Strona 17 z 48

: 21 wrz 2011, 22:43
autor: kajo
Dzisiaj trafiłem na fajny artykuł dotyczący rowerów w mieście:

http://polskanarowery.sport.pl/msrowery ... lucja.html

Jest trochę za długi aby cytować go w całości, ale przytoczę cos ciekawego:
Jeszcze większy krok w kierunku zrównoważonego transportu wykonała Bogota. Od drugiej połowy lat 90. w stolicy Kolumbii, cała filozofia ruchu miejskiego została przebudowana. Drastycznie ograniczono możliwości parkowania w centrum miasta, wytyczono buspasy, rozbudowano transport publiczny i sieć dróg dla rowerów. Wielopasmowe jezdnie przecinające centrum miasta zostały zastąpione ulicami o umiarkowanym ruchu samochodowym, z szerokimi chodnikami i ścieżkami rowerowymi. Zwiększony podatek drogowy zasilił kasę miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego. Przed przebudową przejazd przez miasto potrafił zająć kilka godzin. Nowymi szybkimi autobusami zajmuje to obecnie 45 minut.

Enrique Penalosa, były burmistrz Bogoty i architekt miejskiej rewolucji mówi:
Chcieliśmy zbudować miasto nie dla biznesu i samochodów, ale dla dzieci. Zamiast konstruować nowe wielopasmówki ograniczyliśmy ruch samochodowy. Zainwestowaliśmy w dobrej jakości chodniki, piesze pasaże, parki, drogi dla rowerów, biblioteki. Zlikwidowaliśmy tysiące bibordów reklamowych i posadziliśmy drzewa. Jedynym celem naszych codziennych wysiłków było szczęście.
Choć osiągnięcie tego celu w ośmiomilionowym mieście, pełnym obszarów nędzy i bezrobocia, wydawało się niemożliwe, Penalosa i jego ludzie osiągnęli bardzo dużo. Zwiększyła się duma mieszkańców ze swojego miasta, wzrosło poczucie przynależności do jego wspólnoty. O 50 procent zmalała za to przestępczość i drastycznie spadła liczba ofiar wypadków samochodowych.

: 20 lis 2011, 10:21
autor: MALIN
Witam Wszystkich.Szukam osób,które pomogą zrealizować moje marzenie - przejechać całą Polske rowerem.Jeśli chcesz ze mna się wybrać,lub chcesz mi pomóc pisz na priv.Dzięki :dance:

: 20 lis 2011, 13:29
autor: Michał W.
A jak bardzo jesteś hardcore'owcem(na kilometry)? Bo u mnie nie problem z nogami, ale z dupą przy pedałowaniu powyżej dwóch dni.
Koleżanka z grupy na studiach to zrobiła i od tej pory się zajarałem takim czymś. Chociaż mam też autorski program przejścia butem całego wybrzeża (plażą)

: 20 lis 2011, 13:37
autor: MALIN
Max zrobiłem 135 km w jeden dzień,ale założenie na miesiąc by było 50 -90 km dziennie.

: 27 lis 2011, 22:20
autor: hafilip84
A te 135 km było na lekko, czy z bagażem? Bo to ogromna różnica, o czym sam sobie nie zdawałem sprawy dopóki nie spróbowałem...

: 28 lis 2011, 16:45
autor: MALIN
z lekkim plecakiem ok 2 kg.

: 28 lis 2011, 18:22
autor: yavorius
Nasz (z Żoną) rekord to 105 km w ciągu dnia (Wwa-Góra Kalwaria-Wwa), ale myśleliśmy, że poumieramy...

: 28 lis 2011, 18:51
autor: hafilip84
Ja na lekko zrobiłem kiedyś 208 km... Z wypchanymi sakwami po 50 km robiło się męcząco, a po 70 bardzo, bardzo źle...

: 28 lis 2011, 19:19
autor: Piotrek_2274
Podczas wyjazdu na Hel w te wakacje z wypchanymi sakwami i lekkim plecakiem, było po około 100 km dziennie. Pierwsze dni były horrorem, ale im dalej tym lepiej.

: 28 lis 2011, 19:35
autor: MALIN
Ale niestety na razie moje możliwości finansowe zostały zablokowane ](*,) I nie mogę zrealizować planu (-o<

: 28 lis 2011, 20:10
autor: chester
Mój rekord - 168 km, z plecakiem, latem 1999 czy 2000 na Podhalu. Kółka 90-120 km wtedy robiłem codziennie.

: 29 lis 2011, 23:10
autor: Daniel_FCB
Co prawda 90 km ale za to jakie (z sakwami i namiotem, na Węgrzech):
najpierw jakieś 15 km szosą, potem przez środek góry, potem w czasie zjazdu wywrotka (dziura w kolanie i zdarta skóra z ramienia, opatrzenie zajęło dobrą chwilę), dojazd do najbliższej stacji kolejowej (Zirc), kolejką do Veszpremu, obiad i zakupy tamże i od 20:00 do 24:00 zrobione ~60 km z Veszpremu do Tihan w poszukiwaniu kempingu. Po czym się okazało, że... "nasz" kemping jest po drugiej stronie Balatonu :D Pierwszy prom o 7:00.
Taaak, wyjazd na Węgry był spoko ;)

: 29 lis 2011, 23:20
autor: Maciek
U mnie rekord dzienny to 100 km (bez jakiegokolwiek obciążenia), ale na dziurawej drodze do Leszna i Kampinosu, a później jeszcze po Warszawie.

: 30 lis 2011, 18:55
autor: bartoni722
Ja zrobiłem tylko 47 km, ale to dlatego, że z licznymi "fotostopami" i dzień był krótki.

: 19 lut 2012, 10:03
autor: Pagan
Postanowiłem sobie zakupić rower. Ot tak, by sobie pojeździć w celach odprężających, a może nawet i ciut schudnąć. W tym celu potrzebuję rady, gdyż do wiosny jeszcze daleko i można odłożyć odpowiednią sumę. Co myślicie o tych dwóch modelach i ich cenie? Jeśli się nadają, to który lepiej wybrać?

Rockrider 5.0 Męski
Rockrider 6.0 2011


Z góry dziękować :)