Stacja A-19 Marymont
Moderator: JacekM
Dziś o 17:36 z Marymontu wyruszył bezpośredni pociąg do Kabat, co jak ustalił MeWa odbywa się w każdy DS po 17.30 i ostatni kurs... W DP są 3 kursy bezpośrednie, jednak ich godziny nie są mi znane (poza tym, ze jeden z nich to ostatni kurs) 
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
A dziś wahadło było obsługiwane przez jednego maszynistę. Pociąg stał na Pl. Wilsona 2 minuty i jakoś na linii podstawowej nie było zakłuceń. Wniosek
z jednym maszynistom wahadło mogłoby jeździć co 10 minut. Być może obsługiwane przez 2 maszynistów zmieściłoby się w 5 minutowym takcie.
Poza tym w pociągach jadących z Dw. Gdańskiego na Pl. Wilsona aż się prosi aby nadać komunikat. Przykładowa treść: "Uwaga. Na stacji Plac Wilsona pociąg kończy bieg. Podróż w kierunku stacji Marymont odbywa się spocjalnie oznakowanym pociągiem odjeżdżającym z przeciwnego toru."
I pytanie - Czy jest szansa że komunikaty w windach będą mówiane inym głosem
Niech to nawet będzie ten Ivo Software.
Poza tym w pociągach jadących z Dw. Gdańskiego na Pl. Wilsona aż się prosi aby nadać komunikat. Przykładowa treść: "Uwaga. Na stacji Plac Wilsona pociąg kończy bieg. Podróż w kierunku stacji Marymont odbywa się spocjalnie oznakowanym pociągiem odjeżdżającym z przeciwnego toru."
I pytanie - Czy jest szansa że komunikaty w windach będą mówiane inym głosem
Jeden lud! Jeden wawkom! Jeden MeWa!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
chyba obserwowałeś nieuważnie. Pociągi w kierunku Kabat odjeżdżały z opóźnieniem, poza tym dzisiaj jest zdecydowanie mniej pociągów i pasażerów, więc trudno po dniu dzisiejszym wyciągać wnioski.EMU 6011 pisze:Pociąg stał na Pl. Wilsona 2 minuty i jakoś na linii podstawowej nie było zakłuceń. Wniosekz jednym maszynistom wahadło mogłoby jeździć co 10 minut.
Liczba maszynistów uzależniona jest od czasu postoju na stacji Plac Wilsona - jak to jest 2-2:30, tak jak dzisiaj, to może być i jeden maszynista, bo spokojnie zdąży przejść. Natomiast nie w dzień roboczy, kiedy częstotliwość pociągów do Kabat wynosi 3-5 minut.
znam prostsze rozwiązanie - nie musisz jeździć windą.EMU pisze:I pytanie - Czy jest szansa że komunikaty w windach będą mówiane inym głosem
są przy wejściach - każdy wchodzący widzi więc czas pozostający do odjazdu. Schodzi na peron, wsiada do pociągu. A jak jest nadal ciekawy, to są komunikaty za ile odjedzie - poza tym na wysokości krańców pociągu są monitory, które nie są źle widoczne. Oczywiście, można 15000 monitorów umieścić, ale to kosztuje, a zawsze komuś coś będzie nie pasowało.Solaris U10 pisze:kilku monitorów na Marymoncie
Natomiast mi się najbardziej podobają komunikaty na stacji Plac Wilsona w przypadku wjazdu wahadła - wręcz rozbrają mnie
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 2 minuty i 10 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 2 minuty i 0 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 50 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 40 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 30 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 20 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 10 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 1 minutę i 0 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 50 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 40 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 30 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 20 sekund"
"Uwaga. Uwaga. Pociąg do stacji Marymont odjedzie za 10 sekund"
Tego to nawet ja bym nie wymyślił
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Pociąg "aż do Kabat" odjechał dziś o 17:26 z Marymontu.
