Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ale o czym mowa? O zielonej strzałce?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To skrzyżowanie ma większe problemy z legalnością, niż strzałka - chociażby nieosygnalizowanie szeregu wlotów (!).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Smierdzi mi to lekko falandyzacja...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
A co powiesz na sytuacje takie, że jest skrzyżowanie z przejściami dla pieszych, a sygnalizacja obejmuje tylko i wyłącznie przejścia dla pieszych przez ulicę główną, a wlotu/wylotu ulicy bocznej i przejść przez nią już nie?
Puławska/Narbutta, Rakowiecka/Kazimierzowska, Gagarina/Górska? Zwłaszcza to ostatnie, gdzie jest wylot (a nie wlot) z bocznej ulicy i gdzie sygnalizacja jest nowa? Zresztą po sfrezowaniu Gagarina namalowano linię zatrzymania dla Gagarina przed Górską. Przez 2 czy 3 lata była skreślona na żółto, a potem usunięta i namalowana nowa za wlotem Górskiej, przed samym przejściem, i wtedy ustawiono tam światła.
Puławska/Narbutta, Rakowiecka/Kazimierzowska, Gagarina/Górska? Zwłaszcza to ostatnie, gdzie jest wylot (a nie wlot) z bocznej ulicy i gdzie sygnalizacja jest nowa? Zresztą po sfrezowaniu Gagarina namalowano linię zatrzymania dla Gagarina przed Górską. Przez 2 czy 3 lata była skreślona na żółto, a potem usunięta i namalowana nowa za wlotem Górskiej, przed samym przejściem, i wtedy ustawiono tam światła.
A Pl.Narutowicza-Barska ;>? Tam nawet torów już nie obejmuje.MichalJ pisze:A co powiesz na sytuacje takie, że jest skrzyżowanie z przejściami dla pieszych, a sygnalizacja obejmuje tylko i wyłącznie przejścia dla pieszych przez ulicę główną, a wlotu/wylotu ulicy bocznej i przejść przez nią już nie?
ŁK
A Żwirki i Wigury/Wawelska. Tam jest strzałka, a do skrętu są dwa pasy.. Co lepsze. Osobówki potrafią walić na tej strzałce bez zatrzymania się nawet wtedy, gdy obok stoi autobus i za cholerę nie widzą, czy idzie pieszy, czy nie. Już chyba ze dwa razy uratowałem komuś życie.MichalJ pisze:Nie wolno stawiać zielonej strzałki, jeśli do skrętu jest więcej niż jeden pas.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Powiem, że cieszę się, że to nie ja w razie ewentualnego wypadku będę miał człowieka na sumieniu (o wyroku na głowie nie wspominając).MichalJ pisze:A co powiesz na sytuacje takie, że jest skrzyżowanie z przejściami dla pieszych, a sygnalizacja obejmuje tylko i wyłącznie przejścia dla pieszych przez ulicę główną, a wlotu/wylotu ulicy bocznej i przejść przez nią już nie?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.