Wiem, ze małopłacalne i nie zamykane, ale zawsze
MiK Planujemy kĂłĹeczka... - czyli o pociÄ gach w (G) - 2006/1
Moderator: JacekM
Jak rozumiem nikt się nie wybiera ze mną jutro? 
Wiem, ze małopłacalne i nie zamykane, ale zawsze
Wiem, ze małopłacalne i nie zamykane, ale zawsze
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Filip, masz czas niepowiem...
hmm... dobra, to krótka relacja. Najpierw dziś rano stwierdziłem, ze jednak pójdę do kasy na Centralnym i spróbuje "naprostować" bilet. Mimo chęci trzech kasjerek, o dziwo wszystkie bardzo uprzejme, nie dało rady. Nie można "wydłużyć" biletu kombinowanego. Na koniec panie odesłał mnie od kasy w Białymstoku; "tam pewnie coś poradzą".
Niemen. na Centralny wjechał o 11:03, czyli piękna teleportacja z Zachodniego. Załadowanie średnie. EU97-390. Do Tłuszcza się wlókł niemiłosiernie więc załapał spóźnienie 11 min. Do Białegostoku trochę wyrównał - do 7 min. Tak czy nie, nie chciało mi się biegać do kasy w Białymstoku, więc udałem się do szynobusu, a raczej jak woli Fik, drenzyny. W środku koło 30 osób. Uznałem, że udam głupiego, że mam zły bilet i miałem nadzieje, ze nikt mnie nie pozna. I tak było. Generalnie podczas kontroli biletów kierpoć trzymając w jednej łapce załącznik a w drugiej długopis (i nie mogąc chyba sobie z tym poradzić) powiedział "a zabierz sobie pan tą legitymację". Spojrzał na bilet. Zostawił adnotację "88722" i poszedł dalej. Spoko. W Bielsku Podlaskim, do którego dojechaliśmy 4 min przed czasem (odstając wcześniej już w Lewickich i Strabli) Kierpoć krzyknął w skład "Zapraszam na papierosa, przerwa do 25 po!". I tym samym wylazłem na papierosa. Do Czeremchy dojechaliśmy sprawnie. Ale nigdy więcej drenzynki na tej trasie nie chce widzieć. BTW Czy musieli w dzień, gdy kursują tylko 2 pary puszczać akurat SN81?
W Czeremsze jak zwykle tłum SOKistów powitał pasażerów. Standard. Duża część pasażerów przesiadła się na pociąg do Siedlec w składzie SU45-209+Bh+Bh - frekwencja koło 80%. Ja za to zaczekałem na pociąg do Hajnówki. Podjechało SU45-060+Bh+Bh. Frekwencja porównywalna z pociągiem do Siedlec. Do Hajnówki przyjechaliśmy 6 min przed czasem. Po drodze kontrola biletów dotyczyła tylko podróżnych wsiadających na stacjach pośrednich, mimo iż w Witowie przed mijanką przy peronie staliśmy 5 min
Ale to z powodu naprawy nasypu na wyjeździe z Czeremchy.
Żubr stał już podtsawiony w składzie SU45-134+B+A+B+B. Jedynka odjechała pusta, a w dwójkach łacznie było koło 50 osób. Do Czeremchy wymiana pasażerów w Witowie (+2) i Orzeskowie (+2). Dalej w Czeremsze (-10/+9), Nurcu (-2/+6), Siemiatyczach (+25), Sarnakach (+22), Platerowie (+16) i Niemojkach (+6). Na pozostałych stacjach wsiadały tylko pojedyńcze osoby. I tu szacunek dla drużyny konduktorskiej, za to, ze przebrneli przez pisaninę biletów, bo w Siemiatyczach kasa tylko do 18 (a pociąg odjeżda 18:52) i Sarnkach, gdzie KaMusie zamkneły kasę.
I jak się dowiedziałem utarło się nowe powiedzenie, po "jak sardynka we frytce" i "pojedzie na Zubki", mówi się teraz "Zimno jak w Żubrze". Za Siedlcami z frekwencją lepiej.
