PKP a PKS
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27723
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Pobrzeże pojawiło się na torach gdzieś koło 2003 roku, najpierw jako komercyjny pośpiech PR z rezerwacją miejsc, potem - jako IRN/TLK. Od tego czasu niezmiennie na tej trasie jest przynajmniej jeden dzienny pośpiech.KwZ pisze:Tzn. mnie chodzi przez Działdowo
[ Dodano: Nie 05 Sie, 2012 15:56 ]
Nie "jest". "Bywa". Następną wypowiedź sugerującą uniwersalność powyższej relacji zapunktuję, a temat zamknę.KwZ pisze:PKP jest i wolniejsze, i droższe
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
To dziwne, bo jeżdżę na tej trasie w miarę często i pamiętam okres, że PKP konkurencją dla PB nie było.fik pisze:Od tego czasu niezmiennie na tej trasie jest przynajmniej jeden dzienny pośpiech.
Droższe jest zawsze (przynajmniej w tym rozkładzie), a wolniejsze "bywa dużo częściej". Zadowolony? Zresztą i tak się liczy, jakie klienci mają wyobrażenia.fik pisze:Nie "jest". "Bywa".
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27723
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
To już nie mój problem.KwZ pisze:To dziwne, bo jeżdżę na tej trasie w miarę często i pamiętam okres, że PKP konkurencją dla PB nie było.
Zwłaszcza dla studentów (przypominam: 51% zniżki). Albo rodzin, o czym pisałem wyżej.KwZ pisze:Droższe jest zawsze (przynajmniej w tym rozkładzie),
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Istotnie trudno jest przebić ceny biletów kolejowych ze zniżką studencką - opłaca się jeździć w zasadzie wszędzie i wszystkimi pociągami. Problem w tym, że jak zniżka zniknie w związku z ukończeniem studiów albo 26 roku życia, to nagle może się okazać, że kolej jest potwornie droga i nawet dla jednej osoby opłaca się wyciągnąć samochód. Nie na wszystkich trasach oczywiście, ale np. na trasie Warszawa-Poznań od czasu otwarcia autostrady już tak - czas przejazdu wychodzi podobny jak pociągiem, dojeżdżasz pod drzwi. Porównanie psują trochę opłaty za autostradę (choć przypuszczam, że razem z opłatami przejazd nie wyjdzie dużo drożej niż EIC), ale już jeśli jadą dwie osoby niemające uprawnień do przejazdów ulgowych, to samochód wychodzi taniej.fik pisze:Zwłaszcza dla studentów (przypominam: 51% zniżki)
Wiesz, specjalnie sprawdziłem wyszukiwarkę połączeń PKP i PB. Na środę akurat. I wszystkie bilety PB były po 35 zł, a na PKP po 58 albo 63 zł. W PICu są jakieś bilety relacyjne? Nie umie ich wpisać do Hafasa? Tylko niech się nie dziwi później, że klienci odpływają...MichalJ pisze:Najtańszy bilet PKP kosztuje 29 zł. Najdroższy bilet Polskiego Busa - nie wiem, ale na sierpień większość biletów jest po 46 zł.
Przypominam, że pozostałe 49% płaci państwo, pan płaci, ja płacę.fik pisze:(przypominam: 51% zniżki)
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jak się merytorycznie nie lubi pociągów, to jest to szereg zastrzeżeń, a jak się wychodzi z założenia, że dwukrotnie droższy pociąg jest atrakcyjniejszy niż komfortowy (jak na autobus) świetnie wyposażony autobus, to w moim odczuciu odchodzimy od części merytorycznej i argumentów, a zaczynają się subiektywne preferencje, które w twoim przypadku biorą górę nad obiektywnymi kryteriami. Tak, PB będę jechał dłużej, niemniej różnica w cenie sprawia, że jestem w stanie to przetrwać. Komfort jest kwestią subiektywną, jestem od ciebie gabarytowo większy, a mimo tego względnie wygodnie w PB podróżuję, ale rozumiem, że niektórym może być niewygodnie. Tak jak ja nie przepadam za przedziałami w których ktokolwiek siedzi naprzeciw mnie. To również subiektywne, dlatego to pominąłem. Natomiast kwestia czasu podróży, różnicy w cenie i oferowanych przez PKP i PB umilaczy podróży to już tematy najzupełniej obiektywne. I zdecydowanie wyżej cenię sobie fotelik, internet i klimę niż "ciesz się, że jedziesz", bo nic więcej tak naprawdę PKP nie oferują. No i PKP są szybsze, tego nie neguję ani nie negowałem.fik pisze:Aha, jak się nie lubi pociągów, to się ma "szereg zastrzeżeń", jak się lubi pociągi, to się ma "autobusofobię". Zapomniałeś jeszcze dodać w swoim stylu, że mam uraz i traumę
PB jedzie 5 godz. 45 min., w jednym kursie nawet 5,5h (i to w tym kursie przejechał jeszcze o 20 minut szybciej, pomimo ponad 20 minutowego postoju w Ostródzie), pociąg jednak zwykle dłużej.Vilén pisze:To zależy, dla kogo, np. dla mnie szybciej jest pojechać pociągiem (5,5h) zamiast PB (prawie 7h)…KwZ pisze:Akurat do Gdańska PB jest i szybszy
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A co to obchodzi klienta? Bo mnie interesuje ile mam z portfela wyjąć. Tak jak ciebie interesuje to, że masz ulgę a nie to, że ktoś te 49% dorzuca.fik pisze:Przypominam, że za to, po czym jeździ PB, płaci państwo.KwZ pisze:
Przypominam, że pozostałe 49% płaci państwo, pan płaci, ja płacę.
No to spróbujemy pojechać jutro do Wrocławia. PKP (uwzględniam TLK i IR, w końcu jedziemy budżetowo a nie na bogato, na bogato to bym sobie samochodem pojechał). Pociągiem jadę powyżej 6 godzin. Za TLK zapłacę 61zł, za IR 60zł. Za PB zapłacę 35zł i też będę jechał 6 godzin. A 25zł zostaje w kieszeni, nie jadąc PKP mam na niezły obiad. Albo ciut gorszy, ale z piwem.