: 23 lut 2013, 14:12
Nadal nie rozumiem. Drogi są przecież finansowane zarówno z budżetu centralnego, jak i samorządowego. Na dodatek siedziba firmy nie musi się pokrywać z terenem jej działalności.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
No to chyba pomyliłeś dyskusjeJacekM pisze:Ale ja mam na myśli firmy które działają w Polsce i płacą podatki na jakichś Kajmanach.
Jeśli to jest taki sam kontrakt jak poprzednio był zakodowany na karcie,to automatycznie ważność powinna się Tobie przedłużyć.Rosa pisze:czy tez ważnośc liczy sie od momentu aktywacji w biletomacie i stary kontrakt jest wykasowywany?
Po spojrzeniu na kartę wydawał dźwięk "ok" więc chyba wszystkie były ważnebepe pisze:Wystawiał wezwania do zapłaty, jak komuś bilet się skończył?![]()
Ten akurat był w pełni prawdziwy- zablokował kasownik, gdy wchodził do autobusu, nawet widziałem jak chował ten "pikacz" do kurtki, ale czemu go nie używał to nie wiem...Kiedyś jak były jeszcze papierowe bilety w Warszawie, to oszuści udawali kanarów i sprawdzali bilety. Jak ktoś z pasażerów nie miał to żądali pieniądze.
W przypadku tych obłych to naprawdę nie jest trudnemichalek^ pisze:zablokował kasownik, gdy wchodził do autobusu
Wysłałbym go na szczaw pompować liście na nasypie. Drużyna ma mieć czytnik. Z jedną babcią kanarką już kiedyś podyskutowałem.michalek^ pisze:Ostatnio w L-9 była ciekawa kontrola. Kontroler miał w oczach czytnik WKM.
Pasażera interesuje, czy kontroler ma identyfikator spełniający wymagania określone w przepisach prawa przewozowego. To, w jaki sposób dokonuje weryfikacji ważności biletu, to jest kwestia przewoźnika; w tym przypadku oczywiście robił to źle, ale nie zwalnia to pasażera z obowiązku okazania biletu.MisiekK pisze:Wysłałbym go na szczaw pompować liście na nasypie. Drużyna ma mieć czytnik. Z jedną babcią kanarką już kiedyś podyskutowałem.
Zwłaszcza jak się spotka obły kasownik z obłym kontrolerem...px33 pisze:W przypadku tych obłych to naprawdę nie jest trudne