Włoszczowa Północ a postoje pociągów kwalifikowanych

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 04 maja 2007, 21:55

Dennis pisze:Wiesz jaka jest idea ekspresów?
Doedukuj się w temacie Montabaur i Haute-Picardie, a potem rozmawiaj o idei szybkich pociągów.
Dennis pisze:Takimi pociągami nie zrealizuje się efektywnie pasażerskiego ruchu kolejowego.
Podziękuj panom Prześludze i Warsewiczowi, odpowiedzialnym za niszczenie ponadregionalnej kolei pasażerskiej w Polsce.
Dennis pisze:Za to jest pospieszny w relacji Warszawa - Radom - Kielce -Kraków - Zakopane, wykorzystywany chyba jedynie przez desperatów albo esktremalnych skąpców :D
Nie jestem desperatem, ani ekstremalnym skąpcem, ale wydanie 100 PLN za podróż zarzyganym pociągiem jest dla mnie po prostu debilizmem, który popełniłem raz w życiu i więcej nie zamierzam.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 maja 2007, 9:45

Fikander pisze:Doedukuj się w temacie Montabaur i Haute-Picardie, a potem rozmawiaj o idei szybkich pociągów.
Bądź łaskaw swoje dobre rady zostawić dla swoich kolesiów z podwórka, tym bardziej, że nie wnoszą one nic do meritum dyskusji.
Fikander pisze:Podziękuj panom Prześludze i Warsewiczowi, odpowiedzialnym za niszczenie ponadregionalnej kolei pasażerskiej w Polsce.
Wymądrzanie wychodzi Ci, jak zawsze, znakomicie. Tutaj jednak rozmawiamy o stacji Włoszczowa i jej (a więc Gosiewskiego) zgubnym wpływie na tą kolej ponadregionalną :-$
Fikander pisze:Nie jestem desperatem, ani ekstremalnym skąpcem, ale wydanie 100 PLN za podróż zarzyganym pociągiem jest dla mnie po prostu debilizmem, który popełniłem raz w życiu i więcej nie zamierzam.
W życiu nie jechałem zarzyganym ekspresem. Jak rozumiem jeżdżenie zarzyganą rzeźnią nie wzbudza Twojego sprzeciwu, bo taniej?

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 07 maja 2007, 10:35

Dennis pisze:Czas to pieniądz, nie zapominaj
Różnica w cenie i tak jest wielokrotnie wyższa, niż oszczędność czasowa. Chyba, że czas się ceni po kilkanaście PLN/h...
Dennis pisze:Jeśli tacy jadą "rzeźnią", to dla mnie są desperatami (kiedyś nabawiłem się niezłego choróbska po nocy spędzonej na podłodze tego wynalazku).
Ja korzystałem z rzeźni Kraków - Hel i jakoś specjalnie na zdrowiu nie zapadłem. Fakt, do Centralnego stałem na korytarzu, ale do Gdyni dojechałem za 30 PLN. Jest jakieś inne równie tanie połączenie? Cóż, żeby zaoszczędzić, trzeba trochę pocierpieć, chociaż komfort w tej rzeżni był taki sam, jak w Ex. NIDA, który jest dwukrotnie droższy...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 maja 2007, 11:21

Busmann pisze:Różnica w cenie i tak jest wielokrotnie wyższa, niż oszczędność czasowa. Chyba, że czas się ceni po kilkanaście PLN/h...
Niektórzy po prostu przeliczają, ile by w tym czasie zarobili ;) A stawki po 20 PLN/h to nie są dziś w dużych miastach żadne rarytasy =; Nie mówię jednak, że szybkie połączenia mają być tylko dla białych kołnierzyków. Ale czasem mam wrażenie, że dla niektórych na uczniach i studentach świat się kończy :P Wyobrażasz sobie np. matkę (rodziców) z dziećmi podróżującymi rzeźnią?! Poza tym o czym my tu w zasadzie dyskutujemy? Tańsze i wolniejsze pociągi też powinny być, nigdzie nie twierdziłem, że nie. Ale te szybkie powinny być naprawdę szybkie. Problem jest w tym (poza wydaniem zbędnych 3 baniek z budżetu, co można było wykorzystać na coś dużo bardziej potrzebnego, nawet dla rejonu Pana Gosiewskiego), żeby wszystkie te pociągi miały frekwencję. Bo obawiam się, że po uruchomieniu kilku nowych "rzeźni" na CMK, zatrzymujących się we Włoszczowych, Opocznach etc., frekwencja w pośpiechach na tej trasie może nie być zadawalająca :-s

