Prawko i lewko
: 09 maja 2016, 13:08
Tam powinien być sygnalizator wiszący nad torem, którego dotyczy. A właściwie dwa sygnalizatory.
Ale jeśli ten sygnalizator nie dotyczy toru skrajnie prawego bo jest od niego w diabły daleko to powieszenie nad nim strzałki "prosto" lub "w prawo" (bo przecież łączy się z tym prawym torem) było by bardziej czytelnym rozwiązaniem. Chociaż zapewne:Paweł_K pisze:No właśnie nie bardzo. Strzałka się sprawdza, jeśli dwa kierunki są na tym samym torze. Na Wiatracznej mamy jeden sygnalizator sugerujący obowiązywanie dla dwóch kolizyjnych kierunków jazdy.
byłoby o niebo lepsze.MichalJ pisze:Tam powinien być sygnalizator wiszący nad torem, którego dotyczy. A właściwie dwa sygnalizatory.
Na tej zasadzie nie dałoby się przejechać przez dowolne skrzyżowanie z pojedynczym otwarciem na 8 sekund. Czyli chyba wszystkie relację skrętne w tym mieście od Zawiszy począwszy.Szeregowy_Równoległy pisze:Są przepisy zabraniające tramwajowi wjazdu na skrzyżowanie w momencie, gdy tramwaj nie opuści skrzyżowania przed zakończeniem nadawania sygnału zezwalającego. Nie ma przepisów które nakazują innym użytkownikom drogi umożliwienie tramwajowi ewakuacji. Dlaczego w takim razie twierdzisz, że to, na jakim świetle jedzie trzeci wagon, to bez znaczenia? Jest to najwyżej o tyle bez znaczenia, że takiej wersji sygnalizatorów kierunkowych dla tramwaju, jaka jest w Warszawie, to żadne rozporządzenie nie przewiduje. Ale to nie ten temat.pawcio pisze:Fakt że trzeci wagon idzie ma poziomym powinien być bez znaczenia. To kwestia czasów ewakuacji.
Ostatnio widziałem w omawianym miejscu bardzo bliskie spotkanie 24 i skróconego kursu 9 - obaj motorniczowie uznali że mają pierwszeństwo. W końcu 9 ustąpiła...MichalJ pisze:Tam powinien być sygnalizator wiszący nad torem, którego dotyczy. A właściwie dwa sygnalizatory.
Nie ma i nie może być takiego przepisu. Kierujący pojazdem nie wie i nie może wiedzieć, jak długo będzie jeszcze wyświetlany sygnał zezwalający.pawcio pisze:Szeregowy_Równoległy pisze:Są przepisy zabraniające tramwajowi wjazdu na skrzyżowanie w momencie, gdy tramwaj nie opuści skrzyżowania przed zakończeniem nadawania sygnału zezwalającego.
Ale to co innego. Wg mnie liczy się by czoło pierwszego wagonu przejechało przez pionową pałkę (ew. kocie oczy), chyba że policja i inne służby traktują każdy człon 105tek jako oddzielny pojazd, w co wątpię.Nordyk110 pisze:Może chodzi o przepis który dotyczy wszystkich, że nie można wjechać na skrzyżowanie jeśli nie ma możliwości jego opuszczenia ( np. korek za skrzyzowaniem ).
Tutaj masz odpowiedź na swoje pytanie.BJ pisze:Dostałem kilka dni temu mandat od sympatycznego patrolu drogówki z Bielska Podlaskiego.
Na mandacie jest jednak Pierwszy Urząd Skarbowy w Opolu.
Czemu tak? Logika nakazywałaby Bielsk Podlaski, bo to ten powiat. Chyba że o czymś nie wiem.