: 01 wrz 2009, 21:13
Aż tak to nie, ale sądzisz, że bus-pas na obwodzie by zaszkodził?A może buspas, pasy i wiadukt na dach Galmoka, po którym jeździłoby 44 i 136?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Aż tak to nie, ale sądzisz, że bus-pas na obwodzie by zaszkodził?A może buspas, pasy i wiadukt na dach Galmoka, po którym jeździłoby 44 i 136?
Akurat Bartłomieja na 504 miałoby tyle sensu co Siekierki Sanktuarium dla 401. Ale z resztą się zgadzam.Lipa pisze:Będzie miała sens jak przebiją KEN do Wałbrzyskiej. I to będzie bardzo dobra zmiana, zwłaszcza w kontekście zabrania 186 z al.Wilanowskiej. Wtedy 504 będzie musiało dostać NŻ Bartłomieja i również wszyscy byliby zadowoleni.
Ale ten przystanek nie może zostać bez żadnej linii dziennej (bloki mieszkalne oraz "połączenie studenckie"). Na 136 w DP w ciągu dnia praktycznie nie ma kursu, żeby kilka osób tam nie wsiadło i/lub wysiadało.Colony pisze:Akurat Bartłomieja na 504 miałoby tyle sensu co Siekierki Sanktuarium dla 401. Ale z resztą się zgadzam.
Masz prawo do własnego zdania. Nawet błędnego jak powyżej.dzidek pisze:Z przykrością stwierdzam, że kłamiesz.MisiekK pisze:Że jak? Linia 186 jadąc z Tarchomina na odcinku Rondo Zesłańców - Bitwy Warszawskiej wymieniała wszystkich pasażerów. Czyli takie było zapotrzebowanie na relację. Więc ucięcie w tym miejscu nic nie zmienia.![]()
Taaaa.... Samochodem w weekend spod domu do R-3 Mokotów _przepisowo_ jadę 25 minut, a 186 45 minut - ale super porównanie.dzidek pisze:W weekendy 186 było niewiele wolniejsze niż jazda osobówką po obwodzie.
Populizm.dzidek pisze:Dzięki skróceniu kolejni weekendowi pasażerowie mówią ZTMowi papa![]()
Miały taką samą ilość wolnych miejsc do leżenia.dzidek pisze:Zostało samo 172 z starą częstotliwościąCo z tego, że 172 pojawiało się na zmianę z 186 co 7/8 min i wozy na obu liniach były b.dobrze zapełnione.
Pożyjemy, zobaczymy....dzidek pisze: Wszyscy teraz zmieszczą się do 15 metrowych autobusów co 15 min hahaha
No tak, Twoje zdanie jest jedynie prawdziwe i niepodważalne, a kogoś innego błędne i nieprawdziweMisiekK pisze:Masz prawo do własnego zdania. Nawet błędnego jak powyżej.dzidek pisze:Z przykrością stwierdzam, że kłamiesz.![]()
Właśnie, umknęła mi ta wypowiedź, teraz się więc do niej odniosę. No i co z tego, że - jakoby - mówią papa? W DS korków nie ma, niech sobie jeżdżą. Zbiorkom ma szansę z transportem indywidualnym wygrać tylko pod pewnymi względami: czas podróży, możliwość wybrania się na piwo, koszty. Pierwszy z czynników gra rolę tylko w DP. Wniosek: jeżeli kogoś stać na jeżdżenie własnym samochodem na co dzień (i nie jedzie na zakrapianą imprezę), do zbiorkomu w DS się go żadnym cudem nie przyciągnie. Wniosek drugi: takich pasażerów żal tylko w tym sensie, że nabywają niekoniecznie właściwego przyzwyczajenia. Ale ilu ich jest? Jeżeli 20 osób wybierze samochód w DS, to nie jest to żadna strata, jeżeli 100 osób skorzysta z częstszego autobusu zamiast z taksówek, czy własnej bryki. Stąd uwaga Miśka o populizmie: zawsze ktoś na zmianach traci. Ważne, by nie byli to wszyscy. A przewozy systematycznie rosną.dzidek pisze:Dzięki skróceniu kolejni weekendowi pasażerowie mówią ZTMowi papa![]()
Widzisz chociażby ja często korzystający z 186 jestem już 1 osobą, która nie wysiadała na odcinku RZS - BTW. Chcesz powiedzieć, że nie jestem pasażerem?MisiekK pisze:Masz prawo do własnego zdania. Nawet błędnego jak powyżej.dzidek pisze:Z przykrością stwierdzam, że kłamiesz.![]()
OkejBastian pisze: I zgódźmy się, innych w żaden sposób się nie znajdzie.
To może pracownicy ZTM będący mieszkańcami dzielnicy Białołęka by mi powiedzieli jakiej chcieliby konkretnie pomocy? Zadziałam w ich imieniu też przecież, gdy uznam, że warto.MisiekK pisze:Nie ukrywam, że mam o to trochę do niego żal....Bastian pisze:Natomiast, skoro ma możliwości działania większe, niż przeciętny obywatel, byłoby dobrze, gdyby się dogadywał, zamiast iść na udry z kimś, kto zna się lepiej...
Ale never mind - wróćmy do tematu.
słaby argument, stacja A-19 jest daleka od wyczerpania swoich możliwościelijah pisze: oraz słabo zaludnionej A18 byłoby to zdaje się korzystne...
Kuriozalnie odpowiem, że za to ludzie upychaliby wagony stację później, co może oznaczać a) mniejsze nakłady energetyczne? b) większy komfort krótszej podróży?MeWa pisze:słaby argument, stacja A-19 jest daleka od wyczerpania swoich możliwości
Są one marnym cieniem tego, co kursowało tam jeszcze 3 lata temu.elijah pisze:Takie miało być "wyrzucanie autobusów w Wilsona", że linie i tak kursujące na Bielany dalej na nim przesiadują.
Trochę, czy wszystkich? Bo jak trochę, to chcesz w drodze powrotnej rzucać monetą na której stacji wysiąść, aby trafić na lepszy (mniej zapełniony, szybciej przyjechanyelijah pisze:Może warto byłoby pomyśleć, aby trochę ludu z Tarchomina przerzucić znowu na Wilsona?
Od początku jej funkcjonowania, gdy pojawiały się narzekania na jej niefunkcjonalność powtarzano, że z punktu widzenia Tarchomina i Nowodworów ta pętla jest tylko tymczasowa - te wszystkie linie znikną, bądź będą mocno ograniczone po otwarciu Mostu Północnego. Niedługo będziesz mógł ponarzekać na węzeł Młociny lub przesiadkę z 17-tki do metra na A-19elijah pisze:Wg mnie, pętla na Włościańskiej jest mało przyjazna pasażerom z Tarchomina,
Z całym szacunkiem dla mieszkańców zachodniej Białołęki - ta masa ludzi przetaczała się (przelewała?) z autobusów do metra i z powrotem (stąd te cholerne światła, które są teraz niezwykle potrzebne, grrr....). Ci ludzie gnali z jednego środka lokomocji do drugiego - owszem, wykorzystywali fakt mijania piekarni lub kiosku, ale bez przesady. Ten plac nawet w czasie krańcowania na nim linii białołęckich pustoszał po godzinach szczytu.elijah pisze:Przeniesienie pasażerów z Tarcho - bądź co bądź ogromnej grupy ludzi - spowodowało takie odludnienie,