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 07 maja 2007, 11:58

Wracając do sprawy Wloszczowej Pn. Chyba głównym problemem to kwestia kosztów powstania przystanku (peronu). Jak ktoś wcześniej zauważył dodatkowe zatrzymanie nie musi negatywnie wpływać na czas przejazdu innych pociągów (vide Warszawa - Poznań).
Czy powstaną inne stacje - jeżeli ma to poszerzyć ofertę to jestem za. Ostatecznie promowanie transportu zbiorowego powinno byc jednym z priorytetów.
Inna kwestia to standard pociągów.
EX, IC - dla mnie tu wprost wymogiem musi być klimatyzacja, szybkość przejazdu na długich odległościach i (to już dotyczy 2 klasy przedziałowców) zwiększenie odstępów między siedzeniami.
Pośpiechy dalekobieżne - też pociągi dość szybkie, już bez klimy zatrzymujące się w miastach lub na stacjach węzłowych, powinno się znaleźć dla nich miejsce na takich trasach jak CMK, czy Warszawa - Poznań itp.
Osobowe - wiadomo.
Oczywistością musi być czystość w pociągach, nie może zależeć od klasy, to po prostu standard. Obecnie zdarzają się brudne EX, IC z niedziałającymi ubikacjami, wstyd. O pośpiechach nie wspomnę. Przejazd Bydgoszcz - Warszawa pociągiem relacji Kostrzyn n/Odrą - Chełm (chyba) na tyle mnie odrzucił, że od tego momentu jeżdżę służbowo do Bydgoszczy samochodem, wybaczcie ale 4 godziny w brudzie, bez możliwości wypicia czegokolwiek to kojarzy mi się z innymi czasami, tak chwalonymi przez niektórych, latami 80-tymi.
Zdaję sobie sprawę, że walka o podróżnych będzie ciężka. Podwyżki są nieuniknione ale też i dotacje Państwa (centralne i samorządowe) muszą rosnąć, inaczej się po prostu nie da.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 07 maja 2007, 12:03

Z wszystkim co napisałeś się zgadzam, jednak na dzień dzisiejszy np.
Kra pisze:szybkość przejazdu na długich odległościach
jest póki co nie możliwe. Bo IC/EX np. do Gdyni z Wawy, choćby nigdzie się nie zatrzymywał to i tak będzie max. 15 min. wcześniej aniżeli TLK/czy tam jak kto woli pospieszny. Nie ma takiej możliwości, ze względu na stan torów. Choć może to się w końcu zmieni.

Byle by coś z torami w Warszawie zrobili 8-[
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 maja 2007, 12:37

