No to mowie ze kółko, 100 minut jest dla ustalenia uwagi.Glonojad pisze:Z reguły tramwaje jeżdżą w dwie strony, a na danym odcinku jest więcej, niż jedna linia, więc każda "tylkominuta" się liczy...
Dodano po 4 minutach 57 sekundach:
Teoretycznie skrajnym przypadkiem priorytetu jest non stop zielone dla tramwajów. Dlatego trzeba miec na uwadze właśnie to, zeby nie przekroczyć granicy. Myślę, że Jarek zrobił to bardzo dobrze i wykorzystał swój potencjał oraz pasję, dlatego takiej sytuacji tu nie bedzie - bo mimo lekkich zawirowań, jest w stanie udowodnić, że fazy tramwajowe są tylko przesunięte. Jak przy staloczasowce samochody stoją, a tramwaju nie ma mimo, iż ma zielone, to straty są/mogą byc większe. Zakładamy, że i tak musi przejechać stała liczba tramwajów na godzinę, wiec lepiej jak mają zielone gdy są, a nie gdy ich nie ma. Mam nadzieję, że wszyscy decydenci są w stanie zrozumieć matematykę. Trzeba tylko zaakceptować niestałość swiataPaweł D. pisze:Nie wiem czy nie lepiej cieszyć się tym, co dobrze wyszło w ciszy i spokoju, niż urazić "ego" kogoś, komu tramwaje są "solą w oku".
Pod artykułem zaraz pojawią się tak debilne komentarze, że niewykluczone że przyjdzie "prikaz z góry" aby załączyć stałoczasówkę....
