Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
23 do kursowania co 6 minut potrzebuje trzech lub czterech brygad. A tak naprawdę odzysk brygad zobaczymy dopiero po całościowej zmianie rozkładu jazdy jak na nowo zostaną ułożone koordynacje. 1 brygadę musiała oddać już teraz bo wyszły postoje na trzeciego na Annopolu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Teoretycznie dałoby się odzyskać 20% taboru, a w praktyce 10% wydajemisie możliwym celem. 40 tramwajów wartych jest ze 300 mln zł.Zaraz się okaże że cały priorytet na Bródnie był właśnie po to zrobiony, żeby z jedynki jeszcze jeden tramwaj zabrać.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
40 brygad to 9 co 3 minuty.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Jak najbardziej się zgadzam. Chodziło mi tylko tak przewrotnie o motywacje. Jak nie wiadomo jak jedynce zabrać, to może priorytet wdrożyć skoro nic innego nie zostało.Glonojad pisze:Nie widzę powodów do śmiechu. Oszczędności taboru to wymierna korzyść przemawiająca do wyobraźni decydentów chyba bardziej nawet, niż oszczędności czasu pasażerów (których rzekomym dobrem tak się niektórzy lubią zasłaniać).Wiliam pisze:Zaraz się okaże że cały priorytet na Bródnie był właśnie po to zrobiony, żeby z jedynki jeszcze jeden tramwaj zabrać.
W Monachium dzięki wprowadzeniu priorytetów przywrócono do eksploatacji jedną trasę tramwajową - raz,że odzyskano tabor, dwa, że przybyło pasażerow w systemie.

Przypomniało mi się jak pisałem artykuł dla Transportu Publicznego o wprowadzeniu priorytetów dla tramwajów na wszystkich skrzyżowaniach poza skrzyżowaniami z głównymi arteriami komunikacyjnymi. Wyszło mi skrócenie czasu przejazdu o 18%, a oszczędności brygad wyglądały następująco:

I jeszcze taka ciekawostka:(...)otrzymamy oszczędność rzędu 50 brygad w czasie szczytu, z czego 29 także w cały dzień powszedni, a 19 w czasie okresu świątecznego.
Przy założeniu, że brygada całodzienna robi 200, a szczytowa 100 km dziennie daje nam to zaoszczędzonych 2,5 miliona wozokilometrów w skali roku, co przy uwzględnieniu stawki na rok 2015 wynoszącej 15,02 zł [2] daje 37 milionów złotych straty.
To tak jakby ktoś myślał, że priorytety nie przynoszą zyskówTeraz przyjrzyjmy się stratom czasu pasażerów. W skali roku, przy uwzględnieniu taboru PESA 121Na (201 miejsc) [3] oraz współczynników napełnienia w szczycie, w dzień powszedni i w święta odpowiednio 0,7, 0,3 oraz 0,2, daje nam to 17000000 pasażerominut (282 000 godzin) straty. Jeśli uwzględnić średnią stawkę godzinową na poziomie 22,83 zł [4], otrzymamy dalsze 6,5 miliona złotych straty.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Oszczędność brygad z priorytetów nie daje oszczędności w kilometrach. Liczba kursów i ich długość zostają bez zmian tylko obiegu są inaczej układane. Dojazdy i zjazdy to już drobnostka.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Tak, ale wtedy wozokilometr może być odpowiednio tańszy, to skrót myślowy - mniejsze zużycie energii czy czasu pracy motorniczych w przeliczeniu na kilometr jazdy.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Jak tańszy? Skąd ma być oszczędność?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Mniej zatrzymań - mniejsze użycie prądu.
Mniej brygad - mniej motorniczych.
Krótszy czas przejazdu - mniejsze zużycie prądu na osprzęt.
Mniej brygad - mniej składów na stanie, mniejsze zaplecze serwisowe.
Mniej brygad - mniej motorniczych.
Krótszy czas przejazdu - mniejsze zużycie prądu na osprzęt.
Mniej brygad - mniej składów na stanie, mniejsze zaplecze serwisowe.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Raczej bym zakładał wzrost pracy przewozowej z zaoszczędzonych brygad. W naszych realiach nikt ich nie odstawi pod płot.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To wszystko to są "drobne". Z jednej strony mniej zatrzymań, z drugiej - większa prędkość.Mniej zatrzymań - mniejsze użycie prądu.
Mniej brygad - mniej motorniczych.
Krótszy czas przejazdu - mniejsze zużycie prądu na osprzęt.
Mniej brygad - mniej składów na stanie, mniejsze zaplecze serwisowe.
Wystarczyłoby kupić mniej tramwajów na zastępstwo kasowanych akwariów. Chociaż też obstawiam wzrost pracy przewozowej - o Wilanów albo GocławW naszych rękach nikt ich nie odstawi pod płot.
Szkoda, że to raczej marzenia niż plany
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak czy siak, jednostkowy koszt wozokilometra spadnie.pawcio pisze:Raczej bym zakładał wzrost pracy przewozowej z zaoszczędzonych brygad. W naszych rękach nikt ich nie odstawi pod płot.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Trzeba by policzyć. Ale na pewno większa dzienna praca przewozowa daje większą częstotliwość NG. Liczb zatrzymań nie zmieni się diamteralnie, bo zdecydowaną większość przystanków mamy przed skrzyżowaniem i co najwyżej odpadnie nam jakiś tam czas postoju. No i większa częstotliwość grozi nam mniejszą liczbą przerw rozkładowych, a wchodzenie w SWL-e z definicji pogarsza efektywność liczoną jako liczba motorniczych w stosunku do liczby brygad. Na pewno wzrośnie łączna liczba wozokilometrów ale choćby średnia na brygadę już niekoniecznie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Która jest liczona na kilometry, czyli udział NG w kosztach nie ma prawa drgnąć.pawcio pisze:Trzeba by policzyć. Ale na pewno większa dzienna praca przewozowa daje większą częstotliwość NG.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
gfedorynski
- Posty: 910
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Pytanie, czy np. wdrożenie priorytetów wszędzie nie zwiększy jakoś zauważalnie wypadkowości.