Generalnie wyprawa bardzo udana
hmm... dobra, to krótka relacja. Najpierw dziś rano stwierdziłem, ze jednak pójdę do kasy na Centralnym i spróbuje "naprostować" bilet. Mimo chęci trzech kasjerek, o dziwo wszystkie bardzo uprzejme, nie dało rady. Nie można "wydłużyć" biletu kombinowanego. Na koniec panie odesłał mnie od kasy w Białymstoku; "tam pewnie coś poradzą".
Niemen. na Centralny wjechał o 11:03, czyli piękna teleportacja z Zachodniego. Załadowanie średnie. EU97-390. Do Tłuszcza się wlókł niemiłosiernie więc załapał spóźnienie 11 min. Do Białegostoku trochę wyrównał - do 7 min. Tak czy nie, nie chciało mi się biegać do kasy w Białymstoku, więc udałem się do szynobusu, a raczej jak woli Fik, drenzyny. W środku koło 30 osób. Uznałem, że udam głupiego, że mam zły bilet i miałem nadzieje, ze nikt mnie nie pozna. I tak było. Generalnie podczas kontroli biletów kierpoć trzymając w jednej łapce załącznik a w drugiej długopis (i nie mogąc chyba sobie z tym poradzić) powiedział "a zabierz sobie pan tą legitymację". Spojrzał na bilet. Zostawił adnotację "88722" i poszedł dalej. Spoko. W Bielsku Podlaskim, do którego dojechaliśmy 4 min przed czasem (odstając wcześniej już w Lewickich i Strabli) Kierpoć krzyknął w skład "Zapraszam na papierosa, przerwa do 25 po!". I tym samym wylazłem na papierosa. Do Czeremchy dojechaliśmy sprawnie. Ale nigdy więcej drenzynki na tej trasie nie chce widzieć. BTW Czy musieli w dzień, gdy kursują tylko 2 pary puszczać akurat SN81?
W Czeremsze jak zwykle tłum SOKistów powitał pasażerów. Standard. Duża część pasażerów przesiadła się na pociąg do Siedlec w składzie SU45-209+Bh+Bh - frekwencja koło 80%. Ja za to zaczekałem na pociąg do Hajnówki. Podjechało SU45-060+Bh+Bh. Frekwencja porównywalna z pociągiem do Siedlec. Do Hajnówki przyjechaliśmy 6 min przed czasem. Po drodze kontrola biletów dotyczyła tylko podróżnych wsiadających na stacjach pośrednich, mimo iż w Witowie przed mijanką przy peronie staliśmy 5 min
Żubr stał już podtsawiony w składzie SU45-134+B+A+B+B. Jedynka odjechała pusta, a w dwójkach łacznie było koło 50 osób. Do Czeremchy wymiana pasażerów w Witowie (+2) i Orzeskowie (+2). Dalej w Czeremsze (-10/+9), Nurcu (-2/+6), Siemiatyczach (+25), Sarnakach (+22), Platerowie (+16) i Niemojkach (+6). Na pozostałych stacjach wsiadały tylko pojedyńcze osoby. I tu szacunek dla drużyny konduktorskiej, za to, ze przebrneli przez pisaninę biletów, bo w Siemiatyczach kasa tylko do 18 (a pociąg odjeżda 18:52) i Sarnkach, gdzie KaMusie zamkneły kasę.
I jak się dowiedziałem utarło się nowe powiedzenie, po "jak sardynka we frytce" i "pojedzie na Zubki", mówi się teraz "Zimno jak w Żubrze". Za Siedlcami z frekwencją lepiej.
Generalnie wyprawa bardzo udana
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Do prędkości 20-40 km/h to nawet stonka wystarczy 
siódemka
siódemka
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Kutno - Płock tyż 
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Wszędzie można wygenerować potoki, jeśli mamy odpowiedni tabor i odpowiedzni _rozkład_, i odpowiednie relacje, to prawie na każdej linii mozna wygenerować potoki.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Zgadza się.Fikander pisze:Ta, tylko przy ograniczonych środkach finansowych lepiej skupić się na utrzymaniu potoków tam, gdzie jeszcze są, a nie finansowaniu pociągów dla trzech kolejarzy i dwóch licealistów...
Mi najbardzie jednka żal Kłodzko - Wałbrzych
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!