Czasy przejazdu

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 16 lis 2011, 20:27

Rozkłady nigdy nie będą idealne, a właściwie nawet się do tego nie dąży...
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 20:53

Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 lis 2011, 20:56

Szeregowy_Równoległy pisze:Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!

Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.

Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
ŁK

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 21:05

Jak się mieszka gdzieś, gdzie jest jeden pociąg na godzinę, to chyba trzeba się liczyć z tym, że może się nie udać wrócić o planowanej porze. Coś za coś - albo godna komunikacja i szybki powrót do domu, albo świeże, wiejskie powietrze i mleko prosto od krowy.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 lis 2011, 21:56

Szeregowy_Równoległy pisze:Jak się mieszka gdzieś, gdzie jest jeden pociąg na godzinę, to chyba trzeba się liczyć z tym, że może się nie udać wrócić o planowanej porze. Coś za coś - albo godna komunikacja i szybki powrót do domu, albo świeże, wiejskie powietrze i mleko prosto od krowy.
Albo mieszkanie w Ursusie.
ŁK

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 22:00

Do Ursusa masz jeden pociąg na godzinę?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 lis 2011, 22:05

Szeregowy_Równoległy pisze:Do Ursusa masz jeden pociąg na godzinę?
Dwa. A do np. Ząbek jest 22:48 potem 23:38, potem 0:38. Z mlekiem ma to niewiele...
ŁK

fraktal
Posty: 5576
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 16 lis 2011, 22:05

Łukasz pisze:Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!

Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.
Cóż, gdyby ludzie nie potrafili biegać, to na pewno musieliby więcej przeznaczyć czasu do przesiadki w pociąg niż trzy minuty. I nie byłoby dobiegania do autobusów. Myślisz, że nie potrafiliby tak funkcjonować? Bo ja uważam, że tak. Poza tym uważam, że ślepa pogoń za zerem na sterowniku jest niebezpieczna dla pasażerów. Co nie znaczy, że trzeba się od razu wlec.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 22:19

Łukasz pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Do Ursusa masz jeden pociąg na godzinę?
Dwa. A do np. Ząbek jest 22:48 potem 23:38, potem 0:38. Z mlekiem ma to niewiele...
Zarówno Ząbki, jak i Ursus mają alternatywę w postaci autobusów. Nie wiem jak do Ząbek, ale do Ursusa pociągów jest więcej. Dwa razy na godzinę to SKM jeździ, a poza tym są jeszcze KM. I, jeśli ktoś ma pecha i mieszka daleko, to ma pecha. Trzy minuty na przesiadkę do pociągu to nie jest dobry pomysł. Lepiej dołożyć minut do rozkładów, i niech autobusy jeżdżą z prędkością patrolową?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

fraktal
Posty: 5576
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 16 lis 2011, 22:22

Szeregowy_Równoległy pisze:Zarówno Ząbki, jak i Ursus mają alternatywę w postaci autobusów. Nie wiem jak do Ząbek, ale do Ursusa pociągów jest więcej. Dwa razy na godzinę to SKM jeździ, a poza tym są jeszcze KM. I, jeśli ktoś ma pecha i mieszka daleko, to ma pecha. Trzy minuty na przesiadkę do pociągu to nie jest dobry pomysł. Lepiej dołożyć minut do rozkładów, i niech autobusy jeżdżą z prędkością patrolową?
Żeby dołożyć minut do rozkładów i nie zmniejszyć częstotliwości, to trzeba dołożyć brygad. Żeby dołożyć brygad, potrzeba więcej autobusów i więcej pieniędzy, więc to raczej i tak się nie stanie.

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 lis 2011, 22:23

Szeregowy_Równoległy pisze: Lepiej dołożyć minut do rozkładów, i niech autobusy jeżdżą z prędkością patrolową?
Nie powiedziałem tego.
ŁK

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 22:26

Ale do tego dążysz. Jeśli chcesz, a chcesz, zwiększyć prawdopodobieństwo poronionej (poniżej trzech minut) przesiadki do pociągu, musisz dołożyć minut autobusom. Tak, żeby przyjeżdżały na zero, albo na plusie. Jedno wynika z drugiego.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 lis 2011, 22:31

Szeregowy_Równoległy pisze:Ale do tego dążysz. Jeśli chcesz, a chcesz, zwiększyć prawdopodobieństwo poronionej (poniżej trzech minut) przesiadki do pociągu, musisz dołożyć minut autobusom. Tak, żeby przyjeżdżały na zero, albo na plusie. Jedno wynika z drugiego.
Wątpię.

Dołożę autocytat:
Łukasz pisze: Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
Raczej staram się zrozumieć ludzi, którzy mając do wyboru jechać pociągiem, na przesiadkę do którego mają 3 minuty i jechać pociągiem, który jedzie za godzinę/50/40 minut - wybierają akurat tę drogę, a nie inną/dziwną/okrężną, tak samo niepewną; bo raczej rozkładu z innego przystanku jakiegoś tam 178 na przykład, czy 199, to nikt nie pamięta i nie masz gwarancji, że akurat tamten będzie o czasie lub że nie przyjedzie 2 minuty przed czasem.

A i pociąg też zdarza się być opóźniony o 2 minuty.
ŁK

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lis 2011, 22:35

178 o czasie... pożartowaliśmy :P
Ja tego nie rozumiem, jeśli ktoś liczy na punktualny co do minuty autobus, zostawiając sobie zerowy margines na opóźnienie, to musi po prostu liczyć się z tym, że przesiadka do pociągu, z założenia czasochłonna, się nie uda. I nie może do nikogo mieć pretensji.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Aleksander2560
(Aleksander2634)
Posty: 1194
Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
Lokalizacja: Warszawa-Białołęka

Post autor: Aleksander2560 » 16 lis 2011, 22:51

Łukasz pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Zaraz, jakim trzeba być oszołomem, żeby sobie zostawić na przesiadkę do PKP dosłownie kilka minut, wiedząc, że w przypadku spóźnienia się na dany pociąg, ma się problem?
Jakim trzeba być oszołomem, żeby próbować wrócić do domu godzinę wcześniej!

Czasem się nie daje być wcześniej, a jednak gdyby autobusy były rozkładowo, to by się dało.

Co nie zmienia faktu, że rozumiem, że 3 minuty to może być nawet różnica na zegarkach.
Sorry, ale miej pretensje do ZTMu, a nie do kierowców autobusów, bo to ZTM ustala "kosmiczny" czas przejazdu na liniach, przykład? linia 401...czas po 21 w kieunku Ursusa/Marysina jest o 10-14 minut krótszy od czasu z godzin szczytu...Tak, zaraz powiecie, że to czas pod korki, gówno prawda, po 21 najwyraźniej oszołom z ZTM nie zauważył, że cykle świetlne skutecznie hamują taki autobus...kolejny przykład, zastępna linia Z-1 (kursowała od Wilanowskiej do pl. Prostytucji, remont torowiska na Puławskiej), po 21 odcinek od Pl. Zbwiciela do końcowego przystanku na pl. Konstytucji wynosił JEDNĄ MINUTĘ, gdzie po drodze trzeba wozem U18 pokonać dość ciasne rondo na pl. Zbawiciela, światła wjazdowe na plac, światła skrętne by przeciąć torowisko oraz światła zjazdowe z torowiska...kretynizm do N-tej potęgi... i tak jest na większości linii, gdzie czas jest pocięty na tyle, że autobusy łapią po 21szej, 22giej, często nawet do 5 minut opóźnienia...
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa

Zablokowany