Nieraz mówi się o "ruchu wzbudzonym" w zakresie jednego tylko systemu transportowego, ale rzeczywiście formalnie jest to głównie "ruch przejęty" z innych systemów (z niewielkim tylko dodatkiem ruchu faktycznie wzbudzonego).Piottr pisze:Reszta ruchu na nowej drodze to jest "ruch przejęty" który zostaje zdjęty z innych połączeń drogowych. I z takim ruchem będziemy mieli do czynienia tutaj.
210
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36227
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Biorąc wzór z ZTM-u, też nazwałem KEN. Gdzie są dokładnie przystanki Bacha, bo dałem na oko?KwZ pisze:Openstreetmap podpisuje ją Al. KEN.bepe pisze:I jeszcze jedna sprawa - jak się nazywa ta nowa droga w jej części mokotowskiej? Al. KEN, czy Rolna?
http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom=16 ... =B00000FTF
Kier. Wałbrzyska dałbym za tą poprzeczną uliczką. Na satelicie google nawet widać zatoczkę. Kojarzę, że przystanek jest już na równym, na końcu zjazdu z wiaduktu.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Oj, ale zapominasz o jednym: metro to nie jest "zwykły" zbiorkom.KwZ pisze:Moim zdaniem jeśli już, to właśnie odwrotnie: to samochód zapewnia wyższy komfort, niż zbiorkom. Jeździ punkt w punkt, nie trzeba na niego czekać, nie trzeba się przesiadać, a za to wygodnie się siedzi i słucha ulubionego radia. I wszystko w porządku, wszak jest także środkiem droższym. Człowiek łatwo się przyzwyczaja do luksusu, mało co jest w stanie go zmusić do rezygnacji z niego (utrata pracy?).
Jest sporo osób, które przesiadają się z samochodu do metra, ale nie przesiadłyby się pewnie do tramwaju czy autobusu. Ludzie nawet samochodem do metra dojeżdżają. Nie wiem na ile to jest duże zjawisko, ale na pewno zauważalne
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Autor "Miasta w ruchu" podawał chyba, że rozwój sieci drogowej o 10% powoduje długofalowo wzrost liczby podróży samochodem o 9%*. I al. KEN zwiększa przepustowość wyjazdów z dzielnicy właśnie o jakieś 10-15%, tj. wzrost samochodów jadących "do miasta" o circa 9-14%.drapka pisze:Jakiś sprytny inżynier transportu pewnie potrafiłby podać, do którego momentu poszerzenie przepustowości starej czy utworzenie nowej jezdni powoduje tylko przełożenie juz istniejącego ruchu, a od kiedy generuje nowy.
*podawane z pamięci
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
KwZ pisze:drapka napisał/a:
przesiąściu (przesiędzeniu)? się
przesiadce
Dzięki!
A jak ją podpisuje Rada m.st Warszawy?KwZ pisze:bepe napisał/a:
I jeszcze jedna sprawa - jak się nazywa ta nowa droga w jej części mokotowskiej? Al. KEN, czy Rolna?
Openstreetmap podpisuje ją Al. KEN
[ Dodano: |9 Mar 2012|, 2012 09:19 ]
Otóż to. Do tego można dodać dobrze zaprojektowane i egzekwowane buspasy+wysoka częstotliwosć na nich. Czyli jeśli z metra przesiadka jest "porządna", a nie na dziada co 30 minut stąjącego pół dnia w korku. Do dziś pamiętam szok, w jakim byłem po przejechaniu odcinka Ursynów-Pomnik Lotnika w szczycie w niecałe 25 minut - i było to powtarzalne, a nie jednorazowe. Jazda samochodem trwałaby lekko licząc dwa razy dłużej + kłopoty z parkowaniem. Jeśli ktoś podrózuje w cyklu dom-praca-dom, to są to bardzo poważne argumenty za niejechaniem samochodem. Trochę inaczej jest, jak ktoś w ciągu dnia odwiedza kilka miejsc - praca-przedszkole-basen-fitness-market. Wtedy z kolei nawet korki nie pchną takiej osoby do komunikacji miejskiej, bo ubytek komfortu będzie zdecydowanie znaczacy.MeWa pisze:Oj, ale zapominasz o jednym: metro to nie jest "zwykły" zbiorkom.
Jest sporo osób, które przesiadają się z samochodu do metra, ale nie przesiadłyby się pewnie do tramwaju czy autobusu.
Co się przekłada na 110% zajętosć parkingów P+RMeWa pisze:Ludzie nawet samochodem do metra dojeżdżają
Popatrz, jaka franca!
Mieszasz pojęcie "ruchu przejętego" (czy to z innych dróg czy innych środków transportu)- o którym właśnie piszesz, z pojęciem "ruchu wzbudzonego" o którym napisałem ja.KwZ pisze:Tzn. takie, które nie odbyłyby się samochodem. I wchodzą w to wszystkie przesiadki ze zbiorkomu na samochód.Piottr pisze:To znaczy takie podróże, które nie odbyły się w ogóle, jeżeli tej inwestycji by nie było.
Ruch wzbudzony a ruch przejęty są to dwa osobne podzbiory.
Np. ja dojeżdżam. Z Wilanowa do Dw. Południowego i stwierdzić muszę, że parking tam wybudowany jest za mały o jedno piętro.MeWa pisze: Ludzie nawet samochodem do metra dojeżdżają. Nie wiem na ile to jest duże zjawisko, ale na pewno zauważalne
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36227
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Samochodem?!Piottr pisze:Np. ja dojeżdżam. Z Wilanowa do Dw. Południowego
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow