: 15 lip 2008, 23:05
To nie węglówkaEmisja pisze:Natomiast wypadek w Łódzkiem był o 16.30 na węglówce pomiędzy Herbami Nowymi i Wieluniem Dąbrową, a dokładnie w miejscowości Pątnów.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
To nie węglówkaEmisja pisze:Natomiast wypadek w Łódzkiem był o 16.30 na węglówce pomiędzy Herbami Nowymi i Wieluniem Dąbrową, a dokładnie w miejscowości Pątnów.
Co się stało - tego nie wiem, ale w ostatnią sobotę Jantar też miał sporo opóźnienie. Do Juraty (z Warszawy) przyjechał 40 minut po planowym przyjeździe. Nie wiem o której ruszył z powrotem z Helu.małpa pisze:Ktoś wie moze czemu wczoraj lub przedwczoraj EX "JANTAR" z Helu do W-wy Zach. przyjechał do Władysławowa zamiast o 16:02 to o 19:02(-180)?Maszynsta tego pociągu mi powiedział,że tamta lokomotywa przyjechało do Gdyni Gł.Os. już z -90 i niewim czy to jest prawda.Wie ktoś coś na ten temat?
http://wiadomosci.onet.pl/1792400,454,item.htmlOnet.pl pisze:Złodzieje unieruchomili pociągi na Dolnym Śląsku
W wyniku kradzieży ok. 400 m elektrycznego przewodu trakcyjnego unieruchomione zostały rano dwie dolnośląskie linie kolejowe: Wrocław-Opole i Wrocław-Kłodzko.
Jak powiedział rzecznik dolnośląskiego PKP Mirosław Siemieniec, 200 m linii trakcyjnej zostało ukradzione niedaleko miejscowości Św. Katarzyna (Dolnośląskie), a kolejne 200 m kabli skradziono na odcinku z Białego Kościoła do Henrykowa (Dolnośląskie).
- Św. Katarzyna leży na trasie z Wrocławia do Opola, a ponieważ sąsiedni tor jest obecnie modernizowany, ruch dla pociągów regionalnych został wstrzymany. PKP zorganizowały dla podróżnych transport zastępczy, a linie dalekobieżne jeżdżą objazdem przez Jelcz Laskowice - powiedział Siemieniec. W wyniku kradzieży całkowicie zablokowana została także jednotorowa linia kolejowa Wrocław-Kłodzko. Na trasie stanęło 6 składów osobowych, które są aktualnie przeciągane. Również na tej trasie PKP organizuje komunikację zastępczą.
- Od momentu zgłoszenia kradzieży wszystkie dostępne ekipy remontowe naprawiają uszkodzoną trakcję i na pewno jeszcze dzisiaj ruch na obu odcinkach zostanie przywrócony - zapewnił Siemieniec.
Rzecznik dodał, że w minionych latach straty spowodowane kradzieżami sprzętu należącego do dolnośląskiego PKP wyniosły ok. 2 mln zł.
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci ... 57442.htmlMoney.pl pisze:Dolnośląskie: Zderzenie ciężarówki z drezyną
Jedna osoba została ranna w wyniku zderzenia ciężarówki z kolejową drezyną, do którego doszło w czwartek na niestrzeżonym przejeździe kolejowym pomiędzy miejscowościami Nadolice Wielkie i Miłoszyce (Dolnośląskie). Linia kolejowa Wrocław - Jelcz Laskowice została zablokowana.
Jak powiedział PAP dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, według pierwszych ustaleń kierowca ciężarówki zignorował znajdujący się przed przejazdem znak "stop" i wjechał wprost pod nadjeżdżającą drezynę.
W zderzeniu ranny w głowę został maszynista drezyny, a ona sama wypadła z torów. Trwa akcja ustawiania drezyny na torach. (PAP)
Stał Słoneczny, stał Posejdon, stał Monciak, stały inne TLK, stały rzeźnie PR,Flash8222 pisze:Ex. Posejdon stoi od 3h przed CiechanowemNic nie zapowiada się, żeby szybko ruszył do Warszawy
,,Słoneczny'' skończył wczoraj bieg w Studziankach. Połamane drzewa na sieci, zerwana sieć i jakby było mało połamał pantografy. Z tego co mi mówili kierownicy zaplątał się w sieć. Ile w tym prawdy nie wiem- prawda jest, ze jak wychodziłem ze Wschodniego o 06:30 jeszcze nie było pociągu z Helu do Krakowa, a wczoraj wieczorem wszystko z kierunku Działdowskiego było ogłaszane na starcie 120 minut.Emisja pisze:Stał Słoneczny, stał Posejdon, stał Monciak, stały inne TLK, stały rzeźnie PR,Flash8222 pisze:Ex. Posejdon stoi od 3h przed CiechanowemNic nie zapowiada się, żeby szybko ruszył do Warszawy
Jako tako odblokowało się dopiero przed godziną.
Natomiast kompletnie nie wiem jak kamusiowe EZT się pozbierały w tym (na)sielskim bałaganie.
Oj fajnie mieli pasażerowie dziś w nocy na tej trasie.
PS. A Słonecznego szlag na szlaku trafił. Dosłownie. Chyba.
Jeden czynny tor i brak jakichkolwiek pekapowskich loków spalinowych od Grudziądza aż po Pragę. Nawet kurna nie było jak objazdu zorganizować. Bo jak i gdzie - zawracać aż do Iławy i przez Toruń?
Prawda. Słoneczny wpadł w efekty burzy/trąby powietrznej która akurat przechodziła pod Nasielskiem w tym czasie. A potem wszystko stało ...i tylko słupy trakcji leżały.",,Słoneczny'' skończył wczoraj bieg w Studziankach. Połamane drzewa na sieci, zerwana sieć i jakby było mało połamał pantografy. Z tego co mi mówili kierownicy zaplątał się w sieć. Ile w tym prawdy nie wiem"
Tragiczny wypadek na torach
dyz
2008-08-15, ostatnia aktualizacja 2008-08-15 17:06
W nocy z czwartku na piątek dwóch mężczyzn wpadło pod koła pociągu na Osowej Górze. Nie przeżyli.
Do tragedii doszło o godz. 23.41. Dwóch mężczyzn, siedzących na krawędzi peronu przy ul. Przejście, zostało wciągniętych pod pociąg jadący z Ustki do Krakowa. Policja nie ustaliła dotąd ich tożsamości; nie wiadomo też w jakim byli wieku. Ciała były zmasakrowane. - Trudno powiedzieć, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy zaplanowane samobójstwo - mówi Mariusz Magdziarz z Komendy Miejskiej Policji. - Prowadzimy śledztwo pod nadzorem prokuratora.
Z powodu wypadku pociąg zatrzymał się w Bydgoszczy na trzygodzinny nieplanowany postój. Na Osowej Górze nie ma dworca, ani pracowników obsługi. - To raczej przystanek, na którym zatrzymują się tylko pociągi osobowe - mówi Józef Biskupski z informacji PKP. - Kolejarze plotkują, że panowie, którzy tam przysiedli, najprawdopodobniej wracali z jakiejś imprezy i postanowili w tym miejscu odpocząć.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz