210

Moderator: Wiliam

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 09 mar 2012, 12:45

Bastian pisze:
Piottr pisze:Np. ja dojeżdżam. Z Wilanowa do Dw. Południowego
Samochodem?!
Tak, a co w tym dziwnego? Nie miałeś nigdy dziecka które trzeba rano odwieźć do przedszkola?

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 09 mar 2012, 12:48

Piottr pisze:
Bastian pisze: Samochodem?!
Tak, a co w tym dziwnego? Nie miałeś nigdy dziecka które trzeba rano odwieźć do przedszkola?
Ja odwoziłem autobusem :P
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 09 mar 2012, 12:49

chester pisze:
Piottr pisze: Tak, a co w tym dziwnego? Nie miałeś nigdy dziecka które trzeba rano odwieźć do przedszkola?
Ja odwoziłem autobusem :P
Ja też byłem odwożony autobusem i to na drugi koniec miasta... (i daleki jestem od narzekania na to :p)
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 09 mar 2012, 12:56

Kleszczu pisze:Ja też byłem odwożony autobusem i to na drugi koniec miasta... (i daleki jestem od narzekania na to )
Ja też byłem i też jestem daleki od narzekania, ale czy moi rodzice również są dalecy, to nie jestem pewien :) Ja to zatłoczone 177 na św. Bonifacego do dziś mam przed oczami.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 09 mar 2012, 13:21

Ja tez dojezdzalem do przedszkola autobusem. A w podstawowce bedac dowozilem (czy odwozilem) mlodszego brata na jakies zajecia 394...

Alez to bylo nieodpowiedzialne ze strony moich rodzicow - moglem sie spocic, przeziebic, zarazic... Straszne, ciarki mnie na sama mysl o tym przechodza.

A na powaznie, to samochod uzaleznia. A jak sie uzaleznh, to wymowki sie znajda. Wiem, bo sam tak mialem.

A opieranie i tak koszmarnie drogiego metra na najdrozszym mozliwym sposobie dowozu, czyli P+R, hm... Ocene pozostawiam innym. Dla mnie to jest ok, poki nie przeszkadza, np przejadajac pieniadze potrzebne gdzie indziej...

I osobiscie znam zarowno osoby, ktore ze zbiorkomu tylko metro (w koncu cwierc wieku okreslonej
polityki inwestycyjnej i informacyjnej robi swoje), takie, ktore metra unikaja, jak i takie, ktore majac dom i prace praktycznie nad metrem i tak jezdza autem. Nie twierdze jednak przy tym, ze to probka statystycznie miarodajna.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 09 mar 2012, 13:46

Glonojad pisze:A na powaznie, to samochod uzaleznia. A jak sie uzaleznh, to wymowki sie znajda. Wiem, bo sam tak mialem
Dlatego, twierdzę, że jak ktoś jednak samochód zamieni na metro, to ma ku temu bardzo solidne podstawy (np. 3x mniej czasu tracone na dojazdy). A skoro tak, to łatwo i z byle powodu tego metra nie porzuci.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 mar 2012, 14:29

Piottr pisze:Mieszasz pojęcie "ruchu przejętego" (czy to z innych dróg czy innych środków transportu)- o którym właśnie piszesz, z pojęciem "ruchu wzbudzonego" o którym napisałem ja.

Ruch wzbudzony a ruch przejęty są to dwa osobne podzbiory.
Ok, to inaczej. Chciałbym rozróżniać trzy osobne podzbiory: ruch wzbudzony (podróże nowe, odsetek pomijalny), ruch przejęty z innych dróg, ruch przejęty z innego środka transportu - zbiorkomu (to ostatnie nazywałem wzbudzonym, gdy pod uwagę się weźmie tylko transport samochodowy). Cały czas podkreślam, że to ostatnie jest istotne i niepożądane.
drapka pisze:(np. 3x mniej czasu tracone na dojazdy)
Ale taki warunek to dla mnie fikcja, a przynajmniej rzadkość...
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 10 mar 2012, 7:32

KwZ pisze:ruch wzbudzony (podróże nowe, odsetek pomijalny),
Nawet nie wiesz jak bardzo duży potrafi być ten odsetek, zwłaszcza w perspektywie kilkunastu lat.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 10 mar 2012, 10:54

kajo pisze:Nawet nie wiesz jak bardzo duży potrafi być ten odsetek, zwłaszcza w perspektywie kilkunastu lat.
Piottr pisze:Jako że tym zdaniem poczułem się wywołany do tablicy ;-) powiem jedno:
ruch wzbudzony wynikający z nowej inwestycji liniowej stanowi zwykle pomijalny promil całego ruchu.
Dla mnie wielkość to kwestia skali, ale zawsze jest to niepożądane zjawisko. A zwłaszcza kolejne: odbieranie pasażerów zbiorkomowi.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 10 mar 2012, 11:09

KwZ pisze:
kajo pisze:Nawet nie wiesz jak bardzo duży potrafi być ten odsetek, zwłaszcza w perspektywie kilkunastu lat.
Piottr pisze:Jako że tym zdaniem poczułem się wywołany do tablicy ;-) powiem jedno:
ruch wzbudzony wynikający z nowej inwestycji liniowej stanowi zwykle pomijalny promil całego ruchu.
Dla mnie wielkość to kwestia skali, ale zawsze jest to niepożądane zjawisko. A zwłaszcza kolejne: odbieranie pasażerów zbiorkomowi.
Przeoczyłem ten post, ale pomija on pewne aspekty. Bezpośrednio po inwestycji jest to owszem niewielka ilość, ale w perspektywie kilkunastu lat to przedmieścia potrafią się fajnie rozlać. Jeśli mamy nową drogę to bezpośrednio po inwestycji jest fajnie, ale później deweloperzy wietrząc biznes szybko zabudowują przedmieścia.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 10 mar 2012, 11:18

Kontrargument jest taki, że Wołoska nie prowadzi na przedmieścia, a skrzyżowanie pod GalMokiem ma spore rezerwy przepustowości od strony północnej.

Tylko że nowe miejsca podróży mogą powstać na terenie Służewca Przemysłowego, a nie dalej na północ. I rozważany odcinek Wołoskiej do nich nie doprowadzi, przynajmniej od południa.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 12 mar 2012, 9:18

Dziś sprawdzone empirycznie - ruch przejęty dzisiejszego poranka skutecznie zablokował Al. Wilanowską od Rolnej do Puławskiej.
Trzeba będzie 10 minut wcześniej z domu wychodzić...

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 12 mar 2012, 9:35

Poczekaj, zobaczą, że tu korek, to wrócą na Puławską...

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36227
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 12 mar 2012, 10:22

Na Puławskiej może wtedy być już trochę nowych...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 12 mar 2012, 10:46

A Pulawska stała się po otwarciu mostku przejezdniejsza? To by trochę powiedziało w kwestii tego, co nowy KEN wygenerował, co wzbudził, a co tylko przeniósł. Trochę - ale nie wszystko, bo trzeba pamiętać, że z nadejściem wiosny spod pokrowców na zimę załozonych wyjedzie trochę samochodów, co zwiększy ruch niezależnie od oddania to uzytku tej czy innej inwestycji
Popatrz, jaka franca!

ODPOWIEDZ