Dobre masz wrażenieSzeregowy_Równoległy pisze:A jaka jest przepisowa szerokość chodnika? Kopnąłbym się z miarką na Anielewicza przy Nalewki-Muzeum 02. Bo mam wrażenie, że tam chodnik zwężono w pewnym miejscu tak, że wózek dziecięcy nie jest w stanie wyminąć się z idącym z przeciwka innym pieszym.
Ścieżki i pasy rowerowe
Moderator: Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Przyczyną pierwotną jest istnienie ścieżki rowerowejDaniel_FCB pisze:To może najpierw - czym spowodowany jest ten zygzak, skoro po lewej trochę miejsca jeszcze jest. Wystarczyłoby, żeby zygzak się zaczynał metr dalej i miejsce byłoby dla wszystkich.fik pisze: Zygzakowanie + wąziutki chodnik. Plus idę o zakład, że rowerzyści będą ten zygzak ścinać, bo mieszczenie się w swoim torze jazdy jest passe.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Nie jest to już najświeższa sprawa, ale warto zapoznać się z obszernym wykładem Łukasza Puchalskiego na temat powodów preferowania rowerów w ruchu miejskim:
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000 ... %BA525.pdf
Po co i na co - pomińmy milczeniem, Radny Karol Giemza powinien się wstydzić tego, co napisał w Interpelacji (-;
W odpowiedzi zwracają uwagę ciekawe dane porównawcze dotyczące oceny istniejącego systemu ścieżek rowerowych w Warszawie. W skrócie, lepiej oceniają go ci, którzy mają dostęp do infrastruktury istniejącej, mimo że w większości BEZNADZIEJNEJ - patrz Ursynów. Również wyższe oceny otrzymano od osób, które rower MAJĄ (w porównaniu do ocen od osób, w których gospodarstwie domowym nie ma ani jednego roweru).
Oznacza to, że * istniejące ścieżki rowerowe w Warszawie (w szczególności - na Ursynowie) są oceniane raczej dobrze - w każdym razie, na plus.
Osobiście mam dokładnie przeciwne odczucia: unikam ulic, przy których są DDRy. W miejscu "*" dodałbym słowo "nawet", aby - po pierwsze, zaakcentować potrzebę jak najszybszego poszerzenia sieci dróg z rozwiązaniami dla rowerów - ale też, po drugie, aby zaznaczyć celowość tworzenia infrastruktury o niebo lepszej.
Jakiej?
Przykład z Polski południowo - zachodniej.
W Warszawie też wdraża się budżet partycypacyjny. Może jest to szansa, aby rowerzyści sami zaprojektowali coś porządnego na większym obszarze, niż tutaj (zatwierdzony projekt Zielonego Mazowsza - cz. 2)?.
pozdrawiam, tomek
http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/000 ... %BA525.pdf
Po co i na co - pomińmy milczeniem, Radny Karol Giemza powinien się wstydzić tego, co napisał w Interpelacji (-;
W odpowiedzi zwracają uwagę ciekawe dane porównawcze dotyczące oceny istniejącego systemu ścieżek rowerowych w Warszawie. W skrócie, lepiej oceniają go ci, którzy mają dostęp do infrastruktury istniejącej, mimo że w większości BEZNADZIEJNEJ - patrz Ursynów. Również wyższe oceny otrzymano od osób, które rower MAJĄ (w porównaniu do ocen od osób, w których gospodarstwie domowym nie ma ani jednego roweru).
Oznacza to, że * istniejące ścieżki rowerowe w Warszawie (w szczególności - na Ursynowie) są oceniane raczej dobrze - w każdym razie, na plus.
Osobiście mam dokładnie przeciwne odczucia: unikam ulic, przy których są DDRy. W miejscu "*" dodałbym słowo "nawet", aby - po pierwsze, zaakcentować potrzebę jak najszybszego poszerzenia sieci dróg z rozwiązaniami dla rowerów - ale też, po drugie, aby zaznaczyć celowość tworzenia infrastruktury o niebo lepszej.
Jakiej?
Przykład z Polski południowo - zachodniej.
W Warszawie też wdraża się budżet partycypacyjny. Może jest to szansa, aby rowerzyści sami zaprojektowali coś porządnego na większym obszarze, niż tutaj (zatwierdzony projekt Zielonego Mazowsza - cz. 2)?.
pozdrawiam, tomek
Yyy, ta przeplotka to po co?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Bo ścieżka ma iść w miarę możliwości między jezdnią, a chodnikiem. Sensowność maniakalnego dążenia do tego jest jednakowoż niezrozumiała...
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Zaczynają mi się podobać pasy dla rowerów. Korona z głowy rowerzyście nie spadnie, jak czasem autobus będzie musiał przepuścić.
Po tym, co widziałem na Spacerowej dochodzę do wniosku, że owszem, ale raczej na wąskich ulicach o dość spokojnym, powolnym ruchu. W innym wypadku doprowadzilibyśmy do selekcji naturalnej wśród rowerzystów, a chyba nie o to chodzi.MichalJ pisze:Zaczynają mi się podobać pasy dla rowerów. Korona z głowy rowerzyście nie spadnie, jak czasem autobus będzie musiał przepuścić.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Znaczy - ile trupów na Spacerowej widziałeś?
Trupa żadnego, ale trzy niebezpieczne sytuacje z autobusem i rowerzystą w rolach głównych w październiku owszem. To pozwala zakładać, że prędzej czy później dojdzie do niejednego wypadku, zwłaszcza jeśli rozwiązanie spowszednieje.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
