Strona 157 z 588

: 05 kwie 2011, 21:19
autor: przewoz
Wypadek drogowy - nie ten problem.
Trzeba porównywać do wypadków w Metrze i z udziałem tramwajów.
Ciężko mi wyobrazić sobie Metro kursujące nieprawidłowo 4 godziny z powodu wypadku w szczycie porannym...

: 05 kwie 2011, 21:26
autor: JotPeCet
Ale chyba problemem jest dotarcie prokuratury na miejsce.

: 05 kwie 2011, 21:26
autor: Lonik
Paraliż? Przecież ofiara znajdowała się poza miejscem zatrzymania się pociągu, godzina już była międzyszczytowa, ruch wahadłowy uruchomiono po stwierdzeniu zgonu - ok. 15 min od zajścia.

: 05 kwie 2011, 22:00
autor: metron
przewoz pisze:Wypadek drogowy - nie ten problem.
Trzeba porównywać do wypadków w Metrze i z udziałem tramwajów.
Ciężko mi wyobrazić sobie Metro kursujące nieprawidłowo 4 godziny z powodu wypadku w szczycie porannym...

W Metrze też jest niestety długo, utrudnienia po wypadkach zwłaszcza śmiertelnych też ciągną się ponad 2 godziny, pociągi na krótkim, odcinku najczęsciej kursują wahadłowo
Na kolei utknąłem w pociągu jadącym za tym który kogoś przejechał na prawie 4 godziny
Przez ten czas nie zrobiono kompletnie nic, pasażerowie bez żadnej informacji spędzili ten czas w unieruchomionym pociągu

: 05 kwie 2011, 22:25
autor: esbek
Jak pracowałem to najpierw była zasada wstrzymania ruchu do zakończenia oględzin miejsca zdarzenia, ciała i pociągu. Gdzieś na początku lat 90-tych ktoś wpadł na pomysł, aby nie blokować ruchu, tylko odsuwać ciało na bok, a oględziny pociągu robić po jego zjechaniu. Nie było to zbyt bezpieczne gdy trzeba było skakać po torach wśród jadących (co prawda wolno) pociągów. O ile pamiętam skończyło się to tym, że za którymś razem głowa ofiary pojechała sobie z pociągiem dalej i trzeba było jej długo szukać.
A czas oczekiwania, to faktycznie najczęściej czas przyjazdu prokuratora (nawiasem mówiąc bardziej przeszkadza na miejscu niż pomaga) i czekanie na lekarza sądowego. Nie znam stanu na dzisiaj, ale około 6 lat temu Komenda Stołeczna Policji w ramach oszczędności pozbyła się z etatów lekarzy medycyny sądowej i zaczęły się wielogodzinne oczekiwania na ściągnięcie takiego.
A wracając do czasu potrzebnego na dokonanie czynności, w latach 80-tych od momentu zdarzenia do puszczenia ruchu trwało to najczęściej 1-1,5 h.

: 05 kwie 2011, 22:31
autor: MeWa
Ciężko mi wyobrazić sobie Metro kursujące nieprawidłowo 4 godziny z powodu wypadku w szczycie porannym...
różnie. Utudnienia trwają zwykle 1,5-2,5 h.

: 05 kwie 2011, 22:44
autor: przewoz
esbek pisze:w latach 80-tych od momentu zdarzenia do puszczenia ruchu trwało to najczęściej 1-1,5 h.
Dziś w czasach wszechobecnych aparatów fotograficznych, szybkiego transportu etc trwa 3-4 razy dłużej. Dobry wynik.

No właśnie Mewa - 1,5-2,5 godziny. 1,5 godziny to nawet jak wypadek jest bez skutków śmiertelnych, to czasem na kolei schodzi :/
Nie pamiętam, kiedy ostatnio zeszło się w ogóle poniżej 2 godzin.

: 06 kwie 2011, 18:27
autor: esbek
przewoz pisze: Dziś w czasach wszechobecnych aparatów fotograficznych, szybkiego transportu etc trwa 3-4 razy dłużej. Dobry wynik.
Oględziny to nie tylko wykonanie zdjęć.

: 06 kwie 2011, 20:17
autor: rufio198
lukasek1 pisze:Co się dziś stało na KM9 pociągi KM z W-wy Woli -->Nasielsk-Ciechanów po opoźniane po 1h, 30'. W drugim kierunku do 30 min. Jakiś wypadek, awaria?
Skład jadący służbowo z Grochowa na Wole połamał patyki na Ochocie. Zanim coś zastępczego się wykombinowało to trochę czasu minęło

[ Dodano: |6 Kwi 2011|, 2011 20:35 ]
przewoz pisze:
pietia pisze:Jeszcze po 12 ten kibel tam stał
Kolejne rekordy bijemy:
O godznie 13:05 zakończono czynności prokuratora związane ze śmiertelnym potrąceniem kobiety za stacją Warszawa Wileńska. Na linii Warszawa Wileńska - Małkinia przywracana jest normalna organizacja ruchu kolejowego.
ot, ledwo 4 godziny paraliżu.
Jakiś wyjątkowo upierdliwy prokurator się trafił. Na miejsce zdarzenia przyjechał po godzinie od wypadku, ale ciągle coś mu nie pasowało. Najbardziej wnerwił wszystkich kiedy kazał zabrać maszynistę na badanie krwi, pomimo że badanie alkomatem wykazało 0,00 promili. Mam wrażenie że ta babka to ktoś z jego rodziny lub znajomych. Ewentualnie chciał się wykazać jaki to on fachowiec.
Na siłę chyba chciał znaleźć winnego śmierci tej kobiety.
Pomijam fakt że cała sprawa powinna trwać nie więcej niż pół godziny - babka ominęła opuszczone rogatki przejazdowe i wlazła pod pociąg. Ewidentnie jej wina.