Dennis pisze:Bądź łaskaw swoje dobre rady zostawić dla swoich kolesiów z podwórka, tym bardziej, że nie wnoszą one nic do meritum dyskusji.
Niestety, Twoje posty podobnie, jako, że wiedzę na temat systemów szybkiej kolei (i paru pokrewnych tematach) masz taką samą, jak moi kolesie z podwórka. :P
W życiu nie jechałem zarzyganym ekspresem.
Ja miałem mniej szczęścia.
Niektórzy po prostu przeliczają, ile by w tym czasie zarobili ;)
No ile byś zarobił w czasie 90 sekund, o które wydłuża się podróż z Warszawy do Krakowa przez postój JEDNEGO pociągu jadącego w tej relacji dziennie? Z miłą chęcią zrefunduję Ci te straty za każdym razem, jak będziesz jechał Maliniakiem.
Dennis pisze:Wyobrażasz sobie np. matkę (rodziców) z dziećmi podróżującymi rzeźnią?!
W wielu rzeźniach stanowią one spory procent pasażerów. Przemyślanin, Skrzyczne, wspomniane już przez Busmanna Ustronie...
Dennis pisze:Bo obawiam się, że po uruchomieniu kilku nowych "rzeźni" na CMK, zatrzymujących się we Włoszczowych, Opocznach etc., frekwencja w pośpiechach na tej trasie może nie być zadawalająca :-s
Raczej w ekspresach. Bo nagle okaże się, że zamiast 100 złotych można zapłacić 50 i być w Krakowie w porównywalnym czasie. Dlatego pośpiechy nie pojawią się we Włoszczowie, bo to by było niezgodne z interesami PKP IC. I w ten sposób zgubny wpływ tej spółki na polską kolej bezpośrednio łączy się z omawianym tematem, czego byłeś łaskaw nie zauważyć.
Piotrek pisze:Bo IC/EX np. do Gdyni z Wawy, choćby nigdzie się nie zatrzymywał to i tak będzie max. 15 min. wcześniej aniżeli TLK/czy tam jak kto woli pospieszny.
No i w normalnych warunkach jechałby IC z klimą i pospieszny bez klimy, 30 minut dłużej, za to połowę taniej. Rynek by pokazał, kto na tym zyska - tylko od momentu przejęcia części pospiesznych przez PKP IC, nie mamy na tych trasach już nawet namiastki konkurencji. (oprócz Słonecznika)

Ale - przynajmniej na CMK - jest szansa, że niedługo PKP IC ze swoimi zarzyganymi mechpomami (pozdrawiamy Ex Nida i Małopolskę) wyleci z furkotem i się będzie dziwić cosięstałosię. Czy ktokolwiek wierzy, że Czesi kupili Pendolina, żeby jeździć do Ostrawy? ;)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 maja 2007, 13:32

Fikander pisze:Niestety, Twoje posty podobnie, jako, że wiedzę na temat systemów szybkiej kolei (i paru pokrewnych tematach) masz taką samą, jak moi kolesie z podwórka.
Z Tobą włącznie ;)
Fikander pisze:No ile byś zarobił w czasie 90 sekund, o które wydłuża się podróż z Warszawy do Krakowa przez postój JEDNEGO pociągu jadącego w tej relacji dziennie? Z miłą chęcią zrefunduję Ci te straty za każdym razem, jak będziesz jechał Maliniakiem.
Nie wierzę, żebyś był aż tak tępy, aby nie zrozumieć tego, co napisałem 2007-05-04, 13:32 =; Raczej bijesz pianę i wdajesz się w swoje ulubione pyskówki, udając przy tym eksperta (ja mogę w każdej chwili "zagiąć" Cię jakimś układem statycznie niewyznaczalnym, o czym zapewne nie masz pojęcia do tego stopnia, że nawet przeczytać tego za pierwszym razem bezbłędnie nie zdołasz i z tego bynajmniej nie wysnuję błyskotliwego wniosku, że jestem w tej materii ekspertem) O-)
Fikander pisze:Raczej w ekspresach. Bo nagle okaże się, że zamiast 100 złotych można zapłacić 50 i być w Krakowie w porównywalnym czasie. Dlatego pośpiechy nie pojawią się we Włoszczowie, bo to by było niezgodne z interesami PKP IC. I w ten sposób zgubny wpływ tej spółki na polską kolej bezpośrednio łączy się z omawianym tematem, czego byłeś łaskaw nie zauważyć.
Nie wiem jak Ty, ale ja prowadzę rozważania czysto komunikacyjne, nie uwzględniając "specyfiki" funkcjonowania spółek kolejowych i zakładając, iż wolny rynek normalnie w tej branży w Polsce funkcjonuje. Ty natomiast, jako że o kwestiach transportowych pojęcie masz bladziutkie, skupiasz się na eskponowaniu wątków, które akurat udało Ci się zgłębić - czyli głównie na patologiach w działalności szeroko rozumianej kolei. W ten sposób raczej się nie dogadamy :P

