Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!Szeregowy_Równoległy pisze:Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.
Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jak się mieszka gdzieś, gdzie jest jeden pociąg na godzinę, to chyba trzeba się liczyć z tym, że może się nie udać wrócić o planowanej porze. Coś za coś - albo godna komunikacja i szybki powrót do domu, albo świeże, wiejskie powietrze i mleko prosto od krowy.
Albo mieszkanie w Ursusie.Szeregowy_Równoległy pisze:Jak się mieszka gdzieś, gdzie jest jeden pociąg na godzinę, to chyba trzeba się liczyć z tym, że może się nie udać wrócić o planowanej porze. Coś za coś - albo godna komunikacja i szybki powrót do domu, albo świeże, wiejskie powietrze i mleko prosto od krowy.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Do Ursusa masz jeden pociąg na godzinę?
Cóż, gdyby ludzie nie potrafili biegać, to na pewno musieliby więcej przeznaczyć czasu do przesiadki w pociąg niż trzy minuty. I nie byłoby dobiegania do autobusów. Myślisz, że nie potrafiliby tak funkcjonować? Bo ja uważam, że tak. Poza tym uważam, że ślepa pogoń za zerem na sterowniku jest niebezpieczna dla pasażerów. Co nie znaczy, że trzeba się od razu wlec.Łukasz pisze:Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!
Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Zarówno Ząbki, jak i Ursus mają alternatywę w postaci autobusów. Nie wiem jak do Ząbek, ale do Ursusa pociągów jest więcej. Dwa razy na godzinę to SKM jeździ, a poza tym są jeszcze KM. I, jeśli ktoś ma pecha i mieszka daleko, to ma pecha. Trzy minuty na przesiadkę do pociągu to nie jest dobry pomysł. Lepiej dołożyć minut do rozkładów, i niech autobusy jeżdżą z prędkością patrolową?Łukasz pisze:Dwa. A do np. Ząbek jest 22:48 potem 23:38, potem 0:38. Z mlekiem ma to niewiele...Szeregowy_Równoległy pisze:Do Ursusa masz jeden pociąg na godzinę?
Żeby dołożyć minut do rozkładów i nie zmniejszyć częstotliwości, to trzeba dołożyć brygad. Żeby dołożyć brygad, potrzeba więcej autobusów i więcej pieniędzy, więc to raczej i tak się nie stanie.Szeregowy_Równoległy pisze:Zarówno Ząbki, jak i Ursus mają alternatywę w postaci autobusów. Nie wiem jak do Ząbek, ale do Ursusa pociągów jest więcej. Dwa razy na godzinę to SKM jeździ, a poza tym są jeszcze KM. I, jeśli ktoś ma pecha i mieszka daleko, to ma pecha. Trzy minuty na przesiadkę do pociągu to nie jest dobry pomysł. Lepiej dołożyć minut do rozkładów, i niech autobusy jeżdżą z prędkością patrolową?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ale do tego dążysz. Jeśli chcesz, a chcesz, zwiększyć prawdopodobieństwo poronionej (poniżej trzech minut) przesiadki do pociągu, musisz dołożyć minut autobusom. Tak, żeby przyjeżdżały na zero, albo na plusie. Jedno wynika z drugiego.
Wątpię.Szeregowy_Równoległy pisze:Ale do tego dążysz. Jeśli chcesz, a chcesz, zwiększyć prawdopodobieństwo poronionej (poniżej trzech minut) przesiadki do pociągu, musisz dołożyć minut autobusom. Tak, żeby przyjeżdżały na zero, albo na plusie. Jedno wynika z drugiego.
Dołożę autocytat:
Raczej staram się zrozumieć ludzi, którzy mając do wyboru jechać pociągiem, na przesiadkę do którego mają 3 minuty i jechać pociągiem, który jedzie za godzinę/50/40 minut - wybierają akurat tę drogę, a nie inną/dziwną/okrężną, tak samo niepewną; bo raczej rozkładu z innego przystanku jakiegoś tam 178 na przykład, czy 199, to nikt nie pamięta i nie masz gwarancji, że akurat tamten będzie o czasie lub że nie przyjedzie 2 minuty przed czasem.Łukasz pisze: Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
A i pociąg też zdarza się być opóźniony o 2 minuty.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
178 o czasie... pożartowaliśmy 
Ja tego nie rozumiem, jeśli ktoś liczy na punktualny co do minuty autobus, zostawiając sobie zerowy margines na opóźnienie, to musi po prostu liczyć się z tym, że przesiadka do pociągu, z założenia czasochłonna, się nie uda. I nie może do nikogo mieć pretensji.
Ja tego nie rozumiem, jeśli ktoś liczy na punktualny co do minuty autobus, zostawiając sobie zerowy margines na opóźnienie, to musi po prostu liczyć się z tym, że przesiadka do pociągu, z założenia czasochłonna, się nie uda. I nie może do nikogo mieć pretensji.
- Aleksander2560
- (Aleksander2634)
- Posty: 1194
- Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
Sorry, ale miej pretensje do ZTMu, a nie do kierowców autobusów, bo to ZTM ustala "kosmiczny" czas przejazdu na liniach, przykład? linia 401...czas po 21 w kieunku Ursusa/Marysina jest o 10-14 minut krótszy od czasu z godzin szczytu...Tak, zaraz powiecie, że to czas pod korki, gówno prawda, po 21 najwyraźniej oszołom z ZTM nie zauważył, że cykle świetlne skutecznie hamują taki autobus...kolejny przykład, zastępna linia Z-1 (kursowała od Wilanowskiej do pl. Prostytucji, remont torowiska na Puławskiej), po 21 odcinek od Pl. Zbwiciela do końcowego przystanku na pl. Konstytucji wynosił JEDNĄ MINUTĘ, gdzie po drodze trzeba wozem U18 pokonać dość ciasne rondo na pl. Zbawiciela, światła wjazdowe na plac, światła skrętne by przeciąć torowisko oraz światła zjazdowe z torowiska...kretynizm do N-tej potęgi... i tak jest na większości linii, gdzie czas jest pocięty na tyle, że autobusy łapią po 21szej, 22giej, często nawet do 5 minut opóźnienia...Łukasz pisze:Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!Szeregowy_Równoległy pisze:Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.
Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
