jeśli kierowca dowiaduje się w piątek popołudniu, że rano ma jeździć linię, która jest kompletnie w innych rejonach miasta i do tego utworzona bodaj na trzy dni, to wiadomo, że pierwszy kurs to będzie totalna improwizacja. A pasażerowie też nie znają trasy, bo dziś pierwszy dzień kursowania linii.
I to ma być usprawiedliwienie? Zwłaszcza, że na wiele prostszych trasach się kierowcy gubią i to nie z powodu zwykłego zamyślenia się, a z powodu braku znajomości trasy. Nawet nie chcesz wiedzieć, jakie dziecinne błędy niektórzy robią.
Przecież mówimy o przypadku ZS2, a nie o wielu innych, które były, są i będą.

ashir
Posty: 19855
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 05 wrz 2015, 19:10

fraktal pisze:Przecież mówimy o przypadku ZS2, a nie o wielu innych, które były, są i będą.
Mówimy o przypadkach braku znajomości trasy, to jest tylko przykład, dziś ZS2, a jutro 800 czy 920 czemu nie? Skoro na stosunkowo prostej trasie 217 czy ostatnio na Z-7 wzdłuż al. KEN się niektórzy gubią...

fraktal
Posty: 5525
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 05 wrz 2015, 19:21

No przecież chyba widzisz różnicę pomiędzy nową linią, utworzoną na weekend i do tego w kompletnie egzotycznych rejonach dla kierowców (ZS2, czy Z-7), a liniami o stałych trasach? Tak naprawdę to najlepsza odpowiedź jest taka: mam nadzieję, że kiedyś zrobisz kat. D i będziesz miał okazję udowodnić w praktyce za kółkiem autobusu swoją doskonałą znajomość tras. To najlepszy sprawdzian będzie.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 05 wrz 2015, 19:25

Co ma rodzaj pojazdu do znajomości trasy? Różnica jest tylko taka, że jadąc autobusem jest trudniej naprawić pomyłkę, więc tym bardziej warto się przyłożyć.

Ale widzę, że podejście jest takie: wezmę co dają, do mapy nie zajrzę, pasażerowie pokażą.

ashir
Posty: 19855
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 05 wrz 2015, 19:27

Na liniach o stałych trasach też się gubią. A to żeby "paluszkiem" pokazywać w którą stronę jechać i gdzie się zatrzymywać to trzeba mieć do tego prawo jazdy kat. D? Bardzo ciekawa dyskusja. :D

ashir
Posty: 19855
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 05 wrz 2015, 19:30

MichalJ pisze:Co ma rodzaj pojazdu do znajomości trasy? Różnica jest tylko taka, że jadąc autobusem jest trudniej naprawić pomyłkę, więc tym bardziej warto się przyłożyć.

Ale widzę, że podejście jest takie: wezmę co dają, do mapy nie zajrzę, pasażerowie pokażą.
Powiem tak, koledzy kierowcy też potrafią zniechęcić do przeanalizowania trasy, a wręcz zdemoralizować. "Co się będziesz przejmował? Jak ktoś będzie w wozie to Ciebie poprowadzi do krańca, a jak nikogo nie będzie to sobie zawrócisz, gdzie będzie miejsce, bo i tak nikomu to różnicy nie zrobi". Sytuacja autentyczna, która dotyczyła znajomości końcówki trasy na linii lokalnej. :)

Awatar użytkownika
J.Kaczmarski
Posty: 224
Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
Lokalizacja: W-wa/Siedlce

Post autor: J.Kaczmarski » 05 wrz 2015, 19:54

ZTM Warszawa to jeszcze nic, a taki KZK GOP, gdzie jest ok. 300 linii autobusowych, a półkursy na niektórych trwają po 80 parę minut i kierowcy sobie świetnie radzą. :)
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17 :arrow: Suchożebry

Robert 514
Posty: 855
Rejestracja: 15 gru 2005, 12:14
Lokalizacja: Wawa / Wrocław

Post autor: Robert 514 » 05 wrz 2015, 21:24

dla mnie kierowca z ZS2 z Woronicza , powinien znaleźć kilka minut i mapę obejrzeć naprawdę nawet na stronie ZTM jest dokładnie pogrubione co się zmienia i gdzie są stacje

to tak samo działa jak u mnie w pracy... wole być chociaż po trochu przygotowany niż jechać by jechać

za to brygada kolejna jakoś mogła być o czasie

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 05 wrz 2015, 22:12

MichalJ pisze:
Walas pisze: Dziś ZS2/1 pojechał kierowca, który mieszka w Piasecznie i ciekawe jak miał trafić do Sulejówka. Tak samo jak ja z Pruszkowa nie znałem trasy N62 do Wołomina.
Istnieje coś takiego jak mapa. Jak ja gdzieś jadę pierwszy raz, to raczej trafiam. A zawodowy kierowca to po prostu ma obowiązek nauczyć się trasy.
Ta, ciekawe dlaczego kierowcy z Woronicza jak mieli w grafiku pierwszy raz ZS1 to dzwonili do mnie, żebym ich poprowadził bo nie trafią do Pruszkowa...
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

ashir
Posty: 19855
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 05 wrz 2015, 22:23