: 06 kwie 2011, 21:16
autor: przewoz
esbek pisze:Oględziny to nie tylko wykonanie zdjęć.
Ja to wiem, ale również zdaję sobie sprawę, że przy wypadkach, gdzie ciało jest rozsmarowane na torach i na taborze - to może być niezły problem, żeby cokolwiek ustalić. Ale tu?

: 06 kwie 2011, 21:52
autor: esbek
przewoz pisze:
esbek pisze:Oględziny to nie tylko wykonanie zdjęć.
Ja to wiem, ale również zdaję sobie sprawę, że przy wypadkach, gdzie ciało jest rozsmarowane na torach i na taborze - to może być niezły problem, żeby cokolwiek ustalić. Ale tu?
Jak już pisałem prokurator najczęściej się nie zna i więcej jest problemów z jego obecności, niż korzyści. Kiedyś jeden bardzo się zdziwił, gdy dowiedział się, że skoro jest na miejscu to on powinien dokonywać oględzin, a dochodzeniowiec z policji może być co najwyżej protokólantem.

: 06 kwie 2011, 23:22
autor: abubu
esbek pisze:Jak już pisałem prokurator najczęściej się nie zna i więcej jest problemów z jego obecności, niż korzyści. Kiedyś jeden bardzo się zdziwił, gdy dowiedział się, że skoro jest na miejscu to on powinien dokonywać oględzin, a dochodzeniowiec z policji może być co najwyżej protokólantem.
Są tacy prokuratorzy, którzy nie rozumieją dlaczego pociąg w terenie zabudowanym jechał ponad 50 km/h.

: 07 kwie 2011, 18:37
autor: przewoz
Oj, opowieści o głupich pytaniach prokuratorów znam wiele, łącznie z takimi: dlaczego pan nie zmienił toru...
Może pora na jakieś przeszkolenia, bo czasem robią z siebie debili.

: 08 kwie 2011, 6:40
autor: Lonik
2011-04-08 05:20:33

O godzinie 4:48 na szlaku Czachówek Południowy - Piaseczno (linia Radom - Warszawa) pociąg PKP Intercity nr 61200 relacji Jelenia Góra - Warszawa uszkodził sieć trakcyjną w sposób uniemożliwiający jazdę pociągów w obu kierunkach.

Nastąpiła całkowita przerwa w ruchu pociągów - brak możliwości jazdy jakimkolwiek z torów. Na miejsce zdąża specjalny pociąg pogotowia sieciowego, celem prowizorycznego zabezpieczania miejsca uszkodzenia, ściągnięcia pociągu PKP Intercity i umożliwienia jazdy pociągów jednym torem w obu kierunkach.

Szacowany czas usunięcia usterki i przywrócenia ruchu wyniesie około 1 - 1,5 godz. Komunikacja zastępcza nie będzie wprowadzona, po przywróceniu możliwości jazdy pociągi "Kolei Mazowieckich - KM" pojadą w dalszą drogę.

Opóźnienia pociągów na odcinku Warszawa - Radom oraz Warka - Warszawa mogą wynieść około 60 minut.
2011-04-08 06:01:59

Z powodu przedłużania się czasu naprawy uszkodzonej sieci koło Czachówka pociągi "Kolei Mazowieckich - KM" jadące z Warszawy do Radomia na stacji Piaseczno będą kończyły bieg i operatywnie kierowane będą do Warszawy.

Pociągi z Radomia w kierunku Warszawy pojada w dalszą drogę po prowizorycznym umożliwieniu przejazdu przez miejsce usterki.
http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/Show/267.html

: 08 kwie 2011, 8:00
autor: przewoz
Minęło kilka dni...
2011-04-08 07:38:37

O godzinie 7:25 na szlaku Warszawa Wileńska - Zielonka (linia Warszawa - Małkinia) pociąg nr 7723 rel. Warszawa Wileńska (7:20) - Tłuszcz (8:00) potrącił człowieka ze skutkiem śmiertelnym.

Pociąg został zatrzymany na czas czynności policji i prokuratury. Tor nr 1 szlaku Warszawa Wileńska - Zielonka zamknięty i wyłączony z ruchu.

Ruch pociągów będzie torem nr 2 w obu kierunkach. Z powodu zmienionej organizacji ruchu pociągi "Kolei Mazowieckich - KM" na odcinku Warszawa - Małkinia oraz Tłuszcz - Warszawa doznawać będą opóźnień rzędu 10 - 20 minut.

Z powodu wypadku odwołany zostanie pociąg nr 7734 rel. Tłuszcz (8:21) - Warszawa Wileńska (9:05).
Zobaczymy ile tym razem to potrwa. Sam szczyt :/