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 maja 2007, 13:51

Dennis pisze:Nie wierzę, żebyś był aż tak tępy, aby nie zrozumieć tego, co napisałem 2007-05-04, 13:32 =;
Ależ zrozumiałem. Nie wiem, skąd nagłe przekonanie, że ktoś wpadnie na pomysł zatrzymywania ekspresów 'na wsiach', skoro między Warszawą a Poznaniem, gdzie przystanków i stacji jest prawie 60, ekspresy zatrzymują na 4 (Warszawa Zachodnia, Kutno, Koło, Konin). Czym zaś się różni CMK od linii poznańskiej? W chwili obecnej niczym, oprócz tego, że ta pierwsza jest - niesłusznie! - trakowana jako polski HSL (high speed line, żeby nie było, że używam kolejnego nieznanego skrótu ;) ) - i to należy zmienić. Zatem kontrowersyjna może być nie tyle decyzja o budowie peronu, a o zatrzymaniu nań Maliniaka, który faktycznie powinien być zastąpiony połączeniem kategorii pospiesznej - ale tych nie ma, bo mamy monopol PKP IC.
Dennis pisze:Nie wiem jak Ty, ale ja prowadzę rozważania czysto komunikacyjne, nie uwzględniając "specyfiki" funkcjonowania spółek kolejowych i zakładając, iż wolny rynek normalnie w tej branży w Polsce funkcjonuje.
I to jest w mojej opinii Twoim poważnym błędem, bo poruszasz się w świecie zdecydowanie utopijnym, podczas gdy dyskutujesz o świecie realnym. One - zwłaszcza w przypadku polskich kolei - mają ze sobą mało wspólnego. I faktycznie, nie dogadamy się, skoro Ty grasz w Transport Tycoona, a ja zajmuję się rzeczywistością. ;)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 maja 2007, 14:19

Fikander pisze:Zatem kontrowersyjna może być nie tyle decyzja o budowie peronu, a o zatrzymaniu nań Maliniaka, który faktycznie powinien być zastąpiony połączeniem kategorii pospiesznej - ale tych nie ma, bo mamy monopol PKP IC.
I o tym mówię. Jeśliby powstały (a jak rozumiem patologia na kolei to wyklucza) dodatkowe pociągi, kategorii pospiesznej, obsługujące dodatkowe (o ile te wogóle się znajdą), a w każdym razie inne od międzywęzłowych potoki pasażerskie, to ok. Podróżujący z Warszawy do Krakowa nic nie stracą, podaż i szybkość będzie zachowana, a dodatkowa konkurencja może zadziałać jedynie pozytywnie na ceny i jakość Ex i IC. Jeśli...
Rzeczywistość jest jednak inna. Na dodatkowej stacji (zapewne nie pierwszej na tej trasie) zatrzymuje się istniejące pociągi, dopychając je (przy założeniu, że wogóle było dla kogo wydać te 3 bańki z budżetu) i spowalniając podróż międzywęzłową (co docelowo może pewnie dojść nawet do kilkunastu minut, bo nie sądzę, aby wyhamowanie pociągu ze 130km/do zera, postój i rozpędzenie go znów do tej prędkości zajmowało 90 sek =; ). A więc istniejące warunki podróży się pogarsza.
To jest jeden aspekt. Drugi, przewijający się dotychczas (bo te kwestie są nierozerwalne), to potoki, które generuje pisstacja Gosiewo. Czyli dodatkowe straty. Pomijając już sam, nigdy niezwracalny koszt budowy peronów, bo to jest oczywiste (notabene bez różnicy, czy zapłacił za to bankrut PKP, czy bezpośrednio budżet państwa). Ale sam najlepiej wiesz, że żaden przewieziony pasażer zysku kolei nie przynosi, wręcz przeciwnie. Nawet PKP IC (popraw mnie o ile się mylę). A co dopiero pasażer, dla którego trzeba wyhamowywać i ponownie rozpędzać cały skład. Tu zresztą nie ma znaczenia, czy maleje zysk, czy rosną straty. Nadal nie przekonałeś mnie o ekonomicznym uzasadnieniu budowania tego "cuda" [-(