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Spójność a podobanie się to dwie różne rzeczy...Szamot pisze:Kwestia gustu. Spojności tej stacji akurat nie ocenię chłodno, gdyż mi się Pl.Wilsona bardzo podoba.inż. Glonojad pisze: Krok do przodu w stosunku do Placu Wilsona zatem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Dziś po 21 zapowiedzi przyjazdu wahadła (na szczęście) zaczynały się od "30 sekund do...". Za to rozczulająco było, gdy wahadło wjechało na Wilsona chwile po odjeździe pociągu do centrum (a właściwie do Wilanowskiej).
Niestety komunikaty na Wilsonie są różnych głośności. Ten o wahadle dobrze słyszalny, wyraźny. Ten o jeździe tylko do Wilanowskiej przytłumiony, cichy i zupełnie niesłyszalny gdy ruchał skład rosyjski na tory odstawcze (o wahadle słychać było).
Za to Marymont... Ładna! Tylko komuś, kto wymyślił tyle schodów, zakrętów i przejść niech się śnią one po nocach. Idiotyzm. Nie wspominając o braku schodów ruchomych na peron:/
Niestety komunikaty na Wilsonie są różnych głośności. Ten o wahadle dobrze słyszalny, wyraźny. Ten o jeździe tylko do Wilanowskiej przytłumiony, cichy i zupełnie niesłyszalny gdy ruchał skład rosyjski na tory odstawcze (o wahadle słychać było).
Za to Marymont... Ładna! Tylko komuś, kto wymyślił tyle schodów, zakrętów i przejść niech się śnią one po nocach. Idiotyzm. Nie wspominając o braku schodów ruchomych na peron:/
Może nie chce im się sprzątać, bo na wiosnę rozpoczną budowę biurowca;-)Kra pisze:Dojście od Popiełuszki dalej wzdłuż ulicy, dawnym dojściem nie da się przejść przez błoto (chodnik zanikł) - wygląda jakby ktoś o czymś zapomniał i teraz dobudowywuje.
Są, od strony Włościańskiej, za zwykłymi.geograf pisze:Nie wspominając o braku schodów ruchomych na peron:/
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
jedne w dół i jedne w górę, żeby nie było niedomówień.geograf pisze:Dwie pary schodów?![]()
Ale fakt faktem, większości się z Tobą zgadzam...
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Stacja metra Marymont, czyli Włoszczowa w Warszawie
Jarosław Osowski2007-01-02, ostatnia aktualizacja 2007-01-02 23:51
Kto jeszcze nie widział noworocznej szopki? Raz na 15 minut na stację metra Marymont dociera jedynie stary rosyjski pociąg z dwoma maszynistami, którzy czterokrotnie dłużej odpoczywają, niż pracują
Niby od dawna wiedzieliśmy, że tak ma być, ale dopiero teraz można się przekonać, jak to kuriozalnie wygląda w praktyce. Po ponad półtora roku metro znowu nam się powiększyło, a nowa, 17. stacja Marymont to już prawdziwy cymes. I to nie tylko dzięki galerii sztuki nad peronem z 35-metrowym obrazem Karola Radziszewskiego. Tu powstańcy warszawscy kotłują się z Indianinem, skejtami i Prosiaczkiem z "Kubusia Puchatka".
"Uwaga! Pociąg do stacji Plac Wilsona odjedzie za około 10 min" - rozlega się z megafonów (to chyba informacja dla tych, którzy szybciej zdążyliby tam dojść piechotą). Przy peronie właśnie zatrzymał się krótki czterowagonowy skład. Choć to środek dnia, wysiadają tylko nieliczni. Dla dwóch maszynistów, którzy siedzą w kabinach na obu końcach pociągu, zaczyna się przerwa.