Ja bym powiedział dlaczego, ale to bym musiał użyć kilka nieładnych słów. A jaką masz stawkę za swoje usługi? :)

Woronicz
Posty: 206
Rejestracja: 20 cze 2015, 15:31
Lokalizacja: skrzyżowanie Woroniczej i Wołowskiej

Post autor: Woronicz » 05 wrz 2015, 22:34

Walas pisze:
MichalJ pisze: Istnieje coś takiego jak mapa. Jak ja gdzieś jadę pierwszy raz, to raczej trafiam. A zawodowy kierowca to po prostu ma obowiązek nauczyć się trasy.
Ta, ciekawe dlaczego kierowcy z Woronicza jak mieli w grafiku pierwszy raz ZS1 to dzwonili do mnie, żebym ich poprowadził bo nie trafią do Pruszkowa...
Bo w takim razie to kozie dupy a nie zawodowi kierowcy. Zawodowy kierowca warszawskiej komunikacji miejskiej powinien znać dość dobrze całą Warszawę i okolice, a przy takiej znajomości miasta i okolic poznanie jakiejś linii (nawet odległej) nie powinno być żadnym problemem. Strona ZTM (gdzie w rozkładach są dokładne przebiegi wg ulic), mapy ZTM oraz mapy Google nie gryzą... a nawet zwykła mapa papierowa z przestudiowaniem jej kilka razy pod kątem danej linii powinna w zupełności wystarczyć. Jeśli miłośnicy mogą nauczyć się całej siatki linii na pamięć to czemu niby nie kierowcy? W końcu to ich praca...

reserved
Posty: 13894
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 05 wrz 2015, 22:43

Fajną praktyką są też ustawiane słupki ze strzałkami, w którą stronę mają jechać kierowcy autobusów. Nie bronię kierowców, ale ZTM też tu mógłby im trochę pomóc. Zwłaszcza w przypadku linii o krótkim czasie funkcjonowania, bo przy tej wielości zmian tras w mieście, nawet częsty bywalec w okolicy by się pomylił.

Łukasz
Posty: 11981
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 06 wrz 2015, 14:56

MichalJ pisze:Co ma rodzaj pojazdu do znajomości trasy? Różnica jest tylko taka, że jadąc autobusem jest trudniej naprawić pomyłkę, więc tym bardziej warto się przyłożyć.

Ale widzę, że podejście jest takie: wezmę co dają, do mapy nie zajrzę, pasażerowie pokażą.
To też nie do końca tak. Jeśli pracodawca nie wymaga stuprocentowej znajomości Warszawy i okolic, to kierowcy nie muszą tego znać. Kierowca powinien dostać informację, że będzie miał taką linię - i, faktycznie, powinien nauczyć się jej z mapy lub wizji lokalnej, ale to pracodawca powinien zapewnić na to (szkolenie) czas wcześniej, w godzinach pracy. Np. wszyscy przewidziani na trzydniowe ZS2 powinni wsiąść w autobus i zrobić kółko dzień wcześniej. Ewentualnie pracodawca powinien poinformować kierowcę, że dziś jeździ 4h zamiast 9, a potem ma pojechać do Sulejówka i poznać trasę - ma na to 5h. To tak jak szkolenia na nowy typ autobusu, nowy typ programu do sterowników itp. Potrzebne są nowe, inne informacje.

Poza tym weź pod uwagę to, że jeśli kierowców brakuje, to mogą być ściągani nagle - chyba ciągle zdarza się, że są "wołani" w nocy na rano itp.,
często są to tylko zasilający a nie "zawodowcy". O ile skrócona trasa po Centrum (503 na Esperanto itp.) to jeszcze może się udać, to PODMIEJSKIE trasy, gdzie nigdy nie było i pewnie nigdy nie będzie autobusów - to trochę przesada, jeśli nie ma tego zapisanego w wymaganiach na danym stanowisku.
reserved pisze:Fajną praktyką są też ustawiane słupki ze strzałkami, w którą stronę mają jechać kierowcy autobusów. Nie bronię kierowców, ale ZTM też tu mógłby im trochę pomóc. Zwłaszcza w przypadku linii o krótkim czasie funkcjonowania, bo przy tej wielości zmian tras w mieście, nawet częsty bywalec w okolicy by się pomylił.
Wiesz, ale to też może być tak, że jedziesz po strzałkach - i nawet dojedziesz, tylko zamiast minutę na przystanek jedziesz 3. Zanim dojedziesz i wrócisz, to się robi 6:20 z 5:56, bo szukasz strzałek i zamiast jechać 50km/h, jedziesz 20.

A w ogóle to mogła być kompletnie inna przyczyna - zepsuty autobus, spóźniony inny kierowca i wzięty z rezerwy ktoś nowy.
Bo czy od tych "z rezerwy" też należałoby wymagać ZS2? Człowiek, który zobaczył, że ma ZS2, mógł po prostu zadzwonić i powiedzieć, że bierze urlop na żądanie, albo wziąć L4, że się źle czuje i nie czuje się na siłach prowadzić autobus.
ŁK

Zablokowany