Ja mogę wskazać takie tytuły jak "Lalka", "Przedwiośnie", "Ferdydurke", "Dżuma". Jak widać, dla każdego, co innego.Kelly pisze:Ja z liceum to mógłbym wskazać trzy lektury, które przypadły mi do gustu: "Jądro ciemności", "Przedwiośnie" i "Inny świat".
Mądry Polak po szkole?
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- vernalisadonis
- Posty: 2969
- Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12
Ja w całości przeczytałem "Lalkę", "Ludzie bezdomni", "Przedwiośnie", "Dżumę" w miarę lekko się je czyta. Co do innych lektur szkolnych to różnie z tym bywało, albo skończyło się w połowie, albo nie czytałem ich w ogóle.
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
A jeszcze odnosząc się do matury ustnej. Mój temat brzmiał tak "Rycerz – samuraj. Porównaj kreacje bohaterów różnych kultur." Zrealizowałem około 10-15 procent swojej prezentacji ale cały czas prezentując argumenty wspominałem, że to jest z lektury a ten argument widać w danym fragmencie. Dostałem za to 80% mimo, że wybitnie beznadziejnie formułuje wypowiedzi i mówię bardzo "lakonicznie".
- vernalisadonis
- Posty: 2969
- Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12
Słuchałem tego na audiobooku. Kompletne nudy, raz nawet przy tym zasnąłem.MichalJ pisze:To ja się od razu przyznam, że była jedna lektura, którą kazali przeczytać, a ja nie zmogłem - "Noce i dnie".
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Tylko znowuż, jeśli poruszamy tematy niszowe, trzeba pamiętać o tym, że literatura ma pewne ograniczenia wynikające z roli jaką ma pełnić. Chodzi tu przede wszystkim o wskazanie prawidłowej postawy moralnej itp. (nie chcemy przecież, żeby taki gimnazjalista po przeczytaniu książki doszedł do wniosku, że też by się chciał naćpać). A to oznacza z kolei dużo moralizatorstwa, czego młodzież, i nie tylko młodzież zresztą, bardzo nie lubi.JacekM pisze:I nie zgadzam się, że książki nie powinny poruszać trudnych tematów wiążących się z konfliktami z prawem. Trzeba dyskutować na te tematy i dobra powieść może być ciekawym punktem do takiej rozmowy...
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Tylko lektury w liceum nie mają sprawiać przyjemności, lecz przekazywać określoną wiedzę o świecie i kulturze. Książki, które wyrobią nawyk czytania powinno się przerabiać w podstawówce (jak najwcześniej!) i w gimnazjum, a wtedy w liceum można się zabrać za klasykę.Kelly pisze:a z liceum to mógłbym wskazać trzy lektury, które przypadły mi do gustu: "Jądro ciemności", "Przedwiośnie" i "Inny świat".
"Chłopi" i "Nad Niemnem" to były jedyne lektury, których nie dokończyłem. Nie dałem rady. Padłem w okolicach 20. strony każdego z tych dzieł.pawcio pisze:
A ja dokładnie na odwrót. Ale Chłopów trzeba było czytać sposobem; pomijać przydługie opisy przyrody i robiła się z tego całkiem fajna telenowela.
Wolę jednak powstały na jego kanwie Czas ApokalipsyKelly pisze:Zwłaszcza "Jądro ciemności" mi się najbardziej podobało i jako jedyny w klasie je przeczytałem całe.
Chyba się przejdę któregoś dnia, bo widzę, że bardzo daleko nie mamDaniel_FCB pisze:Ja na swoje ursynoteki nie narzekam. Prawie wszystko, czego chcę, mogę dostać. Co najwyżej muszę poczekać ~2 miesiące na konkretny tytuł.
Ja przy Przedwiośniu padłem na okolicach 10 strony tekstu. Generalnie maksymalne osiągi przy lekturach to było kilkanascie stron - chyba, że była pisana wierszem, to wtedy nie zdarzało się, żebym dobił do 3-4 strony. Nie trafiało to do mnie zupełnie.bepe pisze:"Chłopi" i "Nad Niemnem" to były jedyne lektury, których nie dokończyłem. Nie dałem rady. Padłem w okolicach 20. strony każdego z tych dzieł.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
I tak na pewno było, teraz chyba biedniej to wygląda. Ma ktoś może kontakt z dziećmi w wieku podstawówka/gimnazjum? Jak to u nich wygląda?bepe pisze:Tylko lektury w liceum nie mają sprawiać przyjemności, lecz przekazywać określoną wiedzę o świecie i kulturze. Książki, które wyrobią nawyk czytania powinno się przerabiać w podstawówce (jak najwcześniej!) i w gimnazjum, a wtedy w liceum można się zabrać za klasykę.
Pierwszy raz obejrzałem - opinia atak na wiochę i dwie godziny nudyWolfchen pisze:Kelly napisał/a:
Zwłaszcza "Jądro ciemności" mi się najbardziej podobało i jako jedyny w klasie je przeczytałem całe.
Wolę jednak powstały na jego kanwie Czas Apokalipsy
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Cofnę się o 2 strony
O dziwo, większy problem miałem z "Trzema muszkieterami" jako lekturą ciut ponad mój wiek 
Co do ogólnego czytania książek - jako dzieciak nie lubiłem czytać książek, męczyło mnie to. W sumie zmotywował mnie splot dwóch rzeczy - polonistka dawała dodatkową ocenę za przeczytanie 10 książek w trakcie roku szkolnego (poświadczone wpisem rodzica w zeszycie) i poznanie "Tomków" Szklarskiego. Później oczywiście przerzuciło się to na lekturę innych tego typu książek, skąd blisko już do rzeczy w stylu "Władca Pierścieni" czy nawet Potterów. Do tego jeszcze dorwałem się do książek Jasienicy, w gimnazjum do Kapuścińskiego i teraz nie wyobrażam sobie życia bez książek (głównie fantasy, czasem w ręce wpadnie jakiś ciekawy reportaż).
