: 20 lis 2011, 16:59
A tam nie jest 30, a nawet zwykłe 50?Łukasz pisze:Może gdyby ktoś przestrzegał 20km/h na trakcie to by tak nie było.
A tam nie jest 30, a nawet zwykłe 50?Łukasz pisze:Może gdyby ktoś przestrzegał 20km/h na trakcie to by tak nie było.
Walas pisał o odcinku Starynkiewicza - lotnisko, przy założeniu bycia na zero na Starynkiewiczu. Jaki wpływ na czas przejazdu na tym odcinku ma prędkość osiągana na Trakcie?Łukasz pisze:Może gdyby ktoś przestrzegał 20km/h na trakcie to by tak nie było.
Nie zrozumiałbyś, gdybym Ci napisał.levar pisze:Łukaszowa umiejętność czytania ze zrozumieniem się kłania...
Ma. Na początku trasy rozkłady układane są (a przynajmniej były kilka lat temu, kiedy to tajniki te zdradzali ludzie z ZTMu) na bycie na lekkim minusie, a potem są wyrównywane.Szeregowy_Równoległy pisze:Walas pisał o odcinku Starynkiewicza - lotnisko, przy założeniu bycia na zero na Starynkiewiczu. Jaki wpływ na czas przejazdu na tym odcinku ma prędkość osiągana na Trakcie?Łukasz pisze:Może gdyby ktoś przestrzegał 20km/h na trakcie to by tak nie było.
Wydaje Ci się, że masz rację - a może umiesz to też policzyć?levar pisze:Na trakcie jest 30 km/h i nie pisz Łukasz o przestrzeganiu prędkości bo 30 czy 50 km/h na takim odcinku nie zrobi nawet minutowej różnicy. Bezlik minut jest na końcowym odcinku Żwirek w kier. Lotniska.
A czas postoju na przystankach? Jest nie do przewidzenia, jednak rozkład nie powinien sztucznie go wydłużać.Łukasz pisze:Trakt Królewski od Senatorskiej do palmy ma około 1.5km.
Jeśli średnia prędkość JAZDY to 30 km/h, to jedzie się to w 3 minuty.
Natomiast jak prędkość ta spadnie do 20km/h, to jedzie się to w 4.5 minuty.
Jeśli średnia prędkość jazdy to 40km/h to jedzie się to w 2min15sek.
Jeśli ograniczenie jest do 30km/h to średnia prędkość jazdy nie może być wyższa niż 30km/h, raczej spadnie do ok. 20km/h i wydłuży czas przejazdu do 4.5 minuty z około 2.5 minuty (średnia między 30 a 40 km/h).
Tak więc jadąc wolno po Trakcie Królewskim można ten odcinek przejechać spokojnie 2 minuty dłużej.
2 dni męczyłem 178, wiemy coś o tym. Ale ten rozkład zakłada zapewne korek na Ryżowej co najmniej od Zapustnej, a teraz - podobno z powodu zamkniętej Dźwigowej - tego korka nie uświadczysz. I stąd się bierze +5 na Ryżowej czy PKP Włochy.Szeregowy_Równoległy pisze:A męczone przeze mnie 178 obala twoją teorię o początku trasy pisanym pod -2. 178 ruszające z Ursusa ma początek trasy napisany pod +5 na PKP Włochy.
Czas postoju na przystankach nie ma związku z szybkością przejazdu między przystankami. Tzn. delikatnie ma, bo jeśli jedziesz szybciej niż ten przed Tobą, to jesteś bliżej niego i najczęściej (jak np. nie przyjedzie akurat pociąg na Wileński itd.) masz mniej pasażerów.levar pisze: A czas postoju na przystankach? Jest nie do przewidzenia, jednak rozkład nie powinien sztucznie go wydłużać.
Ale ma ogromny związek z czasem przejazdu całej trasy. Dla pasażera ma znaczenie prędkość komunikacyjna, a nie szybkość samej jazdy. Również dla potrzeb układania rozkładu większe znaczenie ma ta komunikacyjna.Łukasz pisze: Czas postoju na przystankach nie ma związku z szybkością przejazdu między przystankami.
Jak dobrze pójdzie to przy Feminie ma się już +2.Szeregowy_Równoległy pisze:410 w stronę Grot spokojnie przy Płockiej jest na +3
Ja proszę, można być humanistą z powołania, ale bez przesady... Mamy do pokonania rzeczony odcinek długości 1,5 km. Na tym odcinku są (hipotetycznie) 4 przystanki z czasem obsługi t1 = 30s każdy. Wzór na pokonania danego odcinka wyraża się zatem jako t2 + 4t1 = tj. Czas t2 = s/v. I teraz, jeśli v=20 km/h to t2= 4,5 min a cała wartość czasu jazdy tj = 4,5 + 4*0,5 = 6,5 min. Natomiast jeśli v=40 km/h to tj = 2,25 + 4*05 = 4,25 min. Wniosek: na rzeczonym odcinku spokojnie można 2 min przyspieszenia natłuc, jeśli niska v nie zostanie zrównoważona przez dłuższy czas postojów na przystankach. Winą za powstawanie przyspieszeń należy zatem obarczyć brak zmiany rozkładów po wprowadzeniu na linię autobusów z biletomatami.bepe pisze:Ale ma ogromny związek z czasem przejazdu całej trasy. Dla pasażera ma znaczenie prędkość komunikacyjna, a nie szybkość samej jazdy. Również dla potrzeb układania rozkładu większe znaczenie ma ta komunikacyjna.
Pasażer nie może oczekiwać wyższej prędkości niż dozwolona. Cały czas mówię o TK.bepe pisze:Ale ma ogromny związek z czasem przejazdu całej trasy. Dla pasażera ma znaczenie prędkość komunikacyjna, a nie szybkość samej jazdy. Również dla potrzeb układania rozkładu większe znaczenie ma ta komunikacyjna.Łukasz pisze: Czas postoju na przystankach nie ma związku z szybkością przejazdu między przystankami.