Nie napracowali się zbytnio. Bo ich praca wygląda tak. Co kwadrans jeden z maszynistów zamyka drzwi i pociąg relacji Marymont - Plac Wilsona wyrusza w drogę: 800 m tunelem. W tunelu, tuż przed wjazdem na stację Plac Wilsona, postój. Pół minuty, czasem dłużej. Nikt nie informuje po co. Kto się nudzi, może wyjrzeć przez okno. Widać ogromne oświetlone pomieszczenie, gdzie w stronę Kabat zawracają pozostałe pociągi. Podobnego miejsca nie ma przy stacji Marymont. I dlatego po jej otwarciu nasze metro to taki unikat.
Na stacji Plac Wilsona ludzie wysiadają. Dyżurni w odblaskowych kamizelkach naganiają następnych, którzy przyjechali metrem z centrum. Ci znowu pracują chyba na wypadek, gdyby ktoś nie dostrzegł nowych monitorów wyświetlających informację o pociągu specjalnym na Marymont. Po ponad minucie drugi maszynista zamyka drzwi i ruszamy z powrotem. "Uwaga! Pociąg do stacji Plac Wilsona odjedzie za około 10 min! - witają megafony na Marymoncie.
Absurd? I to jaki! W dodatku, jeśli nic się nie zmieni, nasza żoliborska szopka noworoczna potrwa prawie cały nowy rok. Dopóki Metro nie otworzy tuneli do następnej stacji, na Bielanach, gdzie mają już być tory do zawracania pociągów.
Fora internetowe trzęsą się ze śmiechu. Nasz Marymont jest porównywany ze słynną stacją Włoszczowa Północ, którą za 3 mln zł minister Przemysław Gosiewski otworzył na Centralnej Magistrali Kolejowej dla kilku pasażerów dziennie. Przez stację Marymont w pierwszy dzień nowego roku przewinęło się ich 5 tys. To już chyba turyści zaczęli walić na "survival" w naszym podziemnym rarytasie?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Dzisiaj obejrzałem przejście podziemne przy przystankach tramwajowych, więc mam jedną poważną uwagę:
Niepełnosprawny na wózku nie ma możliwości zjechania na dół , ponieważ nie ma prawie ŻADNEJ pochylni. Jest jedna, przy przystanku w stronę Huty, jednak odnoszę wrażenie, że została ona stworzona tylko dla wózków dziecięcych, gdyż ktoś na wózku inwalidzkim musiałby być samobójcą żeby (tym bardziej samemu) po tym zjechać. Czy ludzie z wózkami jadą tylko w stronę Huty?
Na domiar złego w tunelach kolejne schodu i kolejny brak pochylni. Słodko
Zatem przejście nadziemne (mam nadzieję!) nie zniknie. Choć ono i tak nie koliduje ze skręcającymi z Popiełuszki.
Natomiast muszę się przyznać, że po przejściu pod jezdnią nie wiedziałem gdzie skręcić, żeby wyjść na powierzchnię, w stronę Popiełuszki. Niech te tunele śnią się w koszmarach swoich projektantów...
Niepełnosprawny na wózku nie ma możliwości zjechania na dół , ponieważ nie ma prawie ŻADNEJ pochylni. Jest jedna, przy przystanku w stronę Huty, jednak odnoszę wrażenie, że została ona stworzona tylko dla wózków dziecięcych, gdyż ktoś na wózku inwalidzkim musiałby być samobójcą żeby (tym bardziej samemu) po tym zjechać. Czy ludzie z wózkami jadą tylko w stronę Huty?
Na domiar złego w tunelach kolejne schodu i kolejny brak pochylni. Słodko
Zatem przejście nadziemne (mam nadzieję!) nie zniknie. Choć ono i tak nie koliduje ze skręcającymi z Popiełuszki.
Natomiast muszę się przyznać, że po przejściu pod jezdnią nie wiedziałem gdzie skręcić, żeby wyjść na powierzchnię, w stronę Popiełuszki. Niech te tunele śnią się w koszmarach swoich projektantów...