Myślę, że zwłaszcza różnego typu fantastyka jest sposobem do rozpowszechnienia czytania. Nieskomplikowany język, wciągająca akcja i dość różnorodna tematyka powoduje, że jest to dobry punkt wyjścia do wpojenia zwyczaju czytania.
Początkowo też miałem ambiwalentne uczucia do Potopu. A potem musiałem przygotować prezentację maturalną (motyw wroga w powieściach historycznych XIX i XX wieku) i naprawdę się wkręciłem. Jeśli byłby wydawany w odcinkach, to byłaby to naprawdę niezła telenowelaPoc Vocem pisze:Tylko że na przykład powszechnie chwalony przez licealistów jest Sienkiewicz (pewnie dlatego, że większość czyta tylko streszczenia, heh), dla mnie cała Trylogia była nudna jak flaki z olejem. "Krzyżaków" oceniam tylko nieco lepiej, a za strawne uważam tylko "Quo Vadis" i "W pustyni i w puszczy". Każdy ma jakieś ulubione książki i układając program nigdy się wszystkim nie dogodzi.
Co do ogólnego czytania książek - jako dzieciak nie lubiłem czytać książek, męczyło mnie to. W sumie zmotywował mnie splot dwóch rzeczy - polonistka dawała dodatkową ocenę za przeczytanie 10 książek w trakcie roku szkolnego (poświadczone wpisem rodzica w zeszycie) i poznanie "Tomków" Szklarskiego. Później oczywiście przerzuciło się to na lekturę innych tego typu książek, skąd blisko już do rzeczy w stylu "Władca Pierścieni" czy nawet Potterów. Do tego jeszcze dorwałem się do książek Jasienicy, w gimnazjum do Kapuścińskiego i teraz nie wyobrażam sobie życia bez książek (głównie fantasy, czasem w ręce wpadnie jakiś ciekawy reportaż).
Myślę, że zwłaszcza różnego typu fantastyka jest sposobem do rozpowszechnienia czytania. Nieskomplikowany język, wciągająca akcja i dość różnorodna tematyka powoduje, że jest to dobry punkt wyjścia do wpojenia zwyczaju czytania.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Zdaje się, że był wydawany na początku... może nie w odcinkach, ale w rozdziałach w jakimś ówczesnym czasopiśmieDaniel_FCB pisze: Jeśli byłby wydawany w odcinkach, to byłaby to naprawdę niezła telenowela
Heh, ja od tego i od Karola Maya zaczynałem moją przygodę z czytaniem. Niewiele później był Potter i "Władca", potem zacząłem pochłaniać Conany (może trochę za wcześnie, ale żyję) i generalnie wsiąkłem w fantastykę na amen, choć do tzw. klasyków gatunku mam mocno ambiwalentne uczucia. Do dziś nie wiem co ludzie widzą w Pratchecie (Pratchetcie?), poza tym, że czasem ma ciekawe obserwacje rzeczywistości.Daniel_FCB pisze:poznanie "Tomków" Szklarskiego
I ja także proponowałem więcej fantastyki w programie. Bo jedyne co kojarzę z obecnego zbioru lektur to jeden tom Pottera w podstawówce, "Hobbit" w gimnazjum (kurczę, jeśli Tolkien to "Władca", a nie "Hobbit") i "Granicę możliwości" Sapkowskiego w liceum. To ostatnie jest szczególnie dziwnym wyborem, bo o ile opowiadanie ma bogate podłoże symboliczno-refleksyjne to nie wywołuje chęci wejścia w świat Wiedźmina. Wymienione są jakieś postaci, które nawet nie są dobrze wprowadzone, bo zostały w poprzednich opowiadaniach, przez co czytelnik, który spotkał się z Sapkowskim po raz pierwszy nie wie o co chodzi. Na przykład nie ma tam żadnego uzasadnienia dlaczego stosunek Geralta do Yennefer jest taki a nie inny, itp. Zupełnie jakby komuś zależało na tym, żeby uczeń nie czuł się zachęcony do czytania...
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Racja.Poc Vocem pisze:Zdaje się, że był wydawany na początku... może nie w odcinkach, ale w rozdziałach w jakimś ówczesnym czasopiśmiePoc Vocem pisze:Do dziś nie wiem co ludzie widzą w Pratchecie (Pratchetcie?), poza tym, że czasem ma ciekawe obserwacje rzeczywistości.
Naprawdę, ten zły, satanistyczny Potter znalazł się w programie? Jak środowisko purpuratów na to pozwoliło? Przecież Kościół przez ładnych parę lat prowadził krucjatę...Poc Vocem pisze:jedyne co kojarzę z obecnego zbioru lektur to jeden tom Pottera w podstawówce
Ja zacząłem od "Piekła Pocztowego", a właściwie dostałem ją na urodziny. Przeczytałem 100 stron, odłożyłem na półkę i doczytałem do końca dopiero jak byłem chory i inne książki się skończyły. Skończyło się na ponad 30 książkach w jakieś 3 lataPoc Vocem pisze:Do dziś nie wiem co ludzie widzą w Pratchecie (Pratchetcie?), poza tym, że czasem ma ciekawe obserwacje rzeczywistości.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