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 maja 2007, 14:44

Dennis pisze:i spowalniając podróż międzywęzłową (co docelowo może pewnie dojść nawet do kilkunastu minut, bo nie sądzę, aby wyhamowanie pociągu ze 130km/do zera, postój i rozpędzenie go znów do tej prędkości zajmowało 90 sek =; ).
To sobie nie wierz, rozkłady jazdy w tej kwestii nie pozostawiają cienia złudzeń. I nie, Maliniak nie spóźnia się regularnie 10 minut w żadną stronę.
Dennis pisze:Nawet PKP IC (popraw mnie o ile się mylę).
Poprawiam Cię, bo się mylisz - PKP IC nie dostaje dotacji do pociągów krajowych. Odbija to sobie dotacjami do połączeń międzynarodowych za to, dzięki czemu stać ich na puszczanie takiego Jagiełły z 15 osobami na pokładzie tylko po to, aby zachować godzinny takt do Krakowa.
Dennis pisze:Nadal nie przekonałeś mnie o ekonomicznym uzasadnieniu budowania tego "cuda" [-(
Skoro tak, to trzeba zlikwidować komunikację miejską w Warszawie - zysków to ona na pewno nie przynosi, a zatem nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

BTW, czemu wszyscy twierdzą, że Włoszczowa jest 'be', a Kraków Business Park jest 'dobri'? Bo inwestor był prywatny? Ale na wymianę powietrza traci się tam czas dokładnie tak samo...
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Karol
Posty: 794
Rejestracja: 18 gru 2005, 16:24
Lokalizacja: Marysin Wawerski

Post autor: Karol » 07 maja 2007, 14:52

A jeszcze Opoczno dojdzie :grin: Tylko trzeba na posła z Opoczna poczekać 8-[

Tymczasem w Lublinie nie mogą się doczekać remontu Lublina Pn. i budowy Lublina Zach. I zamiast jechać prosto z Węglina do Warszawy najpierw trzeba poznawać uroki Jelcza Gniota jadąc przez pół miasta na Dworzec PKP. :-?
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!

Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)

Dennis
Posty: 2302
Rejestracja: 09 sty 2006, 15:25
Lokalizacja: Bemowo niegdyś

Post autor: Dennis » 07 maja 2007, 15:17

Fikander pisze:Skoro tak, to trzeba zlikwidować komunikację miejską w Warszawie - zysków to ona na pewno nie przynosi, a zatem nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
Zależy jaką się przyjmie stopę zysku. Oczywiście, zbiorkom jest wszędzie na świecie dotowany. Ale na poziomie 50%. A nie 100 =; Znaczy to tyle, że wpływy z biletów finansują ~ połowę kosztów funkcjonowania zbiorkomu. Stacyjka Gosiewo - założę się - generuje tylko koszty. I raczej szybko się to nie zmieni. Gdyby pan poseł miał z własnej kasy sfinansować to kuriozum, przy założeniu, że skarb państwa zwróci mu ledwie 50% kosztów, bardzom ciekaw, czy wogóle doszłoby do tej budowy :-$

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 maja 2007, 15:34

Dennis pisze:Stacyjka Gosiewo - założę się - generuje tylko koszty.
Ciekawa teoria. Czyżbyś twierdził, że nikt tam nie wsiada? Nie kupuje biletów do tej stacji? Muszę Cię rozczarować, z tej stacji pasażerowie wbrew medialnej nagonce korzystają. ;>
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 07 maja 2007, 15:49

Fikander pisze:Muszę Cię rozczarować, z tej stacji pasażerowie wbrew medialnej nagonce korzystają. ;>
Ale nie na tyle ile ta stacja kosztowała ;)
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

ODPOWIEDZ